Reklama
  • marek7962010-12-30 12:28:24

    witam was serdecznie. Od dłuższego czasu myślę jak zapobiec utracie drogich przynęt spinningowych. A jasną rzeczą jest to że lepiej stracić kotwiczkę za 2zł niż całą przynętę za 40zł. Uświadomiłem sobie sprawę że aby było tak jak w poprzednim zdaniu trzeba osłabić miejsce połączenia kotwiczki z przynętą. Myślę nag tym juz 3 dzień ale ciągle nie wiem czego mam użyć. Dodam że używam plecionki o wytrzymałości 9 kg a więc to coś nie może być wytrzymalsze niż 7kg. Prosze o pomoc.
                                                                                           Marek...

  • mienta 2010-12-30 12:35:58

    po co osłabiać przynętę kup sobie uwalniacz do przynęt spinningowych na allegro są od15zł pod tym linkiem masz ten przyrząd http://www.wilex.com.pl/uwalniacz.htm

  • Robert1911 2010-12-30 12:44:48

    polecam. 100% nie odzyskasz ale uwalniacz zarobi na siebie na pierwszym wyjeździe. Radzę wcześniej zainwestować w dobry sznurek do niego.

  • marek796 2010-12-30 12:48:52

    mam już odczepiacz ale czasem nie może dojśc do przynęty

  • Reklama
  • marek796 2010-12-30 12:50:47

    poza tym jak takim odczepiaczem uwolnisz np. jerka

  • wędkarz95 2010-12-30 13:07:09

    do jerka będziesz miał założony przypon wolframowy i za agrafkę od niego wyrwiesz swoją przynętę z chwastów lub trzcin

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-30 13:15:07

    byłem kiedyś na dorszach i łowiliśmy na wrakach więc była masa zaczepów. Szyper podsunął pomysł zastosowania mosiężnych kółek łączących kotwicę z pilkerem. Przy zaczepie ciągnąc na maxa rozginały się kółka łącznikowe i kotwica zostawała na wraku a pilker był uratowany.

    Potrzebny jest jednak do tego mega mocny sprzęt (wędka, kołowrotek i plecionka) bo zbyt słabe kółko mogłoby się rozgiąć na dużej rybie.

    raz udało mi się uratować pilkera w ten sposób ale w lżejszej formie łowienia jaką jest spinning to może być słaby punkt zestawu a i wędka może nie wytrzymać więc chyba odczepiacz jest lepszym rozwiązaniem. Jeżeli odczepiacz nie pomoże no to cóż.... musimy się liczyć ze stratami przynęt. Zbyt pięknie być nie może.

  • Forum wedkuje.pl 2010-12-30 13:20:27

    Przerzucić się na bacika :))))))))))))))))))))))

  • Reklama
  • Bugowy Lowca 2010-12-30 13:48:32

    Moim zdaniem dobra plecionka i dobre wolframy,reszta to h.. stracisz hak a guma zostanie ;)

  • Fish-Killer 2010-12-30 14:15:14

    Niestety to ale musisz liczyc sie ze stratami jesli zastosujesz jakies trefne kuleczka laczace kotwice i przynete to kto wie czy nie steacisz ladnej rybki przez to.
    A odczepiacz to mozesz stosowac na krutkim dystansie i w miejscach gdzie niema zbyt wiele zaczepow a jak wiadomo gdzie zaczepy tam i ryby ;)

  • Sniper64 2010-12-30 14:33:21

    Witajcie..Coś mi się przypomniało Śmiesznego na temat zahaczonego błysku na starej brzozie zwalonej do stawu! Bez obrazy:) O tuż wędkowałem kiedyś na takim tam nie dużym stawku,na przeciwległym brzegu jakiś gość spinował...właśnie blisko tej brzozy,słyszę nagle o Ku...a zaczep!Latał szarpał,nie puszczała brzoza:) i wiecie co zrobił,dał sobie spokój!Podchodzi do mnie i drze się ...panie popilnuj mi pan sprzętu ja zaraz wracam,mówię dobra panie,ale nie długo! po 15min facet przyjeżdża traktorem,no myślałem że walnę ze śmiechu...patrzę i nie wierze gość wyciąga linę i zaczepia za brzozę i dawaj ją szarpać!!! siadłem i ręce mi opadły:) jedna głupia blaszka za 12zł a tyle zachodu! A facio nie od puszcza,a brzoza nie dała się:) traktor się zarył i dupa:) no myślę sobie teraz to facet masz zaczep poważny:) a on znowu do mnie panie jeszcze chwila zaraz wrócę i poszedł gdzieś na piechotę! po 15min jedzie następny traktor tyle że większy:) i dawaj zaczepia ten swój i heja:) szkoda że nie miałem kamery ten film pobił by wszystkie zaczepy! I wytargał brzozę ale blaszki na niej nie było:)) jaki był wkur///y:)) po zwijał wszystko i odjechał..a ja myślałem że ze śmiechu nie wyrobię! To trzeba mieć pomysła na odhaczanie:))      

