Ja [16lat] i moi koledzy poszliśmy łowic ryby nawet brały łowiliśmy na małym jeziorze w lubieniu kujawskim. Kolega zobaczył jakiś 2 ludzi w moro więc pomyśleliśmy że to są ci kturzy sprawdzają karty wędkarskie więc szybko złożyliśmy sprzęt i zaczeliśmy uciekac niestety koledze zapłątał się podbierak w krzakach i nas dogonili . Zapytali się nas czy mamy dowody my odpowiedzieliśmy ze nie oni na to odpowiedzeli "ze my stare dziadki mamy was gonic "po czym odeszli . Moje pytanie jest takie czy mogę łowic na 1 wędkę bez karty miejąc 16 lat
Możesz. W ogródku swoich rodziców w ich oczku wodnym lub prywatnym stawie należącym do kogoś kto ci pozwoli tam łowić.
Czyli jeśli ojciec pozwoli ci łowić w waszym oczku czy stawie, albo pan Tadzio z sąsiedztwa który ma staw prywatny i pozwoli ci łowić na nim to wolno ci.
Możesz też pojechać na łowisko komercyjne i po opłaceniu wstępu oraz wędki wolno ci na takim łowisku łowić.
Innych przypadków nie ma. Wszelkie wody należące do państwa, niezależnie od tego czy są to wody podlegające pod PZW, wymagają posiadania Karty Wędkarskiej i odpowiednich pozwoleń.
Jako 16-to latek powinieneś się postarać o KW. Jeśli skończyłeś 16 lat posiadając kartę możesz wędkować samodzielnie oprócz pory nocnej.
Ja [16lat] i moi koledzy poszliśmy łowic ryby nawet brały łowiliśmy na małym jeziorze w lubieniu kujawskim. Kolega zobaczył jakiś 2 ludzi w moro więc pomyśleliśmy że to są ci kturzy sprawdzają karty wędkarskie więc szybko złożyliśmy sprzęt i zaczeliśmy uciekac niestety koledze zapłątał się podbierak w krzakach i nas dogonili . Zapytali się nas czy mamy dowody my odpowiedzieliśmy ze nie oni na to odpowiedzeli "ze my stare dziadki mamy was gonic "po czym odeszli . Moje pytanie jest takie czy mogę łowic na 1 wędkę bez karty miejąc 16 lat
Prosze odpisujcie -_-
Witaj Sylwek":) Jeżeli to prawdziwe twoje imię? Słuchaj nie wolno wędkować w ten sposób jak ty to opisałeś,po co uciekać jak złodziej czy przestępca,to wszystko jest do czasu,a i wędkowanie jest do dupy takie pod strachem..nie lepiej znaleźć najbliższe koło PZW i wyrobić sobie spokojnie wszystkie dokumenty które pozwolą Tobie spokojnie jak normalnemu człowiekowi wędkować niż tak się kryć i uciekać przed każdym w mundurze??? Bądź jednym z nas ,,Wędkarzem"...Pozdrawiam:)
Możesz. W ogródku swoich rodziców w ich oczku wodnym lub prywatnym stawie należącym do kogoś kto ci pozwoli tam łowić.
Czyli jeśli ojciec pozwoli ci łowić w waszym oczku czy stawie, albo pan Tadzio z sąsiedztwa który ma staw prywatny i pozwoli ci łowić na nim to wolno ci.
Możesz też pojechać na łowisko komercyjne i po opłaceniu wstępu oraz wędki wolno ci na takim łowisku łowić.
Innych przypadków nie ma. Wszelkie wody należące do państwa, niezależnie od tego czy są to wody podlegające pod PZW, wymagają posiadania Karty Wędkarskiej i odpowiednich pozwoleń.
Jako 16-to latek powinieneś się postarać o KW. Jeśli skończyłeś 16 lat posiadając kartę możesz wędkować samodzielnie oprócz pory nocnej.
Może wędkować już wtedy w nocy.
4. Prawo do samodzielnego wędkowania ma wędkarz, który ukończył 14 lat, z tym, że młodzież do 16 lat nie ma prawa do wędkowania w porze nocnej bez nadzoru osoby uprawnionej do opieki.
