Mój pomysł na formułę "zlotu": - tworzę listę uczestników. Nie na 100 osób ale góra 30. - wskazuję wszystkim miejsce, podaję dokładne współrzędne, oraz plan dojazdu (jeśli brał bym się za mini organizację to wskazał bym moje rodzime strony: raciborskie żwirownie i Odrę. Dla każdego coś ciekawego się znajdzie). - spotykamy się w umówionym terminie. - żadnych domków letniskowych czy ośrodków wypoczynkowych. Każdy przywozi ze sobą "nocleg", sprzęt, żywność. - jeśli chodzi o prowiant to kto jak kto, ale akurat wędkarze wiedzą jak się przygotować. Ponadto mógłbym z pobliskim sklepów rano i wieczorem dowozić zakupy, a także ewentualnie katering (z knajpy). Ale czy butla z gazem nie wystarczy? Czy ten zlot musi być na 200 osób? Czy prąd i knajpa też są nieodzowne? W takiej formie mógłbym to przygotować.
Udzielam się też na innym forum i tam koledzy spotykają się teraz planują kolejne spotkanie , po prostu trzeba chcieć a nie tylko klepać w klawiaturę
jeśli sądzicie że taki zlot będzie 200 osobowy to się bardzo rozczarujecie góra 30 osób a potem jeśli sie poznamy to możne się to zwiększy proponuje oczytać jak spotkali sie forumowicze wedkowania net i wcale nie potrzeba było ochrony ......http://www.wedkowanie.net/topics174/zlot-wedkowanienet-plock-2009-vt4611.htm?highlight=zlot
Tak długo będziemy rozmawiali właściwie o niczym ,jak długo nie powstanie jakiś "komitet "i nie weżmie sprawy we własne ręce. Mam co prawda do kol. spiderlinga kawałek, ale mogę obiecać pomoc w tej materii. Termin np. druga połowa maja ,lub druga połowa czerwca z powodu namiotów i pogody.
spiderling dobrze prawi - wedkarz- hmmmm a jak na nocke jedziemy to potrzebujemy hotelu, cateringu ? - wydaje mi sie, ze nie! do sklepu mozna podleciec kupic cos - ja gotowac nie umiem zbytnio ale wielu z was potrafi jak kolega powiedzial butla gazu i zawsze mozna cos ugotowac. Gorzej z elektrycznoscią... Agregat przy w wodzie nie bardzo ( bo co sobie inni ludzie pomysla:) ale moze tez by sie cos skombinowalo. I koszty bardzo by zredukowaly dzieki takiemu rozwiązaniu....
Bardzo bym życzył sobie że na tym spotkaniu był kolega Apus oraz wszyscy Ci którzy moze nie chca sie w 100% angażować w nazwijmy to walkę ze złymi przepisami PZW lecz mogą sporo doradzić posiadając dużą wiedzę jak np Kolega Ghostmir i wielu mu podobnych. chodzi mi o to żeby odświeżenie tego forum nie polegało na tworzenie "pielgrzymki" donikąd. I zgodzę się z kolegą Apusem że jadąc na tego typu spotkanie powinniśmy poznać przepisy: Ustawa Prawo o stowarzyszeniach z dnia 07 kwietnia 1989r. (Dz. U. Nr 20, poz. 104), z uwzględnieniem zmian wprowadzonych i Statutu PZW. W przeciwnym razie jakiekolwiek sugestie czy pomysły przekazane przez kolegów dla innych będą czarną magią a przecież nie o to chodzi. A czy będzie prąd czy nie to nie ma większego znaczenia.
Ciekaw jestem ilu chętnych zdecydowało by się wziąć udział w takim spotkaniu? Poważnie mógłbym to przygotować. Nie oszukujmy się - specjalnie dużej roboty bym nie wykonał. Chodzi raczej o wzięcie sprawy w swoje ręce. Stworzenie listy, wskazanie terminu, ogłoszenie na stronie głównej itp. Naprawdę mógłbym się tego podjąć. Nawet jak by miało nas być 12-stu, mogło by być całkiem przyjemnie.
Dopiero dzisiaj natrafiłem na tę dyskusję, stąd zwłoka w przyłączeniu się do niej.
Pomysł organizacji spotkania, podczas którego moglibyśmy omówić i uporządkować tezy dotyczące przyszłości wędkarstwa w Polsce, opracować postulaty i wyrazić nasze oczekiwania, poznać się osobiście itp. uważam za niezwykle trafny !!!
A jeśli będzie to połączone z wymianą doświadczeń wędkarskich i połowami rybek to nawet SUPER TRAFNY !
