Cytat z jednego z postów dotyczącego sytuacji prawnej w PZW Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW . „Tak więc stowarzyszenie, takie jak PZW, które budowało swoje zasady działania, struktury i przepisy przez 68 lat, z dnia na dzień ma zmienić całkowicie swój charakter i cele działalności, przebudować struktury, tylko po to by stać się polskim związkiem sportowym, tak jak to sobie” wymyslili Panowie z MsiT „
Może dotrze do świadomości niektórych decydentów ,że to nie wymyślili Panowie z MsiT tylko ustawodawca . Nie z dnia na dzień tylko dwa lata PZW miało na dostosowanie statutu.Jest to według mojej opinii pewien przywilej który to daje związkowi sportowemu prawo do dotacji. Ustawodawca uznał PZW za związek sportowy. Z dofinansowania PZW korzystało ale nic nie zrobiło aby dostosować się do przepisów prawnych. Nie skorzystano z tego przywileju jakim jest bycie związkiem sportowym . Teraz żadna organizacja sportu wędkarskiego nie będzie miała możliwości utworzenia wędkarskiego związku sportowego mającego uprawnienia wynikające z ustawy o sporcie. Brak możliwości przedstawienia zaświadczenie o przynależności do międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Zawody oparte na żywej rybie nigdy nie zostaną uznane za sport przez MKOl. Z tego obowiązku zwolniony został PZW bo został uznany za związek sportowy ustawowo . Związek tego nie wykorzystuje. Tu rodzi się pytanie kto zapłaci za brak dotacji ze strony ministerstwa. Chyba nie wszyscy członkowie PZW . Czy jest jeszcze szansa na utworzenie niezależnego związku wędkarstwa sportowego i niezależnego PZW opartego o stowarzyszenie i działalność gospodarcza i rolniczą ze swoim niezależnym od związku sportowego statutem.? Czy PZW na bazie klubów sportowych wędkarskich utworzy związek sportowy ze swoim statutem zgodny z ustawą ? Pozdrawiam. Wędkarz rekreacyjny a w zasadzie wędkarski rolnik z przymusu ,dokonujący rybactwa za pomocą wędki i podrywki.
Powiem stanowczo NIE dla PZW jako związek sportowy. Tak jako Polski Związek Wędkarski - stowarzyszenie zżeszające wędkarzy i dbające o łowiska i rozkwit wędkarstwa. I niech się ZG przestanie wygłupiać i próbować tworzyć stwory rybacko-wędkarsko-sportowe nijakie.
Artur z Ketrzyna niech se powstanie takie coś obok pzw i kto będzie chciał zawodów to niech se wstępuje do takiego stowarzyszenia . W tej chwili część składki każdego zrzeszonego "idzie" na sport czyli pewnie i na dotacje dla zawodników. Dla czego ktoś ma dotować za moje składki zawodników????
Cytat z jednego z postów dotyczącego sytuacji prawnej w PZW Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW . „Tak więc stowarzyszenie, takie jak PZW, które budowało swoje zasady działania, struktury i przepisy przez 68 lat, z dnia na dzień ma zmienić całkowicie swój charakter i cele działalności, przebudować struktury, tylko po to by stać się polskim związkiem sportowym, tak jak to sobie” wymyslili Panowie z MsiT „
Jeżeli Panowie z Zarządu Głównego uznali że nie muszą się stosować do ustawy/ wyraz totalnej arogancji/ bo przez kilkadziesiąt lat było im dobrze, a teraz PZW działa w zasadzie nielegalnie / nie przystosował Statutu do Ustawy o Sporcie z 2010r/ to nie wiem na jakiej zasadzie i komu mam opłacać składki członkowskie
Moje zdanie które również głosiłem na innych forach jest takie, że członków PZW jest 600 tysięcy a wyczynowo startujących w zawodach powiedzmy 5 tysięcy. Pytam więc kto na kogo płaci składki. Proponowałem już panu rzecznikowi niech powstanie Związek Wędkarstwa Sportowego i niech wyczynowcy startują, biorą dotacje czy dofinansowania. Niech zwykły wędkarz jedzie sobie na rybki i ma wszystko w d...
PZWS powinien powstać, z tym, że musi mieć określone dokładnie pole działania. Sport przez duże "S" wymaga olbrzymich pieniędzy a zawodnicy startujący
w zawodach rangi międzynarodowej muszą mieć stałego sponsora
strategicznego, chyba, że związek takowego posiada. My w obecnych strukturach organizujemy dużo zawodów (takie jest zapotrzebowanie), lecz nagrody na nich są fundowane w olbrzymiej części przez sponsorów, a wpisowe przeznaczamy na posiłek. Dobrze byłoby utrzymać rywalizację sportową na poziomie koła, jako formę czynnej rekreacji, czynnego wypoczynku. Nazewnictwo z ZAWODY zmienić na KONKURSY i nikogo kolić w oczy nie będzie. Oczywiście myślę o kołach w których jest zapotrzebowanie na organizowanie takiego spędzania czasu nad wodą - to członkowie zarządu sami powinni określić, wsłuchując się w głosy członków swych kół.
Zbyszku ,nie chodzi o powołanie nowego związku sportowego ale o legalność PZW, zgodnie z Ustawą o Sporcie z 2010r , gdzie PZW miał obowiązek w ciągu dwóch lat zmienić statut i przystosować do ustawy a nic nie zrobił.
Powstanie tego wiąże się z powstaniem nowych posadek dla prezesów,działaczy i wielu innych "stołeczków". Czyli kolejna grupa którą będziemy utrzymywać z naszych składek. Jest PZW i to wystarczy! Wystarczająco nas doją opłatami.
henryk 58 i toma7802 ja pisząc o nowym związku a myślę że i Zbyszek myśli o tym samym chcemy aby sportowcy zajmujący się wyczynowo sportem wędkarskim zrzeszyli się we własnym związku. Ja chcę aby z moich składek nie był finansowany sport wyczynowy. I mam nadzieję że takich jak ja jest bardzo wielu. Tak jak napisałem członków w PZW jest z 600 tysięcy a z naszych składek ZG utrzymuje 5 tysięcy wyczynowców. Pytam dlaczego.Jak napisał Zbyszek w kołach i tak sa konkursy wędkarskie a zwycięzcy otrzymują symboliczne nagrody i jest spoko po przyjacielsku bez wielkich pieniędzy. Czy to jest źle. Dlaczego przysłowiowy Kowalski i jego koło ma mieć pomniejszane składki na rzecz sportu wyczynowego, kwalifikowanego etc. Zawodowcy z licencjami niech działają jak inni sportowcy w związkach sportowych. Niech kluby wędkarskie działają jak zawodowe kluby np. piłkarskie. A my zwykli wędkarze bądźmy tymi amatorami z wędką i rodzina nad woda przy grillu i piwku.
Koledzy w całym zamieszaniu nie tylko o sport chodzi temat jest poważniejszy jak wam się wydaje .Przy zmianach jakie powinny zostać w prowadzone PZW z 600 000 może spaść do 100 000 a co z wodami?
Zbyszku ,nie chodzi o powołanie nowego związku sportowego ale o legalność PZW, zgodnie z Ustawą o Sporcie z 2010r , gdzie PZW miał obowiązek w ciągu dwóch lat zmienić statut i przystosować do ustawy a nic nie zrobił.
A dlaczego związek miał by coś zrobić???? A gdzie przez wszystkie lata była ta ustawa? Ja też jestem za wyczynem poza związkiem. Ale ktoś tu tradycję kilkódziesięciu lat związku ma w poszanowaniu serdecznym .Złą czy dobrą ale naszą . I dawaj ustawkę robi bo kontroli nad związkiem nijakiej nie mia . Co takie PZW samopas będzie się ministerstwu opierać.Tu wszystko ma pod kontrolą być i basta.!!! Ciekawe co z tego wymodzą i gdzie się obudzimy , z rączką w n.... , czy nie?
O tym że PZW jest związkiem sportowym z mocy ustawy można się przekonać stronie http://d1dmfej9n5lgmh.cloudfront.net/msport/article_attachments/attachments/23182/original/komunikat.pdf?1347882728 pozycja 66 na tej liście. A bycie związkiem sportowym daje pewne przywileje i obowiązki. PZW mówi przywileje tak a zapomina o obowiązkach. Po postępowaniu administracyjnym zniknie z tej listy oczywiście z winy PZW. Obecne warunki ustawy o sporcie wymagają przedstawienia zaświadczenie o przynależności do międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Czy jakakolwiek organizacja sportu wyczynowego wędkarskiego odbywająca zawody na żywej rybie uzyska takie zaświadczenie ? Tak więc jaki PZW nie przekształci jakiejkolwiek swojej struktury w polski związek wędkarstwa sportowego z statutem zgodnym z wymogami prawa wynikających z ustawy o sporcie ,to już nikt inny nie powoła takiej organizacji. Teraz bez dofinansowania wyczynu to kto będzie finansował przyszłoroczne mistrzostwa świata? Ja jako wędkarz rekreacyjny nie wyrażam na to zgody. Taka jest moja opinia.
Powstanie tego wiąże się z powstaniem nowych posadek dla prezesów,działaczy i wielu innych "stołeczków". Czyli kolejna grupa którą będziemy utrzymywać z naszych składek. Jest PZW i to wystarczy! Wystarczająco nas doją opłatami.
bardzo dobra wypowiedź i tok rozumowania ludzi jaki maja na zachodzie . Niestety ludzie którzy u nas chcą czegoś nowego przy PZW ,nie biora pod uwage faktu ,że będzie nowy zarząd ,prezes i armia urzędasów na utrzymaniu...Tak zwane powiedzenie : mądry Polak po szkodzie. Jest pewna struktura gdzie spokojnie można ja wyodrębnić Sport to już stały element w wędkarstwie i nie jest zamkniety dla nikogo. Sa jednak tematy bardziej powazne i potrzebne dla zmian.
Obawiam się, że w tej dyskusji umyka jeden niuans. Związek sportowy to związek stowarzyszeń - dostosowanie się do ustawy oznacza, że Okręgi praktycznie zyskują pełną autonomię. Co więcej - na terenie jednego okręgu może działać wiele niezależnych od siebie organizacji o mniejszym, takim samym, lub większym zasięgu terytorialnym. W praktyce centrala traci wpływ na okręgi a okręgi część swoich możliwości - wszystko dlatego, że przysłowiowe 90% członków chce tylko łowić rekreacyjnie a nie uczestniczyć w zawodach. Innymi słowy może to oznaczać mniej posadek a nie więcej.
Jestem za tym,aby wędkarstwo wyczynowe było odrębnym organizmem.Jeżeli jednak uznamy że wyczyn zaczyna się od podstaw,czyli na poziomie koła,to myślę,że należy rozważyć poprawkę w statucie P ZW odnośnie obowiązku uczestnictwa w zawodach. Nie wszyscy członkowie traktują wędkarstwo jako formę rywalizacji,a po postu jako hobby za które i tak słono płacą.
Obserwuję trwająca od jakiegoś czasu dyskusję nt. sportu w PZW na różnych forach i wynika z niej jedno - wiedza na ten temat jest niemal zerowa. Do tego masa mitów i przekłamań.Wiele lat temu, wraz z wprowadzana reformą sportu, miały być wszystkie sprawy uregulowane. Powstały wówczas kluby wędkarskie, których rolą było organizowanie sportu kwalifikowanego i finansowanie. Wszystko miało być wydzielone, tak jak piszecie. Jednak obawa przed m.in. nadmierną niezależnością klubów spowodowała, że wasi koledzy zaczęli blokować reformę i wycofywać się do starych zależności. Sport został z powrotem wchłonięty właśnie w interesie tych co to tylko z grillem, piwkiem i rodzinką ...
I bardzo dobrze jakby powstały dwa związki : 1. Polski Związek Sportowy z nowymi bez pana Grabowskiego na czele zarządcami Dodam że ten związek musiałby być finansowany przez Ministerstwo i sponsorów których napewno nie zabraknie.W obecnej sytuacji sponsorów odstrasza jakiekolwiek sponsorowanie bo w imię czego ? miałby sponsorować pana wędkarza który przyjeżdża na ryby dla relaksu ? A tak będzie sponsorował zawodników którzy jeżdżą po Polsce na zawody i go reklamują .Żeby powstał sponsoring musi być coś za coś .Dla zawodników naprawdę to by było najlepsze rozwiązanie,ale panowie ,,leśne dziadki" boja się że nagle okażę się że wszyscy zostaną sportowcami i przejdą do PZSportowy a oni stracą składki a co za tym idzie posadki.
