Witam wszystkich po raz kolejny mam takie pytanie... Czy warto myć robaki?? jak tak to w jaki sposób, czym...itp. z góry dziękuje za odpowiedzi i połamania kijka...;p
Ja płucze w sitku letnią wodą z małą iloscią (odrobiną) płyny do mycia naczyń póżniej pod bieżącą wodą i wysypuję je na suchą pieluche tetrową, po wysuszeniu spowrotem do pódełka z drobnymi trocinami, w trocinach nabierają ladnego świeżego wyglądu, powodzenia
Ja nie rozumiem poco w ogóle myć te robaki? Ja jeśli kupuję pinke to ona jest bez żadnych trocin można ją prosto do zanęty dodawać a jeśli są jakieś trociny to można je wydmuchać poco od razu myć ;)
Ja nie rozumiem poco w ogóle myć te robaki? Ja jeśli kupuję pinke to ona jest bez żadnych trocin można ją prosto do zanęty dodawać a jeśli są jakieś trociny to można je wydmuchać poco od razu myć ;)
a próbowałeś kiedyś ""umyć""robale ......zobaczysz wtedy różnicę w ilości brań
Ja nie rozumiem poco w ogóle myć te robaki? Ja jeśli kupuję pinke to ona jest bez żadnych trocin można ją prosto do zanęty dodawać a jeśli są jakieś trociny to można je wydmuchać poco od razu myć ;)
a próbowałeś kiedyś ""umyć""robale ......zobaczysz wtedy różnicę w ilości brań
przecież robaszki mają swój zapach a rybom o to chodzi....
Ja nie rozumiem poco w ogóle myć te robaki? Ja jeśli kupuję pinke to ona jest bez żadnych trocin można ją prosto do zanęty dodawać a jeśli są jakieś trociny to można je wydmuchać poco od razu myć ;)
a próbowałeś kiedyś ""umyć""robale ......zobaczysz wtedy różnicę w ilości brań
przecież robaszki mają swój zapach a rybom o to chodzi....
aaa podobno kiedyś dodawali płynu do naczyń do piwa aby się pieniło!!!!! chyba wszystkim bąbelki szły nie tylko nosem.....haha
Witam wszystkich po raz kolejny mam takie pytanie... Czy warto myć robaki?? jak tak to w jaki sposób, czym...itp. z góry dziękuje za odpowiedzi i połamania kijka...;p
Zastanawiałeś się kiedyś po co myją się ludzie, a w szczególności chłopcy i dziewczęta przed imprezą, dyskoteką, spotkaniem z lubą lub lubym? Dla zwiększenia atrakcyjności, zwabienia samiczki lub samca, aby nie zniechęcać otoczenia do swojej osoby poprzez wydzielanie aromatu przypominającego wegetowanie z bydłem.
Taki robak /mowa o białych/ przetwarzając pokarm, wydziela głównie związki amoniaku. Gdy w pudełku z trocinami /a nawet bez trocin/ kilkaset sztuk ma "parcie na pęcherz" to powoduje iż wszystkie w pewnym momencie dokonują zbiorowej kąpieli w odchodach. Przenikają na wskroś smrodem amoniaku. W naturalnych warunkach zapach /smród/ amoniaku zanika poprzez ścieranie powłoki z naskórka o mięso, skórę lub wnętrzności padliny. Zapach naturalny białego robaka to odór rozkładającego się mięsa - padliny.
Powąchaj otwarte nowo zakupione pudełko z białymi robakami, producenci sami dokonują pierwszej kąpieli robaczkom. Myć warto, bez dwóch zdań. Robi się to poprzez oddzielenie robaków od trocin /sposoby są różne/, następnie na sitku o drobnych oczkach dokonujesz pierwszego spłukania letnią wodą. Następnie wsypujesz przepłukane robaki do pojemnika w którym jest letnia woda z dodatkiem niewielkiej ilości płynu do mycia naczyń /np Ludwik/. Poprzez kilkakrotne zamieszanie tej "mikstury" a następnie pozostawienie na okres około 1 do 2 minut w roztworze, dokona się selekcja na robaczki pływające i tonące oraz umożliwi to oddzielenie kasterów. Każda z tych segregowanych partii umożliwia późniejsze zastosowanie ich do odpowiedniej metody nęcenia lub zastosowania jako przynęty. Po tych 2 minutach i segregacji, odcedzamy na sitku robaki, następnie delikatnie przesypujemy do pojemnika wyłożonego papierowym ręcznikiem aby oddały wodę. Teraz wystarczy przesypać robaki do pojemników w zależności co chcemy z nich uzyskać. W jednym mogą pozostać białe bez zapachu atraktora, w drugim można dodać część atraktora i np barwnik, w innym można podać sypką zanętę aby już wcześniej robaki częściowo nią przeniknęły /chodzi o zapach/.
Tak więc zgodnie z powiedzeniem "myjcie się chłopcy i dziewczyny, bo nie znacie miłosnego dnia ani godziny" raczej lepiej przed połowem stracić troszkę czasu aby nasze robaczki przygotować do rybich zalotów.
