Czy z bazaru też kupować sprzęt wędkarski ? Widziałem dziś kołowrotek Robinson cośtam 3+1 za 45 zł. W sklepie kosztuje ok 80 zł! Wędka Konger teleskop 3m za 20 zł. Wszystko nowe. Czy się opłaca kupować na bazarze?
Witam. Pewnie ze sie opłaca wystarczy sprawdzić autentyczność. Bo czasem na bazarku jest tylko nazwa Robinson a w karcie gwarancyjnej bedzie po chińsku napisane. Tak samo z wędka rozłóż 2 część od kołowrotka i zobacz dokładnie napis na wedce. Ja mam połowe sprzetu z bazarku niektóre kije czy kołowrotki mam juz po kilka lat i nie narzekam, tylko wiadomo ze trzeba smarowac kołowrotki i dbac troszke. Pozdrawiam
Ja mam kilka kijków z rynku i wcale nie narzekam. Nie tylko kije mam z bazarku. Swego czasu Ruscy handlowali u nas sprzętem i innymi pierdołami, to pokupowałem sobie u nich różności za śmieszną kasę. Podpórki, sygnalizatory, spławiki, blachy, wędki, kołowrotki, latarki, noże i inne. Mam je do dziś i nie narzekam.
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
Ja mam kilka kijków z rynku i wcale nie narzekam. Nie tylko kije mam z bazarku. Swego czasu Ruscy handlowali u nas sprzętem i innymi pierdołami, to pokupowałem sobie u nich różności za śmieszną kasę. Podpórki, sygnalizatory, spławiki, blachy, wędki, kołowrotki, latarki, noże i inne. Mam je do dziś i nie narzekam.
Dokładnie popieram. Czasami to nawet na bazarku sie kupi lepsze akcesoria czy cos niz w sklepie i taniej.
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
20 zł, to na tym co sprzedają za 30 zł :)
Tak racja. Bo na bazarku jesli kupuja cos np za 5zl to sprzedaja za 6,7 zł i sa zadowoleni.
Łowię już dość długo i mam pewne wymagania od sprzętu więc trudno znaleźć mi na bazarze coś co odpowiada jakością kijowi Daiwa Ryukon czy kołowrotkowi Shimano Twin Power. Nie zmienia to faktu że zaczynałem od sprzętu z bazaru i nim też łowiłem ryby i nim uczyłem się łowić.Niewątpliwą zaletą w czasie nauki jest jego cena,jak złamał mi się kij od ruskich to szedłem i kupowałem następny lub dokupowałem szczytówkę w sklepie.Trudno mi sobie wyobrazić naukę na drogim markowym sprzęcie:) jeśli jednak ktoś jest potentatem finansowym to mu wolno.:)
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
20 zł, to na tym co sprzedają za 30 zł :)
Tak racja. Bo na bazarku jesli kupuja cos np za 5zl to sprzedaja za 6,7 zł i sa zadowoleni.
Jeśli mówimy o cenach to nie wiem w co wierzyć.Ceny tego samego markowego produktu są tak różne że nie wiem czy jeden sprzedawca sprzedaje bez zysku czy inny narzuca 80% marży. Przykład kołowrotek Shimano Twin Power ceny pod 500 zł ja kupiłem za 395 zł. Drugi, kołowrotek Cormoran Pro Carp kupiłem za 198 zł w innych sklepach ponad 300 zł.
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
20 zł, to na tym co sprzedają za 30 zł :)
Tak racja. Bo na bazarku jesli kupuja cos np za 5zl to sprzedaja za 6,7 zł i sa zadowoleni.
Na prawde wierzycie w to co piszecie ??? Ja wierzę-sam kupiłem cztery lata temu teleskop 3,60 cw. 40-120 i wyciągałem karpie po 4/5 kg bez żadnego problemu i płocie tez.Kij kosztował ze 20 zł i kołowrotek tez 20 zł - teraz go nie używam bo mam feederki Mikado i Kongera -niewatpliwie lepiej sie nimi wedkuje ,ale tanim sprzętem tez mozna.Ale sprzę t jest dalej w dobrej kondycji i uzywa go wnuczek.Pozdrawiam.