Ja [16lat] i moi koledzy poszliśmy łowic ryby nawet brały łowiliśmy na małym jeziorze w lubieniu kujawskim. Kolega zobaczył jakiś 2 ludzi w moro więc pomyśleliśmy że to są ci kturzy sprawdzają karty wędkarskie więc szybko złożyliśmy sprzęt i zaczeliśmy uciekac niestety koledze zapłątał się podbierak w krzakach i nas dogonili . Zapytali się nas czy mamy dowody my odpowiedzieliśmy ze nie oni na to odpowiedzeli "ze my stare dziadki mamy was gonic "po czym odeszli . Moje pytanie jest takie czy mogę łowic na 1 wędkę bez karty miejąc 16 lat
do 16roku zycia mozesz pod opieką osoby co ma karte wedkarska i legitymacje z pozwoleniem, lub sam wyrobic te papiery musisz w kole gdzies u siebie, inaczej dupa
do 16roku zycia mozesz pod opieką osoby co ma karte wedkarska i legitymacje z pozwoleniem, lub sam wyrobic te papiery musisz w kole gdzies u siebie, inaczej dupa
Ja w tym roku kupiłem pozwolenie i się zastanawiam po co ?wielu moich znajomych w tym roku nie wykupiło i nie mają zamiaru tego robić bo po co i dla kogo?Na jeziorach i tak nikt nie kontroluje kłusownik z siatkami i agregatem chodzi za kłusownikiem.W przyszłym roku też już chyba nie wykupie
Będe dalej łowić za pomocą wędki tylko bez pozwolenia i narzekania że płace i nic z tego nie mam.chyba że się coś zmieni i będą częstsze kontrole a nie jak widziałem sytuacje kilka dni temu.Przyjachało pzw,zwodowali motorówkę jeden popływał przy trzcinie a dwóch pilnowało samochodu że by im nie ukradli,nikt nikogo nie kontrolował.Pierwszy raz w rzyciu ich widziałem
Wiele do życzenia pozostawia działalność PZW, strażników (państwowych i społecznych) mam w .....głębokim poważaniu, brzydzę się biurokracją, a mimo to mam opłaconą składkę członkowską i opłatę na wody nizinne też wniosłem, mało tego, jeżeli trafi się w tym roku wyjazd gdzieś w Polskę to też zamierzam uiszczać stosowne opłaty. A dlaczego?? Z czystej przyzwoitości. Ktoś tam w jakiś sposób o tą wodę dba, ktoś tam zarybia itp. Chcę być w porządku przed tymi ludźmi i przed sobą samym. I o taką przyzwoitość apeluję do młodych gniewnych, którzy uprawiają wolną amerykankę nad wodą bez karty wędkarskiej.
Jak działa PZW niech przykładem będzie moja sprawa. Napisałem do ZOPZW Katowice. Poprosiłem o wyjaśnienie pewnych przepisów zawartych w RAPR. Było to około półtora tygodnia temu. Nie uzyskałem do tej pory żadnej odpowiedzi. Dziś ponowiłem maila do ZOPZW Katowice w tej samej sprawie, ale już wiem, że nikogo tam nie obchodzą nasze pytania.
Zaskoczył mnie natomiast pan A.Kustusz, Rzecznik ZGPZW, który na mojego maila odpowiedział niezwłocznie. Jednak jak to ma w zwyczaju pisał o wszystkim, tylko nie na temat mojego pytania. Nie podał mi jaki przepis opisuje mój problem, a jedynie wykazał się akademickim podejściem i urządził mi pewnego rodzaju dyskusję nie odpowiadając w sumie na moje pytanie.
Czekam na odpowiedź w tej sprawie z ZOPZW Katowice, jednak już wiem, że próżne moje oczekiwania. Tam nikt nie czyta naszych listów.
Panu Kustuszowi dziękuję za okazanie minimum zainteresowania opisanym przeze mnie problemem, jednak odpowiedź jaką uzyskałem nie wnosi nic nowego do rozwiązania kwestii z jaką się zwróciłem.
Pan Rzecznik pisał wiele, jednak nie zacytował przepisu który mógłby być poparciem jego interpretacji przepisów w interesującej mnie sprawie.
Panowie - jesteśmy skazani na dowolną interpretację przepisów przez urzędników, którzy sami nie wiedzą skąd i na jakiej podstawie zostały na nas nałożone pewne regulacje prawne.
W Polsce masz obowiązek posiadania karty wędkarskiej jeśli chcesz łowić nawet w kałuży. Łowiąc na tzw. "dzikich" łowiskach nie musisz mieć opłat ale kartę ZAWSZE. Jak jeden z kol. zauważył,to tak jakbyś jeździł bez prawa jazdy samochodem.