2.PZW (Jak do tej pory dalej z p.Grabowskim na czele)
henryk 58 i toma7802 ja pisząc o nowym związku a myślę że i Zbyszek myśli o tym samym chcemy aby sportowcy zajmujący się wyczynowo sportem wędkarskim zrzeszyli się we własnym związku. Ja chcę aby z moich składek nie był finansowany sport wyczynowy. I mam nadzieję że takich jak ja jest bardzo wielu. Tak jak napisałem członków w PZW jest z 600 tysięcy a z naszych składek ZG utrzymuje 5 tysięcy wyczynowców. Pytam dlaczego.Jak napisał Zbyszek w kołach i tak sa konkursy wędkarskie a zwycięzcy otrzymują symboliczne nagrody i jest spoko po przyjacielsku bez wielkich pieniędzy. Czy to jest źle. Dlaczego przysłowiowy Kowalski i jego koło ma mieć pomniejszane składki na rzecz sportu wyczynowego, kwalifikowanego etc. Zawodowcy z licencjami niech działają jak inni sportowcy w związkach sportowych. Niech kluby wędkarskie działają jak zawodowe kluby np. piłkarskie. A my zwykli wędkarze bądźmy tymi amatorami z wędką i rodzina nad woda przy grillu i piwku.
widzisz kolego Ty widzisz to tak że z Twoich składek idą pieniążki na sport a ja widże to znów inaczej , że sportowcy płaca składki prawie 200 zł za nic bo ryb nie zabierają . uprzedzę Twoją myśl ,powiesz napewno że korzystamy w pewien sposób z wód, tak korzystamy ale jadąc gdziekolwiek na zawody za każdy dzień dodatkowo płacimy po 20 -30 zl za dzień łowienia ,równiez organizator zawodów odprowadza za kazdego zawodnika opłatę .Więc pytam się za co placa sportowcy te 200 zł jak ryb nie zabierają i opłacają opłaty i tak dodatkowo za każdy dzień łowienia
kuzynie78. Mamy jednak wspólne zdanie na podstawie twojego wcześniejszego wpisu o dwóch odrębnych związkach. Co zaś tyczy ponoszonych kosztów przez wędkarzy sportowców. Przyznaje są duże ale to wy podjęliście chęć wyczynowego rywalizowania za co przy zwycięstwie otrzymujecie nie tanie nagrody. Co więcej bogate koła mogą dofinansowywać swych zawodników czy to na zanęty czy za wpisowe. Żebyś dobrze mnie zrozumiał również wędkowałem powiedzmy wyczynowo ale patrzę szerzej na zwykłych wędkarzy. To że jest jak jest to ani moja ani twoja wina. To są zaszłości.
Ok rozumiem Cie dobrze kolego.Tylko jedno alee ,to My zdecydowaliśmy się być sportowcami i to nie ulega wątpliwości ale w imię czego płacimy składkę 200 zł skoro z niczego nie korzystamy na co dzień .Łatwo to można przeliczyć : -5000 sportowców ( tak twierdzicie że jest i nich tak bedzie) razy X 200 zł składa nie wiadomo za co = 1000000 zł zgadza się ? -na zawody z tych 5000 sportowców delegowanych jest 1 osoba z każdego okręgu w każdej dyscyplinie ( chodź w większości chodzi tu o dyscyplinę spławikową ) i dostaja po 200 zł
- jest 48 Okręgów -czyli 48 okręgów x 1 zawodnik = 48 osób x 3 osoby z kategorii wiekowej + kobieta( czyli 4 osoby)= 192 osoby sa dofinansowywane x można średnio dodać 3 dyscypliny z każdego Okręgu ( choc połowa okręgów startuje tylko w dyscyplinie spławikowej ,ale niech bedzie średnio nawet 3 dyscypliny w okręgu =576 osób x 200 zł średnio tyle zawodnik dostaje dofinansowania z Okręgu .Daje nam to kwotę 115200 zl ,tyle dofinansowują nas Okręgi a wpłacamy dużą BAŃKĘ .To pytam się gdzie jest reszta 884800 zł i kto tu kogo zasila i wspiera wędkarze rekreacyjni sportowców czy odwrotnie ?
Bądźmy panowie obiektywni i nie rzucajmy słów nie potrzebnie bo tak jak wspomniałeś jak i Ty tak i ja mamy rację .
Ps. A na nagrodę trzeba zasłużyć duża pracą i nie dostają ją wszyscy sportowcy tylko jeden zwycięzca poprzedzając licznymi treningami za swoja już kasę ale tak jak wspomniałeś z własnego wyboru i to nie ulega wątpliwości.
Ja chciałem pokazać że nie do końca tak jest że hobbyści łożą pieniążki ze swojej składki na sport
Kuzyn wypisujesz jakieś farmazony. Sportowcy nie zabierają ryb? Po pierwsze ryb nie zabiera wielu wędkarzy nie bioracych udziału w zawodach Po drugie podczas jednych zawodów ginie więcej ryb niż ja wyłowię w 3 lata. Po trzecie bardzo często przed zawodami zarybiane są zbiorniki na których mają sie odbyć zawody. Po czwarte często po zawodach złowione ryby są przerabiane na paszę dla zwierząt w schroniskach Z czyjej to kasy???
Kolego kuzyn78 płacisz 200 zł i mówisz że to dużo? Jak odejdziesz do innego nowego związku sportowców to będziesz płacił staremu PZW 500 zł jako niezrzeszony.:) Chyba że ZG starego PZW zwęszy okazje zysku i jeszcze podniesie stawki dla tych z związku sportowego.:)
Kuzyn wypisujesz jakieś farmazony. Sportowcy nie zabierają ryb? Po pierwsze ryb nie zabiera wielu wędkarzy nie bioracych udziału w zawodach Po drugie podczas jednych zawodów ginie więcej ryb niż ja wyłowię w 3 lata. Po trzecie bardzo często przed zawodami zarybiane są zbiorniki na których mają sie odbyć zawody. Po czwarte często po zawodach złowione ryby są przerabiane na paszę dla zwierząt w schroniskach Z czyjej to kasy???
Wiedziałem że na tym forum jak uderzysz w stół to się 1000 nożyc odezwie ,więc to jest ostatni post w tym temacie bo nie znoszę zacietrzewienia .
No nie zabierają bo po zawodach ryba należy do sędziego od chwili sygnału końca zawodów.I zawodnik nie ma wpływ na to co sedzia robi z ryba ,ale jeszcze nigdy ,powtarzam nigdy nie spodkałem sie z jakimś przerobem na paszę itp.Następna sprawa to komu podlegają sędziowie? PZW i tyle i miejcie jeśli stosuje sie gdzies takie praktyki pretensje do swoich władz a nie do sportowców bo sportowcy z zawodów nigdy nie maja prawa zabrać ryby Nie wiem na jakich Ty kolego bywasz zawodach, ale tak generalnie się to odbywa.
Odpowiedz na kolejne pytanie : za czyją kasę? za sportowców ,płacimy dodatkowo za dzień ( a raczej za 3-4 godziny) łowienia od łba 20-30 zł.Przykładowo ja startuje w roku około 40 razy i płacę 20 do 30 zł za dzień czyli wynosi mnie to 1200 zł rocznie + to nieszczęsne 200 zł składki nie wiem w dalszym ciągu za co .Oczywiście to 1200 zł jest płacone z mojej nie przymuszonej woli, ja tylko podsumowałem koledze z czyjej kasy to idzie .Tylko proszę zrozum że dalej nie wiem za co płace tą składkę 200 zł .Pisałem że jestem za podziałem na dwa związki bo będziemy i tak płacić PZW te opłaty 20-30 zł ale nie będziemy pchać kasy PZW ze składek i to tyle w tym temacie niezależnie od tego jak dalej rozwinie się dyskusja. Powodzenia panowie ,juz nie długo wiosna więc dużych ryb życzę .
Tomek jak nie rozumiesz za co płacisz? ....a jak chcesz łowić w sekcji na zawodach ,to chyba trzeba sie zapisać do danej sekscji i opłacić składkę. A co przed zawodami nie trenujesz na wodach PZW ,nie chodzisz łowić . Na wekend nie wyskakujesz na rybki - nie wciskaj tylko kitu ze nie trenujesz ,nie łowisz rekreacyjnie .... Kuźwa na zawodach nikt ci nie każe startować i bulić 20 zeta od tury . Ale pamiętaj, nagrody kosztują ,organizacja ,sędziowie ,kiełbaski z zupką -jak są ....ale to jest zabawa dla chętnych - jak nie chcesz ,nie startuj .
Co byś chciał drugi związek i co wam by z tej składki zostało. Trzeba by było opłacić PZW ,na łowienie na ich wodach ,opłacić etaty prezesów ich siedzibe nowego związku i 80% kosztów na dzien dobry szlak trafi .Same rezerwacje zbiornków kosztami by zniszczyły to wszystko. Kłótnie u góry między sobą ,Polska pazerność i po ptokach człowieku . Byś zobaczył nagrody na takich zawodach jak świnia niebo .
Płacisz jako amator wędkowania za Pozwolenie na łowienie .ZA ŁOWIENIE zrozum . Nie za ryby ,za grzyby,ale za pozwolenie na łowienie. Nie narzekajcie ,bo stajecie sie śmieszni . Jeśli starujesz na 40 zawodach jak piszesz i masz wyniki ,to pewnie nagrody masz za 3 tys złotych ,albo lepiej . ...Jak Ci źle to startuj na 4 zawodach ,a nie 40 stu.
Kuzyn wypisujesz jakieś farmazony. Sportowcy nie zabierają ryb? Po pierwsze ryb nie zabiera wielu wędkarzy nie bioracych udziału w zawodach Po drugie podczas jednych zawodów ginie więcej ryb niż ja wyłowię w 3 lata. Po trzecie bardzo często przed zawodami zarybiane są zbiorniki na których mają sie odbyć zawody. Po czwarte często po zawodach złowione ryby są przerabiane na paszę dla zwierząt w schroniskach Z czyjej to kasy???
Wiedziałem że na tym forum jak uderzysz w stół to się 1000 nożyc odezwie ,więc to jest ostatni post w tym temacie bo nie znoszę zacietrzewienia .
No nie zabierają bo po zawodach ryba należy do sędziego od chwili sygnału końca zawodów.I zawodnik nie ma wpływ na to co sedzia robi z ryba ,ale jeszcze nigdy ,powtarzam nigdy nie spodkałem sie z jakimś przerobem na paszę itp.Następna sprawa to komu podlegają sędziowie? PZW i tyle i miejcie jeśli stosuje sie gdzies takie praktyki pretensje do swoich władz a nie do sportowców bo sportowcy z zawodów nigdy nie maja prawa zabrać ryby Nie wiem na jakich Ty kolego bywasz zawodach, ale tak generalnie się to odbywa.
Odpowiedz na kolejne pytanie : za czyją kasę? za sportowców ,płacimy dodatkowo za dzień ( a raczej za 3-4 godziny) łowienia od łba 20-30 zł.Przykładowo ja startuje w roku około 40 razy i płacę 20 do 30 zł za dzień czyli wynosi mnie to 1200 zł rocznie + to nieszczęsne 200 zł składki nie wiem w dalszym ciągu za co .Oczywiście to 1200 zł jest płacone z mojej nie przymuszonej woli, ja tylko podsumowałem koledze z czyjej kasy to idzie .Tylko proszę zrozum że dalej nie wiem za co płace tą składkę 200 zł .Pisałem że jestem za podziałem na dwa związki bo będziemy i tak płacić PZW te opłaty 20-30 zł ale nie będziemy pchać kasy PZW ze składek i to tyle w tym temacie niezależnie od tego jak dalej rozwinie się dyskusja. Powodzenia panowie ,juz nie długo wiosna więc dużych ryb życzę .
Ryba po zawodach nie należy do sędziego tylko organizatora zawodów. Jak myślisz co sie dzieje po zawodach podlodowych z rybami? Ty pewnie napiszesz "wszystkie w bardzo dobrej kondycji wróciły do wody" A tak na prawdę czapa i na mączke. A Twoje 200 zł Idzie pewnie na zarybienie przed zawodami - żebyś miał co łowić i pucharki które tak miłujesz:)
Tomek jak nie rozumiesz za co płacisz? ....a jak chcesz łowić w sekcji na zawodach ,to chyba trzeba sie zapisać do danej sekscji i opłacić składkę. A co przed zawodami nie trenujesz na wodach PZW ,nie chodzisz łowić . Na wekend nie wyskakujesz na rybki - nie wciskaj tylko kitu ze nie trenujesz ,nie łowisz rekreacyjnie .... Kuźwa na zawodach nikt ci nie każe startować i bulić 20 zeta od tury . Ale pamiętaj, nagrody kosztują ,organizacja ,sędziowie ,kiełbaski z zupką -jak są ....ale to jest zabawa dla chętnych - jak nie chcesz ,nie startuj .
Co byś chciał drugi związek i co wam by z tej składki zostało. Trzeba by było opłacić PZW ,na łowienie na ich wodach ,opłacić etaty prezesów ich siedzibe nowego związku i 80% kosztów na dzien dobry szlak trafi .Same rezerwacje zbiornków kosztami by zniszczyły to wszystko. Kłótnie u góry między sobą ,Polska pazerność i po ptokach człowieku . Byś zobaczył nagrody na takich zawodach jak świnia niebo .
Płacisz jako amator wędkowania za Pozwolenie na łowienie .ZA ŁOWIENIE zrozum . Nie za ryby ,za grzyby,ale za pozwolenie na łowienie. Nie narzekajcie ,bo stajecie sie śmieszni . Jeśli starujesz na 40 zawodach jak piszesz i masz wyniki ,to pewnie nagrody masz za 3 tys złotych ,albo lepiej . ...Jak Ci źle to startuj na 4 zawodach ,a nie 40 stu.
