Koledzy , jakie są Wasze doświadczenia w stosowaniu małych agrafek przed wobkami, we wiosennych połowach kleni i jazi? Czy lepsze jest może wiązanie przynęty bezpośrednio do żyłki? Proszę o Wasze opinie.
moim zdaniem to jest obojętne ale jak chcesz to możesz założyć tylko zależy gdzie łowisz bo agrafka może przy dzikim łowisku nie zarybianym jeżeli na takim łowisz odstraszać te kleniki które czasami są jednak płowchliwe:)
Najczęściej łowie na małej nizinnej rzeczce płynącej przez łąki , gdzie trzeba byc bardzo ostrożnym . W lato wiązanie przy każdej zmianie przynęty to nie problem, a teraz Sam wiesz temperatura koło 0 , zgrabiałe ręce itd.... No nic będę próbował obu sposobów , lepiej się trochę namęczyć niż wrócić do domu o kiju :-)
Koledzy , jakie są Wasze doświadczenia w stosowaniu małych agrafek przed wobkami, we wiosennych połowach kleni i jazi? Czy lepsze jest może wiązanie przynęty bezpośrednio do żyłki? Proszę o Wasze opinie.
Generalnie agrafka poprawia pracę woblerków - szczególnie tych najmniejszych. Nie zauważyłem, by miała jakiś negatywny wpływ na ilość brań. Są jednak sytuacje, gdy łowimy maleńkimi woblerkami w płytkiej i krystalicznie czystej wodzie. W takich warunkach sami z daleka widzimy najmniejszą nawet agrafkę. W takich okolicznościach warto zastąpić agrafkę luźnym węzłem np. "węzłem Rapali". Łatwy, szybki i nieusztywniający przynęty węzełek.
Własnie to taka rzeka , gdzie wystepują płycizny z przezroczystą wodą gdzie klenie są bardzo plochliwe. Sam zastanawiałem się nad tego typu wezłem , dzieki za podpowiedź.
Niewątpliwie agrafka ułatwi bardzo życie wędkarzowi, który często zmienia przynęty, żeby znaleźć te, które pozwolą na uzyskanie najlepszych efektów połowu. Są takie dni, kiedy ryba jest bardzo kapryśna i słabo żeruje, wówczas zmieniając przynęty, liczy na to, że w końcu trafi w końcu w gust ryby i jednak zachęci ją do konsumpcji.
Generalnie zgadzam się z Pluszowym.Mała agrafka (bez krętlika) pozwala uzyskać lepszą pracę woblerków. Zaproponowany węzeł (jest jeszcze parę innych) należy moim zdaniem do kanonu wiedzy wędkarskiej i każdy młody (stażem) adept powinien go zapamiętać. Drobne rzeczy potrafią czasami uratować nasz wędkarski honor.
To tak zwane agrafki bezwęzłowe. Produkuje je wiele firm, w różnych wariantach. Poniżej jeden z modeli o nazwie Wrapping Snap - ten akurat produkowany przez Mikado.
Dzięki pluszowy za odpowiedź i przykłady, będę musiał wypróbować. Jak widać wedkarstwo spinningowe nie znosi schematów. Każda woda jest inna , i trzeba do niej dostosować sprzęt i sposób podania przynęty aby odnieść sukces, i to właśnie w tej pasji jest piękne.
Znam tą firmę mają bardzo dobre stalowe przypony(tylko ich używam). Jeżeli te agrafki też są takiej jakości, to warto wypróbować te maleństwa. Dzięki za info Kolego.
Łowie na wobki nie tylko klenie,ale też jelce, czasami nawet ukleja się czepi.Te rybki łowię na wobki wielkości 13-15 mm i zawsze używam agrafki.Nie zauważyłem, żeby to przeszkadzało zarówno w pracy woblerków,jak i miało jakiś wpływ na brania ryb.Szczerze mówiąc ja chyba bym sobie bez agrafki nie poradził.
