Czy czarna żyłka na typowo polskich łowiskach , gdzie na dnie jest piach z mułem nie będzie za bardzo widoczna podczas łowieniu feederem?Czy nie lepiej wziąść żyłkę ciemno brązową , która wizualnie (dla człowieka) bardziej przypomina kolor dna?W większości łowie na właśnie takich lekko zamulonych łowiskach gdzie jest sporo piachu i roślinności , ale jak to się ma do łowisk bardzo czystych , czy żyłka czarna nie odstrasza ryb łowiąc nią na dnie?
http://www.nurkomania.pl/nurkowanie_fizyka_swiatlo.htm Nie oliwkowe czy przezroczyste a czerwone. Jet Fish Senzor Line jest czerwona a mimo to ryby jej się nie boją. JK
Dokładnie jak napisał Bernard ta widoczność lub niewidoczność jest mocno przeceniana szczególnie jeśli chodzi o łowienie gruntowe. Dno jakie jest każdy wie, cały brud z wody tam leży zeszłoroczne liście patyki i co tam jeszcze się dostanie. Więc ciemna żyłka jak najbardziej dobrze się w nie wkomponuje. Druga sprawa to że z równym powodzeniem łowi się na plecionki a one z niewidocznością jaką sugeruje się że mają żyłki nic wspólnego nie posiadają. Ważniejsze jest odpowiednie dobranie średnicy aby przynęta zachowywała się naturalnie i sztywności żyłki dlatego że są one bardzo różne.
W zależności od gatunku ryby różnie widzą kolory, część z nich podobno rozróżnia tyle samo kolorów co człowiek. Jednak główną i kluczową rolę gra tu głebokość na jakiej łowimy i załamanie światła w wodzie. Im głębiej tym szybciej zanika rybom kolor czerwony ( o czym wspomniał JKarp). Nie oszukujmy się na kilkudziesięciu centymetrach w mętnej wodzie sam byś żyłki nie zauważył czy by była brązowa czy czarna.
Właściwie to prawda sam bym żyłki nie zauważył w takiej wodzie i jeszcze na jakiejś głębokości, no ale wiecie w tym roku chcę skomponować sobie takie zestaw który jest dobracowany w każdym szczególe , więc pomyślałem że kolor żyłki może mieć jakieś znaczenie.
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Kolego badania gałek ocznych ryb dowodzą że daltonistami to one nie są mało tego potrafią widzieć uv czego my ludzie nie potrafimy. Co do koloru żyłek i koloru czerwonego, to zgadzam się z Kol. JK kolor czerwony zanika pierwszy w wodzie. Ładnie jest to opisane w WŚ nr2 2014 Kolory w oczach ryb. A w konkurencyjnym WW opisana jest budowa rybiego oka i podane zakresy widzenia artykuł nosi tytuł Rybie oko WW nr 2 2014r Co do koloru fluo można rzec że jest to specyficzna mieszanka zielonego i żółtego i zanika w wodzie szybciej niż zielony lub olivkowy. A odpowiedniki błękitów /niebieskich są najbardziej widoczne. A wracając jeszcze do artykułu w WŚ to napisali w nim że oczy ryb słodkowodnych są najbardziej czułe na kolor zielony.
Kwestia - jak sądzę - nie w samym rozpoznawaniu kolorów przez ryby, ile w kwestii uznania okreslonego kształtu o okreslonym kolorze przez nie za niebezpieczny i tym samym włączenie "wstecznego biegu".
Nie sądze, by cokolwiek lezace na dnie takie odruchy budziło, niezależnie czy będzie czerwone, zielone czy fioletowe w żółte gwiazdki. Może tak się zdarzyć na komercyjnych łowiskach, gdzie wielokrotnie łowione i wypuszczane ryby powoli zaczynają kojarzyć okreslone kształty, smaki, zapachi kolory z bólem. Ale nie w łowiskach takich jak nasze :-)
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Z pozycji wędkarza ta teoria wydaje się być nieprawdziwa. Dowodem jest choćby fakt że kolory przynęt są różne i ich odpowiedni dobór skutkuje wynikami.
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Kolego badania gałek ocznych ryb dowodzą że daltonistami to one nie są mało tego potrafią widzieć uv czego my ludzie nie potrafimy. Co do koloru żyłek i koloru czerwonego, to zgadzam się z Kol. JK kolor czerwony zanika pierwszy w wodzie. Ładnie jest to opisane w WŚ nr2 2014 Kolory w oczach ryb. A w konkurencyjnym WW opisana jest budowa rybiego oka i podane zakresy widzenia artykuł nosi tytuł Rybie oko WW nr 2 2014r Co do koloru fluo można rzec że jest to specyficzna mieszanka zielonego i żółtego i zanika w wodzie szybciej niż zielony lub olivkowy. A odpowiedniki błękitów /niebieskich są najbardziej widoczne. A wracając jeszcze do artykułu w WŚ to napisali w nim że oczy ryb słodkowodnych są najbardziej czułe na kolor zielony.
