Jak ma 11 lat, to Karty Wędkarskiej raczej jeszcze nie ma, jedynie Legitymację członka PZW.
II. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW 1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez Polski Związek Wędkarski mają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską, przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwolenia uprawnionego do rybactwa. 2. Zasady wydawania kart wędkarskich regulują przepisy ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym, z późniejszymi zmianami. 3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce. 4. Prawo do samodzielnego wędkowania ma wędkarz, który ukończył 14 lat, z tym, że młodzież do 16 lat nie ma prawa do wędkowania w porze nocnej bez nadzoru osoby uprawnionej do opieki. 5. Członek PZW do lat 14 ma prawo wędkować z następującymi ograniczeniami: w ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilościowym i wagowym, wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską.
w regulaminie nie ma nic o osobie pełnoletniej z kartą wędkarską.
5. Członek PZW do 14 lat ma prawo w ę dkowa ć z nast ę puj ą cymi ograniczeniami: w
ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilo ś ciowym i wagowym, wył ą cznie pod
nadzorem osoby uprawnionej do opieki.
Rozumiem że syn nie może odstąpić swojej drugiej wędki nikomu oprócz swojej żony (której jeszcze nie ma).
Syn ma kartę wędkarską mimo że ma 11 lat.
Zobaczymy co bedzie jak będziemy mieć kontrolę.
Dzięki
Przytoczyłem wyraźnie zapis RAPR tego dotyczący i na niebiesko zaznaczyłem tekst mówiący o osobie pełnoletniej sprawującej opiekę, a posiadającej kartę wędkarską. RAPR w niektórych swoich punktach został zmieniony, na co trzeba zwracać uwagę.
Już doczytałem, faktycznie zapis został zmieniony.
Czy to nie jest przesada, przecież jest wielu młodych wędkarzy, którzy aby pójść na ryby muszą mieć opiekuna, to jeszcze opiekun musi posiadać kartę wedkarską.
A jak to jest babcia z wnukiem, to babcia musi lecieć i wyrabiać kartę....
Trochę przesadzają w PZW i niedługo to wszystkim zaraz po skończeniu 14lat będą obowiązkowo wyrabiać karty wędkarskie.
Chore to wszystko ale cóż pewnych rzeczy sie nie przeskoczy.
14-to latek posiadający Kartę Wędkarską już jest na tyle uświadomionym i dojrzałym wędkarzem, że nie jest obawą puszczenie go samego na ryby, bo raczej nie będzie miał problemów z wędkowaniem, zachowaniem zasad i przepisów PZW, bo zdał egzamin w PZW. Natomiast co do młodszego dzieciaka, to miałbym obawy, czy będzie potrafił sam dać sobie radę na łowisku, a już na pewno wątpię, czy babcia mu wiele pomoże, czy będzie znała RAPR i pozostałe przepisy wędkarskie. Żeby pomóc komuś w czymś, trzeba się na tym trochę znać, stąd poprawka w RAPR dotycząca opiekuna z Kartą Wędkarską. Moim zdaniem jest to rozsądne jeśli chodzi o dzieci nad wodą z wędkami w ręku. Wędkarstwo nie kończy się na wyciągnięciu uklejki bacikiem, czy płotki, czy szczupaka, ale trzeba wiedzieć też wiele o tych gatunkach, ich limitach, okresach ochronnych etc, a babcia, czy ktoś bez karty tego raczej nie będzie wiedział.
Każdy kto posiada kartę wędkarską może sam wędkować (wyjątkiem jest wędkowanie w nocy) Znam przypadki wielu chłopaków którzy mimo tego że nie ukończyli 14 lat mieli kartę wędkarską. Jak do tego doszło? Nie wnikam. Jeśli chłopak ma kartę i wykupione zezwolenie to może wędkować. W głowię niech się pukają Ci którzy zezwolili na wydanie karty 11 latkowi.
Nonda taka ludzka natura wystarcza znajomosci znam przypadki wyrabiania tak kart wystarcza 2fotki okolo 250zl,dane osobowe i nigdzie nie jezdzisz a karta przychodzi Ci poczta,nie mowie ze te osoby sa zlymi wedkarzami bo uczyli sie podstaw sami dla siebie by uniknac w razie ,W, kary ale nie mieli ochoty na biurokracje
Nie słyszałem o przypadku aby starostwo nie wydało karty wędkarskiej jeżeli nieletni po niżej 14 roku życia przyniósł zaświadczenie o zdanym egzaminie na kartę wędkarską. Jeżeli 11-to latek posiada legitymację członka uczestnika PZW ze stosowną opłatą to może wędkować zgodnie z limitem ale pod opieką osoby pełnoletniej nie koniecznie posiadającej Kartę wędkarską, ale nie może odstąpić wędki opiekunowi.