Koledzy , jakie są Wasze doświadczenia w stosowaniu małych agrafek przed wobkami, we wiosennych połowach kleni i jazi? Czy lepsze jest może wiązanie przynęty bezpośrednio do żyłki? Proszę o Wasze opinie.
moim zdaniem to jest obojętne ale jak chcesz to możesz założyć tylko zależy gdzie łowisz bo agrafka może przy dzikim łowisku nie zarybianym jeżeli na takim łowisz odstraszać te kleniki które czasami są jednak płowchliwe:)
Najczęściej łowie na małej nizinnej rzeczce płynącej przez łąki , gdzie trzeba byc bardzo ostrożnym . W lato wiązanie przy każdej zmianie przynęty to nie problem, a teraz Sam wiesz temperatura koło 0 , zgrabiałe ręce itd.... No nic będę próbował obu sposobów , lepiej się trochę namęczyć niż wrócić do domu o kiju :-)
moim zdaniem to możesz stosować agrafke tylko bardzo małą.
Koledzy , jakie są Wasze doświadczenia w stosowaniu małych agrafek przed wobkami, we wiosennych połowach kleni i jazi? Czy lepsze jest może wiązanie przynęty bezpośrednio do żyłki? Proszę o Wasze opinie.
Generalnie agrafka poprawia pracę woblerków - szczególnie tych najmniejszych. Nie zauważyłem, by miała jakiś negatywny wpływ na ilość brań. Są jednak sytuacje, gdy łowimy maleńkimi woblerkami w płytkiej i krystalicznie czystej wodzie. W takich warunkach sami z daleka widzimy najmniejszą nawet agrafkę. W takich okolicznościach warto zastąpić agrafkę luźnym węzłem np. "węzłem Rapali".
Łatwy, szybki i nieusztywniający przynęty węzełek.
nie zaszkodzi ją założyć nie ma ona bowiem wpływu na wyniki połowu,a może ułatwić życie
Własnie to taka rzeka , gdzie wystepują płycizny z przezroczystą wodą gdzie klenie są bardzo plochliwe. Sam zastanawiałem się nad tego typu wezłem , dzieki za podpowiedź.
Niewątpliwie agrafka ułatwi bardzo życie wędkarzowi, który często zmienia przynęty, żeby znaleźć te, które pozwolą na uzyskanie najlepszych efektów połowu. Są takie dni, kiedy ryba jest bardzo kapryśna i słabo żeruje, wówczas zmieniając przynęty, liczy na to, że w końcu trafi w końcu w gust ryby i jednak zachęci ją do konsumpcji.
Generalnie zgadzam się z Pluszowym.Mała agrafka (bez krętlika) pozwala uzyskać lepszą pracę woblerków. Zaproponowany węzeł (jest jeszcze parę innych) należy moim zdaniem do kanonu wiedzy wędkarskiej i każdy młody (stażem) adept powinien go zapamiętać. Drobne rzeczy potrafią czasami uratować nasz wędkarski honor.
Czasami agrafka może pogarszać pracę woblera, zauważyłem to szczególnie przy małych woblerach płytko schodzących (Siudak, Siek)
Do małych wobków używam czasem takie agrafki.
ja też czassami używam agrafek ale też jak woda jest w niektórych miejscach krystaliczna i trzeba wiązać
Do małych wobków używam czasem takie agrafki.
Te agrafki to Twoja produkcja? Czy mają jakąś specjalną nazwę i można je kupić w sklepie?
To tak zwane agrafki bezwęzłowe.
Produkuje je wiele firm, w różnych wariantach.
Poniżej jeden z modeli o nazwie Wrapping Snap - ten akurat produkowany przez Mikado.
A to podobna do przedstawionych przez Kolegę wyżej.
Ten model to Hanging Snap.
I na koniec rodzimy odpowiednik firmy Kostal.
Na opakowaniu widoczny sposób łączenia agrafki z linką.
Dzięki pluszowy za odpowiedź i przykłady, będę musiał wypróbować. Jak widać wedkarstwo spinningowe nie znosi schematów. Każda woda jest inna , i trzeba do niej dostosować sprzęt i sposób podania przynęty aby odnieść sukces, i to właśnie w tej pasji jest piękne.
Połamania kija !!!
Te na fotce to są firmy Spinwal popatrz .
Znam tą firmę mają bardzo dobre stalowe przypony(tylko ich używam). Jeżeli te agrafki też są takiej jakości, to warto wypróbować te maleństwa. Dzięki za info Kolego.
Łowie na wobki nie tylko klenie,ale też jelce, czasami nawet ukleja się czepi.Te rybki łowię na wobki wielkości 13-15 mm i zawsze używam agrafki.Nie zauważyłem, żeby to przeszkadzało zarówno w pracy woblerków,jak i miało jakiś wpływ na brania ryb.Szczerze mówiąc ja chyba bym sobie bez agrafki nie poradził.