Czytałem kiedyś artykuł odnośnie widzenia kolorów przez ryby, był to artykuł co prawda poświęcony drapieżnikom i metodzie spiningowej ale nie ważne, też było napisane że kolor czerwony zanika najszybciej w wodzie a np. zielony dużo później, nie wiem może to przypadek i nie o kolor chodzi (a tym bardziej że karp zdobywając pożywienie głównie korzysta z węchu i smaku) ale łowiłem z kolegami karpie w bardzo czystej gliniance i najwięcej brań i brania były najszybciej na kulki koloru czerwonego, pomarańczowego czy tez różowego, obserwowaliśmy też jak wyglądają w wodzie i kulki koloru pomarańczowego były bardzo widoczne, zielone wręcz przeciwnie, zwłaszcza latem gdy woda miała zielonkawy kolor. Czytałem też kilka artykułów napisanych przez karpiarzy i też to potwierdzili, pisali zgodnie że kulki koloru np. różowego są bardzo dobrze widoczne w wodzie i warto w niektórych sytuacjach z tego skorzystać, żeby nie być gołosłownym znalazłem fajny artykuł na ten temat w karp maxie 5 20013 w którym Rob Hughes( znakomity karpiarz, nurek, obserwator przyrody) opisuje swoje podwodne obserwacje i spostrzeżenia i również jest zdania że kolor czerwony jest bardzo dobrze widoczny w wodzie a wiec jak to z tym w końcu jest :))))
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Kolego badania gałek ocznych ryb dowodzą że daltonistami to one nie są mało tego potrafią widzieć uv czego my ludzie nie potrafimy. Co do koloru żyłek i koloru czerwonego, to zgadzam się z Kol. JK kolor czerwony zanika pierwszy w wodzie. Ładnie jest to opisane w WŚ nr2 2014 Kolory w oczach ryb. A w konkurencyjnym WW opisana jest budowa rybiego oka i podane zakresy widzenia artykuł nosi tytuł Rybie oko WW nr 2 2014r Co do koloru fluo można rzec że jest to specyficzna mieszanka zielonego i żółtego i zanika w wodzie szybciej niż zielony lub olivkowy. A odpowiedniki błękitów /niebieskich są najbardziej widoczne. A wracając jeszcze do artykułu w WŚ to napisali w nim że oczy ryb słodkowodnych są najbardziej czułe na kolor zielony.
Czytałem kiedyś artykuł odnośnie widzenia kolorów przez ryby, był to artykuł co prawda poświęcony drapieżnikom i metodzie spiningowej ale nie ważne, też było napisane że kolor czerwony zanika najszybciej w wodzie a np. zielony dużo później, nie wiem może to przypadek i nie o kolor chodzi (a tym bardziej że karp zdobywając pożywienie głównie korzysta z węchu i smaku) ale łowiłem z kolegami karpie w bardzo czystej gliniance i najwięcej brań i brania były najszybciej na kulki koloru czerwonego, pomarańczowego czy tez różowego, obserwowaliśmy też jak wyglądają w wodzie i kulki koloru pomarańczowego były bardzo widoczne, zielone wręcz przeciwnie, zwłaszcza latem gdy woda miała zielonkawy kolor. Czytałem też kilka artykułów napisanych przez karpiarzy i też to potwierdzili, pisali zgodnie że kulki koloru np. różowego są bardzo dobrze widoczne w wodzie i warto w niektórych sytuacjach z tego skorzystać, żeby nie być gołosłownym znalazłem fajny artykuł na ten temat w karp maxie 5 20013 w którym Rob Hughes( znakomity karpiarz, nurek, obserwator przyrody) opisuje swoje podwodne obserwacje i spostrzeżenia i również jest zdania że kolor czerwony jest bardzo dobrze widoczny w wodzie a wiec jak to z tym w końcu jest :))))
Znaczy tak właściwie to to pewnie jest tak że kolor "zanika" ale dla ryb , a ludzie go nadal widzą mimo np. brudnej wody , a co do kulek to nie wiem , bo nie łowię , ale może karpie ( i inne rybki karpiowate) nie widzą tek kulki (nie obchodzi ich kolor) tylko albo podoba im się zapach albo , wiedzą że coś jest DO ZJEDZENIA A TEGO NIE WIDZĄ I Z CIEKAWOŚCI PO PROSTU TO PRUBUJĄ ZJEŚĆ. A ciekawe jak te ryby widzą w wodzie kolor czerni , czy wogóle to widzą , czy zwracają na to uwagę , może ten kolor jest dla nich obojętny (jak piszą producenci w katalogach różnych firm wędkarskich) ? Heh , chyba nigdy w 100% się nie dowiemy ;)