Nie słyszałem o przypadku aby starostwo nie wydało karty wędkarskiej jeżeli nieletni po niżej 14 roku życia przyniósł zaświadczenie o zdanym egzaminie na kartę wędkarską. Jeżeli 11-to latek posiada legitymację członka uczestnika PZW ze stosowną opłatą to może wędkować zgodnie z limitem ale pod opieką osoby pełnoletniej nie koniecznie posiadającej Kartę wędkarską, ale nie może odstąpić wędki opiekunowi.
No to kolego musisz uaktualnić swoje wiadomości na ten temat. Od tego roku Starostwa wydają Kartę Wedkarską tylko młodzieży, która ukończyła 14 lat.
Nie przeczę, ale do końca 2010 roku nie było z tym problemu, mojego kolegi syn na jesieni zdał egzamin i otrzymał kartę wędkarska, a na wiosnę wyrobił sobie legitymacje członka uczestnika aby mógł łowić na spławik, na dwie wędki. Przepis zawsze dotyczył młodzieży która ukończyła 14 lat a mimo to Starostwa wydawały Karty wędkarskie, chodziło o kasę.
Nie słyszałem o przypadku aby starostwo nie wydało karty wędkarskiej jeżeli nieletni po niżej 14 roku życia przyniósł zaświadczenie o zdanym egzaminie na kartę wędkarską. Jeżeli 11-to latek posiada legitymację członka uczestnika PZW ze stosowną opłatą to może wędkować zgodnie z limitem ale pod opieką osoby pełnoletniej nie koniecznie posiadającej Kartę wędkarską, ale nie może odstąpić wędki opiekunowi.
No to kolego musisz uaktualnić swoje wiadomości na ten temat. Od tego roku Starostwa wydają Kartę Wedkarską tylko młodzieży, która ukończyła 14 lat.
Nie przeczę, ale do końca 2010 roku nie było z tym problemu, mojego kolegi syn na jesieni zdał egzamin i otrzymał kartę wędkarska, a na wiosnę wyrobił sobie legitymacje członka uczestnika aby mógł łowić na spławik, na dwie wędki. Przepis zawsze dotyczył młodzieży która ukończyła 14 lat a mimo to Starostwa wydawały Karty wędkarskie, chodziło o kasę.
no w dzisiejszych czasach wszystko idzie zalatwic albo za kase albo przez znajomosci poczynajac od prawka kaczac na swiadectwie magisterskim,jeden znajomy znalaz zablakanego po polowaniu psa mysliwskiego Rasy Ogar sprzedal go we Wroclawiu na gieldzie za ladna kase,gdyz pies dziwnym trafem mial rodowod:)
no w dzisiejszych czasach wszystko idzie zalatwic albo za kase albo przez znajomosci poczynajac od prawka kaczac na swiadectwie magisterskim,jeden znajomy znalaz zablakanego po polowaniu psa mysliwskiego Rasy Ogar sprzedal go we Wroclawiu na gieldzie za ladna kase,gdyz pies dziwnym trafem mial rodowod:)
Z Rodowodem po lesie latał? Aha, skumałem, przed sprzedażą mu się nagle rodowód wyrobił? :))))
Nie przeczę, ale do końca 2010 roku nie było z tym problemu, mojego kolegi syn na jesieni zdał egzamin i otrzymał kartę wędkarska, a na wiosnę wyrobił sobie legitymacje członka uczestnika aby mógł łowić na spławik, na dwie wędki. Przepis zawsze dotyczył młodzieży która ukończyła 14 lat a mimo to Starostwa wydawały Karty wędkarskie, chodziło o kasę.
Już pokazuje. Ode mnie z koła właśnie trzech młodzieńców czeka do dnia swoich urodzin na wydanie Karty. Poszli z zaświadczeniami do urzędu o zdanych egzaminach i wrócili bez kart.
no w dzisiejszych czasach wszystko idzie zalatwic albo za kase albo przez znajomosci poczynajac od prawka kaczac na swiadectwie magisterskim,jeden znajomy znalaz zablakanego po polowaniu psa mysliwskiego Rasy Ogar sprzedal go we Wroclawiu na gieldzie za ladna kase,gdyz pies dziwnym trafem mial rodowod:)
Z Rodowodem po lesie latał? Aha, skumałem, przed sprzedażą mu się nagle rodowód wyrobił? :))))
zgadza sie mastiff w wojsku nauczylem sie jednego tylko 2 zeczy sa niemozliwe zalozyc chelm na lewa strone,a dwa wlozyc parasol w tylek i otworzyc,a reszta to kasa lub znajomosci.
więc jedynym sensownym rozwiązaniem jest to abym wyrobił sobie kartę, opłacił składkę i zabierał chłopaków na ryby na swoje konto.
