Co do szczupaka to paragraf 7.1 punkt 12 dotyczy szczupaka oczywiście jeżeli inne regulaminy tego nie zmieniły w ramach wewnętrznych uprawnień uprawnionego do rybactwa.
Moim zdaniem rybacy powinni w ogóle zniknąć z rzek i jezior bo zniszczą wszystko!!! Ryba słodkowodna do potrzeb konsumpcji powinna pochodzić z chodowli
Tydzień temu na kanale kurowskim próbowałem łapać okonia na spining,i przypłyneli rybacy zaczeli ciągnąć sieci mi po wędkach.Odrazu zadzwoniłem na straż rybacką i oczywiście dostali pouczenie,a po drugie to wtym miejscu niemogą stawiać sieci a straż pouczyła tylko ich.
Jak wreszcie będziesz miał czym lub wypożyczysz sobie kajak to zapraszam.
Kanałem Odyńca od strony Odry do Regalicy (już jest nowy most na Dziewokliczu otwarcie na wiosnę).
I zaraz za plażą (kompieliskiem) masz już pierwszy "sznur" od brzegu do brzegu, a jak starczy tobie sił to prawie przy Regalicy masz i jeszcze kilka podobnych atrakcji.
ostatnio pod nowym mostem koło dziewoklicza stała siatka kułsownicza którą odrazu ściągnołem bo na straz jak się dzwoni to mówią ,,niemamy czasu na gupoty""
ostatnio pod nowym mostem koło dziewoklicza stała siatka kułsownicza którą odrazu ściągnołem bo na straz jak się dzwoni to mówią ,,niemamy czasu na gupoty""
Jakoś trudno mi w takie słowa uwierzyć. Straż rybacka po narzędzia kłusownicze zawsze chętnie pojedzie. Może na inne "mniej ważne" dla nich zgłoszenia by reagowali mniej służbowo, ale po siaty czy inne gówna pojadą zawsze chętnie jesli mają taką możliwość fizycznie. Poza tym sporo ryzykowałeś ściągając ją sam. Jak już tak się w Tobie krew gotowała i ryzyko ściagnięcia sprzętu kłusowniczego była silniejsza od Ciebie, to mogłeś wcześniej powiadomić telefonicznie o swoim zamiarze dyżurnego policji, z którym Twoja rozmowa byłaby nagrana.
@Jurek kolego ale to co jest napisane nie jest zgodne z prawdą.
Jeśli kiedykolwiek trafisz w te miejsce o którym pisaliśmy to sam zobaczysz jak można to robić "prawie" zgodnie z prawem.
Dla tych rybaków to jest normalny zarobek w kwotach PLN i jak tylko coś nie tak, kontrola łodzi, ryb lub podobne to "po drobiazgach". Jak kontroli nie ma to wszystko "leci" do .....
I tutaj pozostawiam pytanie dla tych co znają temat i ewentualne odpowiedzi.
Szczerze mówiąc to połowy rybackie na wodach PZW to jest jedno wielkie nieporozumienie, nie dość, że ryb i tak jest mało, tarła w ostatnich latach są słabe to jeszcze rybacy wyławiają ryby za składki, które my wędkarze płacimy. Ja kompletnie tego nie rozumiem. Sądzę, że włodarze PZW mają z tego jakieś profity nie widzę innej możliwości. Szkoda tylko, że my wędkarze nie potrafimy się razem skrzyknąć i zaprotestować przeciw okradaniu wód o które bardzo często sami dbamy. Ciekaw jestem ilu jest zarejestrowanych wędkarzy na tym portalu sądzę, że jest to dość duża liczba razem można było by wiele zdziałać.
wszędzie widzicie siatki ,na kurowskim,sznury na dziewokliczu, tylko do mnie nikt nie dzwoni....
Nr do SSR macie w zezwoleniu .