Może przy okazji udałoby się stworzyć jakąś strukturę poziomą w ramach PZW ?
Tak, wiem, że to niezgodne ze statutem, ale przecież jakoś trzeba zacząć reformy w związku. Tylko silna, zorganizowana grupa ludzi może spróbować to zrobić !
Mam propozycję : jest takie jezioro Piłakno niedaleko Mrągowa. Jest nad nim niezła baza noclegowa z możliwością organizacji posiłków. ( kilka ośrodków ).
Jezioro niespecjalnie rybne, ale czysta woda i piękne okolice nieco to rekompensują. Można o tym poczytać na moim blogu. Są tam też namiary.
Jest też możliwość przeprowadzenia dyskusji w zadaszonym miejscu.
Ja już dzisiaj deklaruję chęć udziału w/w spotkaniu.
Pozdrawiam.
Dopiero dzisiaj natrafiłem na tę dyskusję, stąd zwłoka w przyłączeniu się do niej.
Pomysł organizacji spotkania, podczas którego moglibyśmy omówić i uporządkować tezy dotyczące przyszłości wędkarstwa w Polsce, opracować postulaty i wyrazić nasze oczekiwania, poznać się osobiście itp. uważam za niezwykle trafny !!!
A jeśli będzie to połączone z wymianą doświadczeń wędkarskich i połowami rybek to nawet SUPER TRAFNY !
Może przy okazji udałoby się stworzyć jakąś strukturę poziomą w ramach PZW ?
Tak, wiem, że to niezgodne ze statutem, ale przecież jakoś trzeba zacząć reformy w związku. Tylko silna, zorganizowana grupa ludzi może spróbować to zrobić !
Mam propozycję : jest takie jezioro Piłakno niedaleko Mrągowa. Jest nad nim niezła baza noclegowa z możliwością organizacji posiłków. ( kilka ośrodków ).
Jezioro niespecjalnie rybne, ale czysta woda i piękne okolice nieco to rekompensują. Można o tym poczytać na moim blogu. Są tam też namiary.
Jest też możliwość przeprowadzenia dyskusji w zadaszonym miejscu.
Ja już dzisiaj deklaruję chęć udziału w/w spotkaniu.
Pozdrawiam.
Na razie jesteśmy na etapie dyskusji i zobaczymy co z tego wyjdzie . Ja zaproponowałem termin spotkania w Maju 2010 r. przed sezonem wakacyjnym i wtedy będziemy mieli czas na dyskusję , wybranie głosowaniem jaka to forma spotkania ma być i gdzie . Następnie na organizację i przekonanie redakcji do pomocy . więc lepiej się nie spieszyć. Na tym etapie możemy podyskutować nawet do grudnia aby jak najwięcej kolegów to przeczytało , jedynie zawsze ktoś musi coś wpisać aby ten temat utrzymywał się na pierwszych pozycjach forum. Zobaczymy jakie będzie zainteresowanie i określimy czy to warto ciągnąć czy sobie odpuścić Może w późniejszym terminie będzie większe zainteresowanie .
Na dzień dzisiejszy jestem za na 50% pozostałe zależą od - 35% miejsce spotkania (czyli koszt dojazdu) - 10% koszt spotkania - 5% termin spotkania.
Natomiast co do lokalnych spotkań to na taką rzeszę ludzi jest chyba paru którzy rozpoczynają sezon w styczniu od troci. Można zorganizować np. dla jednej grupy spotkanie nad Drwęcą w Lubiczu (nocleg we własnym zakresie) dla innej nad inną rzeka trociową.
Również jestem za :) Jest to mozliwosc poznania innych wedkarzy wymiana zdan i mozliwosc nauczenia sie czegos wiecej :D no oczywiscie termin i lokalizacja takiego miejsca ja np spininguje malo co na splawik a jak grunt to tylko sum :) wiec doswiadczeni wedkarze TYPUJCIE MIEJSCOWKI GDZIE WSZYSCY BEDA MIELI SWOJE MIEJSCE :D jakos to polaczyc :) o i jeszcze jedno jestem z kujawsko pomorskiego jest ktos tutaj tez z tad :D bardzo chetnie poznam :) Pozdrawiam
szczerze powiedziawszy jakby przyjechało 1 % osób które są w tym portalu zarejestrowane i cokolwiek sie udzielają czytają to ciężko by było żeby jakis ośrodek pomieścił taką ilość osób. nie mówiąc już o wspólnym wędkowaniu. no chyba ze pojedziemy na bajkał. ale pomysł dobry. chętnie bym sie dołączył.
Mój pomysł na formułę "zlotu":
- tworzę listę uczestników. Nie na 100 osób ale góra 30.
