Kiedy Koło PZW ma prawo odmówić/?/ wieloletniemu członkowi PZW przynależności do wybranego przez niego Koła? Czy są takie przepisy regulujące ten temat?
Może tu nie chodzi w tym przypadku o aż tak "gruby" powód, ale może jakieś prywatne niechęci do konkretnej osoby, może przeładowane osobowo koło, może o......., może o.........., bo tu chodzi o członkowstwo w konkretnym kole a nie w PZW ogólnie. No dopóki autor nie przybliży sprawy, to gdybać sobie możemy do lipca.
Musi podać powód odmowy i wtedy można rozpatrywać jej zasadność. Powodów może być bardzo wiele. jak pisze Mastino, jeśli oni nie sprecyzują podstawy odmowy. Nie masz co myśleć o tym by to zaskarżyć. Masz prawo przynależeć do każdego koła PZW które sobie wybierzesz. Jak też PZW może ci wypowiedzieć członkostwo z wielu powodów (i tu lepiej niech się oni sami wypowiedzą na piśmie). Dopiero wtedy możesz zawalczyć o przynależność akurat do tego koła, lub poszukać drugiego do którego przyjmą cie z otwartymi rękami.
Ps. może oni są opiekunami jakiegoś specjalnego łowiska i nie chcą się teraz dzielić swoją pracą z innymi, co ich w tym nie wsparli? A kolega chce bez dodatkowych opłat czerpać przyjemność z ich pracy?
O przyjęciu do koła decyduje Zarząd Koła, jeśli kolega jest osobą... powiedzmy kontrowersyjną, to skład zarządu wyraża swą wolę poprzez głosowanie. Mieliśmy w naszym kole przypadek "kolegi" - który był ogólnie znanym "kłusolem", zapukał do nas... ale drzwi były zamknięte.
O przyjęciu do koła decyduje Zarząd Koła, jeśli kolega jest osobą... powiedzmy kontrowersyjną, to skład zarządu wyraża swą wolę poprzez głosowanie. Mieliśmy w naszym kole przypadek "kolegi" - który był ogólnie znanym "kłusolem", zapukał do nas... ale drzwi były zamknięte.
Kolega chciał sie nawrócić, zejść ze złej drogi ,a tu d..a. Musi dalej kłusować ;-)
"Kolega chciał sie nawrócić, zejść ze złej drogi ,a tu d..a. Musi dalej kłusować ;-)"
Nie o to chodzi, kolega miał kartę opłaconą, tylko limity, wymiary... ogólnie zapisy RAPR go nie bardzo interesowały. Zmieniał koła, kiedy się na nim poznawali, aż trafił do nas.
"Kolega chciał sie nawrócić, zejść ze złej drogi ,a tu d..a. Musi dalej kłusować ;-)"
Nie o to chodzi, kolega miał kartę opłaconą, tylko limity, wymiary... ogólnie zapisy RAPR go nie bardzo interesowały. Zmieniał koła, kiedy się na nim poznawali, aż trafił do nas.
A czy był za to karany sądownie . Czy tylko przez Koło czy SSR I PSR?
Wiem o mandatach i karach nałożonych przez sądy koleżeńskie, ale gość miał więcej szczęścia niż rozumu, unikając wiele razy złapania na gorącym uczynku, więc gradacja kończyła się na karach organizacyjnych - po latach poznałem to z opowieści.
O przyjęciu do koła decyduje Zarząd Koła, jeśli kolega jest osobą... powiedzmy kontrowersyjną, to skład zarządu wyraża swą wolę poprzez głosowanie. Mieliśmy w naszym kole przypadek "kolegi" - który był ogólnie znanym "kłusolem", zapukał do nas... ale drzwi były zamknięte.
Kolega chciał sie nawrócić, zejść ze złej drogi ,a tu d..a. Musi dalej kłusować ;-)
Często kłusole zapisuj się do PZW, by mieć przykrywkę. (dsiedzi nad wodą z wędeczką w ręku jak karzdy z nzs, a tat naprawdę to pilnuje swoich siatek/sznurów, jak też widzi gdzie następnym razem ją zastawić).
Kiedy Koło PZW ma prawo odmówić/?/ wieloletniemu członkowi PZW przynależności do wybranego przez niego Koła? Czy są takie przepisy regulujące ten temat?