A starszy syn zrezygnuje z opłacania corocznej składki.
Z tą babcią to chodziło mi też o starszego syna, który ma kartę, bo młodszy wiadomo, że sam nie połowi.
Jeśli chodzi o wyrabianie karty to idzie się do sklepu, płaci i za pare dni jest do odbioru bez żadnych egzaminów.
Takie życie.
Pozdrawiam.
No wyrobienie(kupienie w sklepie, LITOŚCI!) przez Ciebie Karty, będzie najlepszym wyjściem w tym wypadku. A dlaczego starszy syn miałby nie opłacać dalej karty, którą już posiada? Ma zniżkę. Jak opłaci, to będziecie mogli łowić na 4 wędki, jeśli i Ty będziesz miał ten dokument. Nawet mi nie pisz jak ZDOBYWASZ/CIE Kartę Wędkarską...... Ten, kto je SPRZEDAJE (jak kiełbasę) bez wymaganych formalności egzaminacyjnych dyktowanych ustawami, powinien za to beknąć. Jest to NIELEGALNE. Kupno również. Takie życie.........
mój syn ma 11lat i jest członkiem PZW, jeździmy razem na ryby, ja nie mam karty.
Jeździ z nami również młodszy syn 5 latek.
Czy mogą chłopaki łowić razem na 1 kartę bo ja jestem tylko opiekunem ?
Pomagam czasem młodszemu jak coś poplącze.
Cztery wyjścia :1) Wyrabiasz kartę i wnosisz (składki) - Twoi synowie wędkują razem z Tobą , każdy na 1 wędkę ( spławik lub grunt )2) Wyrabiasz kartę i wnosisz składki, nadal płacisz za starszego syna ze zniżkami, wędkujecie na : Ty i młodszy po 1 wędce, starszy osobne stanowisko i 2 wędki 3) Wyrabiasz kartę i wnosisz składki, opłacasz synom składki, wędkujecie każdy na swoim stanowisku, po 2 wędki ( spławik grunt)4) Wyrabiasz kartę i NIE opłacasz składek, opłacasz synom i łowią po dwie wędki, na osobnych stanowiskach.
Mastiff, niestety taka jest prawda, mi również to się nie podoba, ale co mam zrobić zgłosić to odpowiednim służbom? Przecież to ONI robią i tworzą to osoby pełniące odpowiednie funkcje w kole, niech same się sprawdzają, bo nie wierzę że nikt o tym nie wie. Też się zdziwiłem jak syn poszedł do sklepu, zapłacił, i za tydzień miał już wszystko załatwione, nikt mu nie kazał zdawać egzaminu i nawet wyrobili mu kartę choć nie ma 14 lat. Nie dziwię się że tak jest, bo cały związek PZW zaczyna przypominać nasz PZPN, machloje i nastawienie na kasę, a gdzie wychowanie nowych wędkarzy, zawody, koła dla dzieci i młodzieży? Kto po nas się tym zajmie?
Mastiff, niestety taka jest prawda, mi również to się nie podoba, ale co mam zrobić zgłosić to odpowiednim służbom? Przecież to ONI robią i tworzą to osoby pełniące odpowiednie funkcje w kole, niech same się sprawdzają, bo nie wierzę że nikt o tym nie wie. Też się zdziwiłem jak syn poszedł do sklepu, zapłacił, i za tydzień miał już wszystko załatwione, nikt mu nie kazał zdawać egzaminu i nawet wyrobili mu kartę choć nie ma 14 lat. Nie dziwię się że tak jest, bo cały związek PZW zaczyna przypominać nasz PZPN, machloje i nastawienie na kasę, a gdzie wychowanie nowych wędkarzy, zawody, koła dla dzieci i młodzieży?
Kto po nas się tym zajmie?
Gdybyś poinformował o tych numerach z kartami swój Zarząd Okręgu, to mogliby coś zrobić, bo mogą o tym nie wiedzieć, że cwaniaki z jakiegoś koła tak pozyskują członków. Okręg wie, że jest to zabronione i raczej po takiej informacji od wkurzonego tym wędkarza coś z tym zrobią. Wydawanie przez Urząd Starosty kart wędkarskich osobom poniżej lat 14-tu, jest złamaniem przepisów administracyjno-urzędowych. U mnie raz jedyny pewien skarbnik z pewnego koła tak chciał przycwaniakować oferując karty wędkarskie w sklepie wędkarskim (pozyskiwał członków). Dzisiaj łowi ryby na swoim ogródku działkowym w oczku wodnym. Poleciał z hukiem nie tylko z funkcji.