A te "dzikie" łowiska to takie,na których łapy nie położył związek nasz umiłowany.Tzn. są własnością czy to lasów państwowych,czy też teren należy do gminy ale nie jest dzierżawione PZW. To dla mnie jest "dzikie" łowisko.Każda woda,która nie należy do PZW. Pozdrawiam.
Każda woda nie dzierżawiona przez PZW zawsze ma właściciela !!!!!!! Woda dzika to potoczne powiedzenie coraz mniej stosowane bo nieprawdziwe. Tak to jest . Pozdrawiam.
Ale Samotniku o tym pisałem. Każda woda nie dzierżawiona przez PZW i nie będąca własnością PZW ma właściciela.Chodzi o to,że jest "dzika" bo nikt nie ingeruje w rybostan takiej wody i dlatego jest "dzika". Mam kilka takich łowisk gdzie jest lin,szczupak,złoty karaś ,a nie ma karpia i innego badziewia wpuszczanego przez (tfu) PZW. Pozdrawiam.
Samotniku Drogi - w moim rejonie takich wód jest kilka. Są to akweny nie podlegające naszemu kochanemu PZW. Zazwyczaj są to zbiorniki należące do RZGW, na których nie ma obowiązku uiszczania żadnych opłat poza posiadaniem zwykłej, tzw białej karty wędkarskiej.
Na takich wodach mam jedynie obowiązek posiadać kartę wędkarską ( bez uiszczania składek PZW). Wędkując na takiej wodzi wpisuję w rejestrze połowów tylko datę - bez numeru łowiska.
Ale jeśli nie posiadam rejestru, bo nie opłacałem składek, to wędkuję na takiej wodzie bez konieczności pisania czegokolwiek.
nie lepiej znaleźć najbliższe koło PZW i wyrobić sobie spokojnie wszystkie dokumenty które pozwolą Tobie spokojnie jak normalnemu człowiekowi wędkować niż tak się kryć i uciekać przed każdym w mundurze??? Bądź jednym z nas ,,Wędkarzem"...Pozdrawiam:)
Taaaaaaaaaaak i zapłacić na dzień dobry około 300 zł, nie każdego niestety na to stać, sam zarabiam miesięcznie 1300 zł ,mam dwójkę dzieci żonę i mam jeszcze płacić prezesom, grubasom haracz za łowienie ryb, gdzie mimo częstych wizyt wędkarskich nie ma najmniejszych szans nałapać w ciągu sezonu ryb za kwotę wydaną na pozwolenia i karty i haracze dla PeZetWu
Taaaaaaaaaaak i zapłacić na dzień dobry około 300 zł, nie każdego niestety na to stać, sam zarabiam miesięcznie 1300 zł ,mam dwójkę dzieci żonę i mam jeszcze płacić prezesom, grubasom haracz za łowienie ryb, gdzie mimo częstych wizyt wędkarskich nie ma najmniejszych szans nałapać w ciągu sezonu ryb za kwotę wydaną na pozwolenia i karty i haracze dla PeZetWu
To jakie widzisz rozwiązanie? Wiele osób tyle zarabia, no niestety, taki kraj, takie realia, takie pensje dla szaraków, takie życie. Mój kuzyn ma identyczną sytuację, ale on miesięcznie przez cały rok wrzuca sobie do puszki 20 zł i ma na kolejny sezon na kartę. Bedziesz łowił bez karty, to gorzej na tym wyjdziesz bez dwóch zdań.
To jakie widzisz rozwiązanie? Wiele osób tyle zarabia, no niestety, taki kraj, takie realia, takie pensje dla szaraków, takie życie. Mój kuzyn ma identyczną sytuację, ale on miesięcznie przez cały rok wrzuca sobie do puszki 20 zł i ma na kolejny sezon na kartę. Bedziesz łowił bez karty, to gorzej na tym wyjdziesz bez dwóch zdań.
Kartę (białą) mam, ale zezwolenie i koszt na wody pezetwu w porównaniu do wyników , to za drogi gips dla mnie.
