Witam wszystkich. Mam takie pytanko czy na tym forum nie można już normalnie porozmawiać,powymieniać się informacjami na temat połowu ryb które są w danym momencie w okresie ochronnym bo zawsze się jakiś debil znajdzie któremu nie będzie pasowało że chcemy teraz sobie porozmawiać na przykład o sumie ale nie nie można o tych rybach nawet wspomnieć bo są pod ochroną.Oczywiście są też tacy którzy są spoko i podzielą się swoją wiedzą ale jak się odezwie jakiś ""wędkarz"" przez duże W i wqrwi człowieka to ma się wszystkiego dosyć. ludzie to jest forum wędkarskie a nie o rybach które nie mają w tej chwili okresu ochronnego. pozdrawiam
Forum wędkarskie to nie forum kłusownicze.W dobrym tonie jest wymieniać bieżące uwagi i spostrzeżenia odnośnie gatunków niepodlegających ochronie. (to tak odnośnie hasła:" ludzie to jest forum wędkarskie a nie o rybach które nie mają w tej chwili okresu ochronnego.") Jeśli kogoś jednak interesuje biologia ryb których okres ochronny skończy się np za ponad 1,5 miesiąca (wspomniany sum), to niech wali w Google i nie denerwuje "debili" których jego głupota najnormalniej drażni. A teraz na spokojnie Kolego napisz o co pytasz i w czym problem. T. P.S. I nie miałem na myśli pytań w stylu: "za miesiąc szykuję się na suma - jaką plecionkę /kija/kołowrotek polecicie?" - przykład - http://forum.wedkuje.pl/post/zestaw-na-suma/475069/0#0
Ja już dawno walczyłem aby z tego forum nie robić dziadostwa. O burakach w BMW można pisać, o babce co poszła się wysrać za Maćkową gruszkę też, ale jak ktoś zapyta o wymiar ochronny suma albo inne sprawy ściśle związane z wędkarstwem to człowieka najlepiej zbluzgać i wysłać do czytania rapru. Ale co ja będę gadał przecież większość z Was zna idealnie rapr i wie wszystko o łowieniu ryb.
Nie to nie jest normalne. Dlatego że wędkarz by przygotować się do sezonu na dany gatunek musi dużo wcześniej gromadzić wiedzę,wymieniać doświadczenia,zbierać sprzęt. W tym roku od stycznia kupowałem przynęty boleniowe,czytałem itd.. Nie uważam się z tego powodu za kłusownika. Dodam że to nie jest mój pierwszy sezon boleniowy więc zdaję sobie sprawę że początkujący w jakimś wybranym gatunku potrzebuje dużo więcej czasu. Nie wystarczy na kilka godzin przed planowanym łowieniem zadać pytania,międzyczasie wyskoczyć do wędkarskiego a po dwóch godzinach rządzić i dzielić nad wodą.:)
Ja do rozpoczęcia sezonu na suma (w tym roku się nastawiam :) ) rozpocząłem przygotowania już miesiąc temu :) Forum jest od tego aby na nim pisać i wymieniać się swoimi doświadczeniami. Chętnie przyłącze się do sumowego tematu :)
Ja do rozpoczęcia sezonu na suma (w tym roku się nastawiam :) ) rozpocząłem przygotowania już miesiąc temu :) Ty kolego się przygotowujesz,a rzesze grunciarzy z rosówkami i innym padłem na haku właśnie teraz wyławia sumki.Nikt o tym nie wspomni co dzieje się teraz nad wodą...Wczoraj przy łowieniu rap z wieczorka przyłoił mi sumek w woblerka,pewnie dla tych "mędrców" głupio zrobiłem że stanąłem w tym miejscu ;-))) Nie przejmuj się,tylko pytaj i zdobywaj wiedzę przed "sezonem" Suma zawsze można wypuścic w okresie ochronnym który nie chroni tych ryb,tylko przeszkadza nam wędkarzom w łowieniu, bo najlepszym okresem żerowania suma jest maj-czerwiec.
- Gdzie szukać suma? w głębinie czy w krzakach? Do tej pory ulubiona klatka (otwarta) nad Wisła głębokość 8-12m
- Jaka przynęta? cały zeszły rok rosówki i wątroby przyniosły kilkadziesiąt kotków do 50-60 cm, w tym roku myślałem o filetach może?