Hehehehe....... Skąd ja to znam :))))))))))
"-Panie, ile ja widziałem siatek w zeszłym tygodniu na Krępie! Ale nie dzwoniłem, bo i tak nikt nie przyjedzie...", "-Tu kontrolujecie, a na Zaborze siatki stawiali, sam widziałem i dzwoniłem na nr.: 6*******!" (podał mój numer służbowy- nie było żadnego połączenia :)),) "-Panie, a godzinę temu tu pontonem pupy zbierali, wtedy trzeba było przyjechać, bo ja dzwoniłem...." -A proszę pokazać na jaki numer Pan dzwonił? Może zasięgu nie mieliśmy? "-Yyyyyy, nie mam telefonu, taki pan co tu był to on dzwonił...".
Jestem zmuszony was przeprosić bo nie chodziło mi o "sznur" typowo kłusowniczy ale o zwykłe sieci rybackie rozpięte od brzegu do brzegu zaraz za kompieliskiem Dziewoklicz, zaraz przy ujściu do Regalicy chyba ze trzy podobne siaty (tak było w zeszłym roku).
Zobaczymy co będzie w tym roku właśnie po podniesieniu i budowie nowego (nowej "kładki" na kompielisku Dziwoklicz).
Z chęcią bym im porozpierdzielał te sieci, tylko znając życie bym miał za to nieprzyjemności. PZW, ministerstwa itd robią z wędkarzy idiotów obarczając ich składkami, limitami ( nie mówię że limity są złe ), narzucając mandaty za głupi brak miarki itp a z drugiej strony pozwalają bezkarnie trzepać jeziora siatkami, pozwalając na kłusownictwo pod pseudonimem "gospodarka rybacka". Włodarze PZW traktują nasze wody "odłowami kontrolnymi" trzepiąc dorodne tarlaki prądem. Czasami się zastanawiam czy ludzie w ZG PZW czy niektórzy w okręgach mają jakiekolwiek pojęcie o wędkarstwie i sami są wędkarzami. Przykre jest to, że o ile beton w kole można na walnym odwołać, tak leśnych dziadków na wyższych stołkach praktycznie się nie da. A rybacy dalej będą śmiać się nam w mordę nie przestrzegając żadnych limitów i wymiarów, jednocześnie patrzeć wyciągając swe sieci jak Straż Rybacka z uporem maniaka mierzy nam co do milimetra jedną czy dwie ryby. Dla mnie to jest chore..
Przypominam kolegom strażnikom, że SSR ma równiez prawo kontrolowania połowów rybaków na wodach PZW, a także udokumentowania pochodzenia ryb w sprzedaży detalicznej. Stwierdzicie jakiekolwiek nieprawidłowości, informujecie PSR.
Ano kontrolują, kontrolują. Ci z nabiałem kontrolują. Nie chce mi się teraz szukać na YT, ale jest tam nawet filmik jak PSR kontroluje i karze mandatami zawodowych rybaków za niewymiary.
Ano kontrolują, kontrolują. Ci z nabiałem kontrolują. Nie chce mi się teraz szukać na YT, ale jest tam nawet filmik jak PSR kontroluje i karze mandatami zawodowych rybaków za niewymiary.
Jest to tak rzadkie zjawisko że co niektórzy uwieczniają to na kamerze,smutne...
Ano kontrolują, kontrolują. Ci z nabiałem kontrolują. Nie chce mi się teraz szukać na YT, ale jest tam nawet filmik jak PSR kontroluje i karze mandatami zawodowych rybaków za niewymiary.
Jest to tak rzadkie zjawisko że co niektórzy uwieczniają to na kamerze,smutne...
I tu również pole do popisu mamy my wszyscy wędkarze. Dzwonić i powiadamiać.... Ja ilekroć dowiadywałem się, że na Giełdzie samochodowej (niedziela) w moim mieście jest ktoś ze sprzętem kłusowniczym do sprzedania, to zawsze informowałem PSR, która jechała i sprzęt konfiskowała pisząc zatrzymanemu odpowiednie kwity. Trzykrotnie bingo.