Całe szczęście istnieją jeszcze zbiorniki nie opanowane przez "mafię" PZW Prosty przykład w mojej okolicy: Teren PZW Olsztyn okolice Lubawy Zalew pod flagą PZW ludzie płacą składkę roczną PZW Olsztyn około 220 zł i łapią płotki wielkości uklei no i co jakiś czas trafi się sztucznie wpuszczona "pasiona świnia" - czytaj karp. 3 km od tego łowiska jest niezależny zbiornik gdzie kontrolę mają leśnicy, a wymagana jest jedynie "biała karta" i można tam złapać bez problemu dwudziestokilkucentymetrowe płotki , kilowe karasie a czasem trafi się spory szczupak. 3 km od tych zbiorników płynie sobie Drwęca, ale mimo że to teren PZW Olsztyn, województwo W-M, to Drwęca należy do Torunia a pozwolenie na nią to dodatkowe 195 zł (plus wpisowe, członkowskie i inne ) Gdzie porozumienia? Nie ma bo po co się dzielić jak można zarobić konkretną kasę na tych , których jeszcze stać na zapłacenie składek.
Druga sprawa okolice Ostródy i Iławy Do PZW należą "resztki", a lepsze wody są w posiadaniu GRO http://www.gro.ostroda.pl/ na okolice Ostródy i GRI http://www.grybilawa.pl/ na tereny Iławy gdzie można łowić po uiszczeniu stosownych dodatkowych opłat , tyle że już bez składek na pezetwu
Chcę nałapać ryb? biorę kasę i robię zamówienia i jadę na komercję, ja sobie połapię ,a znajomi mają rybkę.
Ja [16lat] i moi koledzy poszliśmy łowic ryby nawet brały łowiliśmy na małym jeziorze w lubieniu kujawskim. Kolega zobaczył jakiś 2 ludzi w moro więc pomyśleliśmy że to są ci kturzy sprawdzają karty wędkarskie więc szybko złożyliśmy sprzęt i zaczeliśmy uciekac niestety koledze zapłątał się podbierak w krzakach i nas dogonili . Zapytali się nas czy mamy dowody my odpowiedzieliśmy ze nie oni na to odpowiedzeli "ze my stare dziadki mamy was gonic "po czym odeszli .
Moje pytanie jest takie czy mogę łowic na 1 wędkę bez karty miejąc 16 lat
Prosze odpisujcie -_-
tak szczerze to nie pamiętam ;D ; /
nie nie mam jak za bardzo pomóc ; /
Możesz. W ogródku swoich rodziców w ich oczku wodnym lub prywatnym stawie należącym do kogoś kto ci pozwoli tam łowić.
Czyli jeśli ojciec pozwoli ci łowić w waszym oczku czy stawie, albo pan Tadzio z sąsiedztwa który ma staw prywatny i pozwoli ci łowić na nim to wolno ci.
Możesz też pojechać na łowisko komercyjne i po opłaceniu wstępu oraz wędki wolno ci na takim łowisku łowić.
Innych przypadków nie ma. Wszelkie wody należące do państwa, niezależnie od tego czy są to wody podlegające pod PZW, wymagają posiadania Karty Wędkarskiej i odpowiednich pozwoleń.
Jako 16-to latek powinieneś się postarać o KW. Jeśli skończyłeś 16 lat posiadając kartę możesz wędkować samodzielnie oprócz pory nocnej.
radziłbym nie stosować takich metod , bo skończysz jak Osama ;p liczy się kultura i zasady wtedy ,będziesz miał w sobie coś z wędkarza...
radziłbym nie stosować takich metod , bo skończysz jak Osama (żart);p liczy się kultura i zasady wtedy ,będziesz miał w sobie coś z wędkarza...
Ja [16lat] i moi koledzy poszliśmy łowic ryby nawet brały łowiliśmy na małym jeziorze w lubieniu kujawskim. Kolega zobaczył jakiś 2 ludzi w moro więc pomyśleliśmy że to są ci kturzy sprawdzają karty wędkarskie więc szybko złożyliśmy sprzęt i zaczeliśmy uciekac niestety koledze zapłątał się podbierak w krzakach i nas dogonili . Zapytali się nas czy mamy dowody my odpowiedzieliśmy ze nie oni na to odpowiedzeli "ze my stare dziadki mamy was gonic "po czym odeszli .
Moje pytanie jest takie czy mogę łowic na 1 wędkę bez karty miejąc 16 lat
Prosze odpisujcie -_-
Witaj Sylwek":) Jeżeli to prawdziwe twoje imię?