- Jak zbudować zestaw? gruntowy ciężarek i 0,5m przyponu? w tym roku może jakoś dłużej np 1m i niech pływa nad dnem?
Czytałem, że duże sumy wyruszają codziennie na żerowanie i potrafią nawet 20km przepłynąć w poszukiwaniu jedzonka ... czyli płyną nurtem... no to może tam próbować?
Sumy za dnia siedzą w głębokich dołach ale wieczorem zaglądają na wypłycenia,często potrafią w ciągu dnia podpłynąc bardzo blisko brzegu tam gdzie jest jakiś wielki głaz lub usypisko z kamieni.O tej rybie można napisac wielką księgę a i tak będziemy się uczyli jak łowic,i gdzie.Na rosówkę i wątróbkę w głównej mierze biorą małe sumy,na spinning biorą już konkretne ryby tego gatunku(nie złowiłem mniejszego jak 80cm)większośc to 1-1,30m,na dużego żywca biorą kolosy,choc na spinning też można złowic wielką wąsatą bestie,ale żywiec to magnes na wielkie sumy.
Ja do rozpoczęcia sezonu na suma (w tym roku się nastawiam :) ) rozpocząłem przygotowania już miesiąc temu :) Ty kolego się przygotowujesz,a rzesze grunciarzy z rosówkami i innym padłem na haku właśnie teraz wyławia sumki.Nikt o tym nie wspomni co dzieje się teraz nad wodą...Wczoraj przy łowieniu rap z wieczorka przyłoił mi sumek w woblerka,pewnie dla tych "mędrców" głupio zrobiłem że stanąłem w tym miejscu ;-))) Nie przejmuj się,tylko pytaj i zdobywaj wiedzę przed "sezonem" Suma zawsze można wypuścic w okresie ochronnym który nie chroni tych ryb,tylko przeszkadza nam wędkarzom w łowieniu, bo najlepszym okresem żerowania suma jest maj-czerwiec.
Masz rację siedzą i wyławiaja sumy. Ale czy to wina pisania o sumach na portalu? Ci co siedzą i wyławiają mają gdzieś wedkuje.pl Nawet jeśli jakiś poczatkujący ( bo chyba tylko tacy zadają pytania na forum) pójdzie jutro na sumy. To i tak pewnie nic nie złowi. Bo od czytania forum jeszcze łowić chyba nikt się nie nauczył.
Spoko Kolego, w okresie ochronnym szczupaka były artykuły jak i posty na jego tematy i jakoś nie zauważyłem, aby ktoś je usuwał. :)
Pisząc czy czytając na temat jakiejś ryby, która obecnie jest w okresie ochronnym nie znaczy, że zaraz pójdę i złowię właśnie tą rybę, więc myślę, że takie docinki, o których piszesz to raczej dla przypomnienia, że przykładowo ta ryba teraz jest chroniona, a ton wypowiedzi? Cóż, nie każdy wie, gdzie w RAPRze jest przecinek czy kropka, a swego czasu zmieniał się ciągle, więc należy spokojnie podejść do pytających/wypowiadających się.
Nawet "starzy" wędkarze, którzy mają wszystkie przepisy w małym paluszku zadają różne pytania, bo po to jest forum. Na szczęście na forum jest to dobre, że nawet za pytanie "nie na miejscu" nie dostaniesz po twarzy :) a sam jako początkujący pewnie nie raz zadałem pytanie, które dla niektórych wydało się głupie.
dobra więc zacznijmy jeszcze raz.jezioro na którym mam zamiar łowić suma od 1 lipca ma ok 58 ha powierzchni średnią głębokość ok 8m. wiem też że jest w jeziorze dość duży spadek głębokości jak i jest zatoczka ok hektara powierzchni i głębokości ok 2m i właśnie tam chciałbym łowić. teraz pytanie odnośnie metody połowu czy żywiec byłby dobry np leszcz czy lepsza gruntówka z rosówą czy też z wątróbką. jeżeli żywiec to jak go zamontować i na czym ( jak duży spławik by musiał być, czy kotwiczka czy też hak i z czego przypon i jakiej długości ) z góry dzięki a jeżeli chodzi o porę to głownie nocki pozdro
Dziękuję za odzew - przestudiuję i zobaczymy jakie będą efekty...