Ostatnio zauważyłem ,że rybacy mają małe niewymiarowe sumy i sandacze gdyż byłem odwiedzić moje łowisko i odrazu zawiadomiłem psr.Oni oczywiście dali im pouczenie,jak zawsze
Art. 9.1. Ryby złowione z naruszeniem przepisów art. 8 ust. 1 pkt 1–3a, jeżeli są żywe,niezwłocznie wypuszcza się do tego samego łowiska, z zachowaniem niezbędnejstaranności.2. Jeżeli podczas jednego połowu masa ryb, wymienionych w art. 8 ust. 1 pkt 2,przekroczy 10 % w razie użycia narzędzia ciągnionego, a 5 % w razie użycia narzędziastawnego – niezwłocznie wypuszcza się wszystkie ryby do tego samegołowiska, z zachowaniem niezbędnej staranności.
Prosze o odpowiedzi
Pytanie jest trochę nie precyzyjne ale postaram koledze pomóc.http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011381559
Co do szczupaka to paragraf 7.1 punkt 12 dotyczy szczupaka oczywiście jeżeli inne regulaminy tego nie zmieniły w ramach wewnętrznych uprawnień uprawnionego do rybactwa.
dziękuje za odpowiedz.ale chodzi mi oto czy rybacy mogą w okres ochronny stawiać sieci.
Okres ochronny jakiej ryby?
szczupaka,sandacza,suma
No ale przecież oni zawsze mają same krąpie i inne takie tam malutkie ryby.
Dziwne że o tym nie wiedziałeś lub nie słyszałeś.
ja łapie na kanale kurowskim w szczecinie i oni tam teraz dużo szczupaka i suma trzepią
Moim zdaniem rybacy powinni w ogóle zniknąć z rzek i jezior bo zniszczą wszystko!!! Ryba słodkowodna do potrzeb konsumpcji powinna pochodzić z chodowli
Masz dowody to dlaczego nie zgłaszasz?
Kanał Kurowski to "pikuś" a co jest na Dziewokliczu...?
To dopiero można "bajki" pisać.
na dziewokliczu to też stoi siatka
Tydzień temu na kanale kurowskim próbowałem łapać okonia na spining,i przypłyneli rybacy zaczeli ciągnąć sieci mi po wędkach.Odrazu zadzwoniłem na straż rybacką i oczywiście dostali pouczenie,a po drugie to wtym miejscu niemogą stawiać sieci a straż pouczyła tylko ich.
Jak wreszcie będziesz miał czym lub wypożyczysz sobie kajak to zapraszam.
Kanałem Odyńca od strony Odry do Regalicy (już jest nowy most na Dziewokliczu otwarcie na wiosnę).
I zaraz za plażą (kompieliskiem) masz już pierwszy "sznur" od brzegu do brzegu, a jak starczy tobie sił to prawie przy Regalicy masz i jeszcze kilka podobnych atrakcji.
Wszystko oczywiście zgodnie z prawem.
dzięki za zaproszenie
ja pływam z sąsiadem na regalice na sumy to odrazu zobacze
ostatnio pod nowym mostem koło dziewoklicza stała siatka kułsownicza którą odrazu ściągnołem bo na straz jak się dzwoni to mówią ,,niemamy czasu na gupoty""
ostatnio pod nowym mostem koło dziewoklicza stała siatka kułsownicza którą odrazu ściągnołem bo na straz jak się dzwoni to mówią ,,niemamy czasu na gupoty""
Jakoś trudno mi w takie słowa uwierzyć. Straż rybacka po narzędzia kłusownicze zawsze chętnie pojedzie. Może na inne "mniej ważne" dla nich zgłoszenia by reagowali mniej służbowo, ale po siaty czy inne gówna pojadą zawsze chętnie jesli mają taką możliwość fizycznie. Poza tym sporo ryzykowałeś ściągając ją sam. Jak już tak się w Tobie krew gotowała i ryzyko ściagnięcia sprzętu kłusowniczego była silniejsza od Ciebie, to mogłeś wcześniej powiadomić telefonicznie o swoim zamiarze dyżurnego policji, z którym Twoja rozmowa byłaby nagrana.