Kolego jak ty sobie to wyobrażasz nasz wiele mad czy pinek i wkładasz je pod prysznic???? Robaczki obojętne jakie mają mieć własny specyficzny wygląd i smak.Pozdrawiam
Kolego jak ty sobie to wyobrażasz nasz wiele mad czy pinek i wkładasz je pod prysznic???? Robaczki obojętne jakie mają mieć własny specyficzny wygląd i smak.Pozdrawiam
Widać kolego , że nigdy nie traktowałeś "" mydłem "" robaczków .
Kolega @Nemo309 ma w 100 % rację , robale należy umyć i zaprawić atraktorem bo w ten sposób zwiększmy ich skuteczność o przynajmniej 50 % . Nie rzucam słów na wiatr , znam to z własnego doświadczenia .
Ja rzadko kiedy myje robaki(muszą być bardzo śmierdzące-tylko wtedy myje).Najczęściej na sicie odsiewam trociny i wyrzucam martwe robaki,resztę robaków zasypuje atraktorem.Ten sposób zdecydowanie lepiej mi się sprawdza niż mycie robaków.
Pod prysznic Kolego to lepiej z żoną albo z panienką. Nikt nie mówi o przemysłowej dystrybucji robaków. Wygląd ? a barwione pinki to natura ? Nie jest naturalne aby biały robak śmierdział amoniakiem po tygodniu pływania w odchodach ...
Wędkuję dobre ponad 30 lat, i również jestem zwolennikiem jak najbardziej naturalnych zanęt i przynęt.
Pamiętam jeszcze czasy,gdy nie było sklepów wędkarskich, a po białe robaki biegałem na rzeźnię. Robaki nie śmierdziały amoniakiem,czuć je było rozkładającym się mięsem. Dzięki temu zdobyłem doświadczenie, że do zanęcenia sumów wspaniałe są odpady z rzeźni i białe robaki również z rzeźni. To ten specyficzny naturalny atraktor rozchodzi się w odzie wabiąc białoryb, a za nimi podąża również i za zapachem sum, węgorz i sandacz. Ale dodaj amoniaku i masz po rybkach...
Witam wszystkich po raz kolejny mam takie pytanie... Czy warto myć robaki?? jak tak to w jaki sposób, czym...itp.
z góry dziękuje za odpowiedzi i połamania kijka...;p
Poczytaj tu :http://forum.wedkuje.pl/post/jaki-smrodek-do-bialego/262039/0
Ja płucze w sitku letnią wodą z małą iloscią (odrobiną) płyny do mycia naczyń póżniej pod bieżącą wodą i wysypuję je na suchą pieluche tetrową, po wysuszeniu spowrotem do pódełka z drobnymi trocinami, w trocinach nabierają ladnego świeżego wyglądu, powodzenia
Ja nie rozumiem poco w ogóle myć te robaki? Ja jeśli kupuję pinke to ona jest bez żadnych trocin można ją prosto do zanęty dodawać a jeśli są jakieś trociny to można je wydmuchać poco od razu myć ;)
Ja nie rozumiem poco w ogóle myć te robaki? Ja jeśli kupuję pinke to ona jest bez żadnych trocin można ją prosto do zanęty dodawać a jeśli są jakieś trociny to można je wydmuchać poco od razu myć ;)
a próbowałeś kiedyś ""umyć""robale ......zobaczysz wtedy różnicę w ilości brań
Ja nie rozumiem poco w ogóle myć te robaki? Ja jeśli kupuję pinke to ona jest bez żadnych trocin można ją prosto do zanęty dodawać a jeśli są jakieś trociny to można je wydmuchać poco od razu myć ;)
a próbowałeś kiedyś ""umyć""robale ......zobaczysz wtedy różnicę w ilości brań
przecież robaszki mają swój zapach a rybom o to chodzi....
Ja nie rozumiem poco w ogóle myć te robaki? Ja jeśli kupuję pinke to ona jest bez żadnych trocin można ją prosto do zanęty dodawać a jeśli są jakieś trociny to można je wydmuchać poco od razu myć ;)
a próbowałeś kiedyś ""umyć""robale ......zobaczysz wtedy różnicę w ilości brań
przecież robaszki mają swój zapach a rybom o to chodzi....
aaa podobno kiedyś dodawali płynu do naczyń do piwa aby się pieniło!!!!! chyba wszystkim bąbelki szły nie tylko nosem.....haha
ja piore w pralce ha ha
Ja po prostu usuwam trociny na sitku i do pudełka wsypuję mąkę kukurydzianą i wsypuję robaczki - oczywiście na dwa dni przedw wędkowaniem.
Witam wszystkich po raz kolejny mam takie pytanie... Czy warto myć robaki?? jak tak to w jaki sposób, czym...itp.
z góry dziękuje za odpowiedzi i połamania kijka...;p
Zastanawiałeś się kiedyś po co myją się ludzie, a w szczególności chłopcy i dziewczęta przed imprezą, dyskoteką, spotkaniem z lubą lub lubym?