Arku ja cały zeszły sezon łowiłem na rosówkę i wątrobę kurzą i brały same małe...
Ten sezon rozpocznę z żywcem.
PS: Panowie znajomy był ostatnio na wiśle i złapał dziwne "leszcze" a przynajmniej bardzo podobne:
Pomijając, że brały przy brzegu na żywca, miały twarde wargi i robiły taki zamęt z drobnicą, że ta sie o kamienie rozbijała... Macie pojecie co to za ryby?
Jedyne ryby jakie mi przychodzą na myśl z twardymi wargami to świnki. Czy są podobne do leszcza? Rzecz gustu.:) Nigdy jednak świnki na żywca nie złowiłem.
Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia o jaki gatunek może chodzić.:) Poczekajmy na inne propozycje.:)
PS: Panowie znajomy był ostatnio na wiśle i złapał dziwne "leszcze" a przynajmniej bardzo podobne:
Pomijając, że brały przy brzegu na żywca, miały twarde wargi i robiły taki zamęt z drobnicą, że ta sie o kamienie rozbijała... Macie pojecie co to za ryby?
Zdjęcia kolego, zdjęcia. Bez tego może być dużo trudniej.
Forum wędkarskie jest po to żeby wymieniać się poglądami , szukać porad, udzielać tych porad, a regulamin i okresy ochronne ryb powinien znać na pamięć. Inaczej nie ma po co jechać nad nad wodę, chyba że chce się poopalać. Forum nie może służyć do obrzucania się błotem.
Forum wędkarskie jest po to żeby wymieniać się poglądami , szukać porad, udzielać tych porad, a regulamin i okresy ochronne ryb powinien znać na pamięć. Inaczej nie ma po co jechać nad nad wodę, chyba że chce się poopalać. Forum nie może służyć do obrzucania się błotem.
Kto w tym wątku obrzucał błotem kogoś (?) bo nie wiem o co biega Tobie? Racz rozjaśnić myśli swoje(i moje). :)
No w każdym razie dziwny ten leszcz no i ja tam jeszcze nigdy leszcza na żywca nie złapałem....
Ja też nie ale jak łowię na żywca to zazwyczaj na przynęty dość spore. Dlatego że okoń czy kleń nie wspominając o szczupaku poradzą sobie bez problem a nie narażam się na łowienie drobnicy. Ciekawe jak duży był żywiec na jakiego wziął. Instynkt drapieżnika budzi się okresowo w większości gatunków,może po tarle bronił ikry? Choć to do leszcza niepodobne.:)
Skoro jedna z lepszych przynet na jazia na Pilicy jednego roku byl maly zywiec, to mozliwe ze i leszcza sie da. Lowiac na spinning zlowilem kilka leszczy na rozne przynety (od obrotowki po gumy). Wiec jesli ganiaja za przynetami spinningowymi to i malego zywca tez dadza rade wciagnac. PS. Udalo mi sie zlowic 40-paro centymtrowego leszcza nawet na sucha muche :)
Małe gumki czy wobki i inne imitujące owady/robaki przynęty są w zasięgu prawie każdej ryby. Przynajmniej tak myślę choć jeszcze nie wszystkie gatunki złowiłem na spinning.:)
Co do leszcza to złowienie go przykładowo na wątrobę przy okazji łowienia kleni nie dziwi mnie już wcale.Tak na dobrą sprawę wątroba czy rosówka to mięsko i to mięsko.
Co do wątroby to nie przypadek jeżeli chodzi o leszcza.
Wędkarskie wyprawy emitowane w polsat play w soboty o 19.00 są bardzo fajne. Czeska produkcja więc i ryby i łowiska jak i sposób nęcenia praktycznie jakby wspólny.:):)
Był odcinek o połowach leszczy. Gość ciągną leszczyska na wątrobę aż miło. Metoda feeder.