Kolega #MASTINO napisał bardzo słuszna poradę .
W każdym Okręgu , gdzie są rybacy , to obowiązują inne zasady pozyskiwania ryb przez rybaków.
Podam , jak to jest w Okręgu Płocko-Włocławskim ..... Zakaz połowów rybackich w Okręgu Płocko-Włocławskim
link ..... Regulamin połowu ryb dla Rybaków
@Jurek kolego ale to co jest napisane nie jest zgodne z prawdą.
Jeśli kiedykolwiek trafisz w te miejsce o którym pisaliśmy to sam zobaczysz jak można to robić "prawie" zgodnie z prawem.
Dla tych rybaków to jest normalny zarobek w kwotach PLN i jak tylko coś nie tak, kontrola łodzi, ryb lub podobne to "po drobiazgach". Jak kontroli nie ma to wszystko "leci" do .....
I tutaj pozostawiam pytanie dla tych co znają temat i ewentualne odpowiedzi.
Szczerze mówiąc to połowy rybackie na wodach PZW to jest jedno wielkie nieporozumienie, nie dość, że ryb i tak jest mało, tarła w ostatnich latach są słabe to jeszcze rybacy wyławiają ryby za składki, które my wędkarze płacimy. Ja kompletnie tego nie rozumiem. Sądzę, że włodarze PZW mają z tego jakieś profity nie widzę innej możliwości. Szkoda tylko, że my wędkarze nie potrafimy się razem skrzyknąć i zaprotestować przeciw okradaniu wód o które bardzo często sami dbamy. Ciekaw jestem ilu jest zarejestrowanych wędkarzy na tym portalu sądzę, że jest to dość duża liczba razem można było by wiele zdziałać.
wszędzie widzicie siatki ,na kurowskim,sznury na dziewokliczu, tylko do mnie nikt nie dzwoni....
Nr do SSR macie w zezwoleniu .
Kolego Jack14 , przynajmniej w okolicy powiatu płockiego , rybacy są bardzo często kontrolowani i to o różnych porach .
wszędzie widzicie siatki ,na kurowskim,sznury na dziewokliczu, tylko do mnie nikt nie dzwoni....
Nr do SSR macie w zezwoleniu .
Hehehehe....... Skąd ja to znam :))))))))))
"-Panie, ile ja widziałem siatek w zeszłym tygodniu na Krępie! Ale nie dzwoniłem, bo i tak nikt nie przyjedzie...", "-Tu kontrolujecie, a na Zaborze siatki stawiali, sam widziałem i dzwoniłem na nr.: 6*******!" (podał mój numer służbowy- nie było żadnego połączenia :)),) "-Panie, a godzinę temu tu pontonem pupy zbierali, wtedy trzeba było przyjechać, bo ja dzwoniłem...." -A proszę pokazać na jaki numer Pan dzwonił? Może zasięgu nie mieliśmy? "-Yyyyyy, nie mam telefonu, taki pan co tu był to on dzwonił...".
Nie wiem po co takie przechwałki.....
Jestem zmuszony was przeprosić bo nie chodziło mi o "sznur" typowo kłusowniczy ale o zwykłe sieci rybackie rozpięte od brzegu do brzegu zaraz za kompieliskiem Dziewoklicz, zaraz przy ujściu do Regalicy chyba ze trzy podobne siaty (tak było w zeszłym roku).
Zobaczymy co będzie w tym roku właśnie po podniesieniu i budowie nowego (nowej "kładki" na kompielisku Dziwoklicz).
Co do "rybaków" zdania nie zmieniam.
Z chęcią bym im porozpierdzielał te sieci, tylko znając życie bym miał za to nieprzyjemności.
