Nie chcę mi się przeszukiwać forum z związku z tym mam pytanko ; czy wędkarz może dowolnie wybrać sobie okręg i koło w którym chce opłacić składkę i zostać jego członkiem ????
Tak bez problemu tylko należy zabrać swoje dokumenty z obecnego koła przekładając je w nowym. w większości kół proces ten jest lekceważony lecz przy zmianie Okręgu nie bagatelizowałbym tej formalności.
Dzięki za szybką ripostę norbiko1 ale czy na pewno ? Wiem że wielu kołach nie prowadzi się kartotek A powiedzmy że zataję fakt że należałem do jakiegoś koła to oprócz wpisowego chyba nie będzie żadnych konsekwencji ?
U mnie jest dwa koła i wiem że bez problemu można się przenieść z jednego do drugiego, bez żadnych większych formalności. Nie wiem jak to jest z Okręgiem ale to chyba to samo.
Nie ma różnicy, jeśli nie posiadasz kartoteki to oświadczasz w jakim kole byłeś oraz okręgu nowy okręg zapewne to potwierdzi po drugie masz poprzednie znaczki więc wpisowe te odpada znaczki przecież to jedna organizacja nie daj się załadować w bambuko!
Witaj świeży. Tak jak pisał norbiko1 nie ma żadnych przeciwwskazań aby wędkarz zmienił koło i okręg. Jednak tak jak sugeruje powinieneś zabrać ze sobą kartę ewidencyjną. Z czym to się wiąże. Są koła, które nie przywiązują wagi do kartoteki. Ale ja uważam że koła powinny ją prowadzić a wędkarze zabierać ze sobą zmieniając koło. A skarbnik przyjmując opłatę w nowym kole powinien wręcz wymagać kartę ewidencyjną od nowo wstępującego z innego koła.
Bajzel, jaki zafudowały nam związkowe władze, rzeczywiście umożliwia swobodne przechodzenie z koła do koła bez żadnych przeszkód. Okręgowi wszystko jedno gdzie się należy i czy zmienia się kołowe barwy. Pieniążki i tak do nich wpłyną. Zarządowi Głównemu też nie z powyższych przyczyn.
Od dawna postulujemy wprowadzenie centralnej elektronicznej bazy danych członkowskich. Widać byłoby, jaka jest " wędrówka ludów", a także zabezpieczałoby związek przed różnymi cwaniakami. Myślę o tych, którzy z jakiś przyczyn ( np. kłusownictwo ) zostali wykluczeni z koła przez Sąd Koleżeński. Idzie więc taki gość go innego, opłaca składki i .... dalej np. kłusuje będąc pełnoprawnym członkiem związku. Nikt o tym nie wie. Ani poprzednie koło, ani obecne, ani okręg. Może kandydować do władz koła, może zostać wybranym, może decydować o ważnych związkowych sprawach.
Nikomu z władz nie zależy, aby to uporządkować. Liczą się tylko pieniążki, a te przecież i tak do nich trafią.
Zbig 28.dlaczego piszesz ze to jest bajzel??czy Ty przy zmianie koła lub okręgu potrzebujesz miec problemy???ja uwazam ze bajzel to jest to ze płace składkę duzo wieksza niz iles lat temu a moge łowic tylko w swoim okregu!!!!!jak dopłace to nawet w innym okręgu,a co z okręgami z którymi mój okreg nie ma porozumienia???robię drugą kartę!!!!!!!!
kartę należy przenosić do nowego koła tylko ze wzgledu na ewentualne kary jakie mogą być zapisane w karcie.Kary oczywiście te aktualne.A druga sprawa,to jedne koła odpracowuja czyn a drugie nie,i tam też jest informacja o tym.Z reguly jest tak ze ukarany wedkarz przenosi sie do drugiego kola i nie zabiera ze sobą karty.A jest na przyklad ukarany cofnieciem zezwolenia na wędkowanie na wodach PZW na jakis tam okres.Tego koła nie przestrzegaja i dopiero robi sie bajzel.
ja niewidzę żadnych problemów z opłatami okręgowymi ... sam oplacałem i tu i tam choć papiery w jednej mam. nie ma żadnych prawnych przeszkód gdzie i kiedy opłacasz czy w kole marysia czy ptysia,czy okręgu a lub b. papiery wcale nie muszą latac za tobą bo i tak w przypadku kary do macierzy informacje dochodzą. po wtore płacenie wpisowego ponownie po nieopłaceniu składki przez jeden sezon jest nie zgodne z samą nazwą : wpisowe to kwota którą uiszcza sie wstępując w szeregi zrzeszonych (nie opłacenie składki to nie rezygnacja - dalej jestem członkiem tyle że niemam uprawnień ect.ect.). to tak jak zrobić prawojazdy i nie kupić samochodu - to po roku od wydania musiałbys zapłacic wpisowe bo nie jeżdziłeś. albo inaczej ukończyłes uczelnię masz dyplom i co ,brak pracy w danej dziedzinie więc nie możesz kontynuować tzw. kariery , czyli po czasie jakimś tam ,też powinniśmy zapłacić wpisowe by wznowic "aktualizacje".... buahahaha..ogólnie robią nas w konia a to wpisowe to kpina. skoro tak to niech jeszcze wprowadzą przegląd techniczny wędzisk i będzie superancko... pomału się przymierzają ...hihihihhiitrzeba uważac. pozdrawiam
Nie chcę mi się przeszukiwać forum z związku z tym mam pytanko ; czy wędkarz może dowolnie wybrać sobie okręg i koło w którym chce opłacić składkę i zostać jego członkiem ????