Już znalazłem:):):)
Proszę bardzo. Połów leszcza na wątrobę zaczyna się od 22 minuty i 30 sekundy. Warto oglądnąć cały program. :):):)
Ja już dawno walczyłem aby z tego forum nie robić dziadostwa. O burakach w BMW można pisać, o babce co poszła się wysrać za Maćkową gruszkę też, ale jak ktoś zapyta o wymiar ochronny suma albo inne sprawy ściśle związane z wędkarstwem to człowieka najlepiej zbluzgać i wysłać do czytania rapru. Ale co ja będę gadał przecież większość z Was zna idealnie rapr i wie wszystko o łowieniu ryb.
No w każdym razie dziwny ten leszcz no i ja tam jeszcze nigdy leszcza na żywca nie złapałem....
Ja też nie ale jak łowię na żywca to zazwyczaj na przynęty dość spore. Dlatego że okoń czy kleń nie wspominając o szczupaku poradzą sobie bez problem a nie narażam się na łowienie drobnicy. Ciekawe jak duży był żywiec na jakiego wziął. Instynkt drapieżnika budzi się okresowo w większości gatunków,może po tarle bronił ikry? Choć to do leszcza niepodobne.:)
Jeśli żywiec był malutki to brania takich "nietypowych" ryb czasem się zdarzają. Szczególnie jeśli ten malutki żywiec jest połączony z proporcjonalnym do niego czułym i delikatnym zestawem. Kto dziś pisze o łowieniu na żywca przykładowo kleni?
Brania takich gatunków nie występują w "tradycyjnym" zestawie żywcowym: żyłka 0,50 mm/boja 60 g/kotwica 5/0 / 50 cm drutu/płoć +/- 30 cm :)
Kilka leszczy na spinning złowiłem,(kwiecień-czerwiec) ale byłem świadkiem łowienia leszczy przez pewnego faceta metodą gruntową.Nic dziwnego,przecież tą metodą łowi wielu wędkarzy,ale jak zobaczyłem gościa z kasarkiem akwarystycznym to mnie to zaciekawiło.Facet łowił wycier płoci w mini zatoczce,potem zakładał na haczyk wraz z ziarnkiem kukurydzy.Dowiedziałem się od niego że to najlepsza przynęta na potarłowe leszcze,złowił wtedy ich kilka i tylko na taką przynętę,zarzucone miał 2 zestawy,jedną z samą kukurydzą,drugą z "dopalaczem,wszystkie leszcze złowił na tą ze specjalnym dodatkiem.
""Wędkarskie wyprawy emitowane w polsat play w soboty o 19.00 są bardzo fajne. Czeska produkcja więc i ryby i łowiska jak i sposób nęcenia praktycznie jakby wspólny.:):)""
Niby tak samo ale jak mówią po swojemu to już jest komedia.
Przeciez nie od dzis wiadomo ze kazda ryba z czasem przeistacza sie w drapieznika W latach 80 tych lowilismy karpie na male 3-5cm okoniki (okon byl bez wymiaru) nieraz tez trfil sie leszcz i ploc denna 30+ A byly to karpie od ok.3,5-9kg na dwóch stawach w miare plytkie do 2m natomiast próbowalismy na innych zbiornikach i nie bylo efektow na te okoniki. Doszlismy do wniosku ze poprostu byl nadmiar okonia na tym stawie i moze dlatego karp tak chetnie go tepil.
Przeciez nie od dzis wiadomo ze kazda ryba z czasem przeistacza sie w drapieznika W latach 80 tych lowilismy karpie na male 3-5cm okoniki (okon byl bez wymiaru) nieraz tez trfil sie leszcz i ploc denna 30+ A byly to karpie od ok.3,5-9kg na dwóch stawach w miare plytkie do 2m natomiast próbowalismy na innych zbiornikach i nie bylo efektow na te okoniki. Doszlismy do wniosku ze poprostu byl nadmiar okonia na tym stawie i moze dlatego karp tak chetnie go tepil. Nie dziwię się,łatwe żarcie.
Nie to nie jest normalne. Dlatego że wędkarz by przygotować się do sezonu na dany gatunek musi dużo wcześniej gromadzić wiedzę,wymieniać doświadczenia,zbierać sprzęt. W tym roku od stycznia kupowałem przynęty boleniowe,czytałem itd.. Nie uważam się z tego powodu za kłusownika. Dodam że to nie jest mój pierwszy sezon boleniowy więc zdaję sobie sprawę że początkujący w jakimś wybranym gatunku potrzebuje dużo więcej czasu. Nie wystarczy na kilka godzin przed planowanym łowieniem zadać pytania,międzyczasie wyskoczyć do wędkarskiego a po dwóch godzinach rządzić i dzielić nad wodą.:)
To tak jakby ktoś pracujący jak ekonomista chcial zrobic sobie centralne ogrzewanie i zapytał, Chcę zrobic sobie centralne poradźcie jak to się robi. Czy teraz to taka moda chciec posiąść wiedzę jednym kliknieciem czy to już jest głupota.