Cześć:) Tak..! Z tym wyrabianiem kart przez nie które koła jest różnie i egzaminy są farsą!!! Cała tego sceneria,symbolika,etyka,prawdziwość bycia wędkarzem odchodzi na bok! Każdy chce mieć dokument nie ponosząc żadnego umysłowego wysiłku,a on jest taki straszny że głowa boli:) Załatwiając w ten sposób dokumenty..( kupując je ) Lub po znajomości,uciecha danego koła że mają dodatkowego członka jest coraz bardziej rozpowszechniona! Nie liczy się to że taki ktoś po załatwieniu sobie egzaminu,a później karty!doprowadza do tgo co można stwierdzać podczas kontroli łowisk ...Taki ktoś nie wie nic na temat wędkarstwa regulaminu czy Statutu członka PZW nazywa się wędkarzem! Ponosi wtedy konsekwencje nie wiedzy,oburzony i znerwicowany ma żal do strażników że zostaje ukarany,padają wtedy słowa że nikt mu tego nie powiedział,czy nie dał do rączki regulaminu.Każdy prawdziwy wędkarz powinien sam żądać komisyjnego zdania egzaminu,wtedy po takim zdaniu może powiedzieć że jest wędkarzem!!!Jak wszystko w życiu,nie jest łatwe ale co jak co egzamin wędkarski to czysta przyjemność zadawanie go!Tak więc mamy wśród swoich szeregów prawdziwych wędkarzy i pseudo wędkarzy po znajomości:) Właśnie na tych ostatnich zwracam szczególną uwagę kontrola jest dokładna i precyzyjna,bez urazy czy krzywego patrzenia ze strony strażnika,kontrolowany jest regulaminowo! A wracając do egzaminów..Jak ma być dobrze kiedy działacze kół organizując zawody wędkarskie dla dzieci i młodzieży robią w ogłoszeniu dodatkową atrakcje by ściągnąć jak najwięcej członków do swojego koła i na takich zawodach przeprowadzają egzaminy na kartę wędkarską,a wygląda to tak,masa dzieci harmider,zamieszanie jakiś tam stolik lub na klanie,podchodzą chętni do zdania egzaminu! Pan lub pani z koła zada pytanie na co łowi się rybkę lub gdzie rybaka żyje i po egzaminie,zapisane są wszystkie dane jakie są potrzebne do wypisania druku egzaminacyjnego i do kartoteki i po egzaminie..! Tylko nikt rozsądnie z rodziców i pseudo egzaminatorów w takiej chwili nie zastanowi się jaką wyrządza krzywdę swojemu dziecku,czy nowemu członkowi koła!!! W ten sposób wychowuję się młodych wędkarzy? Jaki dostają przykład od swoich autorytetów którym ufają!!! Jak oni będą w przyszłości postępować ze swoimi dziećmi! Co do zdawania dorosłych na kartę to wygląda w większości przypadkach tak!!! Dobra stary tyle i tyle za egzamin i gardło trzeba zmoczyć!!! Tak to wygląda!!! Wierzę że są jeszcze takie koła że potrafią robić to w sposób odpowiedzialny i z honorem wędkarskim...że mają na względzie wychowanie naszych następców tak jak sami byli wychowani z dziada pradziada!!! Pozdrawiam Sedrecznie wszystkich prawdziwych wędkarzy.....! Tych innych również!
Witam,
mój syn ma 11lat i jest członkiem PZW, jeździmy razem na ryby, ja nie mam karty.
Jeździ z nami również młodszy syn 5 latek.
Czy mogą chłopaki łowić razem na 1 kartę bo ja jestem tylko opiekunem ?
Pomagam czasem młodszemu jak coś poplącze.
Nie.
Jak ma 11 lat, to Karty Wędkarskiej raczej jeszcze nie ma, jedynie Legitymację członka PZW.
II. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
1. Prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez Polski Związek Wędkarski
mają członkowie PZW i osoby niezrzeszone w PZW, posiadający kartę wędkarską,
przestrzegający zasad ujętych w niniejszym Regulaminie, po uzyskaniu zezwolenia
uprawnionego do rybactwa.
2. Zasady wydawania kart wędkarskich regulują przepisy ustawy z dnia 18 kwietnia
1985 r. o rybactwie śródlądowym, z późniejszymi zmianami.
3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do 14 lat oraz
cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce.
4. Prawo do samodzielnego wędkowania ma wędkarz, który ukończył 14 lat, z tym,
że młodzież do 16 lat nie ma prawa do wędkowania w porze nocnej bez nadzoru
osoby uprawnionej do opieki.