Słuchaj nie wolno wędkować w ten sposób jak ty to opisałeś,po co uciekać jak złodziej czy przestępca,to wszystko jest do czasu,a i wędkowanie jest do dupy takie pod strachem..nie lepiej znaleźć najbliższe koło PZW i wyrobić sobie spokojnie wszystkie dokumenty które pozwolą Tobie spokojnie jak normalnemu człowiekowi wędkować niż tak się kryć i uciekać przed każdym w mundurze??? Bądź jednym z nas ,,Wędkarzem"...Pozdrawiam:)
Możesz. W ogródku swoich rodziców w ich oczku wodnym lub prywatnym stawie należącym do kogoś kto ci pozwoli tam łowić.
Czyli jeśli ojciec pozwoli ci łowić w waszym oczku czy stawie, albo pan Tadzio z sąsiedztwa który ma staw prywatny i pozwoli ci łowić na nim to wolno ci.
Możesz też pojechać na łowisko komercyjne i po opłaceniu wstępu oraz wędki wolno ci na takim łowisku łowić.
Innych przypadków nie ma. Wszelkie wody należące do państwa, niezależnie od tego czy są to wody podlegające pod PZW, wymagają posiadania Karty Wędkarskiej i odpowiednich pozwoleń.
Jako 16-to latek powinieneś się postarać o KW. Jeśli skończyłeś 16 lat posiadając kartę możesz wędkować samodzielnie oprócz pory nocnej.
Może wędkować już wtedy w nocy.
4. Prawo do samodzielnego wędkowania ma wędkarz, który ukończył 14 lat, z tym,
że młodzież do 16 lat nie ma prawa do wędkowania w porze nocnej bez nadzoru
osoby uprawnionej do opieki.
No tak. Słusznie.
Ja [16lat] i moi koledzy poszliśmy łowic ryby nawet brały łowiliśmy na małym jeziorze w lubieniu kujawskim. Kolega zobaczył jakiś 2 ludzi w moro więc pomyśleliśmy że to są ci kturzy sprawdzają karty wędkarskie więc szybko złożyliśmy sprzęt i zaczeliśmy uciekac niestety koledze zapłątał się podbierak w krzakach i nas dogonili . Zapytali się nas czy mamy dowody my odpowiedzieliśmy ze nie oni na to odpowiedzeli "ze my stare dziadki mamy was gonic "po czym odeszli .
Moje pytanie jest takie czy mogę łowic na 1 wędkę bez karty miejąc 16 lat
Prosze odpisujcie -_-
A czy możesz jeździć autem, bez prawojazd? :))
nie nie i jeszcze raz nie według przepisów aby łowic jestes zobowiązany mieć kartę i opłatę ogręgową chyba ze na prywatnym łowisku to chyba tak
do 16roku zycia mozesz pod opieką osoby co ma karte wedkarska i legitymacje z pozwoleniem, lub sam wyrobic te papiery musisz w kole gdzies u siebie, inaczej dupa
do 16roku zycia mozesz pod opieką osoby co ma karte wedkarska i legitymacje z pozwoleniem, lub sam wyrobic te papiery musisz w kole gdzies u siebie, inaczej dupa
Czyba do 14 lat?
Jezu! Wszystko jest dokładnie opisane w RAPR.
O rety! nie ma to jak dowolność rozumienia RAPR-u. Ja wiem że jest on w niektórych punktach mało czytelny ale do tego stopnia żeby się zapętlić?
Ja w tym roku kupiłem pozwolenie i się zastanawiam po co ?wielu moich znajomych w tym roku nie wykupiło i nie mają zamiaru tego robić bo po co i dla kogo?Na jeziorach i tak nikt nie kontroluje kłusownik z siatkami i agregatem chodzi za kłusownikiem.W przyszłym roku też już chyba nie wykupie
@krystiank23: a agregat też kupisz?