Ilu z Was przynajmniej widziało zawody na szczeblu wyższym jak w kole ? Wiecie jedynie tyle, co gdzieś usłyszeliście....Nawet Darek, bo uważasz, że mamy nagrody za 3 tysiące. Otóż nagrody są na kołowychzawodach, komercyjnych i okręgowych dla młodzieży, a o kiełbaskach możesz pomarzyć.To członkowie klubów głównie dbają o zbiorniki sprzątając je kilka razy do roku, to właśnieci klubowicze wnioskują na zebraniach o zarybianie inną rybą jak tylko kulinarnie traktowanyprzez wielu karp, biorą udział w zarybianiu, a obecność na zebraniu traktują jak obowiązek. Odpowiedzcie sobie na pytanie, do ilu lat młodemu zapaleńcowi w wędkarstwie należy pomóc ?Czy piętnastolatek jest jeszcze dzieckiem, czy już można go olać i niech radzi sobie sam ?Szkółki wędkarskie uczą techniki wędkarskiej, dążenia do doskonałości w tym co się robi,jak również współzawodnictwa drużynowego. Zawiązują się wspaniałe znajomości... nie wirtualne.Młodzi uczeni są obowiązkowości, wyciszenia, skupienia i ćwiczą swój refleks.Wielu z Was powie, że sam nauczy dziecko łowić, ale tych młodych ludzi właśnie nagrody i pucharymotywują do pracy i dążenia do doskonałości.Raz weźmiesz takiego małolata na ryby innym razem nie, bo będzie się nudził, bez towarzystwai rywalizacji z rówieśnikami, a Ty będziesz chciał w spokoju odpocząć po pracy, czy połknie bakcyla..?Pewnie nie, ale to będzie musztarda po obiedzie. Jeszcze długo wędkarz będzie się kojarzył z pijakiem, który urwał się od baby, żeby usiąść w trzciniez piwkiem w ręku udając, że ryby łowi. Tak nas widzą, a dzieląc się na grupy zwalczające się wzajemnie tylko utrwalamy ich w tym przekonaniu. A wówczas ciężko jest o sponsorów. Jestem dumną mamą członka Kadry Narodowej i jeżeli będzie trzeba, to bez dotacji z okręgu pojedziemyna zawody, bo dwa razy na MP jechaliśmy całkowicie za swoje pieniądze i te dwa razy stał na pudle.Ale wówczas stać będzie na to bardzo nielicznych rodziców, co będzie z resztą ?Patrzcie dalej jedynie na czubek własnego nosa, bo przecież płacimy 50gr dziennie za możliwość wędkowania (ja w ponad 100 wodach w Okręgu). Płacz będzie później...
szczerze mówiąc to chyba bliżej mojemu wędkarstwu do siedzenia w trzcinie z piwem w ręku niż wyrywaniu uklejom pyszczków na czas. Wędkarstwo to odpoczynek a nie kaleczenie ryb żeby wyprzedzić o cztery rybie wargi sąsiada.
Róbta co chceta. Ja płakał nie bede. Nawet jak zostanie w Wiśle tylko jedna ryba to sie bede na nią w tej trzcinie czaił.
Wędkarstwo jest najbardziej masowym hobby w Polsce, podobnie jak i na świecie. Wędkarstwo to rekreacja i wypoczynek ludzi, ale także dyscyplina sportowa uprawiana w wielu państwach na całym świecie. Rokrocznie organizowane są mistrzostwa świata i Europy, w których uczestniczą członkowie PZW. W Polsce sport wędkarski realizowany jest w klubach wędkarskich, a zawody towarzyskie rozgrywane są w kołach PZW. Sport wędkarski realizowany jest poprzez organizowanie ogólnopolskich imprez z cyklu „ Grand Prix”, mistrzostw okręgu i mistrzostw Polski z zawodów tych wyłania się reprezentantów Polski na mistrzostwa świata i Europy. Polski Związek Wędkarski jest członkiem Międzynarodowej Konfederacji Sportu Wędkarskiego ( CIPS ) oraz w Międzynarodowej Federacji Sportu Rzutowego ( ICSF ).
Polska od lat uczestniczy w rywalizacji międzynarodowej w wędkarstwie spławikowym ( w kategorii: seniorów, kobiet, juniorów), w wędkarstwie spinningowym (w kategorii: seniorów), w wędkarstwie muchowym (w kategorii: seniorów), w wędkarstwie rzutowym ( w kategorii: seniorów, kobiet, juniorów i juniorek).
Polscy wędkarze od wielu lat stanowią ścisłą czołówkę światową. W latach 2005-2010 na mistrzostwach świata i Europy zdobyli łącznie 131 medali w wędkarstwie rzutowym, muchowym, spinningowym i podlodowym. Dzięki tym osiągnięciom powierzono Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu w 2005 roku organizacje Mistrzostw Europy w wędkarstwie muchowym oraz Mistrzostw Europy w wędkarstwie rzutowym. W roku 2010 natomiast organizacje Mistrzostw Świata w wędkarstwie muchowym na rz. Sanoraz Klubowych Mistrzostw Świata w wędkarstwie spławikowym na zb. Malta. W roku 2011 PZW był organizatorem Mistrzostw Europy w wędkarstwie spławikowym - Opole 2011 oraz Mistrzostw Świata juniorów w wędkarstwie rzutowym - Szamotuły 2011.
szczerze mówiąc to chyba bliżej mojemu wędkarstwu do siedzenia w trzcinie z piwem w ręku niż wyrywaniu uklejom pyszczków na czas. Wędkarstwo to odpoczynek a nie kaleczenie ryb żeby wyprzedzić o cztery rybie wargi sąsiada.
Róbta co chceta. Ja płakał nie bede. Nawet jak zostanie w Wiśle tylko jedna ryba to sie bede na nią w tej trzcinie czaił.
A wysłannik Super Sport PZW w skrócie SS PZW Ci do pleców pięciocalowym gwoździem numer startowy przytwierdzi.
Artur z Ketrzyna niech se powstanie takie coś obok pzw i kto będzie chciał zawodów to niech se wstępuje do takiego stowarzyszenia . W tej chwili część składki każdego zrzeszonego "idzie" na sport czyli pewnie i na dotacje dla zawodników. Dla czego ktoś ma dotować za moje składki zawodników????
Jarek11 Tu n ie chodzi o powstanie czegoś obok PZW, a jego przekształcenie Na Związek sportowy... Do czasu nowelizacji ustawy o sporcie, PZW zaliczało się do organizacji sportowych, będąc za razem stowarzyszeniem wędkarskim. Teraz muszą zdecydować czy zostają dalej stowarzyszeniem wędkarskim. Czy się przekształcają w związek sportowy. (Podział PZW na odrębne (samodzielne) kluby sportowe zamiast okręgów).
Artur . Czytasz czasem co wypisujesz. Jakie stowarzyszenie wykombinowaleś? Jakie kluby zamiast okręgów .U góry jest przedruk o działalności PZW to poczytaj o sporcie kto sie nim zajmuje.
szczerze mówiąc to chyba bliżej mojemu wędkarstwu do siedzenia w trzcinie z piwem w ręku niż wyrywaniu uklejom pyszczków na czas. Wędkarstwo to odpoczynek a nie kaleczenie ryb żeby wyprzedzić o cztery rybie wargi sąsiada.
Róbta co chceta. Ja płakał nie bede. Nawet jak zostanie w Wiśle tylko jedna ryba to sie bede na nią w tej trzcinie czaił.
Po przemyśleniu muszę powiedzieć ,że jakbym musiał wybierać ,to najbliżej mi do wypowiedzi kolegi diablo.Nie jednokrotnie organizowałem bardzo udane zawody dla dzieci jak i dla dorosłych wędkarzy.
Główny problem jest taki, ze wędkarstwo nie jest dyscypliną olimpijską. A z czyich pieniędzy są finansowane pozostałe sporty ?Czy wszyscy współfinansujący podatnicy są ich zwolennikami ?Ile razy śpiewaliście "Nic się nie stało... " ? Tych wyników już nie widać w ministerstwie, a daleko szukać nie trzeba http://forum.wedkuje.pl/f,polscy-splawikowcy-mistrzami-swiata,537972,0.html Proponuję przeczytanie o reformie pani minister, również na innych stronach, szczególnie polecam komentarze http://sport.wp.pl/kat,1715,title,Resort-podzielil-dyscypliny-na-strategiczne-i-mniej-wazne,wid,15292027,wiadomosc.html?ticaid=1ffa7&_ticrsn=3" Teraz ministerstwo zamierza stawiać na sporty, które dają największe szanse na sukcesy i mają najlepsze plany rozwoju."" Te związki utrzymają ministerialne finansowanie na dotychczasowym poziomie, z wyjątkiem lekkoatletyki, kajakarstwa i wioślarstwa, których budżety zostaną zmniejszone o 10 proc." - mimo tego że też są w złotej grupie :) To są po prostu cięcia, bo trzeba teraz odrobić, to na co wydano za dużo pieniędzy przed Euro, nikt nie będzie lepiej finansowany jak do tej pory,a jedynie zabrane będzie tym mniej ważnym.
A ja po przeczytaniu kilku postów śmiem twierdzić że niedługo będzie ranking w necie najlepiej zarabiających sportowców na świecie: Miejsce 10. Alojzy Piworzłop (wędkarstwo sportowe) Zarobki: 32,4 mln dolarów.
Miejsce 9. Cristiano Ronaldo (piłka nożna). Zarobki: 42,5 mln dolarów. Jedyny piłkarz w tym zestawieniu grający na najwyższym poziomie.
Miejsce 8. David Beckham (piłka nożna) Zarobki: 46 mln dolarów. Nadal najlepiej zarabiający piłkarz świata.
Miejsce 7. Phil Mickelson (golf). Zarobki: 47,8 mln dolarów.
Miejsce 6.
Kobe Bryant (koszykówka). Zarobki: 52,3 mln dolarów. Bryant z boiska
zgarnął 20,3 mln dolarów. Pozostałe pieniądze to kontrakty z firmami.
Miejsce 5. Roger
Federer (tenis). Zarobki: 52,7 mln dolarów. 45 mln dolarów to przychód z
reklam. Pozostałe 7,7 mln to przychód za grę w turniejach.
Miejsce 4. Tadzik Wyrwizaczep najlepiej zarabiający wędkarz świata. Zarobki: 53 mln dolarów
Miejsce 3. Tiger Woods (golf). Zarobki: 59,4 mln dolarów Woods dominował ranking od 2001 r. Tym razem musi się pogodzić z pozycją numer 3.
Miejsce 2. Manny
Pacquiao (boks). Zarobki: 62 mln dolarów. Na walkach w tym roku zarobił
56 mln dolarów. Pozostałe 6 mln na kontraktach reklamowych.
Miejsce 1. Floyd
Mayweather (boks). Zarobki: 85 mln dolarów. „Money” w ciągu ostatnich
12 miesięcy walczył dwa razy: z Victorem Ortizem (zarobił 40 mln
dolarów) i z Jasio Podrywka (45 mln dolarów).
Długo czekaliśmy na wedkarskie obiekty z prawdziwego zdarzenia.
Zazdrościliśmy innym krajom, ale w końcu i u nas powstały piękne akweny. W Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu mamy nowoczesne obiekty na Mistrzostwa w Wędkarskie, ale prawdziwą wizytówką jest Łowisko Olimpijskie w Koziej Wólce gdzie całe poszycie zbiornika jest kryte automatycznym dachem zamykanym podczas niesprzyjającej aury.
Taki żarcik z mojej strony ale nie warjujmy Panie i Panowie, dzis niektórzy wędkarze chca sport z wedkarstwa zrobić, jutro myśliwi będa strzelać na czas do wszystkiego co przed muszką i szczerbinką się pokaże.A nie wspomnę o innych dodatkowych anomaliach. Szkoda sie rozpisywać bo 90 % z Nas pisało tu na forum o byciu z przyrodą za Pan Brat, o fascynacji widokiem środowiska, niech zostanie tak jak jest i nie psujmy i tak kulejącej kondycji Naszego - przepraszam NASZEJ WĘDKARSKIEJ RODZINY
A propos trzymam kciuki - poważnie - za Wszystkich wędkarzy startujących w zawodach, i nie widze w tym nic złego jak chce niech startuje każdy, a sponsora można znaleźć nawet startując indywidualnie.