Przepraszam chłopaki, chodzi mi o ceny, a właściwie marżę. Co do sprzętu również mam podpórki, wędkę, żyłkę, koszyczki, haki, nożyczki i trochę innych pierdół z bazaru i być może odstają jakością od droższych kolegów z sklepowych półek, ale nie tak jak ceną. Uwierzę, że jakiś sklep ma marżę 100 - 200 % na tańszych akcesoriach ale że na bazarku byle czym się zadowolą to już nie. No i jeśli ktoś myśli że pan z bazaru zaopatruje się w wędkarskich hurtowniach ... ;)
Teraz rozumie o co chodzi kol.JaroDaw.Nie podjął bym się porównaniem cen ze sklepów i bazrów bo na bazarach już dość dawno nie kupuję.Jednak z całą pewnością masz rację że sprzedawca z bazaru nie zadowoli się złotówką zysku.Co do zaopatrzenia to jak jeszcze kupowałem na bazarze większość towaru pochodziła zza wschodniej granicy (z przemytu) przynajmniej u mnie z racji tego że jestem z podkarpackiego i granica blisko.
Teraz rozumie o co chodzi kol.JaroDaw.Nie podjął bym się porównaniem cen ze sklepów i bazrów bo na bazarach już dość dawno nie kupuję.Jednak z całą pewnością masz rację że sprzedawca z bazaru nie zadowoli się złotówką zysku.Co do zaopatrzenia to jak jeszcze kupowałem na bazarze większość towaru pochodziła zza wschodniej granicy (z przemytu) przynajmniej u mnie z racji tego że jestem z podkarpackiego i granica blisko.
Tak było i u mnie w Częstochowie, teraz sprzęt głównie pochodzi z dalszych wschodnich stron :) Azji ;)
Czy z bazaru też kupować sprzęt wędkarski ? Widziałem dziś kołowrotek Robinson cośtam 3+1 za 45 zł. W sklepie kosztuje ok 80 zł! Wędka Konger teleskop 3m za 20 zł. Wszystko nowe. Czy się opłaca kupować na bazarze?
Witam. Pewnie ze sie opłaca wystarczy sprawdzić autentyczność. Bo czasem na bazarku jest tylko nazwa Robinson a w karcie gwarancyjnej bedzie po chińsku napisane. Tak samo z wędka rozłóż 2 część od kołowrotka i zobacz dokładnie napis na wedce. Ja mam połowe sprzetu z bazarku niektóre kije czy kołowrotki mam juz po kilka lat i nie narzekam, tylko wiadomo ze trzeba smarowac kołowrotki i dbac troszke. Pozdrawiam
Co do autentyczności to dostanę nawet gwarancje na 5 lat
Ja mam kilka kijków z rynku i wcale nie narzekam. Nie tylko kije mam z bazarku. Swego czasu Ruscy handlowali u nas sprzętem i innymi pierdołami, to pokupowałem sobie u nich różności za śmieszną kasę. Podpórki, sygnalizatory, spławiki, blachy, wędki, kołowrotki, latarki, noże i inne. Mam je do dziś i nie narzekam.
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
20 zł, to na tym co sprzedają za 30 zł :)
Ja mam kilka kijków z rynku i wcale nie narzekam. Nie tylko kije mam z bazarku. Swego czasu Ruscy handlowali u nas sprzętem i innymi pierdołami, to pokupowałem sobie u nich różności za śmieszną kasę. Podpórki, sygnalizatory, spławiki, blachy, wędki, kołowrotki, latarki, noże i inne. Mam je do dziś i nie narzekam.
Dokładnie popieram. Czasami to nawet na bazarku sie kupi lepsze akcesoria czy cos niz w sklepie i taniej.
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
20 zł, to na tym co sprzedają za 30 zł :)
Tak racja. Bo na bazarku jesli kupuja cos np za 5zl to sprzedaja za 6,7 zł i sa zadowoleni.
Łowię już dość długo i mam pewne wymagania od sprzętu więc trudno znaleźć mi na bazarze coś co odpowiada jakością kijowi Daiwa Ryukon czy kołowrotkowi Shimano Twin Power.
