Witam. Czy ktoś próbował łowić na czerwonego robaka na lodzie ? Chcę wiedzieć jak się sprawdzi
Pewnie że tak na czerwonego łowiłem ładne leszcze spod lodu. Pozdrawiam.
Jak sie pod lodem wyprostuje i zesztywnieje to go z przerębla nie wytargasz.
Na niektórych łowiska się sprawdza, głównie na leszcza. Ale 300 razy lepsza jest ochotka (pęczek).
witam . Ja zakładam małego czerwonego rodaka nr 2 na haczyk lub kotwiczkę w błystce podlodowej :) i powiem że czasami jest lepszy efekt niż bez robaka a do tego na pławik na czerwonego ładne garbusy podchodzą . pozdro
Ze swojego doświadczenia dodam że na lodzie ma małego czerwonego na mormyche łowi się wieksze garbuski , na ochotkę łowi się dużo mniejsze.
na czeronego lowie dużo dużych płoci leszcze,okonie;P.Pozrdo.
można w stu procentach, jedni łowią spodlodu nawet na makaron i łubin a te przynęty głownie uważane są za przynęty "letnie"
Witam. Czy ktoś próbował łowić na czerwonego robaka na lodzie ? Chcę wiedzieć jak się sprawdzi
Pewnie że tak na czerwonego łowiłem ładne leszcze spod lodu. Pozdrawiam.
Jak sie pod lodem wyprostuje i zesztywnieje to go z przerębla nie wytargasz.
Na niektórych łowiska się sprawdza, głównie na leszcza. Ale 300 razy lepsza jest ochotka (pęczek).
witam . Ja zakładam małego czerwonego rodaka nr 2 na haczyk lub kotwiczkę w błystce podlodowej :) i powiem że czasami jest lepszy efekt niż bez robaka a do tego na pławik na czerwonego ładne garbusy podchodzą . pozdro
Ze swojego doświadczenia dodam że na lodzie ma małego czerwonego na mormyche łowi się wieksze garbuski , na ochotkę łowi się dużo mniejsze.
na czeronego lowie dużo dużych płoci leszcze,okonie;P.Pozrdo.
można w stu procentach, jedni łowią spodlodu nawet na makaron i łubin a te przynęty głownie uważane są za przynęty "letnie"