- wskazuję wszystkim miejsce, podaję dokładne współrzędne, oraz plan dojazdu (jeśli brał bym się za mini organizację to wskazał bym moje rodzime strony: raciborskie żwirownie i Odrę. Dla każdego coś ciekawego się znajdzie).
- spotykamy się w umówionym terminie.
- żadnych domków letniskowych czy ośrodków wypoczynkowych. Każdy przywozi ze sobą "nocleg", sprzęt, żywność.
- jeśli chodzi o prowiant to kto jak kto, ale akurat wędkarze wiedzą jak się przygotować. Ponadto mógłbym z pobliskim sklepów rano i wieczorem dowozić zakupy, a także ewentualnie katering (z knajpy). Ale czy butla z gazem nie wystarczy?
Czy ten zlot musi być na 200 osób? Czy prąd i knajpa też są nieodzowne?
W takiej formie mógłbym to przygotować.
Udzielam się też na innym forum i tam koledzy spotykają się teraz planują kolejne spotkanie , po prostu trzeba chcieć a nie tylko klepać w klawiaturę
jeśli sądzicie że taki zlot będzie 200 osobowy to się bardzo rozczarujecie
góra 30 osób a potem jeśli sie poznamy to możne się to zwiększy
proponuje oczytać jak spotkali sie forumowicze wedkowania net
i wcale nie potrzeba było ochrony ......http://www.wedkowanie.net/topics174/zlot-wedkowanienet-plock-2009-vt4611.htm?highlight=zlot
Tak długo będziemy rozmawiali właściwie o niczym ,jak długo nie powstanie jakiś "komitet "i nie weżmie sprawy we własne ręce. Mam co prawda do kol. spiderlinga kawałek, ale mogę obiecać pomoc w tej materii. Termin np. druga połowa maja ,lub druga połowa czerwca z powodu namiotów i pogody.
spiderling dobrze prawi - wedkarz- hmmmm a jak na nocke jedziemy to potrzebujemy hotelu, cateringu ? - wydaje mi sie, ze nie! do sklepu mozna podleciec kupic cos - ja gotowac nie umiem zbytnio ale wielu z was potrafi jak kolega powiedzial butla gazu i zawsze mozna cos ugotowac. Gorzej z elektrycznoscią... Agregat przy w wodzie nie bardzo ( bo co sobie inni ludzie pomysla:) ale moze tez by sie cos skombinowalo. I koszty bardzo by zredukowaly dzieki takiemu rozwiązaniu....
Bardzo bym życzył sobie że na tym spotkaniu był kolega Apus oraz wszyscy Ci którzy moze nie chca sie w 100% angażować w nazwijmy to walkę ze złymi przepisami PZW lecz mogą sporo doradzić posiadając dużą wiedzę jak np Kolega Ghostmir i wielu mu podobnych.
chodzi mi o to żeby odświeżenie tego forum nie polegało na tworzenie "pielgrzymki" donikąd.
I zgodzę się z kolegą Apusem że jadąc na tego typu spotkanie powinniśmy poznać przepisy: Ustawa Prawo o stowarzyszeniach
z dnia 07 kwietnia 1989r. (Dz. U. Nr 20, poz. 104), z uwzględnieniem zmian wprowadzonych i Statutu PZW.
W przeciwnym razie jakiekolwiek sugestie czy pomysły przekazane przez kolegów dla innych będą czarną magią a przecież nie o to chodzi.
A czy będzie prąd czy nie to nie ma większego znaczenia.
Ciekaw jestem ilu chętnych zdecydowało by się wziąć udział w takim spotkaniu? Poważnie mógłbym to przygotować. Nie oszukujmy się - specjalnie dużej roboty bym nie wykonał. Chodzi raczej o wzięcie sprawy w swoje ręce. Stworzenie listy, wskazanie terminu, ogłoszenie na stronie głównej itp. Naprawdę mógłbym się tego podjąć. Nawet jak by miało nas być 12-stu, mogło by być całkiem przyjemnie.
Dopiero dzisiaj natrafiłem na tę dyskusję, stąd zwłoka w przyłączeniu się do niej.
Pomysł organizacji spotkania, podczas którego moglibyśmy omówić i uporządkować tezy dotyczące przyszłości wędkarstwa w Polsce, opracować postulaty i wyrazić nasze oczekiwania, poznać się osobiście itp. uważam za niezwykle trafny !!!
A jeśli będzie to połączone z wymianą doświadczeń wędkarskich i połowami rybek to nawet SUPER TRAFNY !
Może przy okazji udałoby się stworzyć jakąś strukturę poziomą w ramach PZW ?