Nie zmienia to faktu że zaczynałem od sprzętu z bazaru i nim też łowiłem ryby i nim uczyłem się łowić.Niewątpliwą zaletą w czasie nauki jest jego cena,jak złamał mi się kij od ruskich to szedłem i kupowałem następny lub dokupowałem szczytówkę w sklepie.Trudno mi sobie wyobrazić naukę na drogim markowym sprzęcie:) jeśli jednak ktoś jest potentatem finansowym to mu wolno.:)
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
20 zł, to na tym co sprzedają za 30 zł :)
Tak racja. Bo na bazarku jesli kupuja cos np za 5zl to sprzedaja za 6,7 zł i sa zadowoleni.
Na prawde wierzycie w to co piszecie ???
Na prawde wierzycie w to co piszecie ???
Jeśli mówimy o cenach to nie wiem w co wierzyć.Ceny tego samego markowego produktu są tak różne że nie wiem czy jeden sprzedawca sprzedaje bez zysku czy inny narzuca 80% marży.
Przykład kołowrotek Shimano Twin Power ceny pod 500 zł ja kupiłem za 395 zł.
Drugi, kołowrotek Cormoran Pro Carp kupiłem za 198 zł w innych sklepach ponad 300 zł.
No to widać ze warto. Wiadomo w sklepie wedkarskim jest o wiele drozej bo marze naliczaja. A na bazarze mozna dostac ten sam wrecz identyczny produkt prawie o polowe taniej. Sam robilem eksperymenty pomiedzy bazarem a sklepem i to ten sam towar tylko cena inna. Bo na bazarze ciesza sie gdy zarobia 5zl od kolowrotka a w sklepie to z 20zl musi doliczyc zeby byl zadowolony z biznesu.
20 zł, to na tym co sprzedają za 30 zł :)
Tak racja. Bo na bazarku jesli kupuja cos np za 5zl to sprzedaja za 6,7 zł i sa zadowoleni.
Na prawde wierzycie w to co piszecie ???
Ja wierzę-sam kupiłem cztery lata temu teleskop 3,60 cw. 40-120 i wyciągałem karpie po 4/5 kg bez żadnego problemu i płocie tez.Kij kosztował ze 20 zł i kołowrotek tez 20 zł - teraz go nie używam bo mam feederki Mikado i Kongera -niewatpliwie lepiej sie nimi wedkuje ,ale tanim sprzętem tez mozna.Ale sprzę t jest dalej w dobrej kondycji i uzywa go wnuczek.Pozdrawiam.
Przepraszam chłopaki, chodzi mi o ceny, a właściwie marżę.
Co do sprzętu również mam podpórki, wędkę, żyłkę, koszyczki, haki, nożyczki i trochę innych pierdół z bazaru i być może odstają jakością od droższych kolegów z sklepowych półek, ale nie tak jak ceną.
Uwierzę, że jakiś sklep ma marżę 100 - 200 % na tańszych akcesoriach ale że na bazarku byle czym się zadowolą to już nie. No i jeśli ktoś myśli że pan z bazaru zaopatruje się w wędkarskich hurtowniach ... ;)
Teraz rozumie o co chodzi kol.JaroDaw.Nie podjął bym się porównaniem cen ze sklepów i bazrów bo na bazarach już dość dawno nie kupuję.Jednak z całą pewnością masz rację że sprzedawca z bazaru nie zadowoli się złotówką zysku.Co do zaopatrzenia to jak jeszcze kupowałem na bazarze większość towaru pochodziła zza wschodniej granicy (z przemytu) przynajmniej u mnie z racji tego że jestem z podkarpackiego i granica blisko.
Teraz rozumie o co chodzi kol.JaroDaw.Nie podjął bym się porównaniem cen ze sklepów i bazrów bo na bazarach już dość dawno nie kupuję.Jednak z całą pewnością masz rację że sprzedawca z bazaru nie zadowoli się złotówką zysku.Co do zaopatrzenia to jak jeszcze kupowałem na bazarze większość towaru pochodziła zza wschodniej granicy (z przemytu) przynajmniej u mnie z racji tego że jestem z podkarpackiego i granica blisko.
Tak było i u mnie w Częstochowie, teraz sprzęt głównie pochodzi z dalszych wschodnich stron :) Azji ;)