Ola - Nagrody ,to aluzja do narzekania do duzych wydatków przez kolege za wpisowe na zawody. . Kwota 3 tysiaki wzieła sie z 40 startów a nie jednej tury - bo kolega średnio startuje w 40 zawodach na sezon. Jeśli by we wszystkich zajmował dobre miejsca - a jest chyba mistrzem koła itd..to pewnie przy 40 startach kwota ta by sie zakręciła--no może przedobrzyłem ,lub i nie.... Znam organizowane zawody - nie mówie o kole Bytom ,choć jest też bardzo spoko- ale byłem swiadkiem gdzie nagrody za pierwsze miejsca dochodziły do kilku stów - bo tripod dobrej klasy to z 3-4 stówki ,albo wędka shimano z kołowrotkiem . Tak że jak ktos ma dobre wyniki i startuje w 40 edycjach ,to jest realne że aż tak stratny nie będzie jak kolega narzeka wyżej. Ja jak bym miał startowac dla nagród ,to przeciez ani razu bym na zawodach w kole nie był . Przecież wiem że na podium nie mam szans-chyba że cufal ,ale ide bo lubie....Takie urozmaicenie ...a 20 zł to zostawiam jak ide po robocie na piwo.
szczerze mówiąc to chyba bliżej mojemu wędkarstwu do siedzenia w trzcinie z piwem w ręku niż wyrywaniu uklejom pyszczków na czas. Wędkarstwo to odpoczynek a nie kaleczenie ryb żeby wyprzedzić o cztery rybie wargi sąsiada.
Róbta co chceta. Ja płakał nie bede. Nawet jak zostanie w Wiśle tylko jedna ryba to sie bede na nią w tej trzcinie czaił.
Po przemyśleniu muszę powiedzieć ,że jakbym musiał wybierać ,to najbliżej mi do wypowiedzi kolegi diablo.Nie jednokrotnie organizowałem bardzo udane zawody dla dzieci jak i dla dorosłych wędkarzy.
Ja zaś po przemyśleniu myślę że sprawa jak zostało napisane ciągnie się już latami,była cisza bo nawet nikt z nas o niej nie wiedział. Nikt też nas o zdanie nie pytał i nie zapyta.Decyzja zapadnie odgórnie i szkoda naszych słów. Wiosna idzie trzeba będzie iść na ryby bez względu na to co napiszą tam na górze w papierach.W końcu tyle tylko potrafią pisać,szkoda że nie mogą podjąc żadnej życiowej decyzji i cokolwiek zrobić.
Panowie perwer i Diablo. Jakbym mial okazje, postawilbym Wam dobrego browara za poglady w tej sprawie. W zasadzie w 100% zbiezne z moimi mimo ze kiedys staralem sie nieodpuscic zadnym zawodom sinningowym. Nawet szkoda slow na uwagi typu ze zawodnicy nie zabieraja ryb a musza placic skladki. Zenada. PS. Okreg piotrkowski w tym roku podobno organizuje po raz pierwszy zawody.... muchowe. Kogos chyba strasznie porabalo. Bez zaplecza w postaci wody. Nie wiem jaki ktos ma w tym interes.
Moje zdanie które również głosiłem na innych forach jest takie, że członków PZW jest 600 tysięcy a wyczynowo startujących w zawodach powiedzmy 5 tysięcy. Pytam więc kto na kogo płaci składki. Proponowałem już panu rzecznikowi niech powstanie Związek Wędkarstwa Sportowego i niech wyczynowcy startują, biorą dotacje czy dofinansowania. Niech zwykły wędkarz jedzie sobie na rybki i ma wszystko w d... I to jest to.
Roxola
Główny problem jest taki, ze wędkarstwo nie jest dyscypliną olimpijską.
A z czyich pieniędzy są finansowane pozostałe sporty ?
Czy wszyscy współfinansujący podatnicy są ich zwolennikami ?
Ile razy śpiewaliście "Nic się nie stało... " ?
Tych wyników już nie widać w ministerstwie, a daleko szukać nie trzeba
http://forum.wedkuje.pl/f,polscy-splawikowcy-mistrzami-swiata,537972,0.html
Proponuję przeczytanie o reformie pani minister, również na innych stronach, szczególnie polecam komentarze http://sport.wp.pl/kat,1715,title,Resort-podzielil-dyscypliny-na-strategiczne-i-mniej-wazne,wid,15292027,wiadomosc.html?ticaid=1ffa7&_ticrsn=3
"Teraz ministerstwo zamierza stawiać na sporty, które dają największe szanse na sukcesy i mają najlepsze plany rozwoju."
"Te związki utrzymają ministerialne finansowanie na dotychczasowym poziomie, z wyjątkiem lekkoatletyki, kajakarstwa i wioślarstwa, których budżety zostaną zmniejszone o 10 proc."
- mimo tego że też są w złotej grupie :)
To są po prostu cięcia, bo trzeba teraz odrobić, to na co wydano za dużo pieniędzy przed Euro,
nikt nie będzie lepiej finansowany jak do tej pory,a jedynie zabrane będzie tym mniej ważnym.
I oby do tego nie doszło , wędkarstwo to hobby a nie sport. Po co mam siedziec przed tv i po raz kolejny krzyczec polacy nic się nie stało, to już związek wogóle zapomniał by wtedy o wędkarzach którzy rekreacyjnie chodzą na rybki, dla nich już by nie było zawodów wędkarskich , cięcia w zarybianiu itd, bo nie było by pieniędzy no bo przecież musi byc na zawodników- sportowców ha,ha, oby do tego nie doszło.
Przy zamkniętym dachu mogą być rzutowe zawody, a jak będzie otwarty, to zarybią... i łowisko jak marzenie z równą linią brzegową i głębokością równą dla wszystkich :) Darku są takie zawody o których piszesz, nagrody są w kwocie powyżej tysiąca jedna np. Puchar Mavera, ale w tych zawodach zawodnicy całkowicie sami pokrywają startowe jakrównież dojazd jest na własny koszt.Chętnych jest tylu, że z trudem mieszczą się na zbiorniku i trzeba telefonicznie robić zapisy.To jest seria zawodów od eliminacji po finał, a samo startowe wynosi 100zł w jednych,a eliminacje odbywają się w kilku miejscach w Polsce.Policz sobie, że zawodników jest ponad setka, każdy wpłaci po 100zł... ...jeszcze dobry interes można zrobić, organizując takie zawody, nie mówiąc już o promocji.Dlatego nawet jeżeli okręgowe będą w taki sam sposób organizowane, to będą miały wielkiepowodzenie i chętnych nie zabraknie, ale co z młodzikami ? Wtedy oni już nie będą mieli takiej możliwości, jak teraz, bo rodzice nie zapłacą. Zwykle rodzice nie łowią wcale, a często są zadowoleni, ze ktoś zabrał dzieciaka, a oni mają spokój cały dzień... to jest młodzież z różnych rodzin.Na okręgowych jest ponad stu czternastolatków z całego okręgu, to właśnie im zostaną podcięte skrzydła.Dorośli sobie poradzą, bo każdy z tych zawodników liczących się w Polsce startuje również na komercji, o której wspomniałam wyżej. Jeżeli PZW nie będzie organizowało zawodów, to nie będzie tak źle, bo nawet sklepy wędkarskie organizują wielką ilość zawodów, żeby się wypromować, a nagrody są o niebo lepsze .....i są. W PZW konkuruje się głównie o tytuł.
Olu wiem że na temat zawodów wiesz najwięcej ze wszystkich wypowiadających sie w tym temacie . Oczywiście że zgadzam sie z Toba i popieram w kołach organizacje typu :,,Lato z wedka ,,-gdzie młodzież bezpłatnie może poczuć bakcyla.Zawody z okazji dnia dziecka i inne.
Wiadomo że nie może byc tak że zawody spławikowe dajmy na to ,zostaną tylko dyscyplina dla wybranych, bo mija to sie z celem. Jasna sprawą jest że, raz trzeba promować te piekne hobby ,dwa -dac równe szanse innym . Jednak żeby do takich rzeczy dochodziło ,trzeba mądrych ludzi u góry a nie beton. Który wydaje miliony na pierdoły ,a na ważne sprawy nie ma kasy. Oczywiście zgody w samych wędkarzach też nigdy nie będzie ,bo nie każdy zrozumie i bedzie tolerował ,że jego składka w całości nie idzie na zarybienie . Uważam natomiast że błędem by było stworzenie nowej struktury ,z nowymi działaczami w danym zakresie sportowym ,bo pieniądze byłby przejedzone i przepite. Dlatego przynajmniej w kołach potrzeba dobrych ludzi ,menagerów ,którzy umieja szukać sponsorów ,lub przynajmniej wykazac sie dobra organizacją... To trzeba kochac ,być pasjonatem ,troche umieć sie poświęcić i grono takich ludzi stworzy dobre efekty. ZawiśC ,zażartość ,nieporozumienia ,kłótnie -stworza co najwyżej zewnętrzne pozory ,ale nigdy nic nie pójdzie do przodu ...tyle w temacie ..dziekuje i pozdrawiam.
Pomimo róznych za i przeciw PZW hobby powinno byc oddzielone od PZW sport. Hobbiści, a jest ich 600 000 /jak piszą/ tez płaca po prawie 200 zł. Mnożąc to daje kwotę 120 000 000zł. Przy 1 000 000zl sportowców jest to kwota o wiele większa dlatego dziwie się temu, który pisze, że to sportowcy dokładają do hobbistów. Gdzie sie te pieniądze podziewają należy zapytac tych na górze. Roxola. Zgodzę się, że trzeba myśleć o młodych ale, wybacz, sport robi sie coraz bardziej elitarny a co gorsze jeszcze bardziej droższy. Przecietny hobbista ma wiele innych problemów niż finansowac drogi, elitarny sport. Juz mamy przyklad na naszej piłce. To nie z wypracowanych funduszy piłkarze zarabiają bajońskie sumy a widowiska jak dotąd nie widać chyba żeby wliczyc w to afery. Obawiam się, żeby nie powielono tego w wędkarstwie. Pod pokrywką, że tak wypada, łoży sie duze pieniądze na AA a nie ma pomocy dla rodzin z dziecmi niepełnosprawnymi. Dziwi mnie to bo AA jest sie z wyboru a nie z przypadku losowego. Tak samo jest i tutaj. jaki problem zrobic referendum. Niech sie wedkarze wypowiedzą to widac będzie tą osławiona demokrację bo jak dotąd to jest oligarchokracja. Perwer. W większosci zgadzam sie z Tobą.
Panowie jak Wy naciągacie finanse PZW na własną korzyść. Niedługo dojdziecie do miljardów. Ta organizacja to nie sama młodzierz co po 200 zl placi, a przeważnie emeryci. Z ich składek sportu nie zrobicie.Jeszcze jedno . Oddzielcie wyczyn od sportu amatorskiego .Bo każde zawody o mistrzostwo koła, czy puchar prezesa, to też sport finansowany ze skladek.
Panowie jak Wy naciągacie finanse PZW na własną korzyść. Niedługo dojdziecie do miljardów. Ta organizacja to nie sama młodzierz co po 200 zl placi, a przeważnie emeryci. Z ich składek sportu nie zrobicie.Jeszcze jedno . Oddzielcie wyczyn od sportu amatorskiego .Bo każde zawody o mistrzostwo koła, czy puchar prezesa, to też sport finansowany ze skladek. Dawno przestalem być młodzieżą a płace 240 zł, więc jednak zasilam. Zawody w kołach idą z tego co zostaje. Wobec tego nich będzie połowa tego co napisałem. To tak w zaokrągleniu aby rozmowa lepiej szła. Jak to jest? Jeśli jakiś młody człowiek chciałby zostać naukowcem bo jest zdolny to starzy muszą dobrze skrabać i dorabiać aby mógł się uczyć. Nikt go nie sponsoruje ani nie daje za friko. Ale jakby chciał zostać wędkarzem sportowcem to PZW go będzie finasowało. Więc pytam gdzie jest sens i rozsądek gospodarczy?
Powiem tak. Gdybym widzial że to bezpłodne to bym się z tego wypisał .Nie żałuje tych kilku groszy. Więcej tracę na inne bzdury.Jakoś nie płacze i nie pomstuje ,że nie mam osobistych z tego zysków. I to za moje własne pieniądze.
Jak to jest? Jeśli jakiś młody człowiek chciałby zostać naukowcem bo
jest zdolny to starzy muszą dobrze skrabać i dorabiać aby mógł się
uczyć. Nikt go nie sponsoruje ani nie daje za friko. Ale jakby chciał zostać wędkarzem sportowcem to PZW go będzie finasowało. Więc pytam gdzie jest sens i rozsądek gospodarczy?
Nie do końca bym sie z Tobą zgodził:jeżeli jest b.zdolny to sa łowcy talentów którzy dla firm wyłapują i przyznają im stypendium aby pozyskać w przyszłości pracownika. Natomiast w składce mam wliczone 10zł na przyrodę i 20 zł na czyny spoleczne, osobiście wlałbym abe te pieniądze przeznaczyć na zawody dla młodzieży w swoim kole. Natomiast jak już Ola wspomniała na wyższym sztrzeblu kiedy młody sie przebije musi pokrywać koszty sam lub szukać sponsorów.
Cytat z jednego z postów dotyczącego sytuacji prawnej w PZW Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW .
„Tak więc stowarzyszenie, takie jak PZW, które budowało swoje zasady działania, struktury i przepisy przez 68 lat, z dnia na dzień ma zmienić całkowicie swój charakter i cele działalności, przebudować struktury, tylko po to by stać się polskim związkiem sportowym, tak jak to sobie” wymyslili Panowie z MsiT „
Może dotrze do świadomości niektórych decydentów ,że to nie wymyślili Panowie z MsiT tylko ustawodawca . Nie z dnia na dzień tylko dwa lata PZW miało na dostosowanie statutu.Jest to według mojej opinii pewien przywilej który to daje związkowi sportowemu prawo do dotacji. Ustawodawca uznał PZW za związek sportowy.
Z dofinansowania PZW korzystało ale nic nie zrobiło aby dostosować się do przepisów prawnych.
Nie skorzystano z tego przywileju jakim jest bycie związkiem sportowym . Teraz żadna organizacja sportu wędkarskiego nie będzie miała możliwości utworzenia wędkarskiego związku sportowego mającego uprawnienia wynikające z ustawy o sporcie. Brak możliwości przedstawienia zaświadczenie o przynależności do międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski.
Zawody oparte na żywej rybie nigdy nie zostaną uznane za sport przez MKOl.
Z tego obowiązku zwolniony został PZW bo został uznany za związek sportowy ustawowo .
Związek tego nie wykorzystuje.
Tu rodzi się pytanie kto zapłaci za brak dotacji ze strony ministerstwa. Chyba nie wszyscy członkowie PZW .
Czy jest jeszcze szansa na utworzenie niezależnego związku wędkarstwa sportowego i niezależnego PZW opartego o stowarzyszenie i działalność gospodarcza i rolniczą ze swoim niezależnym od związku sportowego statutem.? Czy PZW na bazie klubów sportowych wędkarskich utworzy związek sportowy ze swoim statutem zgodny z ustawą ?
Pozdrawiam. Wędkarz rekreacyjny a w zasadzie wędkarski rolnik z przymusu ,dokonujący rybactwa za pomocą wędki i podrywki.
Powiem stanowczo NIE dla PZW jako związek sportowy.
Tak jako Polski Związek Wędkarski - stowarzyszenie zżeszające wędkarzy i dbające o łowiska i rozkwit wędkarstwa.
I niech się ZG przestanie wygłupiać i próbować tworzyć stwory rybacko-wędkarsko-sportowe nijakie.
Artur z Ketrzyna niech se powstanie takie coś obok pzw i kto będzie chciał zawodów to niech se wstępuje do takiego stowarzyszenia . W tej chwili część składki każdego zrzeszonego "idzie" na sport czyli pewnie i na dotacje dla zawodników. Dla czego ktoś ma dotować za moje składki zawodników????
Cytat z jednego z postów dotyczącego sytuacji prawnej w PZW Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW .
„Tak więc stowarzyszenie, takie jak PZW, które budowało swoje zasady działania, struktury i przepisy przez 68 lat, z dnia na dzień ma zmienić całkowicie swój charakter i cele działalności, przebudować struktury, tylko po to by stać się polskim związkiem sportowym, tak jak to sobie” wymyslili Panowie z MsiT „
Jeżeli Panowie z Zarządu Głównego uznali że nie muszą się stosować do ustawy/ wyraz totalnej arogancji/ bo przez kilkadziesiąt lat było im dobrze, a teraz PZW działa w zasadzie nielegalnie / nie przystosował Statutu do Ustawy o Sporcie z 2010r/ to nie wiem na jakiej zasadzie i komu mam opłacać składki członkowskie
Moje zdanie które również głosiłem na innych forach jest takie, że członków PZW jest 600 tysięcy a wyczynowo startujących w zawodach powiedzmy 5 tysięcy. Pytam więc kto na kogo płaci składki. Proponowałem już panu rzecznikowi niech powstanie Związek Wędkarstwa Sportowego i niech wyczynowcy startują, biorą dotacje czy dofinansowania. Niech zwykły wędkarz jedzie sobie na rybki i ma wszystko w d...
PZWS powinien powstać, z tym, że musi mieć określone dokładnie pole działania. Sport przez duże "S" wymaga olbrzymich pieniędzy a zawodnicy startujący w zawodach rangi międzynarodowej muszą mieć stałego sponsora strategicznego, chyba, że związek takowego posiada.
My w obecnych strukturach organizujemy dużo zawodów (takie jest zapotrzebowanie), lecz nagrody na nich są fundowane w olbrzymiej części przez sponsorów, a wpisowe przeznaczamy na posiłek. Dobrze byłoby utrzymać rywalizację sportową na poziomie koła, jako formę czynnej rekreacji, czynnego wypoczynku. Nazewnictwo z ZAWODY zmienić na KONKURSY i nikogo kolić w oczy nie będzie. Oczywiście myślę o kołach w których jest zapotrzebowanie na organizowanie takiego spędzania czasu nad wodą - to członkowie zarządu sami powinni określić, wsłuchując się w głosy członków swych kół.
Zbyszku ,nie chodzi o powołanie nowego związku sportowego ale o legalność PZW, zgodnie z Ustawą o Sporcie z 2010r , gdzie PZW miał obowiązek w ciągu dwóch lat zmienić statut i przystosować do ustawy a nic nie zrobił.
Powstanie tego wiąże się z powstaniem nowych posadek dla prezesów,działaczy i wielu innych "stołeczków". Czyli kolejna grupa którą będziemy utrzymywać z naszych składek. Jest PZW i to wystarczy! Wystarczająco nas doją opłatami.
henryk 58 i toma7802 ja pisząc o nowym związku a myślę że i Zbyszek myśli o tym samym chcemy aby sportowcy zajmujący się wyczynowo sportem wędkarskim zrzeszyli się we własnym związku. Ja chcę aby z moich składek nie był finansowany sport wyczynowy. I mam nadzieję że takich jak ja jest bardzo wielu. Tak jak napisałem członków w PZW jest z 600 tysięcy a z naszych składek ZG utrzymuje 5 tysięcy wyczynowców. Pytam dlaczego.Jak napisał Zbyszek w kołach i tak sa konkursy wędkarskie a zwycięzcy otrzymują symboliczne nagrody i jest spoko po przyjacielsku bez wielkich pieniędzy. Czy to jest źle. Dlaczego przysłowiowy Kowalski i jego koło ma mieć pomniejszane składki na rzecz sportu wyczynowego, kwalifikowanego etc. Zawodowcy z licencjami niech działają jak inni sportowcy w związkach sportowych. Niech kluby wędkarskie działają jak zawodowe kluby np. piłkarskie. A my zwykli wędkarze bądźmy tymi amatorami z wędką i rodzina nad woda przy grillu i piwku.
Koledzy w całym zamieszaniu nie tylko o sport chodzi temat jest poważniejszy jak wam się wydaje .Przy zmianach jakie powinny zostać w prowadzone PZW z 600 000 może spaść do 100 000 a co z wodami?
Zbyszku ,nie chodzi o powołanie nowego związku sportowego ale o legalność PZW, zgodnie z Ustawą o Sporcie z 2010r , gdzie PZW miał obowiązek w ciągu dwóch lat zmienić statut i przystosować do ustawy a nic nie zrobił.
A dlaczego związek miał by coś zrobić???? A gdzie przez wszystkie lata była ta ustawa? Ja też jestem za wyczynem poza związkiem. Ale ktoś tu tradycję kilkódziesięciu lat związku ma w poszanowaniu serdecznym .Złą czy dobrą ale naszą . I dawaj ustawkę robi bo kontroli nad związkiem nijakiej nie mia . Co takie PZW samopas będzie się ministerstwu opierać.Tu wszystko ma pod kontrolą być i basta.!!! Ciekawe co z tego wymodzą i gdzie się obudzimy , z rączką w n.... , czy nie?
O tym że PZW jest związkiem sportowym z mocy ustawy można się przekonać stronie http://d1dmfej9n5lgmh.cloudfront.net/msport/article_attachments/attachments/23182/original/komunikat.pdf?1347882728 pozycja 66 na tej liście. A bycie związkiem sportowym daje pewne przywileje i obowiązki. PZW mówi przywileje tak a zapomina o obowiązkach. Po postępowaniu administracyjnym zniknie z tej listy oczywiście z winy PZW.
Obecne warunki ustawy o sporcie wymagają przedstawienia zaświadczenie o przynależności do międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski.
Czy jakakolwiek organizacja sportu wyczynowego wędkarskiego odbywająca zawody na żywej rybie uzyska takie zaświadczenie ?
Tak więc jaki PZW nie przekształci jakiejkolwiek swojej struktury w polski związek wędkarstwa sportowego z statutem zgodnym z wymogami prawa wynikających z ustawy o sporcie ,to już nikt inny nie powoła takiej organizacji.
Teraz bez dofinansowania wyczynu to kto będzie finansował przyszłoroczne mistrzostwa świata? Ja jako wędkarz rekreacyjny nie wyrażam na to zgody.
Taka jest moja opinia.
Powstanie tego wiąże się z powstaniem nowych posadek dla prezesów,działaczy i wielu innych "stołeczków". Czyli kolejna grupa którą będziemy utrzymywać z naszych składek. Jest PZW i to wystarczy! Wystarczająco nas doją opłatami.
bardzo dobra wypowiedź i tok rozumowania ludzi jaki maja na zachodzie . Niestety ludzie którzy u nas chcą czegoś nowego przy PZW ,nie biora pod uwage faktu ,że będzie nowy zarząd ,prezes i armia urzędasów na utrzymaniu...Tak zwane powiedzenie : mądry Polak po szkodzie.
Jest pewna struktura gdzie spokojnie można ja wyodrębnić
Sport to już stały element w wędkarstwie i nie jest zamkniety dla nikogo.
Sa jednak tematy bardziej powazne i potrzebne dla zmian.
Obawiam się, że w tej dyskusji umyka jeden niuans. Związek sportowy to związek stowarzyszeń - dostosowanie się do ustawy oznacza, że Okręgi praktycznie zyskują pełną autonomię. Co więcej - na terenie jednego okręgu może działać wiele niezależnych od siebie organizacji o mniejszym, takim samym, lub większym zasięgu terytorialnym. W praktyce centrala traci wpływ na okręgi a okręgi część swoich możliwości - wszystko dlatego, że przysłowiowe 90% członków chce tylko łowić rekreacyjnie a nie uczestniczyć w zawodach. Innymi słowy może to oznaczać mniej posadek a nie więcej.
Jestem za tym,aby wędkarstwo wyczynowe było odrębnym organizmem.Jeżeli jednak uznamy że wyczyn zaczyna się od podstaw,czyli na poziomie koła,to myślę,że należy rozważyć poprawkę w statucie P ZW odnośnie obowiązku uczestnictwa w zawodach. Nie wszyscy członkowie traktują wędkarstwo jako formę rywalizacji,a po postu jako hobby za które i tak słono płacą.
Obserwuję trwająca od jakiegoś czasu dyskusję nt. sportu w PZW na różnych forach i wynika z niej jedno - wiedza na ten temat jest niemal zerowa. Do tego masa mitów i przekłamań.Wiele lat temu, wraz z wprowadzana reformą sportu, miały być wszystkie sprawy uregulowane. Powstały wówczas kluby wędkarskie, których rolą było organizowanie sportu kwalifikowanego i finansowanie. Wszystko miało być wydzielone, tak jak piszecie. Jednak obawa przed m.in. nadmierną niezależnością klubów spowodowała, że wasi koledzy zaczęli blokować reformę i wycofywać się do starych zależności. Sport został z powrotem wchłonięty właśnie w interesie tych co to tylko z grillem, piwkiem i rodzinką ...
I bardzo dobrze jakby powstały dwa związki :
1. Polski Związek Sportowy z nowymi bez pana Grabowskiego na czele zarządcami
Dodam że ten związek musiałby być finansowany przez Ministerstwo i sponsorów których napewno nie zabraknie.W obecnej sytuacji sponsorów odstrasza jakiekolwiek sponsorowanie bo w imię czego ? miałby sponsorować pana wędkarza który przyjeżdża na ryby dla relaksu ? A tak będzie sponsorował zawodników którzy jeżdżą po Polsce na zawody i go reklamują .Żeby powstał sponsoring musi być coś za coś .Dla zawodników naprawdę to by było najlepsze rozwiązanie,ale panowie ,,leśne dziadki" boja się że nagle okażę się że wszyscy zostaną sportowcami i przejdą do PZSportowy a oni stracą składki a co za tym idzie posadki.
