Założeniem tego wątku , było zwrócenie uwagi , żeby w przyszłości nie dochodziło do takich incydentów i od razu dusić je w zarodkach , a nie co niektórzy tworzą swoje teorie spiskowe , co by było gdyby , skąd ja to znam ???
Niektórym o to Jurek właśnie chodzi - smutne , ale prawdziwe - " gdybanie " nie mam nic wspólnego z rzeczywistością - dla mnie to szukanie " kwadratowych jaj " !!!
sprytnie napisany artykuł, ale... jeżeli SSR ukarała mandatem to ja się zapytam czy ustawa daje takie prawo? oczywiście ,że nie daje prawa karania nad wodą mandatami karnymi. Uważam, że sytuacja raczej skonfabulowana, jeżeli masz dowód , ze to SSR nałożyła grzywnę to go nam pokaż bo coś mi tu nie pasuje- następna próba zdyskredytowania strażników w oczach innych? czy tylko niewiedza?
sprytnie napisany artykuł, ale... jeżeli SSR ukarała mandatem to ja się zapytam czy ustawa daje takie prawo? oczywiście ,że nie daje prawa karania nad wodą mandatami karnymi. Uważam, że sytuacja raczej skonfabulowana, jeżeli masz dowód , ze to SSR nałożyła grzywnę to go nam pokaż bo coś mi tu nie pasuje- następna próba zdyskredytowania strażników w oczach innych? czy tylko niewiedza?
Lub rzeczywiście kolejne "czarne owce" w szeregach SSR.
Szanowni koledzy , nie ma się o co kłócić , bo i po co - pytanie było jasne - już Maciek Mastiff ,Bromar i Jurek odpowiedzieli kategorycznie -Społeczna Straż Rybacka nie ma żadnego prawa do wystawiania mandatów karnych za popełnione wykroczenia przez wędkarzy !!! Wypowiadam się również jako strażnik SSR - NIE DAJCIE SIĘ CWANIAKOM CHCĄCYM NA LEWO DOROBIĆ ROBIĆ SIĘ W KONIA !!!
Witam wszystkich. W tej wypowiedzi zawarte jest wszystko. Podsumowanie całego wątku. Chylę czoło. Cała sprawa opisana przez kolegę Kazika jest dziwna, nawet bardzo dziwna. Starszy człowiek bez zmrużenia okiem daje na podstawie jakiegoś kwitu ludziom 50 zł...dziwne. Nie ma co tu dalej dyskutować...to jakaś ściema. Istnieją jeszcze mandaty gotówkowe, nakłada się je obcokrajowcom i jest to jedyny przypadek, gdzie można stosować mandaty gotówkowe. Najczęściej robi to Policja RD i ITD za wykroczenia drogowe. Jakieś tam dobrowolne wpłaty na rzecz ochrony środowiska za złamanie prawa. Co to w ogóle jest? Pierwszy raz o tym słyszę, że albo dobrowolna opłata, albo mandat. Jeden z kolegów pisał, że to jest bezprawie i miał rację. Uważam, że w tym przypadku, albo opisana sytuacja to ściema, albo mamy do czynienia ze zwykłym wyłudzeniem kasy "na strażnika". Pozdrawiam.
Witam ja też łowiąc w tych okolicach miałem takie zdarzenie , ale zacznijmy od początku . Dwóch moich kolegów łowiąc na rzece wieprz poniżej zbiornika w Nieliszu było kontrolowanych przez straż wędkarską stwierdzili że nie mają rejestrów na tą wodę z tym że to nie prawda ( Rzeka Wieprz Nr 4 458,40
Obwód obejmuje wody rzeki Wieprz od zapory czołowej w Nieliszu do ujścia rzeki Bystrzycy do Wieprza oraz rzeki Łabuńkę, Wolicę i Giełczew.)
więc nie mieli prawa żądać innego rejestru niż ten co posiadali . Strażnik zaproponował po 100 zł na dobrowolne zarybienie za brak rejestru , koledzy nie chcieli robić sobie problemu więc zapłacili na miejscu otrzymując jakieś druczki . To pierwsza sprawa , po zweryfikowaniu we własnym kole czy tam możemy łowić co okazało się jak wyżej wkleiłem że to nasza woda , wybraliśmy się za 2 tygodnie już razem na kolejne wędkowanie . Dojechaliśmy na miejsce na most pierwszy poniżej zalewu w Nieliszu koledzy wysiedli i poszli łowić poniżej mostu w dół rzeki , ja natomiast pojechałem zatankować autko . Po 5- 7 minut byłem z powrotem na moście , podjechał do mnie patrol Policji sprawdzili mi dokumenty samochodu i prawko pożegnali się odjechali , a ja udałem się za kolegami mijając jakaś osobę na ścieżce . Po przejściu 400 metrów nie łowiąc ( szedłem do kolegów zrobić wpis bo mój długopis się gdzieś zgubił ) dogoniło mnie 2 strażników . Okazałem swoje dokumenty i pozwolenia , po chwili usłyszałem takie coś niech pan idzie na most do samochodu , a moje dokumenty czyli KARTA WĘDKARSKA , LEGITYMACJA WĘD. I POZWOLENIE NA POŁÓW RYB WĘDKA ( REJESTR ZOSTAŁY ZABRANE ) to samo się stało z dokumentami kolegów . I teraz najlepsze pod samochodem proponują nam po 200 złoty za brak rejestru , my odmawiamy przyjęcia i wzywamy policję która podjechała na miejsce widząc grupkę ludzi przy moim samochodzie i zamieszanie . Wyjaśniamy z policją daną sprawę po czym okazuje się że mamy rację i nasze pozwolenie obejmuje daną wodę , po tym stwierdzeniu strażnik stwierdza że widział nas jak łowiliśmy na zakazie , pytamy gdzie to jest , a on stwierdza że pod tamą tylko że do tamy od miejsca kontroli jest z 1 km i tu jest problem . Policja stwierdziła że do nas nic nie ma , sporządziła notatkę ze zdarzenia w której jak mnie zapewnili jest miejsce naszego połowu . Straż widząc że nic nie wskóra odjeżdża z naszymi dokumentami bez wystawienia pokwitowań . Moje stanowisko było takie że zadzwoniłem do swojego koła poinformowałem o zdarzeniu , potem do koła z którego są strażnicy rozmawiałem z prezesem który przyjął wersję strażników że niby łowiliśmy na zakazie i powiedział że sprawa będzie wyjaśniana przez Sąd . Ja natomiast i moi koledzy złożyliśmy do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu nadużycia i wykroczenia oraz wyłudzenia kwoty 200 zł . To zdarzenie miało miejsce 09.11.211 więc jak coś się wyjaśni napiszę więcej proszę o ocenę sytuacji .
Więc to była PSR , no przecież mogliby pouczyć , pierwszy raz i tylko sobie wpisać , że pouczono ( nawet jeżeli byście zapomnieli wpisać tych rejestrów )
Ja przy braku wpisu w rejestrze za pierwszym razem stawiam pieczątkę co jest jednoznaczne z pouczeniem.Przy następnej kontroli wiem,że ta osoba była upomniana.W razie braku wpisu nie ma żadnej dyskusji.Czasem stosuje się przy drobnych przekroczeniach regulaminu...np bałagan na łowisku itp dobrowolną wpłatę na rzecz ochrony wód u skarbnika koła.Strażnicy nie mają prawa pobierać żądnych pieniędzy w formie kary.Ani PSR ani SSR.Mają prawo zatrzymać sprzęt wędkarski opisując go dokładnie....nawet rysy na wędziskach.Dokumenty upoważniające do wędkowania może zatrzymać tylko sąd.Powszechny lub koleżeński.