Znaczy tak właściwie to to pewnie jest tak że kolor "zanika" ale dla ryb , a ludzie go nadal widzą mimo np. brudnej wody , a co do kulek to nie wiem , bo nie łowię , ale może karpie ( i inne rybki karpiowate) nie widzą tek kulki (nie obchodzi ich kolor) tylko albo podoba im się zapach albo , wiedzą że coś jestDO ZJEDZENIA A TEGO NIE WIDZĄ I Z CIEKAWOŚCI PO PROSTU TO PRUBUJĄ ZJEŚĆ. A ciekawe jak te ryby widzą w wodzie kolor czerni , czy wogóle to widzą , czy zwracają na to uwagę , może ten kolor jest dla nich obojętny (jak piszą producenci w katalogach różnych firm wędkarskich) ? Heh , chyba nigdy w 100% się nie dowiemy ;)
Kolego badania gałek ocznych ryb dowodzą że daltonistami to one nie są
mało tego potrafią widzieć uv czego my ludzie nie potrafimy. Co do
koloru żyłek i koloru czerwonego, to zgadzam się z Kol. JK kolor
czerwony zanika pierwszy w wodzie. Ładnie jest to opisane w WŚ nr2 2014
Kolory w oczach ryb. A w konkurencyjnym WW opisana jest budowa rybiego
oka i podane zakresy widzenia artykuł nosi tytuł Rybie oko WW nr 2 2014r Co
do koloru fluo można rzec że jest to specyficzna mieszanka zielonego i
żółtego i zanika w wodzie szybciej niż zielony lub olivkowy. A
odpowiedniki błękitów /niebieskich są najbardziej widoczne. A wracając
jeszcze do artykułu w WŚ to napisali w nim że oczy ryb słodkowodnych
są najbardziej czułe na kolor zielony.
I masz rację bo te gazetki nie mają nic wspólnego z producentami żyłek tylko dla nas wedkarzy przytaczają ściśle naukowe badania aby naszą wiedzę podnieść bezinteresownie!
A zastanów się dlaczego te gazetki nie pisały o tych odkryciach 10-20 lat temu tylko akurat dzisiaj kiedy na rynku jest potworna walka o klienta? Pewnie te dziesięć lat temu nie były znane te badania, naukowcy dopiero teraz zaczęli badać rybie oko- a kto poniesie konsekwencje tego,co ty wyczytasz w prasie??
A może ktoś zyska, kupując prasę raz, kupując towar dwa ! A co to będzie z producentami ubrań "moro"dla wędkarzy skoro zieleń najszybciej rozpoznaje ryba?? Ubierz się na czerwono na zielono na żółto i stań nad brzegiem bez ruchu na kilkanaście minut a potem się porusz i zadziała UV u ryby.
Pomijając badania naukowe. Żerująca ryba płynąca po określonej trasie napotyka kolor czarny bardzo często więc traktuje go jako bezpieczny/naturalny. Łowiąc ryby typowo wzrokowe np. bolenie na czarną żyłkę też nigdy nie miałem problemów - tak mówi praktyka.
Dopóki ryba nie zrozumie, że to coś to żyłka na końcu mająca " podstępną " niespodziankę dopóty kolor żyłki nie będzie miał znaczenia.Ważna jest jej grubość i ogólnie własności użytkowe dla wędkarza. JK
Dopóki ryba nie zrozumie, że to coś to żyłka na końcu mająca " podstępną " niespodziankę dopóty kolor żyłki nie będzie miał znaczenia.Ważna jest jej grubość i ogólnie własności użytkowe dla wędkarza. JK
Nie no , macie rację ;) przecież nikt nie ma zamiaru mówić rybom że ten leżący na dnie jakiś długi np. glon lub badyl to żyłka wędkarska :D.
Dopóki ryba nie zrozumie, że to coś to żyłka na końcu mająca " podstępną " niespodziankę dopóty kolor żyłki nie będzie miał znaczenia.Ważna jest jej grubość i ogólnie własności użytkowe dla wędkarza. JK Janusz ja nie wiem jak to jest do końca z tym kamuflażem ale jak wiesz zdania sa podzielone :-) , zwolennicy mowia zgodnie ze ryby znaja swoje środowisko jak my wlasna kieszen i trudno się z tym nie zgodzic ale czy te ryby az tak sa ostrożne i np. duze karpie omijaja czasem obce im przedmioty, nie wiem ale wielu jest tego zdania i stosuja w niektórych sytuacjach kamuflarz ( czysty, nie zarośnięty zbiornik itp.) Wiem zas na sto procent ze w niektórych zbiornikach karpie boja sie napiętych zylek.