2.PZW (Jak do tej pory dalej z p.Grabowskim na czele)
henryk 58 i toma7802 ja pisząc o nowym związku a myślę że i Zbyszek myśli o tym samym chcemy aby sportowcy zajmujący się wyczynowo sportem wędkarskim zrzeszyli się we własnym związku. Ja chcę aby z moich składek nie był finansowany sport wyczynowy. I mam nadzieję że takich jak ja jest bardzo wielu. Tak jak napisałem członków w PZW jest z 600 tysięcy a z naszych składek ZG utrzymuje 5 tysięcy wyczynowców. Pytam dlaczego.Jak napisał Zbyszek w kołach i tak sa konkursy wędkarskie a zwycięzcy otrzymują symboliczne nagrody i jest spoko po przyjacielsku bez wielkich pieniędzy. Czy to jest źle. Dlaczego przysłowiowy Kowalski i jego koło ma mieć pomniejszane składki na rzecz sportu wyczynowego, kwalifikowanego etc. Zawodowcy z licencjami niech działają jak inni sportowcy w związkach sportowych. Niech kluby wędkarskie działają jak zawodowe kluby np. piłkarskie. A my zwykli wędkarze bądźmy tymi amatorami z wędką i rodzina nad woda przy grillu i piwku.
widzisz kolego Ty widzisz to tak że z Twoich składek idą pieniążki na sport a ja widże to znów inaczej , że sportowcy płaca składki prawie 200 zł za nic bo ryb nie zabierają .
uprzedzę Twoją myśl ,powiesz napewno że korzystamy w pewien sposób z wód, tak korzystamy ale jadąc gdziekolwiek na zawody za każdy dzień dodatkowo płacimy po 20 -30 zl za dzień łowienia ,równiez organizator zawodów odprowadza za kazdego zawodnika opłatę .Więc pytam się za co placa sportowcy te 200 zł jak ryb nie zabierają i opłacają opłaty i tak dodatkowo za każdy dzień łowienia
kuzynie78. Mamy jednak wspólne zdanie na podstawie twojego wcześniejszego wpisu o dwóch odrębnych związkach. Co zaś tyczy ponoszonych kosztów przez wędkarzy sportowców. Przyznaje są duże ale to wy podjęliście chęć wyczynowego rywalizowania za co przy zwycięstwie otrzymujecie nie tanie nagrody. Co więcej bogate koła mogą dofinansowywać swych zawodników czy to na zanęty czy za wpisowe. Żebyś dobrze mnie zrozumiał również wędkowałem powiedzmy wyczynowo ale patrzę szerzej na zwykłych wędkarzy. To że jest jak jest to ani moja ani twoja wina. To są zaszłości.
Ok rozumiem Cie dobrze kolego.Tylko jedno alee ,to My zdecydowaliśmy się być sportowcami i to nie ulega wątpliwości ale w imię czego płacimy składkę 200 zł skoro z niczego nie korzystamy na co dzień .Łatwo to można przeliczyć :
-5000 sportowców ( tak twierdzicie że jest i nich tak bedzie) razy X 200 zł składa nie wiadomo za co = 1000000 zł zgadza się ?
-na zawody z tych 5000 sportowców delegowanych jest 1 osoba z każdego okręgu w każdej dyscyplinie ( chodź w większości chodzi tu o dyscyplinę spławikową ) i dostaja po 200 zł
- jest 48 Okręgów
-czyli 48 okręgów x 1 zawodnik = 48 osób x 3 osoby z kategorii wiekowej + kobieta( czyli 4 osoby)= 192 osoby sa dofinansowywane x można średnio dodać 3 dyscypliny z każdego Okręgu ( choc połowa okręgów startuje tylko w dyscyplinie spławikowej ,ale niech bedzie średnio nawet 3 dyscypliny w okręgu =576 osób x 200 zł średnio tyle zawodnik dostaje dofinansowania z Okręgu .Daje nam to kwotę 115200 zl ,tyle dofinansowują nas Okręgi a wpłacamy dużą BAŃKĘ .To pytam się gdzie jest reszta 884800 zł i kto tu kogo zasila i wspiera wędkarze rekreacyjni sportowców czy odwrotnie ?
Bądźmy panowie obiektywni i nie rzucajmy słów nie potrzebnie bo tak jak wspomniałeś jak i Ty tak i ja mamy rację .
Ps. A na nagrodę trzeba zasłużyć duża pracą i nie dostają ją wszyscy sportowcy tylko jeden zwycięzca poprzedzając licznymi treningami za swoja już kasę ale tak jak wspomniałeś z własnego wyboru i to nie ulega wątpliwości.
Ja chciałem pokazać że nie do końca tak jest że hobbyści łożą pieniążki ze swojej składki na sport
Również dobrze mnie zrozum.
Kuzyn wypisujesz jakieś farmazony. Sportowcy nie zabierają ryb?
Po pierwsze ryb nie zabiera wielu wędkarzy nie bioracych udziału w zawodach
Po drugie podczas jednych zawodów ginie więcej ryb niż ja wyłowię w 3 lata.
Po trzecie bardzo często przed zawodami zarybiane są zbiorniki na których mają sie odbyć zawody.
Po czwarte często po zawodach złowione ryby są przerabiane na paszę dla zwierząt w schroniskach Z czyjej to kasy???
Kolego kuzyn78 płacisz 200 zł i mówisz że to dużo?
Jak odejdziesz do innego nowego związku sportowców to będziesz płacił staremu PZW 500 zł jako niezrzeszony.:)
Chyba że ZG starego PZW zwęszy okazje zysku i jeszcze podniesie stawki dla tych z związku sportowego.:)
Kuzyn wypisujesz jakieś farmazony. Sportowcy nie zabierają ryb?
Po pierwsze ryb nie zabiera wielu wędkarzy nie bioracych udziału w zawodach
Po drugie podczas jednych zawodów ginie więcej ryb niż ja wyłowię w 3 lata.
Po trzecie bardzo często przed zawodami zarybiane są zbiorniki na których mają sie odbyć zawody.
Po czwarte często po zawodach złowione ryby są przerabiane na paszę dla zwierząt w schroniskach Z czyjej to kasy???
Wiedziałem że na tym forum jak uderzysz w stół to się 1000 nożyc odezwie ,więc to jest ostatni post w tym temacie bo nie znoszę zacietrzewienia .
No nie zabierają bo po zawodach ryba należy do sędziego od chwili sygnału końca zawodów.I zawodnik nie ma wpływ na to co sedzia robi z ryba ,ale jeszcze nigdy ,powtarzam nigdy nie spodkałem sie z jakimś przerobem na paszę itp.Następna sprawa to komu podlegają sędziowie? PZW i tyle i miejcie jeśli stosuje sie gdzies takie praktyki pretensje do swoich władz a nie do sportowców bo sportowcy z zawodów nigdy nie maja prawa zabrać ryby
Nie wiem na jakich Ty kolego bywasz zawodach, ale tak generalnie się to odbywa.
Odpowiedz na kolejne pytanie : za czyją kasę? za sportowców ,płacimy dodatkowo za dzień ( a raczej za 3-4 godziny) łowienia od łba 20-30 zł.Przykładowo ja startuje w roku około 40 razy i płacę 20 do 30 zł za dzień czyli wynosi mnie to 1200 zł rocznie + to nieszczęsne 200 zł składki nie wiem w dalszym ciągu za co .Oczywiście to 1200 zł jest płacone z mojej nie przymuszonej woli, ja tylko podsumowałem koledze z czyjej kasy to idzie .Tylko proszę zrozum że dalej nie wiem za co płace tą składkę 200 zł .Pisałem że jestem za podziałem na dwa związki bo będziemy i tak płacić PZW te opłaty 20-30 zł ale nie będziemy pchać kasy PZW ze składek i to tyle w tym temacie niezależnie od tego jak dalej rozwinie się dyskusja. Powodzenia panowie ,juz nie długo wiosna więc dużych ryb życzę .
Tomek jak nie rozumiesz za co płacisz? ....a jak chcesz łowić w sekcji na zawodach ,to chyba trzeba sie zapisać do danej sekscji i opłacić składkę.
A co przed zawodami nie trenujesz na wodach PZW ,nie chodzisz łowić . Na wekend nie wyskakujesz na rybki - nie wciskaj tylko kitu ze nie trenujesz ,nie łowisz rekreacyjnie ....
Kuźwa na zawodach nikt ci nie każe startować i bulić 20 zeta od tury .
Ale pamiętaj, nagrody kosztują ,organizacja ,sędziowie ,kiełbaski z zupką -jak są ....ale to jest zabawa dla chętnych - jak nie chcesz ,nie startuj .
Co byś chciał drugi związek i co wam by z tej składki zostało. Trzeba by było opłacić PZW ,na łowienie na ich wodach ,opłacić etaty prezesów ich siedzibe nowego związku i 80% kosztów na dzien dobry szlak trafi .Same rezerwacje zbiornków kosztami by zniszczyły to wszystko. Kłótnie u góry między sobą ,Polska pazerność i po ptokach człowieku . Byś zobaczył nagrody na takich zawodach jak świnia niebo .
Płacisz jako amator wędkowania za Pozwolenie na łowienie .ZA ŁOWIENIE zrozum . Nie za ryby ,za grzyby,ale za pozwolenie na łowienie. Nie narzekajcie ,bo stajecie sie śmieszni . Jeśli starujesz na 40 zawodach jak piszesz i masz wyniki ,to pewnie nagrody masz za 3 tys złotych ,albo lepiej . ...Jak Ci źle to startuj na 4 zawodach ,a nie 40 stu.
Kuzyn wypisujesz jakieś farmazony. Sportowcy nie zabierają ryb?
Po pierwsze ryb nie zabiera wielu wędkarzy nie bioracych udziału w zawodach
Po drugie podczas jednych zawodów ginie więcej ryb niż ja wyłowię w 3 lata.
Po trzecie bardzo często przed zawodami zarybiane są zbiorniki na których mają sie odbyć zawody.
Po czwarte często po zawodach złowione ryby są przerabiane na paszę dla zwierząt w schroniskach Z czyjej to kasy???
Wiedziałem że na tym forum jak uderzysz w stół to się 1000 nożyc odezwie ,więc to jest ostatni post w tym temacie bo nie znoszę zacietrzewienia .
No nie zabierają bo po zawodach ryba należy do sędziego od chwili sygnału końca zawodów.I zawodnik nie ma wpływ na to co sedzia robi z ryba ,ale jeszcze nigdy ,powtarzam nigdy nie spodkałem sie z jakimś przerobem na paszę itp.Następna sprawa to komu podlegają sędziowie? PZW i tyle i miejcie jeśli stosuje sie gdzies takie praktyki pretensje do swoich władz a nie do sportowców bo sportowcy z zawodów nigdy nie maja prawa zabrać ryby
Nie wiem na jakich Ty kolego bywasz zawodach, ale tak generalnie się to odbywa.
Odpowiedz na kolejne pytanie : za czyją kasę? za sportowców ,płacimy dodatkowo za dzień ( a raczej za 3-4 godziny) łowienia od łba 20-30 zł.Przykładowo ja startuje w roku około 40 razy i płacę 20 do 30 zł za dzień czyli wynosi mnie to 1200 zł rocznie + to nieszczęsne 200 zł składki nie wiem w dalszym ciągu za co .Oczywiście to 1200 zł jest płacone z mojej nie przymuszonej woli, ja tylko podsumowałem koledze z czyjej kasy to idzie .Tylko proszę zrozum że dalej nie wiem za co płace tą składkę 200 zł .Pisałem że jestem za podziałem na dwa związki bo będziemy i tak płacić PZW te opłaty 20-30 zł ale nie będziemy pchać kasy PZW ze składek i to tyle w tym temacie niezależnie od tego jak dalej rozwinie się dyskusja. Powodzenia panowie ,juz nie długo wiosna więc dużych ryb życzę .
Ryba po zawodach nie należy do sędziego tylko organizatora zawodów. Jak myślisz co sie dzieje po zawodach podlodowych z rybami? Ty pewnie napiszesz "wszystkie w bardzo dobrej kondycji wróciły do wody" A tak na prawdę czapa i na mączke. A Twoje 200 zł Idzie pewnie na zarybienie przed zawodami - żebyś miał co łowić i pucharki które tak miłujesz:)
Tomek jak nie rozumiesz za co płacisz? ....a jak chcesz łowić w sekcji na zawodach ,to chyba trzeba sie zapisać do danej sekscji i opłacić składkę.
A co przed zawodami nie trenujesz na wodach PZW ,nie chodzisz łowić . Na wekend nie wyskakujesz na rybki - nie wciskaj tylko kitu ze nie trenujesz ,nie łowisz rekreacyjnie ....
Kuźwa na zawodach nikt ci nie każe startować i bulić 20 zeta od tury .
Ale pamiętaj, nagrody kosztują ,organizacja ,sędziowie ,kiełbaski z zupką -jak są ....ale to jest zabawa dla chętnych - jak nie chcesz ,nie startuj .
Co byś chciał drugi związek i co wam by z tej składki zostało. Trzeba by było opłacić PZW ,na łowienie na ich wodach ,opłacić etaty prezesów ich siedzibe nowego związku i 80% kosztów na dzien dobry szlak trafi .Same rezerwacje zbiornków kosztami by zniszczyły to wszystko. Kłótnie u góry między sobą ,Polska pazerność i po ptokach człowieku . Byś zobaczył nagrody na takich zawodach jak świnia niebo .
Płacisz jako amator wędkowania za Pozwolenie na łowienie .ZA ŁOWIENIE zrozum . Nie za ryby ,za grzyby,ale za pozwolenie na łowienie. Nie narzekajcie ,bo stajecie sie śmieszni . Jeśli starujesz na 40 zawodach jak piszesz i masz wyniki ,to pewnie nagrody masz za 3 tys złotych ,albo lepiej . ...Jak Ci źle to startuj na 4 zawodach ,a nie 40 stu.