Musi podać powód odmowy i wtedy można rozpatrywać jej zasadność. Powodów może być bardzo wiele.
$ 11 Statutu PZW.
Może tu nie chodzi w tym przypadku o aż tak "gruby" powód, ale może jakieś prywatne niechęci do konkretnej osoby, może przeładowane osobowo koło, może o......., może o.........., bo tu chodzi o członkowstwo w konkretnym kole a nie w PZW ogólnie. No dopóki autor nie przybliży sprawy, to gdybać sobie możemy do lipca.
Musi podać powód odmowy i wtedy można rozpatrywać jej zasadność. Powodów może być bardzo wiele.
jak pisze Mastino, jeśli oni nie sprecyzują podstawy odmowy. Nie masz co myśleć o tym by to zaskarżyć. Masz prawo przynależeć do każdego koła PZW które sobie wybierzesz. Jak też PZW może ci wypowiedzieć członkostwo z wielu powodów (i tu lepiej niech się oni sami wypowiedzą na piśmie). Dopiero wtedy możesz zawalczyć o przynależność akurat do tego koła, lub poszukać drugiego do którego przyjmą cie z otwartymi rękami.
Ps. może oni są opiekunami jakiegoś specjalnego łowiska i nie chcą się teraz dzielić swoją pracą z innymi, co ich w tym nie wsparli? A kolega chce bez dodatkowych opłat czerpać przyjemność z ich pracy?
O przyjęciu do koła decyduje Zarząd Koła, jeśli kolega jest osobą... powiedzmy kontrowersyjną, to skład zarządu wyraża swą wolę poprzez głosowanie. Mieliśmy w naszym kole przypadek "kolegi" - który był ogólnie znanym "kłusolem", zapukał do nas... ale drzwi były zamknięte.
O przyjęciu do koła decyduje Zarząd Koła, jeśli kolega jest osobą... powiedzmy kontrowersyjną, to skład zarządu wyraża swą wolę poprzez głosowanie. Mieliśmy w naszym kole przypadek "kolegi" - który był ogólnie znanym "kłusolem", zapukał do nas... ale drzwi były zamknięte.
Kolega chciał sie nawrócić, zejść ze złej drogi ,a tu d..a. Musi dalej kłusować ;-)
"Kolega chciał sie nawrócić, zejść ze złej drogi ,a tu d..a. Musi dalej kłusować ;-)"
Nie o to chodzi, kolega miał kartę opłaconą, tylko limity, wymiary... ogólnie zapisy RAPR go nie bardzo interesowały. Zmieniał koła, kiedy się na nim poznawali, aż trafił do nas.
"Kolega chciał sie nawrócić, zejść ze złej drogi ,a tu d..a. Musi dalej kłusować ;-)"
Nie o to chodzi, kolega miał kartę opłaconą, tylko limity, wymiary... ogólnie zapisy RAPR go nie bardzo interesowały. Zmieniał koła, kiedy się na nim poznawali, aż trafił do nas.
A czy był za to karany sądownie . Czy tylko przez Koło czy SSR I PSR?
Wiem o mandatach i karach nałożonych przez sądy koleżeńskie, ale gość miał więcej szczęścia niż rozumu, unikając wiele razy złapania na gorącym uczynku, więc gradacja kończyła się na karach organizacyjnych - po latach poznałem to z opowieści.
O przyjęciu do koła decyduje Zarząd Koła, jeśli kolega jest osobą... powiedzmy kontrowersyjną, to skład zarządu wyraża swą wolę poprzez głosowanie. Mieliśmy w naszym kole przypadek "kolegi" - który był ogólnie znanym "kłusolem", zapukał do nas... ale drzwi były zamknięte.
Kolega chciał sie nawrócić, zejść ze złej drogi ,a tu d..a. Musi dalej kłusować ;-)
Często kłusole zapisuj się do PZW, by mieć przykrywkę. (dsiedzi nad wodą z wędeczką w ręku jak karzdy z nzs, a tat naprawdę to pilnuje swoich siatek/sznurów, jak też widzi gdzie następnym razem ją zastawić).
piszcie piszcie...klusole i te inne typy! A wy,co zrobiliscie z tym tematem? sranko polecialo w gaciach?Żenada...tyle!