Reklama
  • Forum wedkuje.pl2009-02-11 18:23:52

    Jako ciekawostkę a zarazem dobry sposób choć już rzadziej stosowany na wabienie suma, przybliżę zainteresoeanym termin "kwok". Jak się okazuje można skutecznie rozmawiać z wąsalem. Każdy zapalony sumiarz, który spędził nie jedną noc nad rzeką zapewne słyszał a może i widział jak żeruje sum. Jest to coś w rodzaju jakby na powierzchnię wody wyskoczył źle wytrymowany okręt podwodny, który w mgnieniu oka zanurzył się w toń. Sum z wolna podpływa do stada uklejek będących przy powierzchni i wraz z wodą zasysa do swojej ogromnej paszczy kilka a może nawet kilkanaście z nich. Takiemu atakowi towarzyszy specyficzny dźwięk zwany przez naszych wschodnich sąsiadów "kwokaniam". Owe "kwokanie" w nocy niesie się po powierzchni wody na znaczne odległości niosąć informację innym sumom. Ta informacja to coś w rodzaju. Panowie dawać tutaj. Jest tu taka impreza i tyle żarciaż że aż mi się odbija. Wiedząc to niektórzy "pogromcy" wąsali starają się naśladować taki dźwięk na różne sposoby. Jedną z metod jest używanie zwykłego słoika. Delikatne uderzanie z odpowiednim wyczuciem emituje taki właśnie dźwięk. Słoik może być różnej wielkości, z godnie z zasadą duży słoik imituje dużego suma a mały małego. Rosjanie i Ukraińcy poszli dalej i wymyślili specjalne urządzenie zwane kwokiem, które działa na takiej samej zasadzie udeżania o lustro wody. Jak to wygląda to Państwu nie napiszę bo nie ma na to recepty. Budowa bowiem nie jest ważna, chodzi jedynie o to aby dogadać się z wąsatym.
    Dziś w polskich rzekach coraz rzadziej słychać "kwokanie" sumów. Być może jest to za sprawą tego, że jest coraz mniej ryby tego gatunku. Jednak da się jeszcze w mglist poranek usłyszeć, że sum się dobrze bawi spożywając syte śniadanko.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-11 19:14:34

    pamiętać należy jednak że niewłaściwe posługiwanie się kwokiem nie da efektu.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-11 19:20:33

    Mogę potwierdzić,że to coś się sprawdza.W latach siedemdziesiątych w ich pierwszej połowie,byłem na Bugu w okolicy miejscowości Serpelice.Jest to miejsce,a przynajmniej było bardzo ciekawe.Bug zakęca tam pod kątem 90 stopni łącząc sie z bardzo dużym starym zakolem.Poludniowy brzeg jest wysoki ze stromymi burtami przeciwny płaski chyba trudno dostępny.Przy wysokim brzegu co klikadziesiąt metrów leżą głeboko pod wodą zwalone drzewa,podobno dęby.Nocą w miejscach o słabym prądzie stały nieprzebrane stada uklejek. Od czasu do czasu z takich miejsc dochodzil dość dziwny dżwięk.Nie bardzo wiedzieliśny co to jest.Ze świtem na ryby przyszedł miejscowy wedkarz i objaśnil co to za dżwięki sychać było noca.Pokazując nam przy okazji wlaśnie "kwoka".Zademonstrował jak go używać.Dzwięk wydawany przez kwoka przypominał bardzo nocne mlaskanie sumów.Twierdził,że przy pomocy tego urządznia złowil wiele sumów.A przynętą byl miarowy szczupak podany z gruntu.Nie wiele myśląc złowiliśmu takiego,w owym czasie nie było to trudne.Ze zmierzchem było branie po kilku cmoknięciach kwoka.Zacinam. I to wszystko co zrobiłem.Potem patrzylem tylko by ryba nie wciągnęla mnie do wody i nie wyrwala wędki z ręki.Po chwili rozleciał się kołowrotek NRD-owski marki REX i było po wszystkim.Wiem jak kwok wygląda,ale nie wiem jak go zrobić.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-11 19:47:19

    Opis jak zrobić kwoka jest na stronie www.wedkowanie.net albo w google wpisać kwok.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-02-11 20:11:41

    no to jeżeli ktoś ma ochotę sporządzić sobie takie cudo to już wie skąd czerpać informacje.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-12 00:17:36

    idąc na suma nie sugeruję się kalendarzem brań. nawet jeśli go czytam to traktuję z przymrużeniem oka. Natomiast bardzo ważna dla mnie jest pogoda. Jeśli jest to parny może nawet burzowy wieczór (tu radzę uważać z kijochami bo świetnie przewodzą prą ze względu na tworzywo węglowe z którego często są wykonywane) to sukces nie powinien stanowić problemu. Dodatkowym plusem jest gdy niebo jest pochmurne. Wtedy nawet w dzień można liczyć na branie, ale w brew pozorom zachmurzenie daje pozytywne skutki nawet nocą im ciemniejsza noc tym sum czuje się bezpieczniej. Następny czynnik to temperatura im wyższa tym lepiej. Sum jest bowiem rybą ciepłolubną i o niskich wymaganiach tlenowych. Jak wiemy duże upały wpływają na zanik tlenu w wodzie co usypia potencjalną zdobycz suma a ten nie trudząc się zbytnio pochłania ją w wielkich ilościach. niedługo napiszę jeszcze jeden artykuł właśnie o pogodzie tylko trochę dogłębniej poruszę ten temat.