Świat na głowie staje. Zgadzam sie z perwerem
Ilu z Was przynajmniej widziało zawody na szczeblu wyższym jak w kole ? Wiecie jedynie tyle, co gdzieś usłyszeliście....Nawet Darek, bo uważasz, że mamy nagrody za 3 tysiące. Otóż nagrody są na kołowychzawodach, komercyjnych i okręgowych dla młodzieży, a o kiełbaskach możesz pomarzyć.To członkowie klubów głównie dbają o zbiorniki sprzątając je kilka razy do roku, to właśnieci klubowicze wnioskują na zebraniach o zarybianie inną rybą jak tylko kulinarnie traktowanyprzez wielu karp, biorą udział w zarybianiu, a obecność na zebraniu traktują jak obowiązek.
Odpowiedzcie sobie na pytanie, do ilu lat młodemu zapaleńcowi w wędkarstwie należy pomóc ?Czy piętnastolatek jest jeszcze dzieckiem, czy już można go olać i niech radzi sobie sam ?Szkółki wędkarskie uczą techniki wędkarskiej, dążenia do doskonałości w tym co się robi,jak również współzawodnictwa drużynowego. Zawiązują się wspaniałe znajomości... nie wirtualne.Młodzi uczeni są obowiązkowości, wyciszenia, skupienia i ćwiczą swój refleks.Wielu z Was powie, że sam nauczy dziecko łowić, ale tych młodych ludzi właśnie nagrody i pucharymotywują do pracy i dążenia do doskonałości.Raz weźmiesz takiego małolata na ryby innym razem nie, bo będzie się nudził, bez towarzystwai rywalizacji z rówieśnikami, a Ty będziesz chciał w spokoju odpocząć po pracy, czy połknie bakcyla..?Pewnie nie, ale to będzie musztarda po obiedzie.
Jeszcze długo wędkarz będzie się kojarzył z pijakiem, który urwał się od baby, żeby usiąść w trzciniez piwkiem w ręku udając, że ryby łowi. Tak nas widzą, a dzieląc się na grupy zwalczające się wzajemnie tylko utrwalamy ich w tym przekonaniu. A wówczas ciężko jest o sponsorów.
Jestem dumną mamą członka Kadry Narodowej i jeżeli będzie trzeba, to bez dotacji z okręgu pojedziemyna zawody, bo dwa razy na MP jechaliśmy całkowicie za swoje pieniądze i te dwa razy stał na pudle.Ale wówczas stać będzie na to bardzo nielicznych rodziców, co będzie z resztą ?Patrzcie dalej jedynie na czubek własnego nosa, bo przecież płacimy 50gr dziennie za możliwość wędkowania (ja w ponad 100 wodach w Okręgu). Płacz będzie później...
szczerze mówiąc to chyba bliżej mojemu wędkarstwu do siedzenia w trzcinie z piwem w ręku niż wyrywaniu uklejom pyszczków na czas. Wędkarstwo to odpoczynek a nie kaleczenie ryb żeby wyprzedzić o cztery rybie wargi sąsiada.
Róbta co chceta. Ja płakał nie bede. Nawet jak zostanie w Wiśle tylko jedna ryba to sie bede na nią w tej trzcinie czaił.
Sport w PZW
Wędkarstwo jest najbardziej masowym hobby w Polsce, podobnie jak i na świecie. Wędkarstwo to rekreacja i wypoczynek ludzi, ale także dyscyplina sportowa uprawiana w wielu państwach na całym świecie. Rokrocznie organizowane są mistrzostwa świata i Europy, w których uczestniczą członkowie PZW. W Polsce sport wędkarski realizowany jest w klubach wędkarskich, a zawody towarzyskie rozgrywane są w kołach PZW. Sport wędkarski realizowany jest poprzez organizowanie ogólnopolskich imprez z cyklu „ Grand Prix”, mistrzostw okręgu i mistrzostw Polski z zawodów tych wyłania się reprezentantów Polski na mistrzostwa świata i Europy. Polski Związek Wędkarski jest członkiem Międzynarodowej Konfederacji Sportu Wędkarskiego ( CIPS ) oraz w Międzynarodowej Federacji Sportu Rzutowego ( ICSF ).
Polska od lat uczestniczy w rywalizacji międzynarodowej w wędkarstwie spławikowym ( w kategorii: seniorów, kobiet, juniorów), w wędkarstwie spinningowym (w kategorii: seniorów), w wędkarstwie muchowym (w kategorii: seniorów), w wędkarstwie rzutowym ( w kategorii: seniorów, kobiet, juniorów i juniorek).
Polscy wędkarze od wielu lat stanowią ścisłą czołówkę światową. W latach 2005-2010 na mistrzostwach świata i Europy zdobyli łącznie 131 medali w wędkarstwie rzutowym, muchowym, spinningowym i podlodowym. Dzięki tym osiągnięciom powierzono Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu w 2005 roku organizacje Mistrzostw Europy w wędkarstwie muchowym oraz Mistrzostw Europy w wędkarstwie rzutowym. W roku 2010 natomiast organizacje Mistrzostw Świata w wędkarstwie muchowym na rz. Sanoraz Klubowych Mistrzostw Świata w wędkarstwie spławikowym na zb. Malta. W roku 2011 PZW był organizatorem Mistrzostw Europy w wędkarstwie spławikowym - Opole 2011 oraz Mistrzostw Świata juniorów w wędkarstwie rzutowym - Szamotuły 2011.
Przedruk.
szczerze mówiąc to chyba bliżej mojemu wędkarstwu do siedzenia w trzcinie z piwem w ręku niż wyrywaniu uklejom pyszczków na czas. Wędkarstwo to odpoczynek a nie kaleczenie ryb żeby wyprzedzić o cztery rybie wargi sąsiada.
Róbta co chceta. Ja płakał nie bede. Nawet jak zostanie w Wiśle tylko jedna ryba to sie bede na nią w tej trzcinie czaił.
A wysłannik Super Sport PZW w skrócie SS PZW Ci do pleców pięciocalowym gwoździem numer startowy przytwierdzi.
Ł=
Artur z Ketrzyna niech se powstanie takie coś obok pzw i kto będzie chciał zawodów to niech se wstępuje do takiego stowarzyszenia . W tej chwili część składki każdego zrzeszonego "idzie" na sport czyli pewnie i na dotacje dla zawodników. Dla czego ktoś ma dotować za moje składki zawodników????
Jarek11 Tu n ie chodzi o powstanie czegoś obok PZW, a jego przekształcenie Na Związek sportowy...
Do czasu nowelizacji ustawy o sporcie, PZW zaliczało się do organizacji sportowych, będąc za razem stowarzyszeniem wędkarskim.
Teraz muszą zdecydować czy zostają dalej stowarzyszeniem wędkarskim. Czy się przekształcają w związek sportowy. (Podział PZW na odrębne (samodzielne) kluby sportowe zamiast okręgów).
Artur . Czytasz czasem co wypisujesz. Jakie stowarzyszenie wykombinowaleś? Jakie kluby zamiast okręgów .U góry jest przedruk o działalności PZW to poczytaj o sporcie kto sie nim zajmuje.
szczerze mówiąc to chyba bliżej mojemu wędkarstwu do siedzenia w trzcinie z piwem w ręku niż wyrywaniu uklejom pyszczków na czas. Wędkarstwo to odpoczynek a nie kaleczenie ryb żeby wyprzedzić o cztery rybie wargi sąsiada.
Róbta co chceta. Ja płakał nie bede. Nawet jak zostanie w Wiśle tylko jedna ryba to sie bede na nią w tej trzcinie czaił.
Po przemyśleniu muszę powiedzieć ,że jakbym musiał wybierać ,to najbliżej mi do wypowiedzi kolegi diablo.Nie jednokrotnie organizowałem bardzo udane zawody dla dzieci jak i dla dorosłych wędkarzy.
Główny problem jest taki, ze wędkarstwo nie jest dyscypliną olimpijską. A z czyich pieniędzy są finansowane pozostałe sporty ?Czy wszyscy współfinansujący podatnicy są ich zwolennikami ?Ile razy śpiewaliście "Nic się nie stało... " ?
Tych wyników już nie widać w ministerstwie, a daleko szukać nie trzeba http://forum.wedkuje.pl/f,polscy-splawikowcy-mistrzami-swiata,537972,0.html
Proponuję przeczytanie o reformie pani minister, również na innych stronach, szczególnie polecam komentarze http://sport.wp.pl/kat,1715,title,Resort-podzielil-dyscypliny-na-strategiczne-i-mniej-wazne,wid,15292027,wiadomosc.html?ticaid=1ffa7&_ticrsn=3" Teraz ministerstwo zamierza stawiać na sporty, które dają największe szanse na sukcesy i mają najlepsze plany rozwoju."" Te związki utrzymają ministerialne finansowanie na dotychczasowym poziomie, z wyjątkiem lekkoatletyki, kajakarstwa i wioślarstwa, których budżety zostaną zmniejszone o 10 proc." - mimo tego że też są w złotej grupie :) To są po prostu cięcia, bo trzeba teraz odrobić, to na co wydano za dużo pieniędzy przed Euro, nikt nie będzie lepiej finansowany jak do tej pory,a jedynie zabrane będzie tym mniej ważnym.
A ja po przeczytaniu kilku postów śmiem twierdzić że niedługo będzie ranking w necie najlepiej zarabiających sportowców na świecie:
Miejsce 10. Alojzy Piworzłop (wędkarstwo sportowe) Zarobki: 32,4 mln dolarów.
Miejsce 9. Cristiano Ronaldo (piłka nożna). Zarobki: 42,5 mln dolarów. Jedyny piłkarz w tym zestawieniu grający na najwyższym poziomie.
Miejsce 8. David Beckham (piłka nożna) Zarobki: 46 mln dolarów. Nadal najlepiej zarabiający piłkarz świata.
Miejsce 7. Phil Mickelson (golf). Zarobki: 47,8 mln dolarów.
Miejsce 6. Kobe Bryant (koszykówka). Zarobki: 52,3 mln dolarów. Bryant z boiska zgarnął 20,3 mln dolarów. Pozostałe pieniądze to kontrakty z firmami.
Miejsce 5. Roger Federer (tenis). Zarobki: 52,7 mln dolarów. 45 mln dolarów to przychód z reklam. Pozostałe 7,7 mln to przychód za grę w turniejach.
Miejsce 4. Tadzik Wyrwizaczep najlepiej zarabiający wędkarz świata. Zarobki: 53 mln dolarów
Miejsce 3. Tiger Woods (golf). Zarobki: 59,4 mln dolarów Woods dominował ranking od 2001 r. Tym razem musi się pogodzić z pozycją numer 3.
Miejsce 2. Manny Pacquiao (boks). Zarobki: 62 mln dolarów. Na walkach w tym roku zarobił 56 mln dolarów. Pozostałe 6 mln na kontraktach reklamowych.
Miejsce 1. Floyd Mayweather (boks). Zarobki: 85 mln dolarów. „Money” w ciągu ostatnich 12 miesięcy walczył dwa razy: z Victorem Ortizem (zarobił 40 mln dolarów) i z Jasio Podrywka (45 mln dolarów).
Długo czekaliśmy na wedkarskie obiekty z prawdziwego zdarzenia. Zazdrościliśmy innym krajom, ale w końcu i u nas powstały piękne akweny. W Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu mamy nowoczesne obiekty na Mistrzostwa w Wędkarskie, ale prawdziwą wizytówką jest Łowisko Olimpijskie w Koziej Wólce gdzie całe poszycie zbiornika jest kryte automatycznym dachem zamykanym podczas niesprzyjającej aury.
Taki żarcik z mojej strony ale nie warjujmy Panie i Panowie, dzis niektórzy wędkarze chca sport z wedkarstwa zrobić, jutro myśliwi będa strzelać na czas do wszystkiego co przed muszką i szczerbinką się pokaże.A nie wspomnę o innych dodatkowych anomaliach. Szkoda sie rozpisywać bo 90 % z Nas pisało tu na forum o byciu z przyrodą za Pan Brat, o fascynacji widokiem środowiska, niech zostanie tak jak jest i nie psujmy i tak kulejącej kondycji Naszego - przepraszam NASZEJ WĘDKARSKIEJ RODZINY
A propos trzymam kciuki - poważnie - za Wszystkich wędkarzy startujących w zawodach, i nie widze w tym nic złego jak chce niech startuje każdy, a sponsora można znaleźć nawet startując indywidualnie.
Ola - Nagrody ,to aluzja do narzekania do duzych wydatków przez kolege za wpisowe na zawody. .
Kwota 3 tysiaki wzieła sie z 40 startów a nie jednej tury - bo kolega średnio startuje w 40 zawodach na sezon. Jeśli by we wszystkich zajmował dobre miejsca - a jest chyba mistrzem koła itd..to pewnie przy 40 startach kwota ta by sie zakręciła--no może przedobrzyłem ,lub i nie....