Ja przy braku wpisu w rejestrze za pierwszym razem stawiam pieczątkę co jest jednoznaczne z pouczeniem.Przy następnej kontroli wiem,że ta osoba była upomniana.W razie braku wpisu nie ma żadnej dyskusji.Czasem stosuje się przy drobnych przekroczeniach regulaminu...np bałagan na łowisku itp dobrowolną wpłatę na rzecz ochrony wód u skarbnika koła.Strażnicy nie mają prawa pobierać żądnych pieniędzy w formie kary.Ani PSR ani SSR.Mają prawo zatrzymać sprzęt wędkarski opisując go dokładnie....nawet rysy na wędziskach.Dokumenty upoważniające do wędkowania może zatrzymać tylko sąd.Powszechny lub koleżeński.
Sąd koleżeński to sobie może zdjęcie z rybą zatrzymać co najwyżej, np. do kroniki koła ... a nie dokumenty wędkarza.
Dlatego tą sprawę zgłosiłem do prokuratury , bo nie miałem żadnych wątpliwości co do tego a pobieranie pieniędzy nad wodą to czyste oszustwo i naciąganie , strażnik podczas kontroli strasznie się spocił i był nerwowy jak by był pijany , a wiem jak taka osoba się zachowuje z doświadczenia praktycznego jak i zawodowego jestem ratownikiem medycznym :) i znam się na rzeczy , a ta sprawa śmierdziała mi od samego początku :)
Sąd koleżeński to sobie może zdjęcie z rybą zatrzymać co najwyżej, np. do kroniki koła ... a nie dokumenty wędkarza.
Niestety jesteś w błędzie kolego , Sąd Powszechny może zabrać kartę wędkarską i zezwolenie , bo Ustawa Państwowa , natomiast Sąd Koleżeński przy Kole , Okręgu , może odebrać tymczasowo lub na stałe legitymację członkowską wędkarza , sam jestem Sekretarzem Sądu Koleżeńskiego , to wiem
Domniemania,kary,mandaty zabieranie sprzętu,jakieś świstki! Czyli są te świstki..zróbcie koledzy ich fotki i pokażcie tu na forum 0 sam jestem ciekaw jak to one wyglądają? Pozdrawiam
Sąd koleżeński to sobie może zdjęcie z rybą zatrzymać co najwyżej, np. do kroniki koła ... a nie dokumenty wędkarza.
Niestety jesteś w błędzie kolego , Sąd Powszechny może zabrać kartę wędkarską i zezwolenie , bo Ustawa Państwowa , natomiast Sąd Koleżeński przy Kole , Okręgu , może odebrać tymczasowo lub na stałe legitymację członkowską wędkarza , sam jestem Sekretarzem Sądu Koleżeńskiego , to wiem
W którym to miejscu jestem w błędzie kolego?
Dokumentami stricte "wędkarskimi" są: karta wędkarska i zezwolenie na amatorski połów ryb. Te dokumenty może zatrzymać JUŻ PODCZAS KONTROLI, W CHWILI STWIERDZENIA POPEŁNIENIA PRZEZ NAS WYKROCZENIA np. Policja, czy PSR (w celu ewentualnego przekazania ich sądowi rejonowemu wraz z wnioskiem o ukaranie). Pozbawić ich na stałe może nas wyrok sądu rejonowego, który zgodnie z właściwością
rzeczową rozpatruje m. in. sprawy o wykroczenia przeciwko
przepisom ustawy o rybactwie śródlądowym.
Przy okazji potwierdzam, że Sąd koleżeński (już I instancji) samej legitymacjiczłonkowskiej PZW może czasowo lub na stałe wędkarza pozbawić (o ile na to zasłużył :D).
Warto się również zastanowić nad zaprzestaniem używania związku frazeologicznego, jakim jest wyrażenie "ustawa państwowa", gdyż samo słowo ustawa jest wystarczająco zrozumiałe dla ogółu. Nie ma innych ustaw w Polsce, jak te uchwalane przez władzę ustawodawczą jaką jest Sejm RP. No chyba,że kolego znasz jakieś USTAWY NIEPAŃSTWOWE ... jeśli znasz takowe to podaj jakiś przykład.
A jeśli wykroczenia nie było i przy policji zostało to stwierdzone , a dokumenty nie zostały oddane to co wtedy ?
Jeśli masz na myśli opisaną przez Ciebie "przygodę", to strażnicy SSR zabierając twoje dokumenty przekroczyli (bez najmniejszych wątpliwości) swoje uprawnienia, i to bez względu na to czy popełniono wykroczenie czy też nie. No i jeszcze te ich "dobrowolne" wpłaty na zbożny cel. Powinni ponieść surowe konsekwencje. Ja na twoim miejscu udałbym się na Policję i tam zgłosił przywłaszczenie, a w zasadzie kradzież dokumentów. Wędkarze, w rejonie gdzie ci pseudo strażnicy wyłudzają datki powinni (w przypadku żądania takowych nielegalnych opłat) od razu telefonować na Policję z prośbą o szybką interwencję. Ci pseudo strażnicy to zwykli wyłudzacze, wykorzystujący pełnioną społecznie funkcję, do działań sprzecznych z obowiązującym prawem. Baaaardzo zdziwiłbym się, gdyby pieniądze z ich rozbojów trafiały do kasy PZW. Pewnie w ten sposób "zbierają" na flaszki.
Były kwity jakieś papierki a teraz to nic nie będzie...:) dajcie sobie spokój :))) Stare jak świat ..! Opowieści z nad Narnii ..choć to można było zobaczyć! :)))) dajcie dowody przedstawcie je...nazwiska policjantów!To będzie bardziej realne:)))
Dziwna ta policja również była:) - sprawdzili dokumenty i odjechali:)
Nie wolno parkować //:)
5. Na moście, wiadukcie, czy autostradzie. W tych miejscach można parkować wyłącznie w wyznaczonych miejscach.
Nie stałem na moście tylko w znacznej odległości od niego :) Nom właśnie dziwne to było , a co do papierka to postaram się go od tych kolegów co dostali wcześniej wziąć i w kleje tylko to może trochę potrwać bo mieszkamy od siebie oddaleni o 65 km :)
Były kwity jakieś papierki a teraz to nic nie będzie...:) dajcie sobie spokój :))) Stare jak świat ..! Opowieści z nad Narnii ..choć to można było zobaczyć! :)))) dajcie dowody przedstawcie je...nazwiska policjantów!To będzie bardziej realne:)))
Co do twojej wypowiedzi o nazwiska nie można na publicznym forum tego robić z resztą nigdzie w internecie bo to jest karane z urzędu i to bardzo surowo , tym bardziej nazwisk Policji , a jak nie wierzysz to napisz coś z nazwiskami to się przekonasz . To samo się tyczy zdjęć z widoczną twarzą .