Piotrek o tych napiętych żyłkach to ja też słyszałem. Jeśli chodzi o ten kamuflaż to powiem, że 17 lat temu, i 15 i 10 lat temu łowiłem karpie na to na co miałem. Żadnych kamuflaży nie było. Być może ryby wiedzą i czują, że to coś ( żyłka ) to coś obcego, czego tam wcześniej nie było ale instynkt i tak mówi, że trzeba jeść.JK
Absolutnie nie bronie perfekcjonistom likwidowania wszelkich przyczyn mogących mieć wpływ na ilość brań, uwazam jednak, ze kolor zyłki jest na tej liscie na szarym koncu. Juz bardziej skłaniałbym się ku kolorowi przyponu, jako że ten bezposrednio dotyka przynety i moze budzić zrozumiałą nieufność ryb. Kazdy chyba wedkarz nie raz zeknął się z przypadkiem , gdy ryba po prostu "wjechała" mu w zyłkę , więc chyba nie jest ona po pierwsze zbyt widoczna ( co zrozumiałe juz na głebokosci kilku m ) , po drugie - nie budzi lęku.
Jak pisałem wczesniej - oddzielna kwestią sa łowiska karpiowe, gdzie duże osobniki łowione sa po pikla a może i kilkanascie razy. Ich nieufność po wielokrotnie przezytym szoku, jaki przezywają przy holu, wydaje sie zrozumiała, więc i przechytrzenie ich wymaga dziaąlć "ponadstandartowych ".
Piotrek o tych napiętych żyłkach to ja też słyszałem. Jeśli chodzi o ten kamuflaż to powiem, że 17 lat temu, i 15 i 10 lat temu łowiłem karpie na to na co miałem. Żadnych kamuflaży nie było. Być może ryby wiedzą i czują, że to coś ( żyłka ) to coś obcego, czego tam wcześniej nie było ale instynkt i tak mówi, że trzeba jeść.JK Też sobie tym kamuflażem nie zawracam głowy, dbam tylko o to żeby nic nie ostawalo od dna :-), nic po za tym, choc raz przez te nie dobre amury :-) się nad tym zastanawiałem.
Piotrek o tych napiętych żyłkach to ja też słyszałem.
Gdzies czytałem o tym i jesli odnajdę ten materiał, wrzucę link.
Ponoć nie o samą zyłke tu chodzi, a o jej drgania ( pod wpływem pradów,czy jej ruchów wody spowodowanych przez ryby ). Napięta zyłka zachowuje się jak trącona struna i wytwarza ( ponoć ) jakies tam drgania odbierane przez linię boczną .
I tak myslę, że ważniejsza jest wiara wędkarza w prawidłowo zbudowany zestaw niż te wszelkie naukowe i pseudonaukowe badania.
Oraz zyski producentów z naprawdę potęznego rynku jakim jest rynek wędkarski.
Piotrek o tych napiętych żyłkach to ja też słyszałem.
Gdzies czytałem o tym i jesli odnajdę ten materiał, wrzucę link.
Ponoć nie o samą zyłke tu chodzi, a o jej drgania ( pod wpływem pradów,czy jej ruchów wody spowodowanych przez ryby ). Napięta zyłka zachowuje się jak trącona struna i wytwarza ( ponoć ) jakies tam drgania odbierane przez linię boczną .
I tak myslę, że ważniejsza jest wiara wędkarza w prawidłowo zbudowany zestaw niż te wszelkie naukowe i pseudonaukowe badania.
Oraz zyski producentów z naprawdę potęznego rynku jakim jest rynek wędkarski.
O następna ciekawostka :-), o tym akorat nie słyszałem, wiedziałem tylko na podwodnych zdjecich jak karp po dotknięciu mocno napiętej zylki sie ploszy, czytalem tez artykuł w którym bylo napisane ze to zależy od zbiornika, w zarośnięte wodach czesto nie ma z tym problemów a głownie w czystych zniornikach ( choc tez nie koniecznie )czasem tak jest ze boja sie takich podwodnych pajeczyn :-) Nawet szef kordy doradzal zeby lowiac na jego prywatnym jeziorze nie używać swingerow bo można przez to zapomnieć o braniu.
Przemysław Mroczek pisał o tym kiedyś , ale mu chodziło o plecionkę.Każdy kto łowił na plecionce przy mocnym wietrze a wędziska miał ustawione pod większym kątem słyszał jak ona świszczy, a ten hałas jest przenoszony do wody. Trzeba by było zapytać się sandaczy czy widzą kolorowe żyłki bo to one mają najbardziej wyostrzony wzrok i widzą nawet swoją zdobycz w księżycowe noce. :) :) :)
Czy czarna żyłka na typowo polskich łowiskach , gdzie na dnie jest piach z mułem nie będzie za bardzo widoczna podczas łowieniu feederem?Czy nie lepiej wziąść żyłkę ciemno brązową , która wizualnie (dla człowieka) bardziej przypomina kolor dna?W większości łowie na właśnie takich lekko zamulonych łowiskach gdzie jest sporo piachu i roślinności , ale jak to się ma do łowisk bardzo czystych , czy żyłka czarna nie odstrasza ryb łowiąc nią na dnie?
Różnie z tym bywa. Ja czarnej żyłki nie używam. Wolę te które w każdej wodzie są nie widoczne. Czyli przezroczyste lub oliwkowe...
http://www.nurkomania.pl/nurkowanie_fizyka_swiatlo.htm Nie oliwkowe czy przezroczyste a czerwone.
