Czyli Catch & release czy catch & eat... Chodzi mi o sztuki powyżej 75cm, są one jadalne? Pytam się w imieniu moich sąsiadów, którym daję te świnie... bo jak było by to możliwe żebym ja miał jeść obcy gatunek... fee...
Może się narażę wszystkim "nacjonalistycznym-wędkarzom", ale radziłbym wypuścić. Taka duża sztuka może komuś sprawić przyjemność. Mimo, że jest to gatunek obcy i w opinii niektórych szkodliwy nie oznacza, że nie jest to żywe stworzenie. Ponadto ktoś zapłacił za niego, za czyjeś pieniądze wpuszczono go do tej wody. Jeżeli nie chcesz go zjeść - wypuść.
Jak już wszyscy zdążyli się dowiedzieć (bo obwieszczam to wszem i wobec), nie jestem no-killem, ale nie jestem też killerem. Zabijanie ryb dla czystości wód kojarzy mi się z nazizmem - wszak też walka toczy się o "rasową czystość" naszych wód i wszelkie ofiary są ofiarami idei - w mniemaniu niektórych słusznej ;) Oprócz zachowania rozsądku i umiaru popieram ideę NZW - Nie Zjesz - Wypuść.
Oczywiście sprawa nabiera innego wymiaru, jeżeli chodzi o zbiornik Chechło-Nakło i stosowne rozporządzenie dotyczące raków i sumików karłowatych! Co by nie robić - zawsze zgodnie z RAPR :)
No, no... a co do tych dużych karpi to na zalewie można złowić bez problemu sazana o wymiarach dość dużych... kilka mi się już zerwało podczas podbierania... wystarczy łowić blisko brzegu gdzie nie ma sumików i oczywiście stosować małe haki bo na większy nie ma szans żeby wziął... Powodzenia
Na Chechle takie miejscówki macie? :p Na "moim" zbiorniku niezwykle ciężko o dużą rybę. O ładną tak - ładny leszcz czy linek - ale nie ma nic na tyle mocnego, żeby sprzęt wykorzystać :
Pisaq jeden płacił za to żeby mu karpiem zarybili aby móc się z nimi zmierzyć a drugi o liny nie może się doprosić a same nie urosną bo im karpie wszystko papu zjedzą.
Też wolę lina! Jasne! Ale jak to mawiają - "lepszy rydz niż nic". Jeżeli w zbiornikach nie ma nic to i karp cieszy. Poza tym wyholować karpia na lekki zestaw feederowy nie jest tak łatwo, "na pałe" się nie da :p
karpi jest dużo bo prawie nikt nie wie jak go łowić... wszyscy rzucają tak daleko jak tylko się da i biorą im sumiki... ja rzucam 8-12 metrów od brzegu i sumiki się rzadko zdarzają... przeważnie leszcz, płoć... po co karp ma siedzieć na słabo natlenionej daleko od brzegu, kiedy może się wygrzewać na płyciznach?
O tym przekonałem się - i to dość boleśnie...głównie dla mojego zestawu - próbując poławiać żywce 1-10m od brzegu(tak, jeden metr do dziesięciu metrów!). Są lepsze miejsca na karpie i wcale nie trzeba wywozić zestawu na 2km :)
trzeba by zastosować jakiś przelicznik-miałem lina 38 na 20.:) na bata. chciałem złowić żywca,2 metry od brzegu. myślę,że był bardziej zdziwiony jak ja i dlatego go wyholowałem:)
Karp jest dobrą rybą do 2 kilogramów wagi. Średnio dobra rybą jest od 2 do 3,5 kilo wagi. Powyżej 3,5 kilograma, jest juz tylko tucznikiem, który jest niesmaczny, tłusty jak zaraza i ma brzuch jak globus szkolny, czyli nawet przestaje wyglądać jak ryba. Takie karpie mogą juz być tylko materiałem ciągniena, czyli obiektem zainteresowania karpiarzy, bo do niczego innego sie nie nadają.
Sumik mój lin z przed 2 tygodni miał 43 cm 2,3 kg wędka bat 6m żyłka główna 0,14 przypon 0,08 hak 22 co ty na to? na drugi dzień moja 13 letnia córa na ten sam zestaw kładkę dalej 1,7 kg fakt podbierakiem trzeba było podebrać.
Wracając do głównego wątku to taki prosiun jadalny jest jak muchomor możesz poczęstować teściową.
okej ale na bacie masz gumkę amortyzującą... i jeszcze miałeś podbierak... a ja musiałem go podnieść nad wodę bo między rybą a mną było 2 metrowe pasmo sitowi
Masz Mirku rację, dokładnie pkt.9 Gwarancji mówi: "w czasie trwania gwarancji zabrania się jakichkolwiek przeróbek wędziska" , przekonałem o tym się kiedyś że warto mieć gwarancję zwłaszcza przy droższym wędzisku, szczupak połamał mi węglowy spining i gdyby nie nagranie mojej żony i gwarancja musiałbym kupić nowy. A tak Jaxon uznał mi gwarancję i wymienili mi kij ale już o rząd mocniejszy w przeprosinach za wadę oplotu blanku otrzymałem jeszcze kolewrotek co prawda mały ale zawsze to jakiś gest ze strony firmy. (ten kołowrotek za dokumentację zdarzenia film na płycie dołączyłem do złamanej wędki).
A esox paszczę miał jak czapka bejsbolówka :).
Pozdrawiam
Czyli Catch & release czy catch & eat... Chodzi mi o sztuki powyżej 75cm, są one jadalne? Pytam się w imieniu moich sąsiadów, którym daję te świnie... bo jak było by to możliwe żebym ja miał jeść obcy gatunek... fee...
Nie są, powodują rozwolnienie i wymioty - jednocześnie ;)
kiedyś jeden znawca grzybów twierdził,że wszystkie grzyby są jadalne.
z tym,że niektóre tylko raz:)
taka dygresja,w kwestii zjadliwości
pozd
No to co mam z taką świnią zrobić??
Może się narażę wszystkim "nacjonalistycznym-wędkarzom", ale radziłbym wypuścić. Taka duża sztuka może komuś sprawić przyjemność.
Mimo, że jest to gatunek obcy i w opinii niektórych szkodliwy nie oznacza, że nie jest to żywe stworzenie. Ponadto ktoś zapłacił za niego, za czyjeś pieniądze wpuszczono go do tej wody. Jeżeli nie chcesz go zjeść - wypuść.
Jak już wszyscy zdążyli się dowiedzieć (bo obwieszczam to wszem i wobec), nie jestem no-killem, ale nie jestem też killerem. Zabijanie ryb dla czystości wód kojarzy mi się z nazizmem - wszak też walka toczy się o "rasową czystość" naszych wód i wszelkie ofiary są ofiarami idei - w mniemaniu niektórych słusznej ;)
Oprócz zachowania rozsądku i umiaru popieram ideę NZW - Nie Zjesz - Wypuść.
Oczywiście sprawa nabiera innego wymiaru, jeżeli chodzi o zbiornik Chechło-Nakło i stosowne rozporządzenie dotyczące raków i sumików karłowatych!
Co by nie robić - zawsze zgodnie z RAPR :)
No, no... a co do tych dużych karpi to na zalewie można złowić bez problemu sazana o wymiarach dość dużych... kilka mi się już zerwało podczas podbierania... wystarczy łowić blisko brzegu gdzie nie ma sumików i oczywiście stosować małe haki bo na większy nie ma szans żeby wziął... Powodzenia
Na Chechle takie miejscówki macie? :p
Na "moim" zbiorniku niezwykle ciężko o dużą rybę.
O ładną tak - ładny leszcz czy linek - ale nie ma nic na tyle mocnego, żeby sprzęt wykorzystać :
Pisaq jeden płacił za to żeby mu karpiem zarybili aby móc się z nimi zmierzyć a drugi o liny nie może się doprosić a same nie urosną bo im karpie wszystko papu zjedzą.
osobiście wolę złowić lina 30 cm niż karpia 65cm
Też wolę lina! Jasne! Ale jak to mawiają - "lepszy rydz niż nic". Jeżeli w zbiornikach nie ma nic to i karp cieszy. Poza tym wyholować karpia na lekki zestaw feederowy nie jest tak łatwo, "na pałe" się nie da :p
Nie jestem pewien ale w zbiorniku może nie być nic z powodu karpia.
karpi jest dużo bo prawie nikt nie wie jak go łowić... wszyscy rzucają tak daleko jak tylko się da i biorą im sumiki... ja rzucam 8-12 metrów od brzegu i sumiki się rzadko zdarzają... przeważnie leszcz, płoć... po co karp ma siedzieć na słabo natlenionej daleko od brzegu, kiedy może się wygrzewać na płyciznach?
O tym przekonałem się - i to dość boleśnie...głównie dla mojego zestawu - próbując poławiać żywce 1-10m od brzegu(tak, jeden metr do dziesięciu metrów!). Są lepsze miejsca na karpie i wcale nie trzeba wywozić zestawu na 2km :)
Dlaczego boleśnie? Uderzył Ci karp z ogona? Jak tak to dawaj jego namiary! ja z kumplami zrobimy mu wjazd na hate!
Boleśnie głównie dla zestawu, nie byłem przygotowany, a z karpiem wiecie jak jest - nie znacie dna ani godziny, albowiem karp uderza zza winkla ;o
Ale nie wiem czy ktoś pobije mój rekord... Lin 27cm na haczyk nr 22, dodam że kołowrotek nie miał hamulca... to jest dopiero cuf!
trzeba by zastosować jakiś przelicznik-miałem lina 38 na 20.:)
na bata.
chciałem złowić żywca,2 metry od brzegu.
myślę,że był bardziej zdziwiony jak ja i dlatego go wyholowałem:)
Karp jest dobrą rybą do 2 kilogramów wagi. Średnio dobra rybą jest od 2 do 3,5 kilo wagi. Powyżej 3,5 kilograma, jest juz tylko tucznikiem, który jest niesmaczny, tłusty jak zaraza i ma brzuch jak globus szkolny, czyli nawet przestaje wyglądać jak ryba. Takie karpie mogą juz być tylko materiałem ciągniena, czyli obiektem zainteresowania karpiarzy, bo do niczego innego sie nie nadają.
*ciągnienia
Sumik mój lin z przed 2 tygodni miał 43 cm 2,3 kg wędka bat 6m żyłka główna 0,14 przypon 0,08 hak 22 co ty na to? na drugi dzień moja 13 letnia córa na ten sam zestaw kładkę dalej 1,7 kg fakt podbierakiem trzeba było podebrać.
Wracając do głównego wątku to taki prosiun jadalny jest jak muchomor możesz poczęstować teściową.
okej ale na bacie masz gumkę amortyzującą... i jeszcze miałeś podbierak... a ja musiałem go podnieść nad wodę bo między rybą a mną było 2 metrowe pasmo sitowi
bat z gumą? to przestępstwo chacha , do tyczki owszem amortyzator ale do bata nigdy nie zakładam. amortyzator w ręce jest najlepszy.
Pozdrawiam
Założenie amortyzatora do bacika, owocuje utrata gwarancji na bacik.
Masz Mirku rację, dokładnie pkt.9 Gwarancji mówi: "w czasie trwania gwarancji zabrania się jakichkolwiek przeróbek wędziska" , przekonałem o tym się kiedyś że warto mieć gwarancję zwłaszcza przy droższym wędzisku, szczupak połamał mi węglowy spining i gdyby nie nagranie mojej żony i gwarancja musiałbym kupić nowy. A tak Jaxon uznał mi gwarancję i wymienili mi kij ale już o rząd mocniejszy w przeprosinach za wadę oplotu blanku otrzymałem jeszcze kolewrotek co prawda mały ale zawsze to jakiś gest ze strony firmy. (ten kołowrotek za dokumentację zdarzenia film na płycie dołączyłem do złamanej wędki).
A esox paszczę miał jak czapka bejsbolówka :).
Pozdrawiam