-,nie ważne czy wieżę czy nie a co do nazwisk to jeszcze nie widziałeś tu na form jak się wzywało imiennie do Sądu i wezwania pisało:))) To tak jak ten sandacz w siatce syna a tata mandat zapłacił..miał być ten kwitek a nie ma go ..to co ci znajomi zniknęli???Nie twierdze że nie mówisz prawdy! Ale to staje się męczące..i dalej będzie tak samo:)))
Witam ja też łowiąc w tych okolicach miałem takie zdarzenie , ale zacznijmy od początku . Dwóch moich kolegów łowiąc na rzece wieprz poniżej zbiornika w Nieliszu było kontrolowanych przez straż wędkarską stwierdzili że nie mają rejestrów na tą wodę z tym że to nie prawda ( Rzeka Wieprz Nr 4 458,40
Obwód obejmuje wody rzeki Wieprz od zapory czołowej w Nieliszu do ujścia rzeki Bystrzycy do Wieprza oraz rzeki Łabuńkę, Wolicę i Giełczew.)
więc nie mieli prawa żądać innego rejestru niż ten co posiadali . Strażnik zaproponował po 100 zł na dobrowolne zarybienie za brak rejestru , koledzy nie chcieli robić sobie problemu więc zapłacili na miejscu otrzymując jakieś druczki . To pierwsza sprawa , po zweryfikowaniu we własnym kole czy tam możemy łowić co okazało się jak wyżej wkleiłem że to nasza woda , wybraliśmy się za 2 tygodnie już razem na kolejne wędkowanie . Dojechaliśmy na miejsce na most pierwszy poniżej zalewu w Nieliszu koledzy wysiedli i poszli łowić poniżej mostu w dół rzeki , ja natomiast pojechałem zatankować autko .Po 5- 7 minut byłem z powrotem na moście , podjechał do mnie patrol Policji sprawdzili mi dokumenty samochodu i prawko pożegnali się odjechali ,a ja udałem się za kolegami mijając jakaś osobę na ścieżce . Po przejściu 400 metrów nie łowiąc ( szedłem do kolegów zrobić wpis bo mój długopis się gdzieś zgubił ) dogoniło mnie 2 strażników . Okazałem swoje dokumenty i pozwolenia , po chwili usłyszałem takie coś niech pan idzie na most do samochodu , a moje dokumenty czyli KARTA WĘDKARSKA , LEGITYMACJA WĘD. I POZWOLENIE NA POŁÓW RYB WĘDKA ( REJESTR ZOSTAŁY ZABRANE ) to samo się stało z dokumentami kolegów . I teraz najlepsze pod samochodem proponują nam po 200 złoty za brak rejestru , my odmawiamy przyjęcia i wzywamy policję która podjechała na miejsce widząc grupkę ludzi przy moim samochodzie i zamieszanie . Wyjaśniamy z policją daną sprawę po czym okazuje się że mamy rację i nasze pozwolenie obejmuje daną wodę , po tym stwierdzeniu strażnik stwierdza że widział nas jak łowiliśmy na zakazie , pytamy gdzie to jest , a on stwierdza że pod tamą tylko że do tamy od miejsca kontroli jest z 1 km i tu jest problem . Policja stwierdziła że do nas nic nie ma , sporządziła notatkę ze zdarzenia w której jak mnie zapewnili jest miejsce naszego połowu . Straż widząc że nic nie wskóra odjeżdża z naszymi dokumentami bez wystawienia pokwitowań . Moje stanowisko było takie że zadzwoniłem do swojego koła poinformowałem o zdarzeniu , potem do koła z którego są strażnicy rozmawiałem z prezesem który przyjął wersję strażników że niby łowiliśmy na zakazie i powiedział że sprawa będzie wyjaśniana przez Sąd . Ja natomiast i moi koledzy złożyliśmy do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu nadużycia i wykroczenia oraz wyłudzenia kwoty 200 zł . To zdarzenie miało miejsce 09.11.211 więc jak coś się wyjaśni napiszę więcej proszę o ocenę sytuacji .
Nie czepiam się ale jak to rozumieć po przeczytaniu..:)))
- nie wszystko jest jasne:))) Jak możesz to zdobądź tn kwit czy co to tam wystawili i daj na forum bo mnie samego ciekawi co to takiego za moda teraz:))Pozdrawiam i bez i obrazy:)
- nie wszystko jest jasne:))) Jak możesz to zdobądź tn kwit czy co to tam wystawili i daj na forum bo mnie samego ciekawi co to takiego za moda teraz:))Pozdrawiam i bez i obrazy:)
Od takiego założenia powinno zaczynać sie dlasze gdybanie i polemika.Dyskusja na temat historii podsłuchanych od znajomych ,bez jakiegoś konkretu to jak piec ciasto bez drożdży --może wyrosnąć ,ale ze źle wymieszanego może być zakalec.
Witam,Drodzy wędkarze jeżeli każdy z nas będzie znał RAPR nigdy nie dojdzie do takich czy podobnych sytuacji.Nie ma co płakać,jeżeli należy się do PZW TRZEBA znać regulamin i statut i po problemie,pozdro.
Ok już napisałem do kolegi jak przeczyta to pewnie mi odeśle zdjęcie to wstawię . I szkoda że nie zapisali nazwisk tych panów!!! Mieli prawo poprosić o wylegitymowanie się kontrolujących!!!!
Witam,Drodzy wędkarze jeżeli każdy z nas będzie znał RAPR nigdy nie dojdzie do takich czy podobnych sytuacji.Nie ma co płakać,jeżeli należy się do PZW TRZEBA znać regulamin i statut i po problemie,pozdro.
Witaj Jerzy:) Nie zawsze to wszytko jest takie proste jak się wydaje:) Ale masz racje!!!
Witam,Drodzy wędkarze jeżeli każdy z nas będzie znał RAPR nigdy nie dojdzie do takich czy podobnych sytuacji.Nie ma co płakać,jeżeli należy się do PZW TRZEBA znać regulamin i statut i po problemie,pozdro.
Kierowcy powinni znać prawo kodeksu drogowego,a dziennie około kilku tysięcy robi wykroczenia.
Nie pisz że każdy powinien znać przepisy,bo to puste gdybanie.Ludzie starsi po prostu łowią ryby i nie są skłonni do wchłaniania nowych zakazów i nakazów,zresztą młodzi również.Można pisać że każdy powinien znać przepisy,ale prawda jest taka,że ja sam dzięki tylko temu portalowi dowiedziałem sie sporo nowych rzeczy ,a tępakiem nie jestem.
Człowiek staje sie niewolnikiem i nawet wędkarstwo zaczyna mu to przypominać.Nie wolno palić,pić, tego tamtego,przy łowieniu nie wystarczy trzymać sie przepisów i miec zrobione opłaty ,bo wystarczy daty w rejestrze zapomnieć wpisać z numerem i już jesteś kłusownikiem--tak że ludzie ludziom zaciskają smycz.
Perwer, mi chodzi o to że jeżeli należę do PZW to całkowicie podporządkuję się przepisom ,które niestety trzeba znac.W związku z tym uważam że kryteria zdania egzaminu na kartę są niewystarczające,rapr i statut-podstawa,pozdro.
