Witam. Mam mały przydomowy stawek ok.350m2, ostatnio zmontowałem sobie system napowietrzający.Obecnie w stawie jest ok. 1.1m głębokości. Wydaje mi się, że do zimy będzie jakieś 80-90cm. PS. W zeszłym roku było 1.5m i przetrwały bez problemów.
Karpie, liny, karasie itp. i tak idą w muł... Reszcie wystarczy Twój system, lub przeręble z trzciną (nie zamarzają tak szybko) o ile lód nie zmrozi do dna to inne gatunki ryb też powinny przetrwać, zależy jaka zima będzie. Pamiętam jak z 20 lat temu (odwrotna sytuacja, suche lato) chodziliśmy po wysuszonym stawie (a ziemia była wysuszona na pieprz) i kopaliśmy szpadlem żywe karasie.
zadbaj w zimę o staw to będzie okej. Gdzieś w tv widziałem poradę która polegała po 1 na wierceniu przerębli i wkładania w niej trzciny, a druga na odśnieżaniu stawu, aby zapewnić dostęp światła do roślinności, aby mogła wytworzyć tlen.
kolego u mnie w stawie było około 50 cm wody w najgłębszym miejscu, w niektórych miejscach było domarznięte do dna wszystkie ryby wymarły.Teraz w lecie byłem zobaczyć co tam ciekawego i patrze karasie i sam nie wierzyłem że przetrwały zimę w 0 wodzie
jeśli masz jakieś większe ryby i sporo to lepiej odłów ich trochę a jakie ryby tam posiadasz wogóle i ile
Ryby to chyba 5 karpi do 4kg , ładne liny takie ok. 35cm ,sporo karasia ,okonie, 2 amury i 1 szczupak. Tak przy okazji, to co by tam jeszcze można wpuścić.
ja mam mniejszy stawek troche i mam karpie ok 30 szt ,liny ok 10 szt szczupaka jednego sporo karasia 3 klenie które bardzo szybko rosną co mnie zdziwiło bardzo i to mój cały rybostan muszę dopuścić jeszcze jakiegoś drapieżnika bo rybki lepiej rosną to nie masz za dużego rybostanu no najgorzej będą miały przezimować te karpie bo są już całkiem spore i amury ale może nie będziesz sie miał co martwic bo może najdzie coś więcej wody przed zimą
Co za "zboczone" pytanie :" Czy te ryby przeżyją zimę ?" ... Człowieku , jeśli nie masz pewności ,że te ryby zimę przeżyją , to po diabła kisisz je w zbiorniku , w którym nie ma warunków do życia biologicznego ? Odczuwasz jakiś szczególny rodzaj satysfakcji , bawiąc się rybami jak kwiatkiem : "przeżyją , nie przeżyją " ? Jak nie ma możliwości aby ryby zimę przetrwały bezproblemowo - to należy ryby odłowić , zjeść i już nigdy nie wracać do pseudo- hodowli.
Tak trzcina nawet jak zamarznie to i tak bedzie doprowadzac ci powietrze do wody. Lepsze od trzciny do przerebli sa kostki slomy. WOlniej zamarzaja od trzciny i lepeij sie je wyjmuje. Jesli masz w wodzie jakeis krzaczki typu wierzby itp ogolnie drzewka co nad wode wystaja to nawet lepiej. Jak na malym bajorku z wody wystaje duzo patykow, drzew itp. TO ryby do oddechu nei wychodzą.
kolego u mnie w stawie było około 50 cm wody w najgłębszym miejscu, w niektórych miejscach było domarznięte do dna wszystkie ryby wymarły.Teraz w lecie byłem zobaczyć co tam ciekawego i patrze karasie i sam nie wierzyłem że przetrwały zimę w 0 wodzie
Karas wchodzi w stan anabiozy i tak spowalnia procesy zyciowe, że przetrzyma ale inne mogą nie przetrzymać. O dziwo u mnie płotki przetrzymują. Na wiosnę byłem zdziwiony, że plotki i słonecznica przezyły bo nie wstawialem nic nawet icehaltera. A sytuacja była gorsza bo to w oczku. Kiedys stosowałem icehaltery teraz to zażuciłem. Myślę, że icehaltery sa lepsze od snopków bo prawdę mówiąc to snopki zamarzają dokładnie przy większym mrozie. Poszukaj jak jest skonstruowany icehalter i zrób ze styropianu tylko dużo większy i głębiej zanurzony i kilka szt. Myślę, ze to Ci pomoże.