PZW, ministerstwa itd robią z wędkarzy idiotów obarczając ich składkami, limitami ( nie mówię że limity są złe ), narzucając mandaty za głupi brak miarki itp a z drugiej strony pozwalają bezkarnie trzepać jeziora siatkami, pozwalając na kłusownictwo pod pseudonimem "gospodarka rybacka". Włodarze PZW traktują nasze wody "odłowami kontrolnymi" trzepiąc dorodne tarlaki prądem. Czasami się zastanawiam czy ludzie w ZG PZW czy niektórzy w okręgach mają jakiekolwiek pojęcie o wędkarstwie i sami są wędkarzami.
Przykre jest to, że o ile beton w kole można na walnym odwołać, tak leśnych dziadków na wyższych stołkach praktycznie się nie da. A rybacy dalej będą śmiać się nam w mordę nie przestrzegając żadnych limitów i wymiarów, jednocześnie patrzeć wyciągając swe sieci jak Straż Rybacka z uporem maniaka mierzy nam co do milimetra jedną czy dwie ryby. Dla mnie to jest chore..
Przypominam kolegom strażnikom, że SSR ma równiez prawo kontrolowania połowów rybaków na wodach PZW, a także udokumentowania pochodzenia ryb w sprzedaży detalicznej. Stwierdzicie jakiekolwiek nieprawidłowości, informujecie PSR.
Maciek no nie bądzmi dzieciakami.
Kto ich sprawdzi?
Kto ich kontroluje?
Ja tylko na koniec dodam, że zapewne wszyscy sprawdzają i jest wszystko OK.
Ano kontrolują, kontrolują. Ci z nabiałem kontrolują. Nie chce mi się teraz szukać na YT, ale jest tam nawet filmik jak PSR kontroluje i karze mandatami zawodowych rybaków za niewymiary.
Zgodnie z ustawą o rybactwie śródlądowym rybaków nie obowiązują okresy ochronne ryb.Natomiast obowiązują wymiary ochronne.
Ano kontrolują, kontrolują. Ci z nabiałem kontrolują. Nie chce mi się teraz szukać na YT, ale jest tam nawet filmik jak PSR kontroluje i karze mandatami zawodowych rybaków za niewymiary.
Jest to tak rzadkie zjawisko że co niektórzy uwieczniają to na kamerze,smutne...
Ano kontrolują, kontrolują. Ci z nabiałem kontrolują. Nie chce mi się teraz szukać na YT, ale jest tam nawet filmik jak PSR kontroluje i karze mandatami zawodowych rybaków za niewymiary.
Jest to tak rzadkie zjawisko że co niektórzy uwieczniają to na kamerze,smutne...
I tu również pole do popisu mamy my wszyscy wędkarze. Dzwonić i powiadamiać.... Ja ilekroć dowiadywałem się, że na Giełdzie samochodowej (niedziela) w moim mieście jest ktoś ze sprzętem kłusowniczym do sprzedania, to zawsze informowałem PSR, która jechała i sprzęt konfiskowała pisząc zatrzymanemu odpowiednie kwity. Trzykrotnie bingo.
Ostatnio zauważyłem ,że rybacy mają małe niewymiarowe sumy i sandacze gdyż byłem odwiedzić moje łowisko i odrazu zawiadomiłem psr.Oni oczywiście dali im pouczenie,jak zawsze
Art. 9.1. Ryby złowione z naruszeniem przepisów art. 8 ust. 1 pkt 1–3a, jeżeli są żywe,niezwłocznie wypuszcza się do tego samego łowiska, z zachowaniem niezbędnejstaranności.2. Jeżeli podczas jednego połowu masa ryb, wymienionych w art. 8 ust. 1 pkt 2,przekroczy 10 % w razie użycia narzędzia ciągnionego, a 5 % w razie użycia narzędziastawnego – niezwłocznie wypuszcza się wszystkie ryby do tego samegołowiska, z zachowaniem niezbędnej staranności.