Witam, ostatnio bedac na rybach odzwiedziłem dwa stare stawy (ok.30-40letnie). Usiłowałem złowić szczupaka, jednak po pewnym czasie znudzony obserwowaniem szczytówki, zająłem sie obserwacją narybku który gromadził się w pobliżu brzegu. Zainteresował mnie jeden gatunek. Narybek ten miał ok. 2-3cm. nie był wydłużony jak np. narybek płoci czy innej białej ryby, lecz miały wysoki grzbiet, i rybki były koloru czerwono-różowego, odróżniały się od reszty towarzystwa jakie tam pływało. Zachowywały się dość agresywnie wobec innych ryb. Startowały do jaskrawych gum i obrotówek (tzn. płynęły za nimi lub atakowały). Wystepowały one tylko na tych dwóch najstarszych stawach. Stawy są połączone ze sobą wąskim przelewem.
Moje myśli kierowałem ku piranii - taka abstrakcja, ale kształtowo tak wyglądały :) Może ktoś wie czego ten narybek?
Napewno nie byl to narybek pirani, one poprostu nie maja szans na rozmnozenie sie u nas bo o ile karp potrzebuje zaledwie 18-19C do rozpoczecia tarla to pirania potrzebuje okolo 25C i nawet w akwariach malo kto ja rozmnaza, poza tym piranie nie przezylyby zimy w takim stawie.Co do rybek ktore opisujesz to nie mam pojecia co to moglo byc ale sa tu ludzie ktorzy powinni cos wiedziec.
a może były to po prostu małe karpie/karasie w ozdobnej formie, jakiej często widujemy w stawach ogrodowych. Ostatnio coraz ich więcej także w naturalnych wodach. Ich ciekawość co do sztucznych przynęt nie powinna dziwić. Dużo małych rybek (jak ukleje, płotki czy wzdręgi) pływa za prowadzonymi sztucznymi wabikami, często delikatnie podskubując je.
Co do ozdobnych ryb typu karaś karp, nie sądzę, o ile wiem (tak mi się wydaje) to narybek ozdobny wybarwia się po pewnym czasie. Różanka to raczej nie była. Postaram się złapać i zrobić zdjęcie jak będę tam nastepnym razem.
A Ty Perwer z uszanowaniem ale nie wtrącaj jeśli nie masz nic sensownego do powiedzenia.
Piranie to tylko porównanie, pierwsza myśl, oczywiste jest że pirania nie ma szans wytarcia w naszym kraju, pojedyncze osobniki wpuszczone przez "akwarystów" się zdarzają.
jak łowiłem na pewnym łowisku specjalnym szczupaki, to też takie były, gdy podrzuciłem bułki, zaczynały ją skubać, tak samo było z jabłkiem. płynęły za wahadłówkami, twisterami oraz obrotówkami.
Witam, ostatnio bedac na rybach odzwiedziłem dwa stare stawy (ok.30-40letnie). Usiłowałem złowić szczupaka, jednak po pewnym czasie znudzony obserwowaniem szczytówki, zająłem sie obserwacją narybku który gromadził się w pobliżu brzegu. Zainteresował mnie jeden gatunek.
Narybek ten miał ok. 2-3cm. nie był wydłużony jak np. narybek płoci czy innej białej ryby, lecz miały wysoki grzbiet, i rybki były koloru czerwono-różowego, odróżniały się od reszty towarzystwa jakie tam pływało. Zachowywały się dość agresywnie wobec innych ryb. Startowały do jaskrawych gum i obrotówek (tzn. płynęły za nimi lub atakowały). Wystepowały one tylko na tych dwóch najstarszych stawach. Stawy są połączone ze sobą wąskim przelewem.
Moje myśli kierowałem ku piranii - taka abstrakcja, ale kształtowo tak wyglądały :)
Może ktoś wie czego ten narybek?
Może to są po prostu różanki u mnie na stawie też występują.
Napewno nie byl to narybek pirani, one poprostu nie maja szans na rozmnozenie sie u nas bo o ile karp potrzebuje zaledwie 18-19C do rozpoczecia tarla to pirania potrzebuje okolo 25C i nawet w akwariach malo kto ja rozmnaza, poza tym piranie nie przezylyby zimy w takim stawie.Co do rybek ktore opisujesz to nie mam pojecia co to moglo byc ale sa tu ludzie ktorzy powinni cos wiedziec.
za te piranie masz u mnie 5+
a może były to po prostu małe karpie/karasie w ozdobnej formie, jakiej często widujemy w stawach ogrodowych. Ostatnio coraz ich więcej także w naturalnych wodach. Ich ciekawość co do sztucznych przynęt nie powinna dziwić. Dużo małych rybek (jak ukleje, płotki czy wzdręgi) pływa za prowadzonymi sztucznymi wabikami, często delikatnie podskubując je.
Co do ozdobnych ryb typu karaś karp, nie sądzę, o ile wiem (tak mi się wydaje) to narybek ozdobny wybarwia się po pewnym czasie. Różanka to raczej nie była. Postaram się złapać i zrobić zdjęcie jak będę tam nastepnym razem.
A Ty Perwer z uszanowaniem ale nie wtrącaj jeśli nie masz nic sensownego do powiedzenia.
Piranie to tylko porównanie, pierwsza myśl, oczywiste jest że pirania nie ma szans wytarcia w naszym kraju, pojedyncze osobniki wpuszczone przez "akwarystów" się zdarzają.
Ostatnio słyszałem w wiadomościach o złowionej pirani na wiśle która miała 2.5 Kg.
Połamania kija wszystkim. :)
Moim zdaniem była to różanka, lub karp koi.
W Częstochowie na ciepłym zbiorniku huty można było w podrywkę mieczyków swego czasu nałapać.
jak łowiłem na pewnym łowisku specjalnym szczupaki, to też takie były, gdy podrzuciłem bułki, zaczynały ją skubać, tak samo było z jabłkiem. płynęły za wahadłówkami, twisterami oraz obrotówkami.