Witam kolegów wędkarzy. Jutro i pojutrze wybieram się na klenie, na przynętę chciał bym zastosować truskawkę i czereśnię Proszę o wasze rady jaki zestaw wybrać grunt czy spławik? Podnęcić troszkę skrojonym owocem czy prosto owoc na haczyk i chlup do wody. Łowie na rzece głebokość od 1-do 3 m szer około 7-11m.Mam swoją miejscówkę za przewróconym dębem ok 1,5-2,5 m głębokości i w odległości 5 m od brzegu. Ostatnio próbowałem swoich sił na kukurydzę, pierwszego dnia zerwałem klenia albo jazia życia.( takie do 55cm wyciągałem na wiśnię w tym miejscu bez większych oporów brania niemal codziennie) Drugiego dnia miałem z 10 super brań ale nie wiem czy to wina kuku czy haka że nie mogłem zaciąć jednego podciągnąłem i wypiąłem po 2 m holu. haczyk nr 12 i drugiego dnia nr 8 Potem tydzień próbowania ale bez żadnych brań. Proszę o pomoc POzdrawam
spróbuj może wiśnie/czereśnie założyć na niedużą kotwiczkę, może poprawi to skuteczność zacięcia. Widziałem ten pomysł w jakimś czasopiśmie wędkarskim.
Z zacieńciem na wiśnie mam 100% skuteczności zawsze się zatną ,gorzej z kukurydzą . Panowie próbowaliści na czereśnię albo na tróskawkę w tym roku. Jakie efekty ?
Z owocem na klenia... To aktywne lowienie bynajmniej dla mnie prawie jak spinning podsypuje pare owocow w miejsce w ktorym zamierzam lowic po chwili zakladam jeden z nich na haczyk bez splawikow ciezarkow itd. Pozwalam splynac mu z nurtem kontrolujac wysnuwajaca sie zylke palcami spuszczam pare razy niema bran ide dalej. Pozdrawiam
Z owocem na klenia... To aktywne lowienie bynajmniej dla mnie prawie jak spinning podsypuje pare owocow w miejsce w ktorym zamierzam lowic po chwili zakladam jeden z nich na haczyk bez splawikow ciezarkow itd. Pozwalam splynac mu z nurtem kontrolujac wysnuwajaca sie zylke palcami spuszczam pare razy niema bran ide dalej. Pozdrawiam
Ja robiłem (chyba wrócę do wolnego spływu) podobnie i miałem efekty.
Na wiśnię czy czereśnię zawsze najlepiej sprawdzał mi się spławik, tyle że wypuszczany daleko, nawet do 50-60m. Z zacięciem na owoce z reguły nie ma problemu, jak weźmie, to o ile nie ma dużego zakola żyłki, prawie zawsze zdąży się zaciąć.
Witam kolegów wędkarzy.
Jutro i pojutrze wybieram się na klenie, na przynętę chciał bym zastosować truskawkę i czereśnię Proszę o wasze rady jaki zestaw wybrać grunt czy spławik? Podnęcić troszkę skrojonym owocem czy prosto owoc na haczyk i chlup do wody. Łowie na rzece głebokość od 1-do 3 m szer około 7-11m.Mam swoją miejscówkę za przewróconym dębem ok 1,5-2,5 m głębokości i w odległości 5 m od brzegu. Ostatnio próbowałem swoich sił na kukurydzę, pierwszego dnia zerwałem klenia albo jazia życia.( takie do 55cm wyciągałem na wiśnię w tym miejscu bez większych oporów brania niemal codziennie) Drugiego dnia miałem z 10 super brań ale nie wiem czy to wina kuku czy haka że nie mogłem zaciąć jednego podciągnąłem i wypiąłem po 2 m holu. haczyk nr 12 i drugiego dnia nr 8 Potem tydzień próbowania ale bez żadnych brań.
Proszę o pomoc POzdrawam
spróbuj może wiśnie/czereśnie założyć na niedużą kotwiczkę, może poprawi to skuteczność zacięcia. Widziałem ten pomysł w jakimś czasopiśmie wędkarskim.
Z zacieńciem na wiśnie mam 100% skuteczności zawsze się zatną ,gorzej z kukurydzą . Panowie próbowaliści na czereśnię albo na tróskawkę w tym roku. Jakie efekty ?
Z owocem na klenia... To aktywne lowienie bynajmniej dla mnie prawie jak spinning podsypuje pare owocow w miejsce w ktorym zamierzam lowic po chwili zakladam jeden z nich na haczyk bez splawikow ciezarkow itd. Pozwalam splynac mu z nurtem kontrolujac wysnuwajaca sie zylke palcami spuszczam pare razy niema bran ide dalej.
Pozdrawiam
Z owocem na klenia... To aktywne lowienie bynajmniej dla mnie prawie jak spinning podsypuje pare owocow w miejsce w ktorym zamierzam lowic po chwili zakladam jeden z nich na haczyk bez splawikow ciezarkow itd. Pozwalam splynac mu z nurtem kontrolujac wysnuwajaca sie zylke palcami spuszczam pare razy niema bran ide dalej.
Pozdrawiam
Ja robiłem (chyba wrócę do wolnego spływu) podobnie i miałem efekty.
Na wiśnię czy czereśnię zawsze najlepiej sprawdzał mi się spławik, tyle że wypuszczany daleko, nawet do 50-60m. Z zacięciem na owoce z reguły nie ma problemu, jak weźmie, to o ile nie ma dużego zakola żyłki, prawie zawsze zdąży się zaciąć.
Ja czekam na chrabąszcza majowego.
Super przynęta.