  • Fish-Killer 2010-12-30 14:50:14

    Jedna rada taka na ryby trzeba jezdzic Traktorem ;)

  • Reklama
  • kaban 2010-12-30 15:09:17

    Moim zdaniem trzeba wliczyć pewne straty jakie trzeba ponieść spinningując w miejscach bardziej czepliwych.Łowiąc na zalewie Sieniawa(Wisłok obok Rymanowa)w pięciu rzutach zaliczyłem pięć rwań i byłem bliski rozpaczy.W pewnych okolicznościach łódka i odczepiacz mogą zdziałać cuda,ale ja pogodziłem się z faktem,że straty muszą być.Na nieznanym łowisku zaczynam od gumy uzbrojonej w miękki hak(czasem bez niego) i badam dno,jego rodzaj,ukształtowanie itd.Może to strata czasu ,ale stosując wartościowsze przynęty mniej obawiam się o stratę,choć nigdy nie możemy mieć 100% pewności na bezstresowe łowienie.

  • marek796 2010-12-30 15:38:10

    ale nikt nie odpowiedział na pytanie ja chciałem wiedzieć co można tam wczepić o wytrzymałości 7 kg ??? teżmyślałem o kółkach zaciskowych a nawet opaskach zaciskowych takich co sie kable wiąże ale to znowu  ma wytrzymałość 9kg,,

  • markus76 2010-12-30 16:38:06

    niestety kolego gdzie wojna tam straty,ja osobiście się zastanawiam nad zakupem uwalniacza przynęt po stratach w minionym sezonie ale jakoś słabo to widzę w użyciu,jak konkretny ci się zaczep trafi to nic nie pomoże ale warto spróbować przy takiej cenie tego cuda.
    pozdrawiam i połamania

  • angulia 2010-12-30 17:27:40

    Ja używam uwalniacza GROM i jestem z niego bardzo zadowolony. Zdaje egzamin na niewielkich odległościach. Jeżeli ktoś jeżdzi na rzeczki pstrągowe to się sprawdzi prawie w 100%. Średnio na 20 zaczepów uwalniam 19 przynęt.

  • karoltsu1 2010-12-30 23:56:53

    Witam...
    Zadałeś pytanie o plecionkę bardziej wytrzymałą - jeśli i taka okaże się za słaba ?Będziesz zwiększał wytrzymałość - do jakiej granicy wytrzymałości ?
    Wrócę do odczepienia przynęty;
    -rozumiem że pytasz o rzekę,gdyż na jeziorze istnieje możliwość "podejścia" łodzią do zaczepu.
    Każdy odczepiacz przynęt jest skuteczny do magicznego 20 m-większa odległość niż owe 20 m. to już poważny problem.
    Używając V-free udało się Mi wprawdzie odczepić Horneta z 27m,lecz miałem więcej szczęścia niż roz....
    Podzielę się z Tobą dwoma sposobami (nauka Dziadka i Ojca) uwalniania przynęt.
    A)Wobler,blacha,wirówka-będąca poza zasięgiem skuteczności uwalniacza.
      Nie szarp.Przejdź w górę wody(pod prąd)-z gałązki dębu,brzozy,jałowca,wikliny (bez dewastacji przyrody oczywiście) upleć wianek-podobny jakie się plecie w Noc Kupały (puszczanie wianków),po przełożeniu przez całą wędkę puść go na wodę na luźnej żyłce.Daj duży luz na lince by wianek płynąc z prądem -w kierunku przeciwnym do zaczepu-siłą prądu,oraz masą własną spowodował samoistne uwolnienie przynęty.
    B)Gdy pierwszy sposób nie zda egzaminu ze względy na "solidny" zaczep - do wianka wpleć kawałek suchej gałęzi ok. 30-40cm.
    Wianek "ściągniesz" do siebie poruszając się po brzegu z prądem-nie ma potrzeby cięcia nowej gałęzi drzewa.
    Na 70% skuteczności sprawdza się ten sposób.
    Gdy Tobie się nie sprawdzi-pozostaje trzecia ewentualność-kupić więcej podobnych przynęt.
    Pozdrowienia.

