Witam.Przyznaje się że w tematyce czerwcowych sandaczy jestem zielony,pewnie dlatego że tą rybą interesuję się od niedawna.Jesienią to inna bajka...Poradzcie mi proszę gdzie w wielkiej rzece poszukiwać mętnookich po tarle?Czy to równiez te miejsca w których łowimy jesienią?Czy technika opadu nie zawiedzie i jakich przynęt użyć?Rozpoczęcie sandaczowego sezonu tuz,tuz a ja nie bardzo wiem jak dźwignąc ten temat na Wiśle.Pozdrawiam.
Witam.Przyznaje się że w tematyce czerwcowych sandaczy jestem zielony,pewnie dlatego że tą rybą interesuję się od niedawna.Jesienią to inna bajka...Poradzcie mi proszę gdzie w wielkiej rzece poszukiwać mętnookich po tarle?Czy to równiez te miejsca w których łowimy jesienią?Czy technika opadu nie zawiedzie i jakich przynęt użyć?Rozpoczęcie sandaczowego sezonu tuz,tuz a ja nie bardzo wiem jak dźwignąc ten temat na Wiśle.Pozdrawiam. Sandacz lubi twarde dno,nie lubi światła,lubi miejsca tam gdzie dużo tlenu(czerwiec to ciepły miesiąc),lubi miejsca gdzie gromadzi się drobnica,lubi też wieczory i przedświt(temperatura sprzyjająca w gorące dni),Pomogłem? ;-)
Trochę się krystalizuje sytuacja,dzięki za sugestie.Faktycznie na rybach trzeba myślec jak ryba i analizować pod kątem optymalnych warunków.Tylko nie wiem czy jak dzień to głęboka rynna a jak wieczór to płytka opaska ale kierując się tymi zasadami o których pisałeś faktycznie można co nieco ustalić a sandacz jak sandacz,he,he.Zapolować nie zaszkodzi.Chyba jesienia jednak sprawa jest prostsza.Gdyby ktoś miał w tym temacie sugestie i przemyślenia to zapraszam do podzielenia się.Zapowiada się niezbyt ciekawa pogoda na pierwszy sandaczowy weekend roku ale chyba upał byłby jeszcze gorszy...
Witam.Przyznaje się że w tematyce czerwcowych sandaczy jestem zielony,pewnie dlatego że tą rybą interesuję się od niedawna.Jesienią to inna bajka...Poradzcie mi proszę gdzie w wielkiej rzece poszukiwać mętnookich po tarle?Czy to równiez te miejsca w których łowimy jesienią?Czy technika opadu nie zawiedzie i jakich przynęt użyć?Rozpoczęcie sandaczowego sezonu tuz,tuz a ja nie bardzo wiem jak dźwignąc ten temat na Wiśle.Pozdrawiam.
opad nigdy nie zawodzi
Witam.Przyznaje się że w tematyce czerwcowych sandaczy jestem zielony,pewnie dlatego że tą rybą interesuję się od niedawna.Jesienią to inna bajka...Poradzcie mi proszę gdzie w wielkiej rzece poszukiwać mętnookich po tarle?Czy to równiez te miejsca w których łowimy jesienią?Czy technika opadu nie zawiedzie i jakich przynęt użyć?Rozpoczęcie sandaczowego sezonu tuz,tuz a ja nie bardzo wiem jak dźwignąc ten temat na Wiśle.Pozdrawiam.
Sandacz lubi twarde dno,nie lubi światła,lubi miejsca tam gdzie dużo tlenu(czerwiec to ciepły miesiąc),lubi miejsca gdzie gromadzi się drobnica,lubi też wieczory i przedświt(temperatura sprzyjająca w gorące dni),Pomogłem? ;-)
Trochę się krystalizuje sytuacja,dzięki za sugestie.Faktycznie na rybach trzeba myślec jak ryba i analizować pod kątem optymalnych warunków.Tylko nie wiem czy jak dzień to głęboka rynna a jak wieczór to płytka opaska ale kierując się tymi zasadami o których pisałeś faktycznie można co nieco ustalić a sandacz jak sandacz,he,he.Zapolować nie zaszkodzi.Chyba jesienia jednak sprawa jest prostsza.Gdyby ktoś miał w tym temacie sugestie i przemyślenia to zapraszam do podzielenia się.Zapowiada się niezbyt ciekawa pogoda na pierwszy sandaczowy weekend roku ale chyba upał byłby jeszcze gorszy...