Perwer, mi chodzi o to że jeżeli należę do PZW to całkowicie podporządkuję się przepisom ,które niestety trzeba znac.W związku z tym uważam że kryteria zdania egzaminu na kartę są niewystarczające,rapr i statut-podstawa,pozdro.
Nie no ogólnie przyznaje racje,tylko relalia są troszke inne.
W tym temacie nie odzywałem się długo , ponieważ obiecanej
fotki tego mandatu nie mam . Nie mam dlatego że ten kolega wolał nie
opubliczniać go , gdyż opłacił tylko Nielisz i po prostu się boi mieć zatargi z
miejscowymi strażnikami , a łowić nie będzie miał gdzie . Dlatego brak tego
dokumentu spowodowało że nie mam co dalej pisać .
Teraz widzę że i kolega ,,pietia85” będący z innego okręgu
też miał kłopoty . Cała sprawa rozbija się o to że ten odcinek właściwie należy
do Okręgu Lubelskiego , a że leży w okręgu Zamojskim to doszli do porozumienia -cytat z ogłoszenia o porozumieniach : ,,Członkowie okręgów Zamość i Lublin po wniesieniu składki
członkowskiej i okręgowej w swoich macierzystych Okręgach posiadają prawo do:
- wędkowania w obwodzie rzeki wieprz Nr. 4, wędkowanie
odbywać się będzie w opcji zerowej.” Koniec cytatu .
Sprawa się rozbija o to że
nie wszyscy chyba znają treść tego porozumienia i roszczą sobie jakieś inne
prawa , ponieważ tak naprawdę to łowiący na tym odcinki za zaporą w Nieliszu
powinni mieć zezwolenia okręgu lubelskiego , a nie zamojskiego i to
porozumienie miało te niejasności rozwiązać . Więc kolega ,,pietja” raczej miał właściwe i zezwolenie i
rejestr .
Owszem koledzy z zamojskiego też tam łowią i wpisują w swoje rejestry ,
więc panowie strażnicy chyba tym się sugerowali żądając zamojski rejestr . Ja
rozumiem że powinno się znać RAPR , ale czasami porozumienia wprowadzają taki
zamęt , więc trudno od kogoś wymagać (będąc raz czy dwa nad tą wodą) dokładnej
znajomości co władze między sobą uzgodnili . Fakt faktem , że na tym
zbiorniku i w tej okolicy już nie raz się zdarzyło wręczanie tych wpłat na
ochronę i to w różnych jak czytam cenach , pobierając pieniądze na miejscu . Ja
tego nie mogę udowodnić bo wielu po prostu się boi i wolą siedzieć cicho (czy
zawinił , czy nie , bo to też różnie było) . Jedno jest pewne że ktoś tu
narusza własne uprawnienia .
Bardzo mi się podoba stwierdzenie, że zapowiedzieli zemstę. I to jest to. Jak się odwrócą to z tyłu z kałacha do nich i po robocie a kasę wyjąć sobie samemu z kieszeni trupa.
W przeszłości była możliwość dobrowolnego poddania się karze.Dostawało się pokwitowanie i było po sprawie.Te pieniądze były przeznaczane na zarybianie i ochronę wód.
W chwili obecnej nie ma takiej możliwości.SSR nie posiada bloczków i nie ma prawa nakładania mandatów.Oszustów nie brakuje więc być może można się natknąć na podających się za SSR.
Był kiedyś taki człowiek z wieloma tytułami naukowymi (nie pamiętam jakimi) Pan Radecki. Według niego było to możliwe jeśli miało charakter wychowawczy a pieniądze szły do powiatu. Nigdy się z tym nie zgadzałem i myślę iż tu (szanuję tego człowieka, jego artykuły o wodach powierzchniowych, wędkarstwie, rybach otworzyły mi oczy i pozwoliły zrozumieć prawo, które obowiązuje w Polsce, a które po zmianach wolnościowych - upadek komunizmu, niewiele osób rozumie) zupełnie odleciał.
Były to czysto teoretyczne rozważania prawne, teoretycznie jest to podobno możliwe, ale jako SSR zupełnie nieuzasadnione i podważające i tak wątły autorytet tej organizacji.
W Nieliszu w dół zaporyb zawsze było można łowic z uprawnieniami zamojskimi. Przecież to jest teren Okręgu Zamość. Ponadto Krasnystaw jes niżej i dalej w dół rzeki iteż mają te same uprawnienia.
Coś mi tu nie gra.
Przecież wystarczy sprawdzić uprawnienia SSR i wszystko jasne.
Nie maja uprawnień do karania. Bywa niestety ze strażnikami SSR tak właśnie. To tzw."kompleks portiera"
W przeszłości była możliwość dobrowolnego poddania się karze.Dostawało się pokwitowanie i było po sprawie.Te pieniądze były przeznaczane na zarybianie i ochronę wód.
W chwili obecnej nie ma takiej możliwości.SSR nie posiada bloczków i nie ma prawa nakładania mandatów.Oszustów nie brakuje więc być może można się natknąć na podających się za SSR.
Bzdury bzdużysz SSR nadal posiada bloczki dobrowolnej wpłaty na zagospodarowanie wód i nawet taryfikator wykroczeń za jakie takie dobrowolne wpłaty możemy nakładać. Nie pisz nieprawdy bo w ludziach tylko niepewność wzbudzasz. Jako Strażnik SSR na wodach PZW nie mam prawa do wsystawiania mandatów karnych to jest jedyna prawda w tym co napisałeś.
Już była tu rozmowa o tym, że SSR ma bloczki i taryfikatory na dobrowolne wpłaty.
Czytając swoje uprawnienia pokaż mi zapis, że możesz sugerować dobrowolną wpłatę bo nie sądzę, żeby "Kowalski" sam się wyrwał z takim zapytaniem bo niby skąd on ma wiedzieć, że może coś dobrowolnie wpłacić?
Na jakiej podstaiwe powstał taryfikator? Kto go zatwierdził?
JK
Witam. Podobne sprawy zdarzyły się w Okręgu Nowy Sącz . Straż Rybacka niezależnie od przynależności za popełnione wykroczenie regulaminowe czy RAPR zaczęła pobierać dobrowolne wpłaty na rzecz Okręgu Nowy Sącz , wystawiając pokwitowania. Pozdrawiam .
Witam. Podobne sprawy zdarzyły się w Okręgu Nowy Sącz . Straż Rybacka niezależnie od przynależności za popełnione wykroczenie regulaminowe czy RAPR zaczęła pobierać dobrowolne wpłaty na rzecz Okręgu Nowy Sącz , wystawiając pokwitowania. Pozdrawiam .
Założeniem tego wątku , było zwrócenie uwagi , żeby w przyszłości nie dochodziło do takich incydentów i od razu dusić je w zarodkach , a nie co niektórzy tworzą swoje teorie spiskowe , co by było gdyby , skąd ja to znam ???