Będe dalej łowić za pomocą wędki tylko bez pozwolenia i narzekania że płace i nic z tego
nie mam.chyba że się coś zmieni i będą częstsze kontrole a nie jak widziałem sytuacje kilka dni temu.Przyjachało pzw,zwodowali motorówkę jeden popływał przy trzcinie a dwóch pilnowało samochodu że by im nie ukradli,nikt nikogo nie kontrolował.Pierwszy raz w rzyciu ich widziałem
Wiele do życzenia pozostawia działalność PZW, strażników (państwowych i społecznych) mam w .....głębokim poważaniu, brzydzę się biurokracją, a mimo to mam opłaconą składkę członkowską i opłatę na wody nizinne też wniosłem, mało tego, jeżeli trafi się w tym roku wyjazd gdzieś w Polskę to też zamierzam uiszczać stosowne opłaty. A dlaczego?? Z czystej przyzwoitości. Ktoś tam w jakiś sposób o tą wodę dba, ktoś tam zarybia itp. Chcę być w porządku przed tymi ludźmi i przed sobą samym. I o taką przyzwoitość apeluję do młodych gniewnych, którzy uprawiają wolną amerykankę nad wodą bez karty wędkarskiej.
Jak działa PZW niech przykładem będzie moja sprawa. Napisałem do ZOPZW Katowice. Poprosiłem o wyjaśnienie pewnych przepisów zawartych w RAPR. Było to około półtora tygodnia temu. Nie uzyskałem do tej pory żadnej odpowiedzi. Dziś ponowiłem maila do ZOPZW Katowice w tej samej sprawie, ale już wiem, że nikogo tam nie obchodzą nasze pytania.
Zaskoczył mnie natomiast pan A.Kustusz, Rzecznik ZGPZW, który na mojego maila odpowiedział niezwłocznie. Jednak jak to ma w zwyczaju pisał o wszystkim, tylko nie na temat mojego pytania. Nie podał mi jaki przepis opisuje mój problem, a jedynie wykazał się akademickim podejściem i urządził mi pewnego rodzaju dyskusję nie odpowiadając w sumie na moje pytanie.
Czekam na odpowiedź w tej sprawie z ZOPZW Katowice, jednak już wiem, że próżne moje oczekiwania. Tam nikt nie czyta naszych listów.
Panu Kustuszowi dziękuję za okazanie minimum zainteresowania opisanym przeze mnie problemem, jednak odpowiedź jaką uzyskałem nie wnosi nic nowego do rozwiązania kwestii z jaką się zwróciłem.
Pan Rzecznik pisał wiele, jednak nie zacytował przepisu który mógłby być poparciem jego interpretacji przepisów w interesującej mnie sprawie.
Panowie - jesteśmy skazani na dowolną interpretację przepisów przez urzędników, którzy sami nie wiedzą skąd i na jakiej podstawie zostały na nas nałożone pewne regulacje prawne.
Czuwaj.
W Polsce masz obowiązek posiadania karty wędkarskiej jeśli chcesz łowić nawet w kałuży. Łowiąc na tzw. "dzikich" łowiskach nie musisz mieć opłat ale kartę ZAWSZE. Jak jeden z kol. zauważył,to tak jakbyś jeździł bez prawa jazdy samochodem.
A co to są te dzikie łowiska kolego?
A te "dzikie" łowiska to takie,na których łapy nie położył związek nasz umiłowany.Tzn. są własnością czy to lasów państwowych,czy też teren należy do gminy ale nie jest dzierżawione PZW. To dla mnie jest "dzikie" łowisko.Każda woda,która nie należy do PZW.
Pozdrawiam.
Thunder u mnie są takie łowiska. Nazywamy je "ZERÓWKAMI". Na takiej wodzie musisz posiadac jedynie Kartę W. Nie musisz nawet opłacić składek.
Każda woda nie dzierżawiona przez PZW zawsze ma właściciela !!!!!!! Woda dzika to potoczne powiedzenie coraz mniej stosowane bo nieprawdziwe. Tak to jest . Pozdrawiam.
Tyle lat żyję i nawet o tym nie wiedziałem. Dzięki.
Ale Samotniku o tym pisałem. Każda woda nie dzierżawiona przez PZW i nie będąca własnością PZW ma właściciela.Chodzi o to,że jest "dzika" bo nikt nie ingeruje w rybostan takiej wody i dlatego jest "dzika".
Mam kilka takich łowisk gdzie jest lin,szczupak,złoty karaś ,a nie ma karpia i innego badziewia wpuszczanego przez (tfu) PZW.
Pozdrawiam.
Samotniku Drogi - w moim rejonie takich wód jest kilka. Są to akweny nie podlegające naszemu kochanemu PZW. Zazwyczaj są to zbiorniki należące do RZGW, na których nie ma obowiązku uiszczania żadnych opłat poza posiadaniem zwykłej, tzw białej karty wędkarskiej.