5. Członek PZW do lat 14 ma prawo wędkować z następującymi ograniczeniami: w
ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilościowym i wagowym, wyłącznie pod
opieką osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską.
Witam,
w regulaminie nie ma nic o osobie pełnoletniej z kartą wędkarską.
5. Członek PZW do 14 lat ma prawo wędkować z następującymi ograniczeniami: w
ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilościowym i wagowym, wyłącznie pod
nadzorem osoby uprawnionej do opieki.
Rozumiem że syn nie może odstąpić swojej drugiej wędki nikomu oprócz swojej żony (której jeszcze nie ma).
Syn ma kartę wędkarską mimo że ma 11 lat.
Zobaczymy co bedzie jak będziemy mieć kontrolę.
Dzięki
Panie Mastiff od jakiego wieku można łowić na 2 wędki ??od 14 czy 16 lat ??
Od momentu otrzymania Karty Wędkarskiej, a taką możesz otrzymać w dzień po skończeniu 14-go roku życia.
Witam,
w regulaminie nie ma nic o osobie pełnoletniej z kartą wędkarską.
5. Członek PZW do 14 lat ma prawo w ę dkowa ć z nast ę puj ą cymi ograniczeniami: w
ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilo ś ciowym i wagowym, wył ą cznie pod
nadzorem osoby uprawnionej do opieki.
Rozumiem że syn nie może odstąpić swojej drugiej wędki nikomu oprócz swojej żony (której jeszcze nie ma).
Syn ma kartę wędkarską mimo że ma 11 lat.
Zobaczymy co bedzie jak będziemy mieć kontrolę.
Dzięki
Przytoczyłem wyraźnie zapis RAPR tego dotyczący i na niebiesko zaznaczyłem tekst mówiący o osobie pełnoletniej sprawującej opiekę, a posiadającej kartę wędkarską. RAPR w niektórych swoich punktach został zmieniony, na co trzeba zwracać uwagę.
Już doczytałem, faktycznie zapis został zmieniony.
Czy to nie jest przesada, przecież jest wielu młodych wędkarzy, którzy aby pójść na ryby muszą mieć opiekuna, to jeszcze opiekun musi posiadać kartę wedkarską.
A jak to jest babcia z wnukiem, to babcia musi lecieć i wyrabiać kartę....
Trochę przesadzają w PZW i niedługo to wszystkim zaraz po skończeniu 14lat będą obowiązkowo wyrabiać karty wędkarskie.
Chore to wszystko ale cóż pewnych rzeczy sie nie przeskoczy.
Pozdrawiam.
14-to latek posiadający Kartę Wędkarską już jest na tyle uświadomionym i dojrzałym wędkarzem, że nie jest obawą puszczenie go samego na ryby, bo raczej nie będzie miał problemów z wędkowaniem, zachowaniem zasad i przepisów PZW, bo zdał egzamin w PZW. Natomiast co do młodszego dzieciaka, to miałbym obawy, czy będzie potrafił sam dać sobie radę na łowisku, a już na pewno wątpię, czy babcia mu wiele pomoże, czy będzie znała RAPR i pozostałe przepisy wędkarskie. Żeby pomóc komuś w czymś, trzeba się na tym trochę znać, stąd poprawka w RAPR dotycząca opiekuna z Kartą Wędkarską. Moim zdaniem jest to rozsądne jeśli chodzi o dzieci nad wodą z wędkami w ręku. Wędkarstwo nie kończy się na wyciągnięciu uklejki bacikiem, czy płotki, czy szczupaka, ale trzeba wiedzieć też wiele o tych gatunkach, ich limitach, okresach ochronnych etc, a babcia, czy ktoś bez karty tego raczej nie będzie wiedział.
Każdy kto posiada kartę wędkarską może sam wędkować (wyjątkiem jest wędkowanie w nocy) Znam przypadki wielu chłopaków którzy mimo tego że nie ukończyli 14 lat mieli kartę wędkarską. Jak do tego doszło? Nie wnikam. Jeśli chłopak ma kartę i wykupione zezwolenie to może wędkować. W głowię niech się pukają Ci którzy zezwolili na wydanie karty 11 latkowi.
Nonda taka ludzka natura wystarcza znajomosci znam przypadki wyrabiania tak kart wystarcza 2fotki okolo 250zl,dane osobowe i nigdzie nie jezdzisz a karta przychodzi Ci poczta,nie mowie ze te osoby sa zlymi wedkarzami bo uczyli sie podstaw sami dla siebie by uniknac w razie ,W, kary ale nie mieli ochoty na biurokracje
Wiem kolego ,że tak niestety się dzieje.
