Oczywiście, że na sklepowe będzie mniej brań, gdy ukopiesz dżdżownic sam masz pewność, że są świeże, masz możliwość zrobienia selekcji itd. Dendrobena ze sklepu leży w lodówce, często kilka dni i nie ma dla ryb dużej wartości.
mozna wziąść stare korytko do kwiatów wymieszać ziemię z odpadami jak obierki trociny itp. otwory na snie zakryć np folią wsypac ziemię. zwilżyć ją i w sumie starcza 2 dzownice bo są oboknakami i sie rozmnorzą woeszch trzeba nakryć ponczochą by nie uciekły nam i juz jest chodowla mamyzawsze swierze czerwone robaki
Te ze sklepu nie żyją tak długo. Ja mam własne, z kompostownika. Jakoś w październiku zbierałem, były w dość dużym wiaderku, miały bardzo wilgotno. Żyją do teraz. A sklepowe ? Najwyżej miesiąc.
mozna wziąść stare korytko do kwiatów wymieszać ziemię z odpadami jak obierki trociny itp. otwory na snie zakryć np folią wsypac ziemię. zwilżyć ją i w sumie starcza 2 dzownice bo są oboknakami i sie rozmnorzą woeszch trzeba nakryć ponczochą by nie uciekły nam i juz jest chodowla mamyzawsze swierze czerwone robaki
ok ale ja dam 2 to ile mam czekać na te młode i ile ich będzie??
heh, 3 dni temu nazbierałem czerwonych zza bloku, na 2 dzień były już niemrawe:/ a te jaśniejsze już w ogóle się nie ruszały:/ eh a te sklepowe dendrobeny w najlepszej kondycji do teraz, dziwne :)
jakie macie opinie na temat czerwonych robaków?
sklepowe czy wykopane własnoręcznie?
waszym zdaniem na sklepowe jest mniej brań?
Oczywiście, że na sklepowe będzie mniej brań, gdy ukopiesz dżdżownic sam masz pewność, że są świeże, masz możliwość zrobienia selekcji itd. Dendrobena ze sklepu leży w lodówce, często kilka dni i nie ma dla ryb dużej wartości.
najlepiej jest samemu założyć własną hodowle i jesteśmy pewni do pochodzenia robaków i odpadki z kuchni lądują do kompostownika a nie do śmieci
mozna wziąść stare korytko do kwiatów wymieszać ziemię z odpadami jak obierki trociny itp. otwory na snie zakryć np folią wsypac ziemię. zwilżyć ją i w sumie starcza 2 dzownice bo są oboknakami i sie rozmnorzą woeszch trzeba nakryć ponczochą by nie uciekły nam i juz jest chodowla mamyzawsze swierze czerwone robaki
wlasnie dzialkowe najlepsze:)
gnojaki najdłużęj wytrzymują w wodzie żywe
Te ze sklepu nie żyją tak długo. Ja mam własne, z kompostownika. Jakoś w październiku zbierałem, były w dość dużym wiaderku, miały bardzo wilgotno. Żyją do teraz. A sklepowe ? Najwyżej miesiąc.
ja dendrobene nr3 mialem w lodówce 3 miesiace i żwawe jak cholera :)
turu82 coś Ci się pomieszało gnojak nie wytrzyma długo we wodzie żywy
Teraz z wiosny kazdy robak jest dobry!!
Czy z sklepu czy z ziemii kompostu (to miesko)
ryba po zimie to konsumuje z checia.
turu82 coś Ci się pomieszało gnojak nie wytrzyma długo we wodzie żywy
wiesz co sam nie sprawdzałem ale koles w sklepie mi to mówił
mozna wziąść stare korytko do kwiatów wymieszać ziemię z odpadami jak obierki trociny itp. otwory na snie zakryć np folią wsypac ziemię. zwilżyć ją i w sumie starcza 2 dzownice bo są oboknakami i sie rozmnorzą woeszch trzeba nakryć ponczochą by nie uciekły nam i juz jest chodowla mamyzawsze swierze czerwone robaki
ok ale ja dam 2 to ile mam czekać na te młode i ile ich będzie??
ja mam jeszcze pudelko czerwonych sklepowych , jeszcze żyją ale nie wiem czy nie lepiej wybrać się na poszukiwanie własnych?
heh, 3 dni temu nazbierałem czerwonych zza bloku, na 2 dzień były już niemrawe:/ a te jaśniejsze już w ogóle się nie ruszały:/ eh a te sklepowe dendrobeny w najlepszej kondycji do teraz, dziwne :)