Jet Fish Senzor Line jest czerwona a mimo to ryby jej się nie boją.
JK
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Dokładnie jak napisał Bernard ta widoczność lub niewidoczność jest mocno przeceniana szczególnie jeśli chodzi o łowienie gruntowe. Dno jakie jest każdy wie, cały brud z wody tam leży zeszłoroczne liście patyki i co tam jeszcze się dostanie. Więc ciemna żyłka jak najbardziej dobrze się w nie wkomponuje. Druga sprawa to że z równym powodzeniem łowi się na plecionki a one z niewidocznością jaką sugeruje się że mają żyłki nic wspólnego nie posiadają. Ważniejsze jest odpowiednie dobranie średnicy aby przynęta zachowywała się naturalnie i sztywności żyłki dlatego że są one bardzo różne.
W zależności od gatunku ryby różnie widzą kolory, część z nich podobno rozróżnia tyle samo kolorów co człowiek. Jednak główną i kluczową rolę gra tu głebokość na jakiej łowimy i załamanie światła w wodzie. Im głębiej tym szybciej zanika rybom kolor czerwony ( o czym wspomniał JKarp). Nie oszukujmy się na kilkudziesięciu centymetrach w mętnej wodzie sam byś żyłki nie zauważył czy by była brązowa czy czarna.
Właściwie to prawda sam bym żyłki nie zauważył w takiej wodzie i jeszcze na jakiejś głębokości, no ale wiecie w tym roku chcę skomponować sobie takie zestaw który jest dobracowany w każdym szczególe , więc pomyślałem że kolor żyłki może mieć jakieś znaczenie.
Więc użyj żyłki czerwonej :-)JK
Więc użyj żyłki czerwonej :-)JK
Ale chyba jednak zostane przy czarnej lub brązowej dostosowaniej do metody Feeder ;) są bardziej dostępne :D
Panowie.. jedno pytanie:
Skąd przekonanie, że lezaca na dnie zyłka wydaje się rybom czyms niebezpiecznym i odstrasza je ?
Bo ktoś im to powiedział he he. Przecież to proste ;-)JK
Dobrze, ze nikt tego nie powiedział spinningistom, bo by zyłek fluo nie uzywali ;-)
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Kolego badania gałek ocznych ryb dowodzą że daltonistami to one nie są mało tego potrafią widzieć uv czego my ludzie nie potrafimy.
Co do koloru żyłek i koloru czerwonego, to zgadzam się z Kol. JK kolor czerwony zanika pierwszy w wodzie. Ładnie jest to opisane w WŚ nr2 2014 Kolory w oczach ryb. A w konkurencyjnym WW opisana jest budowa rybiego oka i podane zakresy widzenia artykuł nosi tytuł Rybie oko WW nr 2 2014r
Co do koloru fluo można rzec że jest to specyficzna mieszanka zielonego i żółtego i zanika w wodzie szybciej niż zielony lub olivkowy. A odpowiedniki błękitów /niebieskich są najbardziej widoczne. A wracając jeszcze do artykułu w WŚ to napisali w nim że oczy ryb słodkowodnych są najbardziej czułe na kolor zielony.
Kwestia - jak sądzę - nie w samym rozpoznawaniu kolorów przez ryby, ile w kwestii uznania okreslonego kształtu o okreslonym kolorze przez nie za niebezpieczny i tym samym włączenie "wstecznego biegu".
Nie sądze, by cokolwiek lezace na dnie takie odruchy budziło, niezależnie czy będzie czerwone, zielone czy fioletowe w żółte gwiazdki.
Może tak się zdarzyć na komercyjnych łowiskach, gdzie wielokrotnie łowione i wypuszczane ryby powoli zaczynają kojarzyć okreslone kształty, smaki, zapachi kolory z bólem.
Ale nie w łowiskach takich jak nasze :-)
No więc nie ma co kombinować tak sądze i jade do wędkarskiego po moją ulubioną czarną żyłkę Team Dragon Ultra ;)
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Z pozycji wędkarza ta teoria wydaje się być nieprawdziwa. Dowodem jest choćby fakt że kolory przynęt są różne i ich odpowiedni dobór skutkuje wynikami.
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Kolego badania gałek ocznych ryb dowodzą że daltonistami to one nie są mało tego potrafią widzieć uv czego my ludzie nie potrafimy.
Co do koloru żyłek i koloru czerwonego, to zgadzam się z Kol. JK kolor czerwony zanika pierwszy w wodzie. Ładnie jest to opisane w WŚ nr2 2014 Kolory w oczach ryb. A w konkurencyjnym WW opisana jest budowa rybiego oka i podane zakresy widzenia artykuł nosi tytuł Rybie oko WW nr 2 2014r
Co do koloru fluo można rzec że jest to specyficzna mieszanka zielonego i żółtego i zanika w wodzie szybciej niż zielony lub olivkowy. A odpowiedniki błękitów /niebieskich są najbardziej widoczne. A wracając jeszcze do artykułu w WŚ to napisali w nim że oczy ryb słodkowodnych są najbardziej czułe na kolor zielony.