Tak staw odśnierzać trzeba masz racje ale wsadzanie trzcin czy czego innego w przerębnel nic nie daje.też kiedyś wsadzałem trzcinę w przerębel i ryby zdychały ale jak kupiłem pompke to ryby już od 4 lat nie zdychają
Dam ci taka mala podpowiedz. Mam oczko wodne o glebokosci okolo 130cm. Roslin jest duzo, mulu tez jest sporo bo sadzilem rosliny z glina. Mam sporo karasi jak i karpi koi. A metode na przetrawanie calego oczka mam jaka?? " Styropian ". Kladziesz go na oczko i gdy woda zamarznie to codziennie tylko go naciskasz i juz jest doplyw powietrza. Tylko nie ze sobie nacisniesz leciutko i juz bedzie. Po prostu wciskasz go w wode tak aby woda wyplynela. Robisz tak codziennie i git majonez. Jesli masz dobrze zrobione oczko tzn. okryte folia zeby woda ci nigdzie nie uciekla (tzn. ja tak mam bo nie mam zrobionego kamieniami) to wode bedziesz mial caly czas.
Staw. W stawie robie tak samo. wrzucilem z 5 styropianow 80x 150x 10x i tak samo mam doplyw powietrza. Ale po nowym roku dodam do tego alternator z starej lodowki. Dwa wężyki i napowietrzasz jest.
Staw. W stawie robie tak samo. wrzucilem z 5 styropianow 80x 150x 10x
i tak samo mam doplyw powietrza. Ale po nowym roku dodam do tego
alternator z starej lodowki. Dwa wężyki i napowietrzasz jest
Coś pomyliłeś, w lodówce jest spreżarka-kompresor, alternator wytwarza prąd który może napedzać kompresorek??.
Witam. Mam mały przydomowy stawek ok.350m2, ostatnio zmontowałem sobie system napowietrzający.Obecnie w stawie jest ok. 1.1m głębokości. Wydaje mi się, że do zimy będzie jakieś 80-90cm. PS. W zeszłym roku było 1.5m i przetrwały bez problemów.
Karpie, liny, karasie itp. i tak idą w muł... Reszcie wystarczy Twój system, lub przeręble z trzciną (nie zamarzają tak szybko) o ile lód nie zmrozi do dna to inne gatunki ryb też powinny przetrwać, zależy jaka zima będzie. Pamiętam jak z 20 lat temu (odwrotna sytuacja, suche lato) chodziliśmy po wysuszonym stawie (a ziemia była wysuszona na pieprz) i kopaliśmy szpadlem żywe karasie.
zadbaj w zimę o staw to będzie okej. Gdzieś w tv widziałem poradę która polegała po 1 na wierceniu przerębli i wkładania w niej trzciny, a druga na odśnieżaniu stawu, aby zapewnić dostęp światła do roślinności, aby mogła wytworzyć tlen.
kolego u mnie w stawie było około 50 cm wody w najgłębszym miejscu, w niektórych miejscach było domarznięte do dna wszystkie ryby wymarły.Teraz w lecie byłem zobaczyć co tam ciekawego i patrze karasie i sam nie wierzyłem że przetrwały zimę w 0 wodzie
jeśli masz jakieś większe ryby i sporo to lepiej odłów ich trochę a jakie ryby tam posiadasz wogóle i ile
jeśli masz jakieś większe ryby i sporo to lepiej odłów ich trochę a jakie ryby tam posiadasz wogóle i ile
Ryby to chyba 5 karpi do 4kg , ładne liny takie ok. 35cm ,sporo karasia ,okonie, 2 amury i 1 szczupak. Tak przy okazji, to co by tam jeszcze można wpuścić.
Karpie piękne ryby i szybko rosną
przynajmniej jeszcze 1 szczupaka i jak wolisz to jakieś grube ryby nie wpuszczaj leszczy
ja mam mniejszy stawek troche i mam karpie ok 30 szt ,liny ok 10 szt szczupaka jednego sporo karasia 3 klenie które bardzo szybko rosną co mnie zdziwiło bardzo i to mój cały rybostan muszę dopuścić jeszcze jakiegoś drapieżnika bo rybki lepiej rosną
to nie masz za dużego rybostanu no najgorzej będą miały przezimować te karpie bo są już całkiem spore i amury ale może nie będziesz sie miał co martwic bo może najdzie coś więcej wody przed zimą
Ja myślę, że musimy o to zapytać Omenę Mensah, albo Zubilewicza.
