Witam.Mam mały dylemat ponieważ zostałem szczęśliwym posiadaczem dwóch nowych kręciołów Spro freeliner 555 i zastanawiam się czy są one fabrycznie już dobrze nasmarowane.Na pierwszy żut oka wszystko jest super ale może już ktoś używał kołowrotków tej firmy i mógłby mi coś doradzić.
Fabrycznie kołowrotki są już nasmarowane. I nie trzeba ich smarować. Za dużo smaru spowoduje to że zacznie wyłazić szczelinkami i może ciężej chodzić, bądź szwankować wsteczny hamulec (sprężynka będzie miała za duży opór, i nie będzie działała prawidłowo). Proponował bym go przeczyścić i przesmarować (wymianę smaru) dopiero po jakimś czasie używania. Kołowrotek wtedy się dotrze. Wtedy wymiana smaru przedłuży jego żywotność, Bo ten może mieć w sobie jakieś drobinki.
Witam.Mam mały dylemat ponieważ zostałem szczęśliwym posiadaczem dwóch nowych kręciołów Spro freeliner 555 i zastanawiam się czy są one fabrycznie już dobrze nasmarowane.Na pierwszy żut oka wszystko jest super ale może już ktoś używał kołowrotków tej firmy i mógłby mi coś doradzić.
z reguły tylko symbolicznie. ja bym rozebrał i dołożył bo kto smaruje ten jedzie... na ryby :D
Fabrycznie kołowrotki są już nasmarowane. I nie trzeba ich smarować.
Za dużo smaru spowoduje to że zacznie wyłazić szczelinkami i może ciężej chodzić, bądź szwankować wsteczny hamulec (sprężynka będzie miała za duży opór, i nie będzie działała prawidłowo).
Proponował bym go przeczyścić i przesmarować (wymianę smaru) dopiero po jakimś czasie używania. Kołowrotek wtedy się dotrze. Wtedy wymiana smaru przedłuży jego żywotność, Bo ten może mieć w sobie jakieś drobinki.
Bardzo dziękuje za pomoc i chęć podzielenia się swoimi opiniami.
Pozdrawiam i życzę udanego sezonu.