Czytałem kiedyś artykuł odnośnie widzenia kolorów przez ryby, był to artykuł co prawda poświęcony drapieżnikom i metodzie spiningowej ale nie ważne, też było napisane że kolor czerwony zanika najszybciej w wodzie a np. zielony dużo później, nie wiem może to przypadek i nie o kolor chodzi (a tym bardziej że karp zdobywając pożywienie głównie korzysta z węchu i smaku) ale łowiłem z kolegami karpie w bardzo czystej gliniance i najwięcej brań i brania były najszybciej na kulki koloru czerwonego, pomarańczowego czy tez różowego, obserwowaliśmy też jak wyglądają w wodzie i kulki koloru pomarańczowego były bardzo widoczne, zielone wręcz przeciwnie, zwłaszcza latem gdy woda miała zielonkawy kolor. Czytałem też kilka artykułów napisanych przez karpiarzy i też to potwierdzili, pisali zgodnie że kulki koloru np. różowego są bardzo dobrze widoczne w wodzie i warto w niektórych sytuacjach z tego skorzystać, żeby nie być gołosłownym znalazłem fajny artykuł na ten temat w karp maxie 5 20013 w którym Rob Hughes( znakomity karpiarz, nurek, obserwator przyrody) opisuje swoje podwodne obserwacje i spostrzeżenia i również jest zdania że kolor czerwony jest bardzo dobrze widoczny w wodzie a wiec jak to z tym w końcu jest :))))
Ryba jak i zwierzęta są daltonistami, więc kolor ma małe znaczenie, a kiedy łowimy na głębokości ok 2 m to tym bardziej jest mało widoczna dla ryby.
Kolego badania gałek ocznych ryb dowodzą że daltonistami to one nie są mało tego potrafią widzieć uv czego my ludzie nie potrafimy.
Co do koloru żyłek i koloru czerwonego, to zgadzam się z Kol. JK kolor czerwony zanika pierwszy w wodzie. Ładnie jest to opisane w WŚ nr2 2014 Kolory w oczach ryb. A w konkurencyjnym WW opisana jest budowa rybiego oka i podane zakresy widzenia artykuł nosi tytuł Rybie oko WW nr 2 2014r
Co do koloru fluo można rzec że jest to specyficzna mieszanka zielonego i żółtego i zanika w wodzie szybciej niż zielony lub olivkowy. A odpowiedniki błękitów /niebieskich są najbardziej widoczne. A wracając jeszcze do artykułu w WŚ to napisali w nim że oczy ryb słodkowodnych są najbardziej czułe na kolor zielony.
Czytałem kiedyś artykuł odnośnie widzenia kolorów przez ryby, był to artykuł co prawda poświęcony drapieżnikom i metodzie spiningowej ale nie ważne, też było napisane że kolor czerwony zanika najszybciej w wodzie a np. zielony dużo później, nie wiem może to przypadek i nie o kolor chodzi (a tym bardziej że karp zdobywając pożywienie głównie korzysta z węchu i smaku) ale łowiłem z kolegami karpie w bardzo czystej gliniance i najwięcej brań i brania były najszybciej na kulki koloru czerwonego, pomarańczowego czy tez różowego, obserwowaliśmy też jak wyglądają w wodzie i kulki koloru pomarańczowego były bardzo widoczne, zielone wręcz przeciwnie, zwłaszcza latem gdy woda miała zielonkawy kolor. Czytałem też kilka artykułów napisanych przez karpiarzy i też to potwierdzili, pisali zgodnie że kulki koloru np. różowego są bardzo dobrze widoczne w wodzie i warto w niektórych sytuacjach z tego skorzystać, żeby nie być gołosłownym znalazłem fajny artykuł na ten temat w karp maxie 5 20013 w którym Rob Hughes( znakomity karpiarz, nurek, obserwator przyrody) opisuje swoje podwodne obserwacje i spostrzeżenia i również jest zdania że kolor czerwony jest bardzo dobrze widoczny w wodzie a wiec jak to z tym w końcu jest :))))
Znaczy tak właściwie to to pewnie jest tak że kolor "zanika" ale dla ryb , a ludzie go nadal widzą mimo np. brudnej wody , a co do kulek to nie wiem , bo nie łowię , ale może karpie ( i inne rybki karpiowate) nie widzą tek kulki (nie obchodzi ich kolor) tylko albo podoba im się zapach albo , wiedzą że coś jest DO ZJEDZENIA A TEGO NIE WIDZĄ I Z CIEKAWOŚCI PO PROSTU TO PRUBUJĄ ZJEŚĆ.