Witam wszystkich. Mam takie pytanko czy na tym forum nie można już normalnie porozmawiać,powymieniać się informacjami na temat połowu ryb które są w danym momencie w okresie ochronnym bo zawsze się jakiś debil znajdzie któremu nie będzie pasowało że chcemy teraz sobie porozmawiać na przykład o sumie ale nie nie można o tych rybach nawet wspomnieć bo są pod ochroną.Oczywiście są też tacy którzy są spoko i podzielą się swoją wiedzą ale jak się odezwie jakiś ""wędkarz"" przez duże W i wqrwi człowieka to ma się wszystkiego dosyć. ludzie to jest forum wędkarskie a nie o rybach które nie mają w tej chwili okresu ochronnego. pozdrawiam
Forum wędkarskie to nie forum kłusownicze.W dobrym tonie jest wymieniać bieżące uwagi i spostrzeżenia odnośnie gatunków niepodlegających ochronie. (to tak odnośnie hasła:" ludzie to jest forum wędkarskie a nie o rybach które nie mają w tej chwili okresu ochronnego.") Jeśli kogoś jednak interesuje biologia ryb których okres ochronny skończy się np za ponad 1,5 miesiąca (wspomniany sum), to niech wali w Google i nie denerwuje "debili" których jego głupota najnormalniej drażni. A teraz na spokojnie Kolego napisz o co pytasz i w czym problem. T. P.S. I nie miałem na myśli pytań w stylu: "za miesiąc szykuję się na suma - jaką plecionkę /kija/kołowrotek polecicie?" - przykład - http://forum.wedkuje.pl/post/zestaw-na-suma/475069/0#0
Nie przejmuj się tylko pytaj,może coś doradzimy.
Ja już dawno walczyłem aby z tego forum nie robić dziadostwa. O burakach w BMW można pisać, o babce co poszła się wysrać za Maćkową gruszkę też, ale jak ktoś zapyta o wymiar ochronny suma albo inne sprawy ściśle związane z wędkarstwem to człowieka najlepiej zbluzgać i wysłać do czytania rapru. Ale co ja będę gadał przecież większość z Was zna idealnie rapr i wie wszystko o łowieniu ryb.
Nie to nie jest normalne.
Dlatego że wędkarz by przygotować się do sezonu na dany gatunek musi dużo wcześniej gromadzić wiedzę,wymieniać doświadczenia,zbierać sprzęt.
W tym roku od stycznia kupowałem przynęty boleniowe,czytałem itd..
Nie uważam się z tego powodu za kłusownika.
Dodam że to nie jest mój pierwszy sezon boleniowy więc zdaję sobie sprawę że początkujący w jakimś wybranym gatunku potrzebuje dużo więcej czasu.
Nie wystarczy na kilka godzin przed planowanym łowieniem zadać pytania,międzyczasie wyskoczyć do wędkarskiego a po dwóch godzinach rządzić i dzielić nad wodą.:)
10/10 hefeed8
Ja do rozpoczęcia sezonu na suma (w tym roku się nastawiam :) ) rozpocząłem przygotowania już miesiąc temu :)
Forum jest od tego aby na nim pisać i wymieniać się swoimi doświadczeniami.
Chętnie przyłącze się do sumowego tematu :)
Ja do rozpoczęcia sezonu na suma (w tym roku się nastawiam :) ) rozpocząłem przygotowania już miesiąc temu :)
Ty kolego się przygotowujesz,a rzesze grunciarzy z rosówkami i innym padłem na haku właśnie teraz wyławia sumki.Nikt o tym nie wspomni co dzieje się teraz nad wodą...Wczoraj przy łowieniu rap z wieczorka przyłoił mi sumek w woblerka,pewnie dla tych "mędrców" głupio zrobiłem że stanąłem w tym miejscu ;-))) Nie przejmuj się,tylko pytaj i zdobywaj wiedzę przed "sezonem" Suma zawsze można wypuścic w okresie ochronnym który nie chroni tych ryb,tylko przeszkadza nam wędkarzom w łowieniu, bo najlepszym okresem żerowania suma jest maj-czerwiec.