Znam organizowane zawody - nie mówie o kole Bytom ,choć jest też bardzo spoko- ale byłem swiadkiem gdzie nagrody za pierwsze miejsca dochodziły do kilku stów - bo tripod dobrej klasy to z 3-4 stówki ,albo wędka shimano z kołowrotkiem . Tak że jak ktos ma dobre wyniki i startuje w 40 edycjach ,to jest realne że aż tak stratny nie będzie jak kolega narzeka wyżej.
Ja jak bym miał startowac dla nagród ,to przeciez ani razu bym na zawodach w kole nie był .
Przecież wiem że na podium nie mam szans-chyba że cufal ,ale ide bo lubie....Takie urozmaicenie ...a 20 zł to zostawiam jak ide po robocie na piwo.
szczerze mówiąc to chyba bliżej mojemu wędkarstwu do siedzenia w trzcinie z piwem w ręku niż wyrywaniu uklejom pyszczków na czas. Wędkarstwo to odpoczynek a nie kaleczenie ryb żeby wyprzedzić o cztery rybie wargi sąsiada.
Róbta co chceta. Ja płakał nie bede. Nawet jak zostanie w Wiśle tylko jedna ryba to sie bede na nią w tej trzcinie czaił.
Po przemyśleniu muszę powiedzieć ,że jakbym musiał wybierać ,to najbliżej mi do wypowiedzi kolegi diablo.Nie jednokrotnie organizowałem bardzo udane zawody dla dzieci jak i dla dorosłych wędkarzy.
Ja zaś po przemyśleniu myślę że sprawa jak zostało napisane ciągnie się już latami,była cisza bo nawet nikt z nas o niej nie wiedział.
Nikt też nas o zdanie nie pytał i nie zapyta.Decyzja zapadnie odgórnie i szkoda naszych słów.
Wiosna idzie trzeba będzie iść na ryby bez względu na to co napiszą tam na górze w papierach.W końcu tyle tylko potrafią pisać,szkoda że nie mogą podjąc żadnej życiowej decyzji i cokolwiek zrobić.
Panowie perwer i Diablo. Jakbym mial okazje, postawilbym Wam dobrego browara za poglady w tej sprawie. W zasadzie w 100% zbiezne z moimi mimo ze kiedys staralem sie nieodpuscic zadnym zawodom sinningowym.
Nawet szkoda slow na uwagi typu ze zawodnicy nie zabieraja ryb a musza placic skladki. Zenada.
PS. Okreg piotrkowski w tym roku podobno organizuje po raz pierwszy zawody.... muchowe.
Kogos chyba strasznie porabalo. Bez zaplecza w postaci wody. Nie wiem jaki ktos ma w tym interes.
Nie zamykać dachu na stadionie narodowym i możecie zawody zrobić jak marzenie :P
Moje zdanie które również głosiłem na innych forach jest takie, że członków PZW jest 600 tysięcy a wyczynowo startujących w zawodach powiedzmy 5 tysięcy. Pytam więc kto na kogo płaci składki. Proponowałem już panu rzecznikowi niech powstanie Związek Wędkarstwa Sportowego i niech wyczynowcy startują, biorą dotacje czy dofinansowania. Niech zwykły wędkarz jedzie sobie na rybki i ma wszystko w d...
I to jest to.
Roxola Główny problem jest taki, ze wędkarstwo nie jest dyscypliną olimpijską. A z czyich pieniędzy są finansowane pozostałe sporty ? Czy wszyscy współfinansujący podatnicy są ich zwolennikami ? Ile razy śpiewaliście "Nic się nie stało... " ?
Tych wyników już nie widać w ministerstwie, a daleko szukać nie trzeba http://forum.wedkuje.pl/f,polscy-splawikowcy-mistrzami-swiata,537972,0.html
Proponuję przeczytanie o reformie pani minister, również na innych stronach, szczególnie polecam komentarze http://sport.wp.pl/kat,1715,title,Resort-podzielil-dyscypliny-na-strategiczne-i-mniej-wazne,wid,15292027,wiadomosc.html?ticaid=1ffa7&_ticrsn=3 "Teraz ministerstwo zamierza stawiać na sporty, które dają największe szanse na sukcesy i mają najlepsze plany rozwoju." "Te związki utrzymają ministerialne finansowanie na dotychczasowym poziomie, z wyjątkiem lekkoatletyki, kajakarstwa i wioślarstwa, których budżety zostaną zmniejszone o 10 proc." - mimo tego że też są w złotej grupie :) To są po prostu cięcia, bo trzeba teraz odrobić, to na co wydano za dużo pieniędzy przed Euro, nikt nie będzie lepiej finansowany jak do tej pory,a jedynie zabrane będzie tym mniej ważnym.
I oby do tego nie doszło , wędkarstwo to hobby a nie sport. Po co mam siedziec przed tv i po raz kolejny krzyczec polacy nic się nie stało, to już związek wogóle zapomniał by wtedy o wędkarzach którzy rekreacyjnie chodzą na rybki, dla nich już by nie było zawodów wędkarskich , cięcia w zarybianiu itd, bo nie było by pieniędzy no bo przecież musi byc na zawodników- sportowców ha,ha, oby do tego nie doszło.
Przy zamkniętym dachu mogą być rzutowe zawody, a jak będzie otwarty, to zarybią... i łowisko jak marzenie z równą linią brzegową i głębokością równą dla wszystkich :)
Darku są takie zawody o których piszesz, nagrody są w kwocie powyżej tysiąca jedna np. Puchar Mavera, ale w tych zawodach zawodnicy całkowicie sami pokrywają startowe jakrównież dojazd jest na własny koszt.Chętnych jest tylu, że z trudem mieszczą się na zbiorniku i trzeba telefonicznie robić zapisy.To jest seria zawodów od eliminacji po finał, a samo startowe wynosi 100zł w jednych,a eliminacje odbywają się w kilku miejscach w Polsce.Policz sobie, że zawodników jest ponad setka, każdy wpłaci po 100zł... ...jeszcze dobry interes można zrobić, organizując takie zawody, nie mówiąc już o promocji.Dlatego nawet jeżeli okręgowe będą w taki sam sposób organizowane, to będą miały wielkiepowodzenie i chętnych nie zabraknie, ale co z młodzikami ? Wtedy oni już nie będą mieli takiej możliwości, jak teraz, bo rodzice nie zapłacą. Zwykle rodzice nie łowią wcale, a często są zadowoleni, ze ktoś zabrał dzieciaka, a oni mają spokój cały dzień... to jest młodzież z różnych rodzin.Na okręgowych jest ponad stu czternastolatków z całego okręgu, to właśnie im zostaną podcięte skrzydła.Dorośli sobie poradzą, bo każdy z tych zawodników liczących się w Polsce startuje również na komercji, o której wspomniałam wyżej. Jeżeli PZW nie będzie organizowało zawodów, to nie będzie tak źle, bo nawet sklepy wędkarskie organizują wielką ilość zawodów, żeby się wypromować, a nagrody są o niebo lepsze .....i są. W PZW konkuruje się głównie o tytuł.
Olu wiem że na temat zawodów wiesz najwięcej ze wszystkich wypowiadających sie w tym temacie . Oczywiście że zgadzam sie z Toba i popieram w kołach organizacje typu :,,Lato z wedka ,,-gdzie młodzież bezpłatnie może poczuć bakcyla.Zawody z okazji dnia dziecka i inne.
Wiadomo że nie może byc tak że zawody spławikowe dajmy na to ,zostaną tylko dyscyplina dla wybranych, bo mija to sie z celem.
Jasna sprawą jest że, raz trzeba promować te piekne hobby ,dwa -dac równe szanse innym .
Jednak żeby do takich rzeczy dochodziło ,trzeba mądrych ludzi u góry a nie beton. Który wydaje miliony na pierdoły ,a na ważne sprawy nie ma kasy.
Oczywiście zgody w samych wędkarzach też nigdy nie będzie ,bo nie każdy zrozumie i bedzie tolerował ,że jego składka w całości nie idzie na zarybienie .
Uważam natomiast że błędem by było stworzenie nowej struktury ,z nowymi działaczami w danym zakresie sportowym ,bo pieniądze byłby przejedzone i przepite.
Dlatego przynajmniej w kołach potrzeba dobrych ludzi ,menagerów ,którzy umieja szukać sponsorów ,lub przynajmniej wykazac sie dobra organizacją...
To trzeba kochac ,być pasjonatem ,troche umieć sie poświęcić i grono takich ludzi stworzy dobre efekty. ZawiśC ,zażartość ,nieporozumienia ,kłótnie -stworza co najwyżej zewnętrzne pozory ,ale nigdy nic nie pójdzie do przodu ...tyle w temacie ..dziekuje i pozdrawiam.
Jeśli na sport wyczynowy w tym roku PZW wyda ponad 2,5 mln zł, to dotacja z MSiT wynosi tylko 223 tys. zl
Więcej na
http://www.pzw.org.pl/home/forum/3/2613/stan_prawny_pzw/#38
Pomimo róznych za i przeciw PZW hobby powinno byc oddzielone od PZW sport.
Hobbiści, a jest ich 600 000 /jak piszą/ tez płaca po prawie 200 zł. Mnożąc to daje kwotę
120 000 000zł. Przy 1 000 000zl sportowców jest to kwota o wiele większa dlatego dziwie się temu, który pisze, że to sportowcy dokładają do hobbistów. Gdzie sie te pieniądze podziewają należy zapytac tych na górze.
Roxola.
Zgodzę się, że trzeba myśleć o młodych ale, wybacz, sport robi sie coraz bardziej elitarny a co gorsze jeszcze bardziej droższy. Przecietny hobbista ma wiele innych problemów niż finansowac
drogi, elitarny sport. Juz mamy przyklad na naszej piłce. To nie z wypracowanych funduszy piłkarze zarabiają bajońskie sumy a widowiska jak dotąd nie widać chyba żeby wliczyc w to afery.
Obawiam się, żeby nie powielono tego w wędkarstwie.
Pod pokrywką, że tak wypada, łoży sie duze pieniądze na AA a nie ma pomocy dla rodzin z dziecmi niepełnosprawnymi. Dziwi mnie to bo AA jest sie z wyboru a nie z przypadku losowego.
Tak samo jest i tutaj. jaki problem zrobic referendum. Niech sie wedkarze wypowiedzą to widac będzie tą osławiona demokrację bo jak dotąd to jest oligarchokracja.
Perwer.
W większosci zgadzam sie z Tobą.
Panowie jak Wy naciągacie finanse PZW na własną korzyść. Niedługo dojdziecie do miljardów. Ta organizacja to nie sama młodzierz co po 200 zl placi, a przeważnie emeryci. Z ich składek sportu nie zrobicie.Jeszcze jedno . Oddzielcie wyczyn od sportu amatorskiego .Bo każde zawody o mistrzostwo koła, czy puchar prezesa, to też sport finansowany ze skladek.
Panowie jak Wy naciągacie finanse PZW na własną korzyść. Niedługo dojdziecie do miljardów. Ta organizacja to nie sama młodzierz co po 200 zl placi, a przeważnie emeryci. Z ich składek sportu nie zrobicie.Jeszcze jedno . Oddzielcie wyczyn od sportu amatorskiego .Bo każde zawody o mistrzostwo koła, czy puchar prezesa, to też sport finansowany ze skladek.
Dawno przestalem być młodzieżą a płace 240 zł, więc jednak zasilam.
Zawody w kołach idą z tego co zostaje. Wobec tego nich będzie połowa tego co napisałem. To tak w zaokrągleniu aby rozmowa lepiej szła.
Jak to jest? Jeśli jakiś młody człowiek chciałby zostać naukowcem bo jest zdolny to starzy muszą dobrze skrabać i dorabiać aby mógł się uczyć. Nikt go nie sponsoruje ani nie daje za friko.
Ale jakby chciał zostać wędkarzem sportowcem to PZW go będzie finasowało.
Więc pytam gdzie jest sens i rozsądek gospodarczy?
Powiem tak. Gdybym widzial że to bezpłodne to bym się z tego wypisał .Nie żałuje tych kilku groszy. Więcej tracę na inne bzdury.Jakoś nie płacze i nie pomstuje ,że nie mam osobistych z tego zysków. I to za moje własne pieniądze.
Jak to jest? Jeśli jakiś młody człowiek chciałby zostać naukowcem bo jest zdolny to starzy muszą dobrze skrabać i dorabiać aby mógł się uczyć. Nikt go nie sponsoruje ani nie daje za friko.
Ale jakby chciał zostać wędkarzem sportowcem to PZW go będzie finasowało.
Więc pytam gdzie jest sens i rozsądek gospodarczy?
Nie do końca bym sie z Tobą zgodził:jeżeli jest b.zdolny to sa łowcy talentów którzy dla firm wyłapują i przyznają im stypendium aby pozyskać w przyszłości pracownika.
Natomiast w składce mam wliczone 10zł na przyrodę i 20 zł na czyny spoleczne, osobiście wlałbym abe te pieniądze przeznaczyć na zawody dla młodzieży w swoim kole.
Natomiast jak już Ola wspomniała na wyższym sztrzeblu kiedy młody sie przebije musi pokrywać koszty sam lub szukać sponsorów.