Niektórym o to Jurek właśnie chodzi - smutne , ale prawdziwe - " gdybanie " nie mam nic wspólnego z rzeczywistością - dla mnie to szukanie " kwadratowych jaj " !!!
sprytnie napisany artykuł, ale... jeżeli SSR ukarała mandatem to ja się zapytam czy ustawa daje takie prawo? oczywiście ,że nie daje prawa karania nad wodą mandatami karnymi. Uważam, że sytuacja raczej skonfabulowana, jeżeli masz dowód , ze to SSR nałożyła grzywnę to go nam pokaż bo coś mi tu nie pasuje- następna próba zdyskredytowania strażników w oczach innych? czy tylko niewiedza?
sprytnie napisany artykuł, ale... jeżeli SSR ukarała mandatem to ja się zapytam czy ustawa daje takie prawo? oczywiście ,że nie daje prawa karania nad wodą mandatami karnymi. Uważam, że sytuacja raczej skonfabulowana, jeżeli masz dowód , ze to SSR nałożyła grzywnę to go nam pokaż bo coś mi tu nie pasuje- następna próba zdyskredytowania strażników w oczach innych? czy tylko niewiedza?
Lub rzeczywiście kolejne "czarne owce" w szeregach SSR.
Szanowni koledzy , nie ma się o co kłócić , bo i po co - pytanie było jasne - już Maciek Mastiff ,Bromar i Jurek odpowiedzieli kategorycznie -Społeczna Straż Rybacka nie ma żadnego prawa do wystawiania mandatów karnych za popełnione wykroczenia przez wędkarzy !!! Wypowiadam się również jako strażnik SSR - NIE DAJCIE SIĘ CWANIAKOM CHCĄCYM NA LEWO DOROBIĆ ROBIĆ SIĘ W KONIA !!!
Witam wszystkich. W tej wypowiedzi zawarte jest wszystko. Podsumowanie całego wątku. Chylę czoło. Cała sprawa opisana przez kolegę Kazika jest dziwna, nawet bardzo dziwna. Starszy człowiek bez zmrużenia okiem daje na podstawie jakiegoś kwitu ludziom 50 zł...dziwne.
Nie ma co tu dalej dyskutować...to jakaś ściema. Istnieją jeszcze mandaty gotówkowe, nakłada się je obcokrajowcom i jest to jedyny przypadek, gdzie można stosować mandaty gotówkowe. Najczęściej robi to Policja RD i ITD za wykroczenia drogowe. Jakieś tam dobrowolne wpłaty na rzecz ochrony środowiska za złamanie prawa. Co to w ogóle jest? Pierwszy raz o tym słyszę, że albo dobrowolna opłata, albo mandat. Jeden z kolegów pisał, że to jest bezprawie i miał rację. Uważam, że w tym przypadku, albo opisana sytuacja to ściema, albo mamy do czynienia ze zwykłym wyłudzeniem kasy "na strażnika". Pozdrawiam.
Witam ja też łowiąc w tych okolicach miałem takie zdarzenie , ale zacznijmy od początku . Dwóch moich kolegów łowiąc na rzece wieprz poniżej zbiornika w Nieliszu było kontrolowanych przez straż wędkarską stwierdzili że nie mają rejestrów na tą wodę z tym że to nie prawda ( Rzeka Wieprz Nr 4
458,40
Obwód obejmuje wody rzeki Wieprz od zapory czołowej w Nieliszu do ujścia rzeki Bystrzycy do Wieprza oraz rzeki Łabuńkę, Wolicę i Giełczew.)
http://www.pzw.org.pl/naszewody/cms/6701/wykaz_wod_zopzw_lublin
więc nie mieli prawa żądać innego rejestru niż ten co posiadali . Strażnik zaproponował po 100 zł na dobrowolne zarybienie za brak rejestru , koledzy nie chcieli robić sobie problemu więc zapłacili na miejscu otrzymując jakieś druczki . To pierwsza sprawa , po zweryfikowaniu we własnym kole czy tam możemy łowić co okazało się jak wyżej wkleiłem że to nasza woda , wybraliśmy się za 2 tygodnie już razem na kolejne wędkowanie . Dojechaliśmy na miejsce na most pierwszy poniżej zalewu w Nieliszu koledzy wysiedli i poszli łowić poniżej mostu w dół rzeki , ja natomiast pojechałem zatankować autko . Po 5- 7 minut byłem z powrotem na moście , podjechał do mnie patrol Policji sprawdzili mi dokumenty samochodu i prawko pożegnali się odjechali , a ja udałem się za kolegami mijając jakaś osobę na ścieżce . Po przejściu 400 metrów nie łowiąc ( szedłem do kolegów zrobić wpis bo mój długopis się gdzieś zgubił ) dogoniło mnie 2 strażników . Okazałem swoje dokumenty i pozwolenia , po chwili usłyszałem takie coś niech pan idzie na most do samochodu , a moje dokumenty czyli KARTA WĘDKARSKA , LEGITYMACJA WĘD. I POZWOLENIE NA POŁÓW RYB WĘDKA ( REJESTR ZOSTAŁY ZABRANE ) to samo się stało z dokumentami kolegów . I teraz najlepsze pod samochodem proponują nam po 200 złoty za brak rejestru , my odmawiamy przyjęcia i wzywamy policję która podjechała na miejsce widząc grupkę ludzi przy moim samochodzie i zamieszanie . Wyjaśniamy z policją daną sprawę po czym okazuje się że mamy rację i nasze pozwolenie obejmuje daną wodę , po tym stwierdzeniu strażnik stwierdza że widział nas jak łowiliśmy na zakazie , pytamy gdzie to jest , a on stwierdza że pod tamą tylko że do tamy od miejsca kontroli jest z 1 km i tu jest problem . Policja stwierdziła że do nas nic nie ma , sporządziła notatkę ze zdarzenia w której jak mnie zapewnili jest miejsce naszego połowu . Straż widząc że nic nie wskóra odjeżdża z naszymi dokumentami bez wystawienia pokwitowań . Moje stanowisko było takie że zadzwoniłem do swojego koła poinformowałem o zdarzeniu , potem do koła z którego są strażnicy rozmawiałem z prezesem który przyjął wersję strażników że niby łowiliśmy na zakazie i powiedział że sprawa będzie wyjaśniana przez Sąd . Ja natomiast i moi koledzy złożyliśmy do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu nadużycia i wykroczenia oraz wyłudzenia kwoty 200 zł . To zdarzenie miało miejsce 09.11.211 więc jak coś się wyjaśni napiszę więcej proszę o ocenę sytuacji .
Więc to była PSR , no przecież mogliby pouczyć , pierwszy raz i tylko sobie wpisać , że pouczono ( nawet jeżeli byście zapomnieli wpisać tych rejestrów )
To na przyszłość zapamiętaj, straż SSR nie ma prawa zabrać Ci ŻADNEGO dokumentu i nie ma prawa brać od Ciebie nawet złotówki.
Ja przy braku wpisu w rejestrze za pierwszym razem stawiam pieczątkę co jest jednoznaczne z pouczeniem.Przy następnej kontroli wiem,że ta osoba była upomniana.W razie braku wpisu nie ma żadnej dyskusji.Czasem stosuje się przy drobnych przekroczeniach regulaminu...np bałagan na łowisku itp dobrowolną wpłatę na rzecz ochrony wód u skarbnika koła.Strażnicy nie mają prawa pobierać żądnych pieniędzy w formie kary.Ani PSR ani SSR.Mają prawo zatrzymać sprzęt wędkarski opisując go dokładnie....nawet rysy na wędziskach.Dokumenty upoważniające do wędkowania może zatrzymać tylko sąd.Powszechny lub koleżeński.