Dla zwiększenia atrakcyjności, zwabienia samiczki lub samca, aby nie zniechęcać otoczenia do swojej osoby poprzez wydzielanie aromatu przypominającego wegetowanie z bydłem.
Taki robak /mowa o białych/ przetwarzając pokarm, wydziela głównie związki amoniaku. Gdy w pudełku z trocinami /a nawet bez trocin/ kilkaset sztuk ma "parcie na pęcherz" to powoduje iż wszystkie w pewnym momencie dokonują zbiorowej kąpieli w odchodach.
Przenikają na wskroś smrodem amoniaku. W naturalnych warunkach zapach /smród/ amoniaku zanika poprzez ścieranie powłoki z naskórka o mięso, skórę lub wnętrzności padliny. Zapach naturalny białego robaka to odór rozkładającego się mięsa - padliny.
Powąchaj otwarte nowo zakupione pudełko z białymi robakami, producenci sami dokonują pierwszej kąpieli robaczkom.
Myć warto, bez dwóch zdań. Robi się to poprzez oddzielenie robaków od trocin /sposoby są różne/, następnie na sitku o drobnych oczkach dokonujesz pierwszego spłukania letnią wodą. Następnie wsypujesz przepłukane robaki do pojemnika w którym jest letnia woda z dodatkiem niewielkiej ilości płynu do mycia naczyń /np Ludwik/. Poprzez kilkakrotne zamieszanie tej "mikstury" a następnie pozostawienie na okres około 1 do 2 minut w roztworze, dokona się selekcja na robaczki pływające i tonące oraz umożliwi to oddzielenie kasterów. Każda z tych segregowanych partii umożliwia późniejsze zastosowanie ich do odpowiedniej metody nęcenia lub zastosowania jako przynęty. Po tych 2 minutach i segregacji, odcedzamy na sitku robaki, następnie delikatnie przesypujemy do pojemnika wyłożonego papierowym ręcznikiem aby oddały wodę. Teraz wystarczy przesypać robaki do pojemników w zależności co chcemy z nich uzyskać. W jednym mogą pozostać białe bez zapachu atraktora, w drugim można dodać część atraktora i np barwnik, w innym można podać sypką zanętę aby już wcześniej robaki częściowo nią przeniknęły /chodzi o zapach/.
Tak więc zgodnie z powiedzeniem "myjcie się chłopcy i dziewczyny, bo nie znacie miłosnego dnia ani godziny" raczej lepiej przed połowem stracić troszkę czasu aby nasze robaczki przygotować do rybich zalotów.
Pozdrawiam
Zbyszek/Nemo
a szczegulnie w płynie musi ładnie wyglądać pozdrawiam
Kolego jak ty sobie to wyobrażasz nasz wiele mad czy pinek i wkładasz je pod prysznic???? Robaczki obojętne jakie mają mieć własny specyficzny wygląd i smak.Pozdrawiam
Kolego jak ty sobie to wyobrażasz nasz wiele mad czy pinek i wkładasz je pod prysznic???? Robaczki obojętne jakie mają mieć własny specyficzny wygląd i smak.Pozdrawiam
Widać kolego , że nigdy nie traktowałeś "" mydłem "" robaczków .
Kolega @Nemo309 ma w 100 % rację , robale należy umyć i zaprawić atraktorem bo w ten sposób zwiększmy ich skuteczność o przynajmniej 50 % . Nie rzucam słów na wiatr , znam to z własnego doświadczenia .
Ja rzadko kiedy myje robaki(muszą być bardzo śmierdzące-tylko wtedy myje).Najczęściej na sicie odsiewam trociny i wyrzucam martwe robaki,resztę robaków zasypuje atraktorem.Ten sposób zdecydowanie lepiej mi się sprawdza niż mycie robaków.
Pod prysznic Kolego to lepiej z żoną albo z panienką. Nikt nie mówi o przemysłowej dystrybucji robaków. Wygląd ? a barwione pinki to natura ? Nie jest naturalne aby biały robak śmierdział amoniakiem po tygodniu pływania w odchodach ...
Wędkuję dobre ponad 30 lat, i również jestem zwolennikiem jak najbardziej naturalnych zanęt i przynęt.
Pamiętam jeszcze czasy,gdy nie było sklepów wędkarskich, a po białe robaki biegałem na rzeźnię. Robaki nie śmierdziały amoniakiem,czuć je było rozkładającym się mięsem.
Dzięki temu zdobyłem doświadczenie, że do zanęcenia sumów wspaniałe są odpady z rzeźni i białe robaki również z rzeźni. To ten specyficzny naturalny atraktor rozchodzi się w odzie wabiąc białoryb, a za nimi podąża również i za zapachem sum, węgorz i sandacz.
Ale dodaj amoniaku i masz po rybkach...