  • Raptor1981 2009-02-12 09:48:38

    chciałbym w sezonie 2009 złowić suma nawet zlokalizowałem w swojej okolicy zbiornik gdzie takowy wąsach pływa. teraz mam pytanie jak będę łowił z pontonu do tego używając kwoka to jak głęboko mam zawiesić przynętę na spławiku sumowym; przy samym dnie czy około metra od lustra wody. Z góry dziękuję za odpowiedź. Marcin

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-12 10:23:30

    to dużo zależy od pory i od pogody. jeżeli będziesz łowił gdy będzie widno to najlepiej poszukać najgłębszego miejsca i podać przynętę przy dnie ale jeżeli będzie ciemno to miejsce może być już płytsze i przynęta niech będzie podana w połowie głębokości wody. sum na dniu siedzi w swojej kryjówce i nie wypłynie z niej choćby usłyszał kwoka bo wie że coś jest nie tak. wszystkie sumy szczególnie te większe nie ruszają się ze swoich kryjówek więc kwokania nie ma. dlatego przynętę podajemy jak najbliżej takiego miejsca gdzie może być sum. w nocy kwok już jest na miejscu a sum jest aktywny i zeruje e płytszych miejscach pokonując znaczne odległości i wybiera miejsca najbardziej obfiyujące w pokarm np drobnicę.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-02-12 11:16:08

    Ja suma łowię głównie na rzece ale myślę ze na jeziorach jego zachowanie jest bardzo podobne.

  • kalmar 2009-02-12 12:34:44

    kiedyś trafiłem na fają stronę starego fachowca od łowienia sumów, i te twoje opisy bardzo przypominają jego teksty, których starcza na prawie godzinę uważnego czytania. tyko ty masz fragmentarycznie tą treść :) ale nie mówię, ze sam tego nie wymysliłeś :) zauważam tylko podobieństwo ;) co do treści to zamierzam wypróbować wysnute wnioski przy letnich połowach tego drapieżnika pozdrawiam i ... połamania

  • kalmar 2009-02-12 12:45:30

    http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2036&Itemid=86

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-12 13:23:51

    Kalmar masz trochę racji. je ucząc się sposobów łowienia suma przeczytałem wiele gazet i stron internetowych o tej tematyce. zamieszczam wiele swoich spostrzeżeń natomiast bazuję też na tym co czytałem. myślę że to nie ma aż tak wielkiego znaczenia. chodzi głównie o to aby odwiedzający naszą stronę wędkarze mieli dostęp do informacji o sposobach połowów ryb. jednak mimo wszystko artykuły pisane są przeze mnie:D pozdrawiam

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-02-13 00:15:06

    Zgodnie z zapowiedziami w tym artykule ukażę jaka pogoda moim zdaniem i myślę, że również zdaniem innych sumiarzy, sprzyja połowom wąsatego. Nie od dziś wiadomo, że sum jest rybą nocnego żeru jednak z powodzeniem można go złowić także dniem. Historia zna przypadki szczęśliwców, którzy świętowali sukces w samo południe. Moje kilkuletnie doświadczenie mówi, że sum jest bardzo mocno pobudzony w parne, burzliwe, lipcowe wieczory. Im wyższa temperatura tym sum z większą zawziętością ugania się za pożywieniem. Gdy w lipcu niejednokrotnie temperatura przekracza 30 kreskę nad zerem na naszym termometrze, a w oddali słychać pomrukiwanie nadciągającej burzy ja na biegu śpieszę nad Wisłę, bo wiem, że sum w taką pogodę zachowuje się jak ułan po opanowaniu gorzelni. Czasami sobie myślę, że mam coś wspólnego z wąsatym. Obaj bardzo lubimy błyskawice, jesteśmy wtedy dziwnie pobudzeni. Dlaczego tak się dzieje, że sumy są aktywne podzczas upałów? A no dlatego, że jest to ryba ciepłolubna i o małym wymaganiu tlenowym, a gdy żar leje się z nieba woda jest mało natlenowana co z kolei usypia potencjalną zdobycz suma. Ten bez problemu i wysiłku może pochłaniać wielkie ilości ospałej uklei czy innej drobnicy. Kolejnym istotnym czynnikiem jest zachmurzenie. Gdy niebo zasnute jest gęstymi ciemnymi chmurami a dzień z lekka przypomina noc, wąsal zaczyna wyłazić odważniej ze swojego "legowiska". Wbrew pozorom zachmurzenie ma znaczenie nawet nocą, im noc jest ciemniejsza tym sum czuje się bezpieczniej pożerając wszystko co napotka na drodze. To samo gdy łowimy rankiem. Przy zachmurzeniu możemy liczyć na częste brania nawet do godziny 9:00, podczas gdy w słońcu potrafią ustać już koło godziny 6:00 Wiatr natomiast jest dla mnie utrapieniem. Nie dość, że śle zestaw tam gdzie on tego chce a nie ja, to jeszcze wpływa negatywnie na żerowanie suma. Nie chodzi tu jednak o wiatr podczas burzy, a o taki , który wieje przez cały dzień z podobną siłą nawet w pełnym słońcu. W taką pogodę lepiej wybrać się na okonia. Jak podaję przynętę? W dzień suma należy szukać w najgłębszych miejscach. Pod osłoną zwalonych drzew , wyrw w brzegu tj w zacienionych i trudno dostępnych miejscach i tam zarzucać zestaw. Wieczorem i rano gdy sum zaczyna wychodzić na żer przynętę podaję w okolicy takich miejsc na tak zwanym "kancie". Natomiast nocą podczas pełnego żerowania wąsala zestaw podaję w dość płytkich miejscach, gdzieś gdzie spodziewam się stad uklei lub innych sumowych smakołyków. To tyle. Pozdrawiam i życzę sukcesów!



Reklama
Reklama