No dobrze to mam zatem kilka pytań:
- Gdzie szukać suma?
w głębinie czy w krzakach?
Do tej pory ulubiona klatka (otwarta) nad Wisła głębokość 8-12m
- Jaka przynęta?
cały zeszły rok rosówki i wątroby przyniosły kilkadziesiąt kotków do 50-60 cm, w tym roku myślałem o filetach może?
- Jak zbudować zestaw?
gruntowy ciężarek i 0,5m przyponu? w tym roku może jakoś dłużej np 1m i niech pływa nad dnem?
Czytałem, że duże sumy wyruszają codziennie na żerowanie i potrafią nawet 20km przepłynąć w poszukiwaniu jedzonka ... czyli płyną nurtem... no to może tam próbować?
Mówisz…i masz…
Można pisać o tej rybce bez końca i żeby nie zanudzać innych, zajrzyj tu:
http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=954&Itemid=86
Przykro mi, że link nie działa, ale gdy skopiujesz adres do wyszukiwarki to na pewno się otworzy.
Pozdrawiam i miłej lektury :)
Sumy za dnia siedzą w głębokich dołach ale wieczorem zaglądają na wypłycenia,często potrafią w ciągu dnia podpłynąc bardzo blisko brzegu tam gdzie jest jakiś wielki głaz lub usypisko z kamieni.O tej rybie można napisac wielką księgę a i tak będziemy się uczyli jak łowic,i gdzie.Na rosówkę i wątróbkę w głównej mierze biorą małe sumy,na spinning biorą już konkretne ryby tego gatunku(nie złowiłem mniejszego jak 80cm)większośc to 1-1,30m,na dużego żywca biorą kolosy,choc na spinning też można złowic wielką wąsatą bestie,ale żywiec to magnes na wielkie sumy.
Ja do rozpoczęcia sezonu na suma (w tym roku się nastawiam :) ) rozpocząłem przygotowania już miesiąc temu :)
Ty kolego się przygotowujesz,a rzesze grunciarzy z rosówkami i innym padłem na haku właśnie teraz wyławia sumki.Nikt o tym nie wspomni co dzieje się teraz nad wodą...Wczoraj przy łowieniu rap z wieczorka przyłoił mi sumek w woblerka,pewnie dla tych "mędrców" głupio zrobiłem że stanąłem w tym miejscu ;-))) Nie przejmuj się,tylko pytaj i zdobywaj wiedzę przed "sezonem" Suma zawsze można wypuścic w okresie ochronnym który nie chroni tych ryb,tylko przeszkadza nam wędkarzom w łowieniu, bo najlepszym okresem żerowania suma jest maj-czerwiec.
Masz rację siedzą i wyławiaja sumy. Ale czy to wina pisania o sumach na portalu? Ci co siedzą i wyławiają mają gdzieś wedkuje.pl Nawet jeśli jakiś poczatkujący ( bo chyba tylko tacy zadają pytania na forum) pójdzie jutro na sumy. To i tak pewnie nic nie złowi. Bo od czytania forum jeszcze łowić chyba nikt się nie nauczył.
Spoko Kolego, w okresie ochronnym szczupaka były artykuły jak i posty na jego tematy i jakoś nie zauważyłem, aby ktoś je usuwał. :)
Pisząc czy czytając na temat jakiejś ryby, która obecnie jest w okresie ochronnym nie znaczy, że zaraz pójdę i złowię właśnie tą rybę, więc myślę, że takie docinki, o których piszesz to raczej dla przypomnienia, że przykładowo ta ryba teraz jest chroniona, a ton wypowiedzi? Cóż, nie każdy wie, gdzie w RAPRze jest przecinek czy kropka, a swego czasu zmieniał się ciągle, więc należy spokojnie podejść do pytających/wypowiadających się.