A ciekawe jak te ryby widzą w wodzie kolor czerni , czy wogóle to widzą , czy zwracają na to uwagę , może ten kolor jest dla nich obojętny (jak piszą producenci w katalogach różnych firm wędkarskich) ? Heh , chyba nigdy w 100% się nie dowiemy ;)
Znaczy tak właściwie to to pewnie jest tak że kolor "zanika" ale dla ryb , a ludzie go nadal widzą mimo np. brudnej wody , a co do kulek to nie wiem , bo nie łowię , ale może karpie ( i inne rybki karpiowate) nie widzą tek kulki (nie obchodzi ich kolor) tylko albo podoba im się zapach albo , wiedzą że coś jestDO ZJEDZENIA A TEGO NIE WIDZĄ I Z CIEKAWOŚCI PO PROSTU TO PRUBUJĄ ZJEŚĆ.
A ciekawe jak te ryby widzą w wodzie kolor czerni , czy wogóle to widzą , czy zwracają na to uwagę , może ten kolor jest dla nich obojętny (jak piszą producenci w katalogach różnych firm wędkarskich) ? Heh , chyba nigdy w 100% się nie dowiemy ;)
Kolego badania gałek ocznych ryb dowodzą że daltonistami to one nie są mało tego potrafią widzieć uv czego my ludzie nie potrafimy.
Co do koloru żyłek i koloru czerwonego, to zgadzam się z Kol. JK kolor czerwony zanika pierwszy w wodzie. Ładnie jest to opisane w WŚ nr2 2014 Kolory w oczach ryb. A w konkurencyjnym WW opisana jest budowa rybiego oka i podane zakresy widzenia artykuł nosi tytuł Rybie oko WW nr 2 2014r
Co do koloru fluo można rzec że jest to specyficzna mieszanka zielonego i żółtego i zanika w wodzie szybciej niż zielony lub olivkowy. A odpowiedniki błękitów /niebieskich są najbardziej widoczne. A wracając jeszcze do artykułu w WŚ to napisali w nim że oczy ryb słodkowodnych są najbardziej czułe na kolor zielony.
I masz rację bo te gazetki nie mają nic wspólnego z producentami żyłek tylko dla nas wedkarzy przytaczają ściśle naukowe badania aby naszą wiedzę podnieść bezinteresownie!
A zastanów się dlaczego te gazetki nie pisały o tych odkryciach 10-20 lat temu tylko akurat dzisiaj kiedy na rynku jest potworna walka o klienta?
Pewnie te dziesięć lat temu nie były znane te badania, naukowcy dopiero teraz zaczęli badać rybie oko- a kto poniesie konsekwencje tego,co ty wyczytasz w prasie??
A może ktoś zyska, kupując prasę raz, kupując towar dwa !
A co to będzie z producentami ubrań "moro"dla wędkarzy skoro zieleń najszybciej rozpoznaje ryba?? Ubierz się na czerwono na zielono na żółto i stań nad brzegiem bez ruchu na kilkanaście minut a potem się porusz i zadziała UV u ryby.
Pomijając badania naukowe. Żerująca ryba płynąca po określonej trasie napotyka kolor czarny bardzo często więc traktuje go jako bezpieczny/naturalny. Łowiąc ryby typowo wzrokowe np. bolenie na czarną żyłkę też nigdy nie miałem problemów - tak mówi praktyka.
Dopóki ryba nie zrozumie, że to coś to żyłka na końcu mająca " podstępną " niespodziankę dopóty kolor żyłki nie będzie miał znaczenia.Ważna jest jej grubość i ogólnie własności użytkowe dla wędkarza. JK
Dopóki ryba nie zrozumie, że to coś to żyłka na końcu mająca " podstępną " niespodziankę dopóty kolor żyłki nie będzie miał znaczenia.Ważna jest jej grubość i ogólnie własności użytkowe dla wędkarza. JK
Nie no , macie rację ;) przecież nikt nie ma zamiaru mówić rybom że ten leżący na dnie jakiś długi np. glon lub badyl to żyłka wędkarska :D.
Dopóki ryba nie zrozumie, że to coś to żyłka na końcu mająca " podstępną " niespodziankę dopóty kolor żyłki nie będzie miał znaczenia.Ważna jest jej grubość i ogólnie własności użytkowe dla wędkarza. JK
Janusz ja nie wiem jak to jest do końca z tym kamuflażem ale jak wiesz zdania sa podzielone :-) , zwolennicy mowia zgodnie ze ryby znaja swoje środowisko jak my wlasna kieszen i trudno się z tym nie zgodzic ale czy te ryby az tak sa ostrożne i np. duze karpie omijaja czasem obce im przedmioty, nie wiem ale wielu jest tego zdania i stosuja w niektórych sytuacjach kamuflarz ( czysty, nie zarośnięty zbiornik itp.) Wiem zas na sto procent ze w niektórych zbiornikach karpie boja sie napiętych zylek.
Piotrek o tych napiętych żyłkach to ja też słyszałem.