Ja przy braku wpisu w rejestrze za pierwszym razem stawiam pieczątkę co jest jednoznaczne z pouczeniem.Przy następnej kontroli wiem,że ta osoba była upomniana.W razie braku wpisu nie ma żadnej dyskusji.Czasem stosuje się przy drobnych przekroczeniach regulaminu...np bałagan na łowisku itp dobrowolną wpłatę na rzecz ochrony wód u skarbnika koła.Strażnicy nie mają prawa pobierać żądnych pieniędzy w formie kary.Ani PSR ani SSR.Mają prawo zatrzymać sprzęt wędkarski opisując go dokładnie....nawet rysy na wędziskach.Dokumenty upoważniające do wędkowania może zatrzymać tylko sąd.Powszechny lub koleżeński.
Sąd koleżeński to sobie może zdjęcie z rybą zatrzymać co najwyżej, np. do kroniki koła ... a nie dokumenty wędkarza.
Dlatego tą sprawę zgłosiłem do prokuratury , bo nie miałem żadnych wątpliwości co do tego a pobieranie pieniędzy nad wodą to czyste oszustwo i naciąganie , strażnik podczas kontroli strasznie się spocił i był nerwowy jak by był pijany , a wiem jak taka osoba się zachowuje z doświadczenia praktycznego jak i zawodowego jestem ratownikiem medycznym :) i znam się na rzeczy , a ta sprawa śmierdziała mi od samego początku :)
szkarlupnia
Sąd koleżeński to sobie może zdjęcie z rybą zatrzymać co najwyżej, np. do kroniki koła ... a nie dokumenty wędkarza.
Niestety jesteś w błędzie kolego , Sąd Powszechny może zabrać kartę wędkarską i zezwolenie , bo Ustawa Państwowa , natomiast Sąd Koleżeński przy Kole , Okręgu , może odebrać tymczasowo lub na stałe legitymację członkowską wędkarza , sam jestem Sekretarzem Sądu Koleżeńskiego , to wiem
Cześć Wszystkim:)
Domniemania,kary,mandaty zabieranie sprzętu,jakieś świstki! Czyli są te świstki..zróbcie koledzy ich fotki i pokażcie tu na forum 0 sam jestem ciekaw jak to one wyglądają? Pozdrawiam
Mnie tez ciekawość zżera ???? :)))
szkarlupnia
Sąd koleżeński to sobie może zdjęcie z rybą zatrzymać co najwyżej, np. do kroniki koła ... a nie dokumenty wędkarza.
Niestety jesteś w błędzie kolego , Sąd Powszechny może zabrać kartę wędkarską i zezwolenie , bo Ustawa Państwowa , natomiast Sąd Koleżeński przy Kole , Okręgu , może odebrać tymczasowo lub na stałe legitymację członkowską wędkarza , sam jestem Sekretarzem Sądu Koleżeńskiego , to wiem
W którym to miejscu jestem w błędzie kolego?
Dokumentami stricte "wędkarskimi" są: karta wędkarska i zezwolenie na amatorski połów ryb. Te dokumenty może zatrzymać JUŻ PODCZAS KONTROLI, W CHWILI STWIERDZENIA POPEŁNIENIA PRZEZ NAS WYKROCZENIA np. Policja, czy PSR (w celu ewentualnego przekazania ich sądowi rejonowemu wraz z wnioskiem o ukaranie). Pozbawić ich na stałe może nas wyrok sądu rejonowego, który zgodnie z właściwością rzeczową rozpatruje m. in. sprawy o wykroczenia przeciwko przepisom ustawy o rybactwie śródlądowym.
Przy okazji potwierdzam, że Sąd koleżeński (już I instancji) samej legitymacji członkowskiej PZW może czasowo lub na stałe wędkarza pozbawić (o ile na to zasłużył :D).
Warto się również zastanowić nad zaprzestaniem używania związku frazeologicznego, jakim jest wyrażenie "ustawa państwowa", gdyż samo słowo ustawa jest wystarczająco zrozumiałe dla ogółu. Nie ma innych ustaw w Polsce, jak te uchwalane przez władzę ustawodawczą jaką jest Sejm RP. No chyba,że kolego znasz jakieś USTAWY NIEPAŃSTWOWE ... jeśli znasz takowe to podaj jakiś przykład.
A jeśli wykroczenia nie było i przy policji zostało to stwierdzone , a dokumenty nie zostały oddane to co wtedy ?
Dziwna ta policja również była:)
- sprawdzili dokumenty i odjechali:)
Nie wolno parkować //:)
5. Na moście, wiadukcie, czy autostradzie. W tych miejscach można parkować wyłącznie w wyznaczonych miejscach.
A jeśli wykroczenia nie było i przy policji zostało to stwierdzone , a dokumenty nie zostały oddane to co wtedy ?
Jeśli masz na myśli opisaną przez Ciebie "przygodę", to strażnicy SSR zabierając twoje dokumenty przekroczyli (bez najmniejszych wątpliwości) swoje uprawnienia, i to bez względu na to czy popełniono wykroczenie czy też nie. No i jeszcze te ich "dobrowolne" wpłaty na zbożny cel. Powinni ponieść surowe konsekwencje. Ja na twoim miejscu udałbym się na Policję i tam zgłosił przywłaszczenie, a w zasadzie kradzież dokumentów. Wędkarze, w rejonie gdzie ci pseudo strażnicy wyłudzają datki powinni (w przypadku żądania takowych nielegalnych opłat) od razu telefonować na Policję z prośbą o szybką interwencję. Ci pseudo strażnicy to zwykli wyłudzacze, wykorzystujący pełnioną społecznie funkcję, do działań sprzecznych z obowiązującym prawem. Baaaardzo zdziwiłbym się, gdyby pieniądze z ich rozbojów trafiały do kasy PZW. Pewnie w ten sposób "zbierają" na flaszki.
Były kwity jakieś papierki a teraz to nic nie będzie...:) dajcie sobie spokój :))) Stare jak świat ..! Opowieści z nad Narnii ..choć to można było zobaczyć! :)))) dajcie dowody przedstawcie je...nazwiska policjantów!To będzie bardziej realne:)))
Dziwna ta policja również była:)
- sprawdzili dokumenty i odjechali:)
Nie wolno parkować //:)
5. Na moście, wiadukcie, czy autostradzie. W tych miejscach można parkować wyłącznie w wyznaczonych miejscach.
Nie stałem na moście tylko w znacznej odległości od niego :) Nom właśnie dziwne to było , a co do papierka to postaram się go od tych kolegów co dostali wcześniej wziąć i w kleje tylko to może trochę potrwać bo mieszkamy od siebie oddaleni o 65 km :)
Były kwity jakieś papierki a teraz to nic nie będzie...:) dajcie sobie spokój :))) Stare jak świat ..! Opowieści z nad Narnii ..choć to można było zobaczyć! :)))) dajcie dowody przedstawcie je...nazwiska policjantów!To będzie bardziej realne:)))
Co do twojej wypowiedzi o nazwiska nie można na publicznym forum tego robić z resztą nigdzie w internecie bo to jest karane z urzędu i to bardzo surowo , tym bardziej nazwisk Policji , a jak nie wierzysz to napisz coś z nazwiskami to się przekonasz . To samo się tyczy zdjęć z widoczną twarzą .
