Nigdzie ie znalazłem przepisu zabraniającego używania ECHOSONDY w czasie połowu ,Pytanie dlaczego nadgorliwi SSR czepiają się ECHOSONDY jako trzeciej wędki
Echosonda nie jest sprzętem połowowym. Jest urządzeniem elektronicznym służącym do pomiaru głębokości. Przy okazji pokazuje ukształtowanie dna, podwodne przeszkody, wraki , skarpy, górki itp. Często pokazuje ławice ryb a przy włączonej funkcji Fish ID pokazuje ryby za pomocą piktogramów w 2-3 wielkościach. Jak echosonda jest czuła i dobrze ustawiona to pokaże nawet przynętę pracującą w wodzie.
W takim razie Dziadek2 masz do czynienia z ludźmi którzy raczej niewiedzą jaką służbę pełnią i co należy do ich obowiązków. Ja osobiście to bym pękł ze śmiechu jakby jakiś strażnik wyjechał z takim tekstem a mój brat by go "zabił" śmiechem. Powinieneś to bardziej nagłośnić żeby narobić tym panom obciachu... ciekawe gdzie ich uczono takich przepisów?
Echosonda to narzędzie do połowu ryb, marker na wędce to oczywiście trzecia wędka a podpórki wbite w wodę to nic innego jak włócznie, którymi także poławia się ryby "na dzidę"...
Pierwsze testy swojej echosondy z wyrzucanym na uwięzi sonarem poczyniłem na stawie hodowlanym. Myślałem, że na wypadek ewentualnego spotkania z właścicielem - bardzo szybko wytłumaczę mu co to za urządzenie i do czego służy.
Pech chciał, że PGR-owski właściciel tego dnia dokarmiał ryby. Gdy tylko mnie zauważyli, podeszli we dwóch i grożąc wielkim tasakiem kazali wyp... Próbowałem na spokojnie tłumaczyć, że nie łowię ryb ale trudno było negocjować z olbrzymim nożem nad głową oraz stekiem wyzwisk i gróźb. Ostatecznie nie straciłem sondy (akt ich łaskawości), kluczyki do auta również zostały na brzegu, a ja uszedłem z życiem.
Ci panowie pewnie do dziś nie wiedzą co ja robiłem nad tą wodą.
Teraz się z tego śmieję a i trochę rozumiem ich postawę.
Tak, bo za "czasów ich młodości" czegoś takiego nie było to znaczy, że i teraz nie ma. Telefonów komórkowych też wtedy nie było, a wchodzę o 5zł, że ów gospodarz takowy wynalazek posiada i używa, mało tego - nie podpina się do kabla tpsa, żeby zadzwonić...
Zgodnie z nowymi przepisami w czasie zawodów spławikowych jest zakaz używania echosondy. A strażnicy powinni się trochę doszkolić - no chyba że szukali głupszego od siebie.
nie wisi nic oprócz przyponu 30 cm z ciężarkiem 2g żeby echosonda utrzymywała się w poziomie na wodzie bo inaczej lekko ją przechyla i info jest mylnie przekazywane na urządzenie.
tak z łódki bez echo, ciężka sprawa by była z tym łowieniem, człowiek jak się przyzwyczai to niestety ciężko jest się bez tego obejść,.......no a z tymi strażnikami SSR o których mowa, to tak jak za dawnych czasów z funkcjonariuszami ORMO kto pamięta to wie, za wiele zrobić nie mogli ale jakoś tam notatkę nasmarował jeden z drugim. nie wszyscy są tacy, ale większości, jak dla mnie taka organizacja jak SSR nie powinna istnieć, .........wysługiwać się ludźmi którzy narażają siebie, a w skrajnych przypadkach nawet swoich najbliższych, powinno być zdecydowanie więcej PSR, ale niestety brak kasy.
Nigdzie ie znalazłem przepisu zabraniającego używania ECHOSONDY w czasie połowu ,Pytanie dlaczego nadgorliwi SSR czepiają się ECHOSONDY jako trzeciej wędki
A zakładasz haczyk na sonar ? ;-) bo jeśli nie to powiedz że to gruntomierz...
A może wezmą go za siatkę do przetrzymywania ryb bo przecież je tam czasem widać.......