Tak bez problemu tylko należy zabrać swoje dokumenty z obecnego koła przekładając je w nowym. w większości kół proces ten jest lekceważony lecz przy zmianie Okręgu nie bagatelizowałbym tej formalności.
Dzięki za szybką ripostę norbiko1 ale czy na pewno ? Wiem że wielu kołach nie prowadzi się kartotek A powiedzmy że zataję fakt że należałem do jakiegoś koła to oprócz wpisowego chyba nie będzie żadnych konsekwencji ?
U mnie jest dwa koła i wiem że bez problemu można się przenieść z jednego do drugiego, bez żadnych większych formalności. Nie wiem jak to jest z Okręgiem ale to chyba to samo.
Nie ma różnicy, jeśli nie posiadasz kartoteki to oświadczasz w jakim kole byłeś oraz okręgu nowy okręg zapewne to potwierdzi po drugie masz poprzednie znaczki więc wpisowe te odpada znaczki
przecież to jedna organizacja nie daj się załadować w bambuko!
Witaj świeży. Tak jak pisał norbiko1 nie ma żadnych przeciwwskazań aby wędkarz zmienił koło i okręg. Jednak tak jak sugeruje powinieneś zabrać ze sobą kartę ewidencyjną. Z czym to się wiąże. Są koła, które nie przywiązują wagi do kartoteki. Ale ja uważam że koła powinny ją prowadzić a wędkarze zabierać ze sobą zmieniając koło. A skarbnik przyjmując opłatę w nowym kole powinien wręcz wymagać kartę ewidencyjną od nowo wstępującego z innego koła.
Bajzel, jaki zafudowały nam związkowe władze, rzeczywiście umożliwia swobodne przechodzenie z koła do koła bez żadnych przeszkód. Okręgowi wszystko jedno gdzie się należy i czy zmienia się kołowe barwy. Pieniążki i tak do nich wpłyną. Zarządowi Głównemu też nie z powyższych przyczyn.
Od dawna postulujemy wprowadzenie centralnej elektronicznej bazy danych członkowskich. Widać byłoby, jaka jest " wędrówka ludów", a także zabezpieczałoby związek przed różnymi cwaniakami. Myślę o tych, którzy z jakiś przyczyn ( np. kłusownictwo ) zostali wykluczeni z koła przez Sąd Koleżeński. Idzie więc taki gość go innego, opłaca składki i .... dalej np. kłusuje będąc pełnoprawnym członkiem związku. Nikt o tym nie wie. Ani poprzednie koło, ani obecne, ani okręg. Może kandydować do władz koła, może zostać wybranym, może decydować o ważnych związkowych sprawach.
Nikomu z władz nie zależy, aby to uporządkować. Liczą się tylko pieniążki, a te przecież i tak do nich trafią.
Zbig 28.dlaczego piszesz ze to jest bajzel??czy Ty przy zmianie koła lub okręgu potrzebujesz miec problemy???ja uwazam ze bajzel to jest to ze płace składkę duzo wieksza niz iles lat temu a moge łowic tylko w swoim okregu!!!!!jak dopłace to nawet w innym okręgu,a co z okręgami z którymi mój okreg nie ma porozumienia???robię drugą kartę!!!!!!!!
TAK, BEZ PROBLEMU, I KOŁO PRZESYŁA TWOJE PAPIERY ...............
kartę należy przenosić do nowego koła tylko ze wzgledu na ewentualne kary jakie mogą być zapisane w karcie.Kary oczywiście te aktualne.A druga sprawa,to jedne koła odpracowuja czyn a drugie nie,i tam też jest informacja o tym.Z reguly jest tak ze ukarany wedkarz przenosi sie do drugiego kola i nie zabiera ze sobą karty.A jest na przyklad ukarany cofnieciem zezwolenia na wędkowanie na wodach PZW na jakis tam okres.Tego koła nie przestrzegaja i dopiero robi sie bajzel.
No niestety dopóki nie będzie centralnego elektronicznego rejestru to takie przypadki jak wspomina misiek7 będą nagminne
ja niewidzę żadnych problemów z opłatami okręgowymi ... sam oplacałem i tu i tam choć papiery w jednej mam. nie ma żadnych prawnych przeszkód gdzie i kiedy opłacasz czy w kole marysia czy ptysia,czy okręgu a lub b. papiery wcale nie muszą latac za tobą bo i tak w przypadku kary do macierzy informacje dochodzą. po wtore płacenie wpisowego ponownie po nieopłaceniu składki przez jeden sezon jest nie zgodne z samą nazwą : wpisowe to kwota którą uiszcza sie wstępując w szeregi zrzeszonych (nie opłacenie składki to nie rezygnacja - dalej jestem członkiem tyle że niemam uprawnień ect.ect.). to tak jak zrobić prawojazdy i nie kupić samochodu - to po roku od wydania musiałbys zapłacic wpisowe bo nie jeżdziłeś. albo inaczej ukończyłes uczelnię masz dyplom i co ,brak pracy w danej dziedzinie więc nie możesz kontynuować tzw. kariery , czyli po czasie jakimś tam ,też powinniśmy zapłacić wpisowe by wznowic "aktualizacje".... buahahaha..ogólnie robią nas w konia a to wpisowe to kpina. skoro tak to niech jeszcze wprowadzą przegląd techniczny wędzisk i będzie superancko... pomału się przymierzają ...hihihihhii trzeba uważac. pozdrawiam