-,nie ważne czy wieżę czy nie a co do nazwisk to jeszcze nie widziałeś tu na form jak się wzywało imiennie do Sądu i wezwania pisało:))) To tak jak ten sandacz w siatce syna a tata mandat zapłacił..miał być ten kwitek a nie ma go ..to co ci znajomi zniknęli???Nie twierdze że nie mówisz prawdy! Ale to staje się męczące..i dalej będzie tak samo:)))
Witam ja też łowiąc w tych okolicach miałem takie zdarzenie , ale zacznijmy od początku . Dwóch moich kolegów łowiąc na rzece wieprz poniżej zbiornika w Nieliszu było kontrolowanych przez straż wędkarską stwierdzili że nie mają rejestrów na tą wodę z tym że to nie prawda ( Rzeka Wieprz Nr 4
458,40
Obwód obejmuje wody rzeki Wieprz od zapory czołowej w Nieliszu do ujścia rzeki Bystrzycy do Wieprza oraz rzeki Łabuńkę, Wolicę i Giełczew.)
http://www.pzw.org.pl/naszewody/cms/6701/wykaz_wod_zopzw_lublin
więc nie mieli prawa żądać innego rejestru niż ten co posiadali . Strażnik zaproponował po 100 zł na dobrowolne zarybienie za brak rejestru , koledzy nie chcieli robić sobie problemu więc zapłacili na miejscu otrzymując jakieś druczki . To pierwsza sprawa , po zweryfikowaniu we własnym kole czy tam możemy łowić co okazało się jak wyżej wkleiłem że to nasza woda , wybraliśmy się za 2 tygodnie już razem na kolejne wędkowanie . Dojechaliśmy na miejsce na most pierwszy poniżej zalewu w Nieliszu koledzy wysiedli i poszli łowić poniżej mostu w dół rzeki , ja natomiast pojechałem zatankować autko . Po 5- 7 minut byłem z powrotem na moście , podjechał do mnie patrol Policji sprawdzili mi dokumenty samochodu i prawko pożegnali się odjechali , a ja udałem się za kolegami mijając jakaś osobę na ścieżce . Po przejściu 400 metrów nie łowiąc ( szedłem do kolegów zrobić wpis bo mój długopis się gdzieś zgubił ) dogoniło mnie 2 strażników . Okazałem swoje dokumenty i pozwolenia , po chwili usłyszałem takie coś niech pan idzie na most do samochodu , a moje dokumenty czyli KARTA WĘDKARSKA , LEGITYMACJA WĘD. I POZWOLENIE NA POŁÓW RYB WĘDKA ( REJESTR ZOSTAŁY ZABRANE ) to samo się stało z dokumentami kolegów . I teraz najlepsze pod samochodem proponują nam po 200 złoty za brak rejestru , my odmawiamy przyjęcia i wzywamy policję która podjechała na miejsce widząc grupkę ludzi przy moim samochodzie i zamieszanie . Wyjaśniamy z policją daną sprawę po czym okazuje się że mamy rację i nasze pozwolenie obejmuje daną wodę , po tym stwierdzeniu strażnik stwierdza że widział nas jak łowiliśmy na zakazie , pytamy gdzie to jest , a on stwierdza że pod tamą tylko że do tamy od miejsca kontroli jest z 1 km i tu jest problem . Policja stwierdziła że do nas nic nie ma , sporządziła notatkę ze zdarzenia w której jak mnie zapewnili jest miejsce naszego połowu . Straż widząc że nic nie wskóra odjeżdża z naszymi dokumentami bez wystawienia pokwitowań . Moje stanowisko było takie że zadzwoniłem do swojego koła poinformowałem o zdarzeniu , potem do koła z którego są strażnicy rozmawiałem z prezesem który przyjął wersję strażników że niby łowiliśmy na zakazie i powiedział że sprawa będzie wyjaśniana przez Sąd . Ja natomiast i moi koledzy złożyliśmy do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu nadużycia i wykroczenia oraz wyłudzenia kwoty 200 zł . To zdarzenie miało miejsce 09.11.211 więc jak coś się wyjaśni napiszę więcej proszę o ocenę sytuacji .
Nie czepiam się ale jak to rozumieć po przeczytaniu..:)))
A co jest nie jasne ?
- nie wszystko jest jasne:))) Jak możesz to zdobądź tn kwit czy co to tam wystawili i daj na forum bo mnie samego ciekawi co to takiego za moda teraz:))Pozdrawiam i bez i obrazy:)
Ok już napisałem do kolegi jak przeczyta to pewnie mi odeśle zdjęcie to wstawię .
- nie wszystko jest jasne:))) Jak możesz to zdobądź tn kwit czy co to tam wystawili i daj na forum bo mnie samego ciekawi co to takiego za moda teraz:))Pozdrawiam i bez i obrazy:)
Od takiego założenia powinno zaczynać sie dlasze gdybanie i polemika.Dyskusja na temat historii podsłuchanych od znajomych ,bez jakiegoś konkretu to jak piec ciasto bez drożdży --może wyrosnąć ,ale ze źle wymieszanego może być zakalec.
Witam,Drodzy wędkarze jeżeli każdy z nas będzie znał RAPR nigdy nie dojdzie do takich czy podobnych sytuacji.Nie ma co płakać,jeżeli należy się do PZW TRZEBA znać regulamin i statut i po problemie,pozdro.
Ok już napisałem do kolegi jak przeczyta to pewnie mi odeśle zdjęcie to wstawię .
I szkoda że nie zapisali nazwisk tych panów!!! Mieli prawo poprosić o wylegitymowanie się kontrolujących!!!!
To Nara..:)
Witam,Drodzy wędkarze jeżeli każdy z nas będzie znał RAPR nigdy nie dojdzie do takich czy podobnych sytuacji.Nie ma co płakać,jeżeli należy się do PZW TRZEBA znać regulamin i statut i po problemie,pozdro.
Witaj Jerzy:)
Nie zawsze to wszytko jest takie proste jak się wydaje:) Ale masz racje!!!
Witam,Drodzy wędkarze jeżeli każdy z nas będzie znał RAPR nigdy nie dojdzie do takich czy podobnych sytuacji.Nie ma co płakać,jeżeli należy się do PZW TRZEBA znać regulamin i statut i po problemie,pozdro.
Kierowcy powinni znać prawo kodeksu drogowego,a dziennie około kilku tysięcy robi wykroczenia.
Nie pisz że każdy powinien znać przepisy,bo to puste gdybanie.Ludzie starsi po prostu łowią ryby i nie są skłonni do wchłaniania nowych zakazów i nakazów,zresztą młodzi również.Można pisać że każdy powinien znać przepisy,ale prawda jest taka,że ja sam dzięki tylko temu portalowi dowiedziałem sie sporo nowych rzeczy ,a tępakiem nie jestem.
Człowiek staje sie niewolnikiem i nawet wędkarstwo zaczyna mu to przypominać.Nie wolno palić,pić, tego tamtego,przy łowieniu nie wystarczy trzymać sie przepisów i miec zrobione opłaty ,bo wystarczy daty w rejestrze zapomnieć wpisać z numerem i już jesteś kłusownikiem--tak że ludzie ludziom zaciskają smycz.