Echosonda nie jest sprzętem połowowym. Jest urządzeniem elektronicznym służącym do pomiaru głębokości. Przy okazji pokazuje ukształtowanie dna, podwodne przeszkody, wraki , skarpy, górki itp. Często pokazuje ławice ryb a przy włączonej funkcji Fish ID pokazuje ryby za pomocą piktogramów w 2-3 wielkościach. Jak echosonda jest czuła i dobrze ustawiona to pokaże nawet przynętę pracującą w wodzie.
W takim razie Dziadek2 masz do czynienia z ludźmi którzy raczej niewiedzą jaką służbę pełnią i co należy do ich obowiązków. Ja osobiście to bym pękł ze śmiechu jakby jakiś strażnik wyjechał z takim tekstem a mój brat by go "zabił" śmiechem.
Powinieneś to bardziej nagłośnić żeby narobić tym panom obciachu... ciekawe gdzie ich uczono takich przepisów?
Echosonda to narzędzie do połowu ryb, marker na wędce to oczywiście trzecia wędka a podpórki wbite w wodę to nic innego jak włócznie, którymi także poławia się ryby "na dzidę"...
Tragedia Panowie, tragedia...
Pierwsze testy swojej echosondy z wyrzucanym na uwięzi sonarem poczyniłem na stawie hodowlanym. Myślałem, że na wypadek ewentualnego spotkania z właścicielem - bardzo szybko wytłumaczę mu co to za urządzenie i do czego służy.
Pech chciał, że PGR-owski właściciel tego dnia dokarmiał ryby. Gdy tylko mnie zauważyli, podeszli we dwóch i grożąc wielkim tasakiem kazali wyp... Próbowałem na spokojnie tłumaczyć, że nie łowię ryb ale trudno było negocjować z olbrzymim nożem nad głową oraz stekiem wyzwisk i gróźb. Ostatecznie nie straciłem sondy (akt ich łaskawości), kluczyki do auta również zostały na brzegu, a ja uszedłem z życiem.
Ci panowie pewnie do dziś nie wiedzą co ja robiłem nad tą wodą.
Teraz się z tego śmieję a i trochę rozumiem ich postawę.
Tak, bo za "czasów ich młodości" czegoś takiego nie było to znaczy, że i teraz nie ma.
Telefonów komórkowych też wtedy nie było, a wchodzę o 5zł, że ów gospodarz takowy wynalazek posiada i używa, mało tego - nie podpina się do kabla tpsa, żeby zadzwonić...
OOOO i tu bym z Tobą polemizował o tych telefonach.hehe
Zgodnie z nowymi przepisami w czasie zawodów spławikowych jest zakaz używania echosondy. A strażnicy powinni się trochę doszkolić - no chyba że szukali głupszego od siebie.
Pewnie telefony posiadali bo wyglądali na bardzo rozmownych, chociaż zasób słów bardzo wąski - można by rzecz: jednorodny
nie wisi nic oprócz przyponu 30 cm z ciężarkiem 2g żeby echosonda utrzymywała się w poziomie na wodzie bo inaczej lekko ją przechyla i info jest mylnie przekazywane na urządzenie.
tak z łódki bez echo, ciężka sprawa by była z tym łowieniem, człowiek jak się przyzwyczai to niestety ciężko jest się bez tego obejść,.......no a z tymi strażnikami SSR o których mowa, to tak jak za dawnych czasów z funkcjonariuszami ORMO kto pamięta to wie, za wiele zrobić nie mogli ale jakoś tam notatkę nasmarował jeden z drugim. nie wszyscy są tacy, ale większości, jak dla mnie taka organizacja jak SSR nie powinna istnieć, .........wysługiwać się ludźmi którzy narażają siebie, a w skrajnych przypadkach nawet swoich najbliższych, powinno być zdecydowanie więcej PSR, ale niestety brak kasy.
Sondem postraszyć strażników za niewiedzę na temat echo sądy:)
kto nie łowił z sondą ten nie wie, że na ilość ryb to się raczej nie przekłada, do ryb niestety trzeba mieć jednak szczęście.
miałem oczywiście na myśli spining, na temat połowów spławikowych raczej nie mam wystarczającej wiedzy.
echosondę używam tylko do sprawdzenia łowiska jak jadę nad wodę w miejsca nie znane tj jak głęboko i jak jest dno ile trawy czy są dołki itp: