Reklama
  • Forum wedkuje.pl2011-04-23 10:41:22

    ...

  • Forum wedkuje.pl 2011-04-23 10:44:18

    Zdziwiłbym się, gdyby nie prowadzili w tak wielkim mieście na tak potężnej rzece w nim.

  • Forum wedkuje.pl 2011-04-23 11:00:29

    Kurcze, tyle lat tu łowie i nigdy nie widziałem że odławiają. Myślałem, że na rzece z taki nurtem itp to się nie da...

    Czy rybacy mają jakieś ograniczenia np. że kilka dni w roku? Czy wymiary ochronne ich dotyczą??

  • Forum wedkuje.pl 2011-04-23 11:04:40

    Mają takie ograniczenia, maja podzielone takie łowiska na kwadraty odłowów, obwody. Ich również dotyczą okresy ochronne, wymiary, ilości, ale z przestrzeganiem ich mają spore trudności. Biznes jest biznes.

  • Reklama
  • JKarp 2011-04-23 11:44:25

    Cześć
    Jak co masz telefon na PSR w Warszawie.
    502-076-194
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-04-23 22:32:48

    Nie wątpię w to co mówicie Panowie bo na pewno macie większą ode mnie wiedzę na ten temat. Dziwne w takim razie jest to, że do niedawna apelowano do wędkarzy aby ryb z Wisły nie zabierać bo zwierają jakieś tam pierwiastki nie zdrowe do życia. Tym czasem ta sama ryba wyłowiona przez rybaków ląduje na sklepowej ladzie i jest wszystko ok.


     

  • tstaros 2011-04-24 19:22:32

    Nie wiem jak jest w Wawie, ale powyżej, w okolicach Konstancina, Góry Kalwarii, odłowy są na 100%, bo nawet wiem kto je prowadzi. Ogólnie koleś ma problemy z przestrzeganiem okresów i wymiarów ochronnych, co mocno przetrzebiło rybostan w rzece.  Słyszałem, że kiedyś wędkarze zrzeszeni w PZW w Górze Kalwarii chcieli się zrzucić i wykupić jego licencję, ale gość ma podobno na tyle mocne plecy że nie dał się wypchnąć z interesu.

  • oI0 2011-04-25 10:47:18

    Na odcinku Łomianki - Nowy Dwór Mazowiecki, są tylko dwie licencje na odłowy siecią, więc nie jest tak tragicznie.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-04-25 20:30:05

    To znaczy, że w sklepie kupujemy rybkę zawierającą metale ciężkie...

  • tstaros 2011-04-25 20:59:49

    Na odcinku Łomianki - Nowy Dwór Mazowiecki, są tylko dwie licencje na odłowy siecią, więc nie jest tak tragicznie.


    To bardzo tragicznie, bo jeden taki rybak wyciągnie z - w sumie  niewielkiego kawałka Wisły -  pewnie z kilka ton ryb rocznie. A jest ich dwóch. Do tego dochodzą wędkarze, pseudo wędkarze i kłusole. Idę o zakład, że sama natura nie jest w stanie odnowić pogłowia wszystkich wyłowionych ryb. A sytuacja z zarybieniami sam wiesz jak wygląda. To wszystko prowadzi do tego, że jeszcze kilka lat i jak głupi będziemy cieszyli się z byle krąpia.



Reklama
Reklama