Nie słyszałem o przypadku aby starostwo nie wydało karty wędkarskiej jeżeli nieletni po niżej 14 roku życia przyniósł zaświadczenie o zdanym egzaminie na kartę wędkarską. Jeżeli 11-to latek posiada legitymację członka uczestnika PZW ze stosowną opłatą to może wędkować zgodnie z limitem ale pod opieką osoby pełnoletniej nie koniecznie posiadającej Kartę wędkarską, ale nie może odstąpić wędki opiekunowi.
Nie słyszałem o przypadku aby starostwo nie wydało karty wędkarskiej jeżeli nieletni po niżej 14 roku życia przyniósł zaświadczenie o zdanym egzaminie na kartę wędkarską. Jeżeli 11-to latek posiada legitymację członka uczestnika PZW ze stosowną opłatą to może wędkować zgodnie z limitem ale pod opieką osoby pełnoletniej nie koniecznie posiadającej Kartę wędkarską, ale nie może odstąpić wędki opiekunowi.
No to kolego musisz uaktualnić swoje wiadomości na ten temat. Od tego roku Starostwa wydają Kartę Wedkarską tylko młodzieży, która ukończyła 14 lat.
Nie przeczę, ale do końca 2010 roku nie było z tym problemu, mojego kolegi syn na jesieni zdał egzamin i otrzymał kartę wędkarska, a na wiosnę wyrobił sobie legitymacje członka uczestnika aby mógł łowić na spławik, na dwie wędki. Przepis zawsze dotyczył młodzieży która ukończyła 14 lat a mimo to Starostwa wydawały Karty wędkarskie, chodziło o kasę.
Nie słyszałem o przypadku aby starostwo nie wydało karty wędkarskiej jeżeli nieletni po niżej 14 roku życia przyniósł zaświadczenie o zdanym egzaminie na kartę wędkarską. Jeżeli 11-to latek posiada legitymację członka uczestnika PZW ze stosowną opłatą to może wędkować zgodnie z limitem ale pod opieką osoby pełnoletniej nie koniecznie posiadającej Kartę wędkarską, ale nie może odstąpić wędki opiekunowi.
No to kolego musisz uaktualnić swoje wiadomości na ten temat. Od tego roku Starostwa wydają Kartę Wedkarską tylko młodzieży, która ukończyła 14 lat.
Nie przeczę, ale do końca 2010 roku nie było z tym problemu, mojego kolegi syn na jesieni zdał egzamin i otrzymał kartę wędkarska, a na wiosnę wyrobił sobie legitymacje członka uczestnika aby mógł łowić na spławik, na dwie wędki. Przepis zawsze dotyczył młodzieży która ukończyła 14 lat a mimo to Starostwa wydawały Karty wędkarskie, chodziło o kasę.
Było, minęło.......
Wiem kolego ,że tak niestety się dzieje.
no w dzisiejszych czasach wszystko idzie zalatwic albo za kase albo przez znajomosci poczynajac od prawka kaczac na swiadectwie magisterskim,jeden znajomy znalaz zablakanego po polowaniu psa mysliwskiego Rasy Ogar sprzedal go we Wroclawiu na gieldzie za ladna kase,gdyz pies dziwnym trafem mial rodowod:)
Wiem kolego ,że tak niestety się dzieje.
no w dzisiejszych czasach wszystko idzie zalatwic albo za kase albo przez znajomosci poczynajac od prawka kaczac na swiadectwie magisterskim,jeden znajomy znalaz zablakanego po polowaniu psa mysliwskiego Rasy Ogar sprzedal go we Wroclawiu na gieldzie za ladna kase,gdyz pies dziwnym trafem mial rodowod:)
Z Rodowodem po lesie latał? Aha, skumałem, przed sprzedażą mu się nagle rodowód wyrobił? :))))
A ja myślę że życie wszystko pokarze....
Nie przeczę, ale do końca 2010 roku nie było z tym problemu, mojego kolegi syn na jesieni zdał egzamin i otrzymał kartę wędkarska, a na wiosnę wyrobił sobie legitymacje członka uczestnika aby mógł łowić na spławik, na dwie wędki. Przepis zawsze dotyczył młodzieży która ukończyła 14 lat a mimo to Starostwa wydawały Karty wędkarskie, chodziło o kasę.
Było, minęło.......
A ja myślę że życie wszystko pokarze....
Już pokazuje. Ode mnie z koła właśnie trzech młodzieńców czeka do dnia swoich urodzin na wydanie Karty. Poszli z zaświadczeniami do urzędu o zdanych egzaminach i wrócili bez kart.
