W ciągu kilkunastu dni kłusownicy wyciągnęli ze zbiornika w Żeliźnie w gminie Łomazy około 50 ton ryb. Te, których nie zabrali do bagażników, dusiły się przy radosnych śpiewach zaprawionych alkoholem pseudo wędkarzy. Działacze Towarzystwa Przyjaciół Bugu, którzy korzystają ze zbiornika, złożyli doniesienie na policję
Ciekawi mnie co tam zrobiono z martwymi rybami? Czy tam nie będzie zagrożenia dla środowiska, klęski ekologicznej. Napiszcie co wiecie.
W ciągu kilkunastu dni kłusownicy wyciągnęli ze zbiornika w Żeliźnie w gminie Łomazy około 50 ton ryb. Te, których nie zabrali do bagażników, dusiły się przy radosnych śpiewach zaprawionych alkoholem pseudo wędkarzy. Działacze Towarzystwa Przyjaciół Bugu, którzy korzystają ze zbiornika, złożyli doniesienie na policję
Ciekawi mnie co tam zrobiono z martwymi rybami? Czy tam nie będzie zagrożenia dla środowiska, klęski ekologicznej. Napiszcie co wiecie.
Ogladajac zdjecia mas padniętych ryb na Zeliżnie sądze, ze bedzie to samo co na Bugu .Koniec tego zbiornika na kilkanaście lat