Jeśli chodzi o ten kamuflaż to powiem, że 17 lat temu, i 15 i 10 lat temu łowiłem karpie na to na co miałem. Żadnych kamuflaży nie było. Być może ryby wiedzą i czują, że to coś ( żyłka ) to coś obcego, czego tam wcześniej nie było ale instynkt i tak mówi, że trzeba jeść.JK
Absolutnie nie bronie perfekcjonistom likwidowania wszelkich przyczyn mogących mieć wpływ na ilość brań, uwazam jednak, ze kolor zyłki jest na tej liscie na szarym koncu. Juz bardziej skłaniałbym się ku kolorowi przyponu, jako że ten bezposrednio dotyka przynety i moze budzić zrozumiałą nieufność ryb.
Kazdy chyba wedkarz nie raz zeknął się z przypadkiem , gdy ryba po prostu "wjechała" mu w zyłkę , więc chyba nie jest ona po pierwsze zbyt widoczna ( co zrozumiałe juz na głebokosci kilku m ) , po drugie - nie budzi lęku.
Jak pisałem wczesniej - oddzielna kwestią sa łowiska karpiowe, gdzie duże osobniki łowione sa po pikla a może i kilkanascie razy. Ich nieufność po wielokrotnie przezytym szoku, jaki przezywają przy holu, wydaje sie zrozumiała, więc i przechytrzenie ich wymaga dziaąlć "ponadstandartowych ".
Piotrek o tych napiętych żyłkach to ja też słyszałem.
Jeśli chodzi o ten kamuflaż to powiem, że 17 lat temu, i 15 i 10 lat temu łowiłem karpie na to na co miałem. Żadnych kamuflaży nie było. Być może ryby wiedzą i czują, że to coś ( żyłka ) to coś obcego, czego tam wcześniej nie było ale instynkt i tak mówi, że trzeba jeść.JK
Też sobie tym kamuflażem nie zawracam głowy, dbam tylko o to żeby nic nie ostawalo od dna :-), nic po za tym, choc raz przez te nie dobre amury :-) się nad tym zastanawiałem.
Piotrek o tych napiętych żyłkach to ja też słyszałem.
Gdzies czytałem o tym i jesli odnajdę ten materiał, wrzucę link. Ponoć nie o samą zyłke tu chodzi, a o jej drgania ( pod wpływem pradów,czy jej ruchów wody spowodowanych przez ryby ). Napięta zyłka zachowuje się jak trącona struna i wytwarza ( ponoć ) jakies tam drgania odbierane przez linię boczną . I tak myslę, że ważniejsza jest wiara wędkarza w prawidłowo zbudowany zestaw niż te wszelkie naukowe i pseudonaukowe badania. Oraz zyski producentów z naprawdę potęznego rynku jakim jest rynek wędkarski.
Piotrek o tych napiętych żyłkach to ja też słyszałem.
Gdzies czytałem o tym i jesli odnajdę ten materiał, wrzucę link. Ponoć nie o samą zyłke tu chodzi, a o jej drgania ( pod wpływem pradów,czy jej ruchów wody spowodowanych przez ryby ). Napięta zyłka zachowuje się jak trącona struna i wytwarza ( ponoć ) jakies tam drgania odbierane przez linię boczną . I tak myslę, że ważniejsza jest wiara wędkarza w prawidłowo zbudowany zestaw niż te wszelkie naukowe i pseudonaukowe badania. Oraz zyski producentów z naprawdę potęznego rynku jakim jest rynek wędkarski.
O następna ciekawostka :-), o tym akorat nie słyszałem, wiedziałem tylko na podwodnych zdjecich jak karp po dotknięciu mocno napiętej zylki sie ploszy, czytalem tez artykuł w którym bylo napisane ze to zależy od zbiornika, w zarośnięte wodach czesto nie ma z tym problemów a głownie w czystych zniornikach ( choc tez nie koniecznie )czasem tak jest ze boja sie takich podwodnych pajeczyn :-) Nawet szef kordy doradzal zeby lowiac na jego prywatnym jeziorze nie używać swingerow bo można przez to zapomnieć o braniu.
sliwa80
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 19:03:42
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 19:05:30
Piotr co tak się rozpisałeś, czy po prostu zakończyłeś dyskusję w tym temacie?
Przemysław Mroczek pisał o tym kiedyś , ale mu chodziło o plecionkę.Każdy kto łowił na plecionce przy mocnym wietrze a wędziska miał ustawione pod większym kątem słyszał jak ona świszczy, a ten hałas jest przenoszony do wody.
Trzeba by było zapytać się sandaczy czy widzą kolorowe żyłki bo to one mają najbardziej wyostrzony wzrok i widzą nawet swoją zdobycz w księżycowe noce.
:) :) :)
sliwa80
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 19:03:42
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 19:05:30
Piotr co tak się rozpisałeś, czy po prostu zakończyłeś dyskusję w tym temacie?
Nie, nie :), niechcący wstawiłem czyjś teks i wysłałem i wyszło jak bym to ja napisał, więc musiałem skasować :)