Witam, jestem w posiadaniu takiego LINK spławika, i mam pytanie odnośnie go. Czy mogę go zastosować na stawach? Bo Pan w sklepie powiedział mi że przeznaczają go zazwyczaj na rzeki. A co lepsze, Pinka czy Biały Robak?
Oczywiście że możesz ale 5 gram na karasia to stanowczo za dużo. No chyba że musisz machnąć daleko ale pewnie łowisz blisko ;-) Kup lepiej jakiś smukły spławiczek albo waglerka z cienką antenką napewno lepiej będzie widać brania.
Jeśli chodzi o kształt to jest to książkowy spławik do metody bolońskiej. Ale nie to będzie Ci przeszkadzać najbardziej podczas łowienia w stawie. Kupiłem kiedyś spławik tej firmy (taki sam jak pokazujesz) i przy prawidłowym wyważeniu zamiast opisanych na nim 2 g. wymagał aż 4,5. Ciekawe ile ten 5-cio gramowy wymaga?! Ponadto, antenki w tych spławikach są bardzo wyporne, co oznacza, że mniejsza ryba po pochwyceniu przynęty może się spłoszyć i "niedokończyć" brania. Tak jak napisał kolega bednar14 proponuje coś smukłego ok. 1-1,5 g, jeśli potrzebujesz naprawdę daleko rzucić max. 2,5 g (jak dodatkowo zastosujesz cienką żyłke rzut będzie jeszcze dalszy). Moim zdaniem za wagglerami lub spławikami przelotowymi rozejrzyj się tylko wtedy gdy grunt jest większy niż długość Twojego wędziska. W obydwu przypadkach polecam tylko dobre firmy np. Gut-mix.
tak jak lin, tak i karaś, jeśli spławik to do 3 gram maksymalnie, i musi być smukły, będzie bardziej czuły i lepiej pokazywał brania. A przy tych rybach to konieczne. : )
Jak ryby będą bardzo dobrze i agresywnie brały to na każdym spławiku zobaczysz branie poprzez zanurzenie, holowanie, czy wyłożenie się. Dobór jak najodpowiedniejszego spławika ma olbrzymie znaczenie gdy brania są chimeryczne.
Witam, jestem w posiadaniu takiego LINK spławika, i mam pytanie odnośnie go. Czy mogę go zastosować na stawach? Bo Pan w sklepie powiedział mi że przeznaczają go zazwyczaj na rzeki. A co lepsze, Pinka czy Biały Robak?
W/g mnie może być na staw - tylko gramatura trochę duża? ja stosuję na stojącą wodę max 2g.Ale wolnoć Tomku w swoim domku. Połamania
Oczywiście że możesz ale 5 gram na karasia to stanowczo za dużo. No chyba że musisz machnąć daleko ale pewnie łowisz blisko ;-) Kup lepiej jakiś smukły spławiczek albo waglerka z cienką antenką napewno lepiej będzie widać brania.
Jeśli chodzi o kształt to jest to książkowy spławik do metody bolońskiej. Ale nie to będzie Ci przeszkadzać najbardziej podczas łowienia w stawie. Kupiłem kiedyś spławik tej firmy (taki sam jak pokazujesz) i przy prawidłowym wyważeniu zamiast opisanych na nim 2 g. wymagał aż 4,5. Ciekawe ile ten 5-cio gramowy wymaga?! Ponadto, antenki w tych spławikach są bardzo wyporne, co oznacza, że mniejsza ryba po pochwyceniu przynęty może się spłoszyć i "niedokończyć" brania. Tak jak napisał kolega bednar14 proponuje coś smukłego ok. 1-1,5 g, jeśli potrzebujesz naprawdę daleko rzucić max. 2,5 g (jak dodatkowo zastosujesz cienką żyłke rzut będzie jeszcze dalszy). Moim zdaniem za wagglerami lub spławikami przelotowymi rozejrzyj się tylko wtedy gdy grunt jest większy niż długość Twojego wędziska. W obydwu przypadkach polecam tylko dobre firmy np. Gut-mix.
Zapomniałem dodać że posiadam go 3g ;) I Pan w sklepie od razu dał mi obciążniki 3g łezki firmy Jaxon ;)
tak jak lin, tak i karaś, jeśli spławik to do 3 gram maksymalnie, i musi być smukły, będzie bardziej czuły i lepiej pokazywał brania. A przy tych rybach to konieczne. : )
Smukły czyli wąski? A czy na takim też będą pokazane brania?
Jak ryby będą bardzo dobrze i agresywnie brały to na każdym spławiku zobaczysz branie poprzez zanurzenie, holowanie, czy wyłożenie się. Dobór jak najodpowiedniejszego spławika ma olbrzymie znaczenie gdy brania są chimeryczne.
smukły, czyli wąski, długi, cienutki. : ) Bardzo czuły.