Wiem kolego ,że tak niestety się dzieje.
no w dzisiejszych czasach wszystko idzie zalatwic albo za kase albo przez znajomosci poczynajac od prawka kaczac na swiadectwie magisterskim,jeden znajomy znalaz zablakanego po polowaniu psa mysliwskiego Rasy Ogar sprzedal go we Wroclawiu na gieldzie za ladna kase,gdyz pies dziwnym trafem mial rodowod:)
Z Rodowodem po lesie latał? Aha, skumałem, przed sprzedażą mu się nagle rodowód wyrobił? :))))
zgadza sie mastiff w wojsku nauczylem sie jednego tylko 2 zeczy sa niemozliwe zalozyc chelm na lewa strone,a dwa wlozyc parasol w tylek i otworzyc,a reszta to kasa lub znajomosci.
Witam,
więc jedynym sensownym rozwiązaniem jest to abym wyrobił sobie kartę, opłacił składkę i zabierał chłopaków na ryby na swoje konto.
A starszy syn zrezygnuje z opłacania corocznej składki.
Z tą babcią to chodziło mi też o starszego syna, który ma kartę, bo młodszy wiadomo, że sam nie połowi.
Jeśli chodzi o wyrabianie karty to idzie się do sklepu, płaci i za pare dni jest do odbioru bez żadnych egzaminów.
Takie życie.
Pozdrawiam.
Witam,
więc jedynym sensownym rozwiązaniem jest to abym wyrobił sobie kartę, opłacił składkę i zabierał chłopaków na ryby na swoje konto.
A starszy syn zrezygnuje z opłacania corocznej składki.
Z tą babcią to chodziło mi też o starszego syna, który ma kartę, bo młodszy wiadomo, że sam nie połowi.
Jeśli chodzi o wyrabianie karty to idzie się do sklepu, płaci i za pare dni jest do odbioru bez żadnych egzaminów.
Takie życie.
Pozdrawiam.
No wyrobienie(kupienie w sklepie, LITOŚCI!) przez Ciebie Karty, będzie najlepszym wyjściem w tym wypadku. A dlaczego starszy syn miałby nie opłacać dalej karty, którą już posiada? Ma zniżkę. Jak opłaci, to będziecie mogli łowić na 4 wędki, jeśli i Ty będziesz miał ten dokument. Nawet mi nie pisz jak ZDOBYWASZ/CIE Kartę Wędkarską...... Ten, kto je SPRZEDAJE (jak kiełbasę) bez wymaganych formalności egzaminacyjnych dyktowanych ustawami, powinien za to beknąć. Jest to NIELEGALNE. Kupno również. Takie życie.........
Witam,
mój syn ma 11lat i jest członkiem PZW, jeździmy razem na ryby, ja nie mam karty.
Jeździ z nami również młodszy syn 5 latek.
Czy mogą chłopaki łowić razem na 1 kartę bo ja jestem tylko opiekunem ?
Pomagam czasem młodszemu jak coś poplącze.
Cztery wyjścia :1) Wyrabiasz kartę i wnosisz (składki) - Twoi synowie wędkują razem z Tobą , każdy na 1 wędkę ( spławik lub grunt )2) Wyrabiasz kartę i wnosisz składki, nadal płacisz za starszego syna ze zniżkami, wędkujecie na : Ty i młodszy po 1 wędce, starszy osobne stanowisko i 2 wędki
3) Wyrabiasz kartę i wnosisz składki, opłacasz synom składki, wędkujecie każdy na swoim stanowisku, po 2 wędki ( spławik grunt)4) Wyrabiasz kartę i NIE opłacasz składek, opłacasz synom i łowią po dwie wędki, na osobnych stanowiskach.
Mastiff,
niestety taka jest prawda, mi również to się nie podoba, ale co mam zrobić zgłosić to odpowiednim służbom? Przecież to ONI robią i tworzą to osoby pełniące odpowiednie funkcje w kole, niech same się sprawdzają, bo nie wierzę że nikt o tym nie wie.
Też się zdziwiłem jak syn poszedł do sklepu, zapłacił, i za tydzień miał już wszystko załatwione, nikt mu nie kazał zdawać egzaminu i nawet wyrobili mu kartę choć nie ma 14 lat.
Nie dziwię się że tak jest, bo cały związek PZW zaczyna przypominać nasz PZPN, machloje i nastawienie na kasę, a gdzie wychowanie nowych wędkarzy, zawody, koła dla dzieci i młodzieży?
Kto po nas się tym zajmie?
Mastiff,
niestety taka jest prawda, mi również to się nie podoba, ale co mam zrobić zgłosić to odpowiednim służbom? Przecież to ONI robią i tworzą to osoby pełniące odpowiednie funkcje w kole, niech same się sprawdzają, bo nie wierzę że nikt o tym nie wie.