  • Reklama
  • JakubUrsynow 2010-12-31 08:58:14

    Moim zdaniem trzeba wliczyć pewne straty jakie trzeba ponieść spinningując w miejscach bardziej czepliwych.Łowiąc na zalewie Sieniawa(Wisłok obok Rymanowa)w pięciu rzutach zaliczyłem pięć rwań i byłem bliski rozpaczy.W pewnych okolicznościach łódka i odczepiacz mogą zdziałać cuda,ale ja pogodziłem się z faktem,że straty muszą być.Na nieznanym łowisku zaczynam od gumy uzbrojonej w miękki hak(czasem bez niego) i badam dno,jego rodzaj,ukształtowanie itd.Może to strata czasu ,ale stosując wartościowsze przynęty mniej obawiam się o stratę,choć nigdy nie możemy mieć 100% pewności na bezstresowe łowienie.

    Mi się na Bzurze wyświetlił szczupły z dołka za przelewem, oczywiście obok konara. Po szóstej przynęcie dałem sobie spokój... A wszystko dlatego, że zapomniałem o uwalniaczu bez którego normalnie się nie ruszam.

  • bravo 2011-01-02 16:49:31

    Fajną przygode miałeś

  • sutnevuj 2013-01-18 15:00:42

    A ja się nastawiłem na zakup takiego uwalniacza:

    https://www.tamaj.pl/narzedzia-wedkarskie/5599-york-przyrz-d-do-uwalniania-przyn-t.html

    koszt nie duży a wygląda całkiem sensownie (przynajmniej na obrotówki).

    Może ktoś używa czegoś takiego i doda jakąś opinię.

    pozdrawiam

     

  • SZUWARdragon2 2013-01-18 17:33:52

                                                   NIE LOWIS!!!!!!!!!  ;))                                                                                                           Koleczka lacznikowe maja swoje kilogramy. Dopasowac i po klopocie, wezel zmniejsza wyczymalosc to proponuje tak od60% do 70% wtrzymalosci zylki(pleciaki) i hamulec odpowiedni, ewetualnie kotwise na slabsze, jedno i drugie moze pozbawic ryby zycia. 

  • Draq 2013-01-18 18:00:23

    A ja się nastawiłem na zakup takiego uwalniacza:

    https://www.tamaj.pl/narzedzia-wedkarskie/5599-york-przyrz-d-do-uwalniania-przyn-t.html

    koszt nie duży a wygląda całkiem sensownie (przynajmniej na obrotówki).

    Może ktoś używa czegoś takiego i doda jakąś opinię.

    pozdrawiam

     czytałeś opis? pomijając to, że zrobili błąd ortograficzny(kontem zamiast kątem) to trzeba go spuścić pod kątem prostym czyli centralnie z góry, jak łowisz z łodzi to może i skuteczny, ale z brzegu nie uzyskasz kąta 90*... już lepiej kupić vfree i po problemie.



  • sutnevuj 2013-01-21 09:38:28

    Faktycznie kąt prosty jest właściwie nie do uzyskania, a każdy inny nie ma sensu bo łańcuszki nie złapią przynęty.

     

  • zbewola 2017-05-09 18:52:18

    Sądzę, że nalezy się przerzucić na obrotówki. Sądzę, że łapiesz na Rapale albo coś w tym stylu. Kiedyś też miałem problemy z urywaniem przynęt ale z czasem doszedłem do wprawy- wywaliłem większość wahadłówek szorujących dno, a obrotówki prowadzę wyżej i nieco dalej od zawad. To pomaga bo ryba i tak widzi przynętę i uderzy. Woblery są nieprzewidywalne i wyczyniają różne cuda w wodzie- producent pisze swoje, a rzeczywistość swoje. Pozdrawiam serdeczne.

  • Reklama
  • Sith 2017-05-10 05:46:09

    Kolego @zbewola, sądzę że warto zerknąć na datę zadanego pytania i choćby na datę ostatniej odpowiedzi, bo ośmieszasz się. Chyba że nabijasz posty, ale na tym Forum nie ma to znaczenia.

  • baloonstyle 2017-05-10 14:21:31

    "Co zrobić aby nie tracić przynęt spinningowych?"