Perwer, mi chodzi o to że jeżeli należę do PZW to całkowicie podporządkuję się przepisom ,które niestety trzeba znac.W związku z tym uważam że kryteria zdania egzaminu na kartę są niewystarczające,rapr i statut-podstawa,pozdro.
Perwer, mi chodzi o to że jeżeli należę do PZW to całkowicie podporządkuję się przepisom ,które niestety trzeba znac.W związku z tym uważam że kryteria zdania egzaminu na kartę są niewystarczające,rapr i statut-podstawa,pozdro.
Nie no ogólnie przyznaje racje,tylko relalia są troszke inne.
W tym temacie nie odzywałem się długo , ponieważ obiecanej fotki tego mandatu nie mam . Nie mam dlatego że ten kolega wolał nie opubliczniać go , gdyż opłacił tylko Nielisz i po prostu się boi mieć zatargi z miejscowymi strażnikami , a łowić nie będzie miał gdzie . Dlatego brak tego dokumentu spowodowało że nie mam co dalej pisać .
Teraz widzę że i kolega ,,pietia85” będący z innego okręgu też miał kłopoty . Cała sprawa rozbija się o to że ten odcinek właściwie należy do Okręgu Lubelskiego , a że leży w okręgu Zamojskim to doszli do porozumienia -cytat z ogłoszenia o porozumieniach : ,,Członkowie okręgów Zamość i Lublin po wniesieniu składki członkowskiej i okręgowej w swoich macierzystych Okręgach posiadają prawo do:
- wędkowania w obwodzie rzeki wieprz Nr. 4, wędkowanie odbywać się będzie w opcji zerowej.” Koniec cytatu .
Sprawa się rozbija o to że nie wszyscy chyba znają treść tego porozumienia i roszczą sobie jakieś inne prawa , ponieważ tak naprawdę to łowiący na tym odcinki za zaporą w Nieliszu powinni mieć zezwolenia okręgu lubelskiego , a nie zamojskiego i to porozumienie miało te niejasności rozwiązać . Więc kolega ,,pietja” raczej miał właściwe i zezwolenie i rejestr .
Owszem koledzy z zamojskiego też tam łowią i wpisują w swoje rejestry , więc panowie strażnicy chyba tym się sugerowali żądając zamojski rejestr . Ja rozumiem że powinno się znać RAPR , ale czasami porozumienia wprowadzają taki zamęt , więc trudno od kogoś wymagać (będąc raz czy dwa nad tą wodą) dokładnej znajomości co władze między sobą uzgodnili . Fakt faktem , że na tym zbiorniku i w tej okolicy już nie raz się zdarzyło wręczanie tych wpłat na ochronę i to w różnych jak czytam cenach , pobierając pieniądze na miejscu . Ja tego nie mogę udowodnić bo wielu po prostu się boi i wolą siedzieć cicho (czy zawinił , czy nie , bo to też różnie było) . Jedno jest pewne że ktoś tu narusza własne uprawnienia .Bardzo mi się podoba stwierdzenie, że zapowiedzieli zemstę. I to jest to. Jak się odwrócą to z tyłu z kałacha do nich i po robocie a kasę wyjąć sobie samemu z kieszeni trupa.
Nie bardzo wiem jak to jest, że stary wędkarz nie wie czy SSR może karac mandatem. Podejrzewam, że jest to sytuacja wymyślona aby robic wpis.
A ja chciałbym zobaczyc tą sytuację.
W przeszłości była możliwość dobrowolnego poddania się karze.Dostawało się pokwitowanie i było po sprawie.Te pieniądze były przeznaczane na zarybianie i ochronę wód.
W chwili obecnej nie ma takiej możliwości.SSR nie posiada bloczków i nie ma prawa nakładania mandatów.Oszustów nie brakuje więc być może można się natknąć na podających się za SSR.
Był kiedyś taki człowiek z wieloma tytułami naukowymi (nie pamiętam jakimi) Pan Radecki. Według niego było to możliwe jeśli miało charakter wychowawczy a pieniądze szły do powiatu. Nigdy się z tym nie zgadzałem i myślę iż tu (szanuję tego człowieka, jego artykuły o wodach powierzchniowych, wędkarstwie, rybach otworzyły mi oczy i pozwoliły zrozumieć prawo, które obowiązuje w Polsce, a które po zmianach wolnościowych - upadek komunizmu, niewiele osób rozumie) zupełnie odleciał.
Były to czysto teoretyczne rozważania prawne, teoretycznie jest to podobno możliwe, ale jako SSR zupełnie nieuzasadnione i podważające i tak wątły autorytet tej organizacji.
W Nieliszu w dół zaporyb zawsze było można łowic z uprawnieniami zamojskimi. Przecież to jest teren Okręgu Zamość. Ponadto Krasnystaw jes niżej i dalej w dół rzeki iteż mają te same uprawnienia.
Coś mi tu nie gra.
Przecież wystarczy sprawdzić uprawnienia SSR i wszystko jasne.
Nie maja uprawnień do karania.
Bywa niestety ze strażnikami SSR tak właśnie.
To tzw."kompleks portiera"
W przeszłości była możliwość dobrowolnego poddania się karze.Dostawało się pokwitowanie i było po sprawie.Te pieniądze były przeznaczane na zarybianie i ochronę wód.
W chwili obecnej nie ma takiej możliwości.SSR nie posiada bloczków i nie ma prawa nakładania mandatów.Oszustów nie brakuje więc być może można się natknąć na podających się za SSR.
Bzdury bzdużysz SSR nadal posiada bloczki dobrowolnej wpłaty na zagospodarowanie wód i nawet taryfikator wykroczeń za jakie takie dobrowolne wpłaty możemy nakładać. Nie pisz nieprawdy bo w ludziach tylko niepewność wzbudzasz. Jako Strażnik SSR na wodach PZW nie mam prawa do wsystawiania mandatów karnych to jest jedyna prawda w tym co napisałeś.
.
Już była tu rozmowa o tym, że SSR ma bloczki i taryfikatory na dobrowolne wpłaty.
Czytając swoje uprawnienia pokaż mi zapis, że możesz sugerować dobrowolną wpłatę bo nie sądzę, żeby "Kowalski" sam się wyrwał z takim zapytaniem bo niby skąd on ma wiedzieć, że może coś dobrowolnie wpłacić?
Na jakiej podstaiwe powstał taryfikator? Kto go zatwierdził?
JK
Witam. Podobne sprawy zdarzyły się w Okręgu Nowy Sącz . Straż Rybacka niezależnie od przynależności za popełnione wykroczenie regulaminowe czy RAPR zaczęła pobierać dobrowolne wpłaty na rzecz Okręgu Nowy Sącz , wystawiając pokwitowania. Pozdrawiam .
Witam. Podobne sprawy zdarzyły się w Okręgu Nowy Sącz . Straż Rybacka niezależnie od przynależności za popełnione wykroczenie regulaminowe czy RAPR zaczęła pobierać dobrowolne wpłaty na rzecz Okręgu Nowy Sącz , wystawiając pokwitowania. Pozdrawiam .