Może przeżyją ja mam staw ok. 2m i na zime wyrąbałem przerębel to wystarczyło
Co za "zboczone" pytanie :" Czy te ryby przeżyją zimę ?" ...
Człowieku , jeśli nie masz pewności ,że te ryby zimę przeżyją , to po diabła kisisz je w zbiorniku , w którym nie ma warunków do życia biologicznego ?
Odczuwasz jakiś szczególny rodzaj satysfakcji , bawiąc się rybami jak kwiatkiem : "przeżyją , nie przeżyją " ?
Jak nie ma możliwości aby ryby zimę przetrwały bezproblemowo - to należy ryby odłowić , zjeść i już nigdy nie wracać do pseudo- hodowli.
Tak trzcina nawet jak zamarznie to i tak bedzie doprowadzac ci powietrze do wody. Lepsze od trzciny do przerebli sa kostki slomy. WOlniej zamarzaja od trzciny i lepeij sie je wyjmuje. Jesli masz w wodzie jakeis krzaczki typu wierzby itp ogolnie drzewka co nad wode wystaja to nawet lepiej. Jak na malym bajorku z wody wystaje duzo patykow, drzew itp. TO ryby do oddechu nei wychodzą.
kolego u mnie w stawie było około 50 cm wody w najgłębszym miejscu, w niektórych miejscach było domarznięte do dna wszystkie ryby wymarły.Teraz w lecie byłem zobaczyć co tam ciekawego i patrze karasie i sam nie wierzyłem że przetrwały zimę w 0 wodzie
Karas wchodzi w stan anabiozy i tak spowalnia procesy zyciowe, że przetrzyma ale inne mogą nie przetrzymać. O dziwo u mnie płotki przetrzymują. Na wiosnę byłem zdziwiony, że plotki i słonecznica przezyły bo nie wstawialem nic nawet icehaltera. A sytuacja była gorsza bo to w oczku. Kiedys stosowałem icehaltery teraz to zażuciłem.
Myślę, że icehaltery sa lepsze od snopków bo prawdę mówiąc to snopki zamarzają dokładnie przy większym mrozie.
Poszukaj jak jest skonstruowany icehalter i zrób ze styropianu tylko dużo większy i głębiej zanurzony i kilka szt. Myślę, ze to Ci pomoże.
Serdeczne dzięki wszystkim.
Tak staw odśnierzać trzeba masz racje ale wsadzanie trzcin czy czego innego w przerębnel nic nie daje.też kiedyś wsadzałem trzcinę w przerębel i ryby zdychały ale jak kupiłem pompke to ryby już od 4 lat nie zdychają
Czuję , że nie będzie problemu bo teraz naszło jakieś dodatkowe 20cm. :D
Witaj.
Dam ci taka mala podpowiedz.
Mam oczko wodne o glebokosci okolo 130cm. Roslin jest duzo, mulu tez jest sporo bo sadzilem rosliny z glina. Mam sporo karasi jak i karpi koi. A metode na przetrawanie calego oczka mam jaka?? " Styropian ". Kladziesz go na oczko i gdy woda zamarznie to codziennie tylko go naciskasz i juz jest doplyw powietrza. Tylko nie ze sobie nacisniesz leciutko i juz bedzie. Po prostu wciskasz go w wode tak aby woda wyplynela. Robisz tak codziennie i git majonez.
Jesli masz dobrze zrobione oczko tzn. okryte folia zeby woda ci nigdzie nie uciekla (tzn. ja tak mam bo nie mam zrobionego kamieniami) to wode bedziesz mial caly czas.
Staw.
W stawie robie tak samo. wrzucilem z 5 styropianow 80x 150x 10x i tak samo mam doplyw powietrza. Ale po nowym roku dodam do tego alternator z starej lodowki. Dwa wężyki i napowietrzasz jest.
Staw.
W stawie robie tak samo. wrzucilem z 5 styropianow 80x 150x 10x i tak samo mam doplyw powietrza. Ale po nowym roku dodam do tego alternator z starej lodowki. Dwa wężyki i napowietrzasz jest
Coś pomyliłeś, w lodówce jest spreżarka-kompresor, alternator wytwarza prąd który może napedzać kompresorek??.