Też się zdziwiłem jak syn poszedł do sklepu, zapłacił, i za tydzień miał już wszystko załatwione, nikt mu nie kazał zdawać egzaminu i nawet wyrobili mu kartę choć nie ma 14 lat.
Nie dziwię się że tak jest, bo cały związek PZW zaczyna przypominać nasz PZPN, machloje i nastawienie na kasę, a gdzie wychowanie nowych wędkarzy, zawody, koła dla dzieci i młodzieży?
Kto po nas się tym zajmie?
Gdybyś poinformował o tych numerach z kartami swój Zarząd Okręgu, to mogliby coś zrobić, bo mogą o tym nie wiedzieć, że cwaniaki z jakiegoś koła tak pozyskują członków. Okręg wie, że jest to zabronione i raczej po takiej informacji od wkurzonego tym wędkarza coś z tym zrobią. Wydawanie przez Urząd Starosty kart wędkarskich osobom poniżej lat 14-tu, jest złamaniem przepisów administracyjno-urzędowych. U mnie raz jedyny pewien skarbnik z pewnego koła tak chciał przycwaniakować oferując karty wędkarskie w sklepie wędkarskim (pozyskiwał członków). Dzisiaj łowi ryby na swoim ogródku działkowym w oczku wodnym. Poleciał z hukiem nie tylko z funkcji.
Cześć:)
Tak..! Z tym wyrabianiem kart przez nie które koła jest różnie i egzaminy są farsą!!! Cała tego sceneria,symbolika,etyka,prawdziwość bycia wędkarzem odchodzi na bok! Każdy chce mieć dokument nie ponosząc żadnego umysłowego wysiłku,a on jest taki straszny że głowa boli:) Załatwiając w ten sposób dokumenty..( kupując je ) Lub po znajomości,uciecha danego koła że mają dodatkowego członka jest coraz bardziej rozpowszechniona! Nie liczy się to że taki ktoś po załatwieniu sobie egzaminu,a później karty!doprowadza do tgo co można stwierdzać podczas kontroli łowisk ...Taki ktoś nie wie nic na temat wędkarstwa regulaminu czy Statutu członka PZW nazywa się wędkarzem! Ponosi wtedy konsekwencje nie wiedzy,oburzony i znerwicowany ma żal do strażników że zostaje ukarany,padają wtedy słowa że nikt mu tego nie powiedział,czy nie dał do rączki regulaminu.Każdy prawdziwy wędkarz powinien sam żądać komisyjnego zdania egzaminu,wtedy po takim zdaniu może powiedzieć że jest wędkarzem!!!Jak wszystko w życiu,nie jest łatwe ale co jak co egzamin wędkarski to czysta przyjemność zadawanie go!Tak więc mamy wśród swoich szeregów prawdziwych wędkarzy i pseudo wędkarzy po znajomości:) Właśnie na tych ostatnich zwracam szczególną uwagę kontrola jest dokładna i precyzyjna,bez urazy czy krzywego patrzenia ze strony strażnika,kontrolowany jest regulaminowo! A wracając do egzaminów..Jak ma być dobrze kiedy działacze kół organizując zawody wędkarskie dla dzieci i młodzieży robią w ogłoszeniu dodatkową atrakcje by ściągnąć jak najwięcej członków do swojego koła i na takich zawodach przeprowadzają egzaminy na kartę wędkarską,a wygląda to tak,masa dzieci harmider,zamieszanie jakiś tam stolik lub na klanie,podchodzą chętni do zdania egzaminu! Pan lub pani z koła zada pytanie na co łowi się rybkę lub gdzie rybaka żyje i po egzaminie,zapisane są wszystkie dane jakie są potrzebne do wypisania druku egzaminacyjnego i do kartoteki i po egzaminie..! Tylko nikt rozsądnie z rodziców i pseudo egzaminatorów w takiej chwili nie zastanowi się jaką wyrządza krzywdę swojemu dziecku,czy nowemu członkowi koła!!! W ten sposób wychowuję się młodych wędkarzy? Jaki dostają przykład od swoich autorytetów którym ufają!!! Jak oni będą w przyszłości postępować ze swoimi dziećmi! Co do zdawania dorosłych na kartę to wygląda w większości przypadkach tak!!! Dobra stary tyle i tyle za egzamin i gardło trzeba zmoczyć!!! Tak to wygląda!!! Wierzę że są jeszcze takie koła że potrafią robić to w sposób odpowiedzialny i z honorem wędkarskim...że mają na względzie wychowanie naszych następców tak jak sami byli wychowani z dziada pradziada!!! Pozdrawiam Sedrecznie wszystkich prawdziwych wędkarzy.....! Tych innych również!