Małe to, to, leniwie płynące u podstawy trzydziestometrowej skarpy, zarośnięte latem osoką aloesowatą do granic możliwości, a jednak urocze i interesujące. Po pierwszych mrozach rozlewisko zaczął już skuwać lód, natomiast rzeczka pomimo niewielkich rozmiarów broniła się dzielnie, dając schronienie i miejsce żeru dla ptactwa wodnego.
Słoneczny dzień nad Cybiną w pierwszych dniach lutego 2013 roku. Na prawie całej długości odcinka lód, aczkolwiek już mocno osłabiony ostatnimi deszczami i wiatrami. Gdzie nie gdzie pojawia się odkryta woda. Inwersja w dniu dzisiejszym objawiająca się m.in. pionowym unoszeniem dymów z kominów wprowadziła swoisty spokój nad doliną i jedynie pojedyncze grupy spacerowicz ożywiają uśpiony krajobraz.
Małe to, to, leniwie płynące u podstawy trzydziestometrowej skarpy, zarośnięte latem osoką aloesowatą do granic możliwości, a jednak urocze i interesujące. Po pierwszych mrozach rozlewisko zaczął już skuwać lód, natomiast rzeczka pomimo niewielkich rozmiarów broniła się dzielnie, dając schronienie i miejsce żeru dla ptactwa wodnego.
Potężny pas trzcinowisk na lewym brzegu rzeczki w rejonie Gortatowa.
Słoneczny dzień nad Cybiną w pierwszych dniach lutego 2013 roku. Na prawie całej długości odcinka lód, aczkolwiek już mocno osłabiony ostatnimi deszczami i wiatrami. Gdzie nie gdzie pojawia się odkryta woda. Inwersja w dniu dzisiejszym objawiająca się m.in. pionowym unoszeniem dymów z kominów wprowadziła swoisty spokój nad doliną i jedynie pojedyncze grupy spacerowicz ożywiają uśpiony krajobraz.