Na takich wodach mam jedynie obowiązek posiadać kartę wędkarską ( bez uiszczania składek PZW). Wędkując na takiej wodzi wpisuję w rejestrze połowów tylko datę - bez numeru łowiska.
Ale jeśli nie posiadam rejestru, bo nie opłacałem składek, to wędkuję na takiej wodzie bez konieczności pisania czegokolwiek.
Jedyny wymóg to karta wędkarska - goła.
I wszystko jasne :)
nie lepiej znaleźć najbliższe koło PZW i wyrobić sobie spokojnie wszystkie dokumenty które pozwolą Tobie spokojnie jak normalnemu człowiekowi wędkować niż tak się kryć i uciekać przed każdym w mundurze??? Bądź jednym z nas ,,Wędkarzem"...Pozdrawiam:)
Taaaaaaaaaaak i zapłacić na dzień dobry około 300 zł, nie każdego niestety na to stać, sam zarabiam miesięcznie 1300 zł ,mam dwójkę dzieci żonę i mam jeszcze płacić prezesom, grubasom haracz za łowienie ryb, gdzie mimo częstych wizyt wędkarskich nie ma najmniejszych szans nałapać w ciągu sezonu ryb za kwotę wydaną na pozwolenia i karty i haracze dla PeZetWu
Taaaaaaaaaaak i zapłacić na dzień dobry około 300 zł, nie każdego niestety na to stać, sam zarabiam miesięcznie 1300 zł ,mam dwójkę dzieci żonę i mam jeszcze płacić prezesom, grubasom haracz za łowienie ryb, gdzie mimo częstych wizyt wędkarskich nie ma najmniejszych szans nałapać w ciągu sezonu ryb za kwotę wydaną na pozwolenia i karty i haracze dla PeZetWu
To jakie widzisz rozwiązanie? Wiele osób tyle zarabia, no niestety, taki kraj, takie realia, takie pensje dla szaraków, takie życie. Mój kuzyn ma identyczną sytuację, ale on miesięcznie przez cały rok wrzuca sobie do puszki 20 zł i ma na kolejny sezon na kartę. Bedziesz łowił bez karty, to gorzej na tym wyjdziesz bez dwóch zdań.
To jakie widzisz rozwiązanie? Wiele osób tyle zarabia, no niestety, taki kraj, takie realia, takie pensje dla szaraków, takie życie. Mój kuzyn ma identyczną sytuację, ale on miesięcznie przez cały rok wrzuca sobie do puszki 20 zł i ma na kolejny sezon na kartę. Bedziesz łowił bez karty, to gorzej na tym wyjdziesz bez dwóch zdań.
Kartę (białą) mam, ale zezwolenie i koszt na wody pezetwu w porównaniu do wyników , to za drogi gips dla mnie.
Całe szczęście istnieją jeszcze zbiorniki nie opanowane przez "mafię" PZW
Prosty przykład w mojej okolicy: Teren PZW Olsztyn okolice Lubawy
Zalew pod flagą PZW ludzie płacą składkę roczną PZW Olsztyn około 220 zł i łapią płotki wielkości uklei no i co jakiś czas trafi się sztucznie wpuszczona "pasiona świnia" - czytaj karp. 3 km od tego łowiska jest niezależny zbiornik gdzie kontrolę mają leśnicy, a wymagana jest jedynie "biała karta" i można tam złapać bez problemu dwudziestokilkucentymetrowe płotki , kilowe karasie a czasem trafi się spory szczupak.
3 km od tych zbiorników płynie sobie Drwęca, ale mimo że to teren PZW Olsztyn, województwo W-M, to Drwęca należy do Torunia a pozwolenie na nią to dodatkowe 195 zł (plus wpisowe, członkowskie i inne )
Gdzie porozumienia? Nie ma bo po co się dzielić jak można zarobić konkretną kasę na tych , których jeszcze stać na zapłacenie składek.
Druga sprawa okolice Ostródy i Iławy Do PZW należą "resztki", a lepsze wody są w posiadaniu GRO http://www.gro.ostroda.pl/ na okolice Ostródy i GRI http://www.grybilawa.pl/ na tereny Iławy gdzie można łowić po uiszczeniu stosownych dodatkowych opłat , tyle że już bez składek na pezetwu
Chcę nałapać ryb? biorę kasę i robię zamówienia i jadę na komercję, ja sobie połapię ,a znajomi mają rybkę.