Tak, wiem, że to niezgodne ze statutem, ale przecież jakoś trzeba zacząć reformy w związku. Tylko silna, zorganizowana grupa ludzi może spróbować to zrobić !
Mam propozycję : jest takie jezioro Piłakno niedaleko Mrągowa. Jest nad nim niezła baza noclegowa z możliwością organizacji posiłków. ( kilka ośrodków ).
Jezioro niespecjalnie rybne, ale czysta woda i piękne okolice nieco to rekompensują. Można o tym poczytać na moim blogu. Są tam też namiary.
Jest też możliwość przeprowadzenia dyskusji w zadaszonym miejscu.
Ja już dzisiaj deklaruję chęć udziału w/w spotkaniu.
Pozdrawiam.
Dopiero dzisiaj natrafiłem na tę dyskusję, stąd zwłoka w przyłączeniu się do niej.
Pomysł organizacji spotkania, podczas którego moglibyśmy omówić i uporządkować tezy dotyczące przyszłości wędkarstwa w Polsce, opracować postulaty i wyrazić nasze oczekiwania, poznać się osobiście itp. uważam za niezwykle trafny !!!
A jeśli będzie to połączone z wymianą doświadczeń wędkarskich i połowami rybek to nawet SUPER TRAFNY !
Może przy okazji udałoby się stworzyć jakąś strukturę poziomą w ramach PZW ?
Tak, wiem, że to niezgodne ze statutem, ale przecież jakoś trzeba zacząć reformy w związku. Tylko silna, zorganizowana grupa ludzi może spróbować to zrobić !
Mam propozycję : jest takie jezioro Piłakno niedaleko Mrągowa. Jest nad nim niezła baza noclegowa z możliwością organizacji posiłków. ( kilka ośrodków ).
Jezioro niespecjalnie rybne, ale czysta woda i piękne okolice nieco to rekompensują. Można o tym poczytać na moim blogu. Są tam też namiary.
Jest też możliwość przeprowadzenia dyskusji w zadaszonym miejscu.
Ja już dzisiaj deklaruję chęć udziału w/w spotkaniu.
Pozdrawiam.
No to ja jestem chętny. Ale muszę z dużym wyprzedzeniem. Praca.
Na razie jesteśmy na etapie dyskusji i zobaczymy co z tego wyjdzie . Ja zaproponowałem termin spotkania w Maju 2010 r. przed sezonem wakacyjnym i wtedy będziemy mieli czas na dyskusję , wybranie głosowaniem jaka to forma spotkania ma być i gdzie . Następnie na organizację i przekonanie redakcji do pomocy . więc lepiej się nie spieszyć. Na tym etapie możemy podyskutować nawet do grudnia aby jak najwięcej kolegów to przeczytało , jedynie zawsze ktoś musi coś wpisać aby ten temat utrzymywał się na pierwszych pozycjach forum.
Zobaczymy jakie będzie zainteresowanie i określimy czy to warto ciągnąć czy sobie odpuścić Może w późniejszym terminie będzie większe zainteresowanie .
Na dzień dzisiejszy jestem za na 50% pozostałe zależą od - 35% miejsce spotkania (czyli koszt dojazdu) - 10% koszt spotkania - 5% termin spotkania.
Natomiast co do lokalnych spotkań to na taką rzeszę ludzi jest chyba paru którzy rozpoczynają sezon w styczniu od troci. Można zorganizować np. dla jednej grupy spotkanie nad Drwęcą w Lubiczu (nocleg we własnym zakresie) dla innej nad inną rzeka trociową.
Również jestem za :) Jest to mozliwosc poznania innych wedkarzy wymiana zdan i mozliwosc nauczenia sie czegos wiecej :D no oczywiscie termin i lokalizacja takiego miejsca ja np spininguje malo co na splawik a jak grunt to tylko sum :) wiec doswiadczeni wedkarze TYPUJCIE MIEJSCOWKI GDZIE WSZYSCY BEDA MIELI SWOJE MIEJSCE :D jakos to polaczyc :) o i jeszcze jedno jestem z kujawsko pomorskiego jest ktos tutaj tez z tad :D bardzo chetnie poznam :) Pozdrawiam
No i pogadane...
szczerze powiedziawszy jakby przyjechało 1 % osób które są w tym portalu zarejestrowane i cokolwiek sie udzielają czytają to ciężko by było żeby jakis ośrodek pomieścił taką ilość osób. nie mówiąc już o wspólnym wędkowaniu. no chyba ze pojedziemy na bajkał. ale pomysł dobry. chętnie bym sie dołączył.