    Jest jedno wyjście, jest to tzw. "wiedza tajemna" : Nie chodzić na ryby ...

    Popłakałem się hahahahaha

  • kaban 2017-05-10 19:55:57

    Można iść na ryby i nie zarzucać a pozostać li tylko "na rybach" :)))

  • baloonstyle 2017-05-11 09:10:25

    Można :) hahah padłem :)

  • Jakub Woś 2017-05-11 09:16:27

    Kolego @zbewola, sądzę że warto zerknąć na datę zadanego pytania i choćby na datę ostatniej odpowiedzi, bo ośmieszasz się. Chyba że nabijasz posty, ale na tym Forum nie ma to znaczenia.
    Raz marudzicie , że ludzie nie piszą w starych tematach tylko zakładają nowe, jak napiszą w starych to też źle. Nie dogodzi.

  • baloonstyle 2017-05-11 09:28:12

    Nigdy pewnie ... Kazdy dzien jest inny :)

  • ryukon1975 2017-05-11 10:24:47

    Można iść na ryby i nie zarzucać a pozostać li tylko "na rybach" :)))
    Poszedłbym krok dalej. Nie stracisz tego czego nie masz. Nie kupuj przynęt spinningowych.

  • sirbernoldi 2017-05-11 10:59:47

    Pytanie zadane zbyt ogólnie? Co zrobić? nie wędkować :). Rozumiem, że chodzi o róznego rodzaju podwodne przeszkody. jak nie znamy łowiska najlepiej zacząć prowadzić przynetnę blisko powieźchni i z każdym kolejnym rzutem schodzić głębiej. Można sobie liczyć pod nosem czas opadania przynęty. ja osobiścię lubię lowić na obrotówki . upodobałem sobie Meppsy. Mam swoj model, który się sprawdza więc zakupiłem go w całej gamie kolorystycznej. Jedna przyneta kosztuje od 20-30 pln. Wiec jak nie znam łowiska na pierwszy rzut idą Jaxony i Cormorany za 8 pln .mniejsza strata wrazie czego. Nie mówie już o stracie np Reeal Eel od Savagear za 60-100 pln:)

  • Sith 2017-05-12 05:38:43

    Kolego @zbewola, sądzę że warto zerknąć na datę zadanego pytania i choćby na datę ostatniej odpowiedzi, bo ośmieszasz się. Chyba że nabijasz posty, ale na tym Forum nie ma to znaczenia.
    Raz marudzicie , że ludzie nie piszą w starych tematach tylko zakładają nowe, jak napiszą w starych to też źle. Nie dogodzi.
    Jakubie, nie dostrzegasz różnicy?
    Nie widziałbym problemu, gdyby @zbewola zadał pytanie w tym temacie, ale odpowiadanie na pytanie sprzed kilku lat i to na dodatek niezbyt fachowo...
     

  • metelik 2017-05-20 22:28:01

    ni git wytrzymalosc 9kg.. plecke zapodaj 11kg. Jak mnie ktos znowu spyta czamu uzywam plecki 11kg to odpowiem - z powodu ewentualnych zaczepow :p
    Dzis stracilem dosc lowna blaszke na zaczepie ale moja wina - odlozylem bowiem odciecie przedniego juz lekko wytartego odcinka plecionki :/ Zly jestem ale na siebie.

    11kg wystarczy by uwolnic sie od trzciny czy nenufarow. Jesli zachaczysz o brzoze to niestety albo traktor albo masz katastrofe smolenska. A tak na powaniej troche koledzy juz doradzali ten odhaczacz, o ktorym juz drugi sezon mysle ;)

    Pozdrawiam serdecznie
        Tomasz


    P.S.
        Przetestuj najpierw w domu czy odpusci

    P.P.S.
    Naprawde moja ulubiona plecionka to hm8x 11kg od dragona

  • Sith 2017-05-22 06:44:55

    (...)
    P.P.S.
    Naprawde moja ulubiona plecionka to hm8x 11kg od dragona ... i wszystko na ten temat ;-)
     

  • enduro-xibit 2017-05-22 21:09:37

    Cześć! Ja też bardzo dużo zrywałem i stwierdziłem że czas kupić plecionke.. To mi bardzo pomogło nie zrywam prawie wgl przynęt a plecionka nie droga bo 60 złoty za 150m.Opłacało mi się bo na żyłce nie chce liczyć ile straciłem :d



Reklama
Reklama