Nawet "starzy" wędkarze, którzy mają wszystkie przepisy w małym paluszku zadają różne pytania, bo po to jest forum. Na szczęście na forum jest to dobre, że nawet za pytanie "nie na miejscu" nie dostaniesz po twarzy :) a sam jako początkujący pewnie nie raz zadałem pytanie, które dla niektórych wydało się głupie.
Powodzenia i pozdrawiam
dobra więc zacznijmy jeszcze raz.jezioro na którym mam zamiar łowić suma od 1 lipca ma ok 58 ha powierzchni średnią głębokość ok 8m. wiem też że jest w jeziorze dość duży spadek głębokości jak i jest zatoczka ok hektara powierzchni i głębokości ok 2m i właśnie tam chciałbym łowić. teraz pytanie odnośnie metody połowu czy żywiec byłby dobry np leszcz czy lepsza gruntówka z rosówą czy też z wątróbką. jeżeli żywiec to jak go zamontować i na czym ( jak duży spławik by musiał być, czy kotwiczka czy też hak i z czego przypon i jakiej długości ) z góry dzięki a jeżeli chodzi o porę to głownie nocki pozdro
Dziękuję za odzew - przestudiuję i zobaczymy jakie będą efekty...
Arku ja cały zeszły sezon łowiłem na rosówkę i wątrobę kurzą i brały same małe...
Ten sezon rozpocznę z żywcem.
PS: Panowie znajomy był ostatnio na wiśle i złapał dziwne "leszcze" a przynajmniej bardzo podobne:
Pomijając, że brały przy brzegu na żywca, miały twarde wargi i robiły taki zamęt z drobnicą, że ta sie o kamienie rozbijała... Macie pojecie co to za ryby?
Jedyne ryby jakie mi przychodzą na myśl z twardymi wargami to świnki.
Czy są podobne do leszcza? Rzecz gustu.:)
Nigdy jednak świnki na żywca nie złowiłem.
Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia o jaki gatunek może chodzić.:)
Poczekajmy na inne propozycje.:)
Cetra ma górną werge zrogowaciałą ale nie bardzo przypomina leszcza i występowanie tez nie pasuje może ktoś coś znowu przywlókł z kąś
PS: Panowie znajomy był ostatnio na wiśle i złapał dziwne "leszcze" a przynajmniej bardzo podobne:
Pomijając, że brały przy brzegu na żywca, miały twarde wargi i robiły taki zamęt z drobnicą, że ta sie o kamienie rozbijała... Macie pojecie co to za ryby?
Zdjęcia kolego, zdjęcia. Bez tego może być dużo trudniej.
Może pomylił leszcze z boleniami?
wątpie...
No faktycznie jakiś dziwny ten leszcz. Z takim pyskiem to jeszcze nie spotkałem.
Znając życie hybryda leszcza ale z czym?
Ze świnką może?
Tak po fotce to jakby nie ten dziwny pysk to stuprocentowy leszcz.
Ze świnką może?
Z rodzimych gatunków chyba tylko jedynie..
Forum wędkarskie jest po to żeby wymieniać się poglądami , szukać porad, udzielać tych porad, a regulamin i okresy ochronne ryb powinien znać na pamięć. Inaczej nie ma po co jechać nad nad wodę, chyba że chce się poopalać. Forum nie może służyć do obrzucania się błotem.
Forum wędkarskie jest po to żeby wymieniać się poglądami , szukać porad, udzielać tych porad, a regulamin i okresy ochronne ryb powinien znać na pamięć. Inaczej nie ma po co jechać nad nad wodę, chyba że chce się poopalać. Forum nie może służyć do obrzucania się błotem.
Kto w tym wątku obrzucał błotem kogoś (?) bo nie wiem o co biega Tobie?
Racz rozjaśnić myśli swoje(i moje). :)
Tak po fotce to jakby nie ten dziwny pysk to stuprocentowy leszcz.
Bo to jest leszcz tylko ryj ma zniekształcony.
Nie w tym wątku, ale jest to stwierdzenie ogólne.
Nie w tym wątku, ale jest to stwierdzenie ogólne.
Jeśli tak to rozumie.
No w każdym razie dziwny ten leszcz no i ja tam jeszcze nigdy leszcza na żywca nie złapałem....
No w każdym razie dziwny ten leszcz no i ja tam jeszcze nigdy leszcza na żywca nie złapałem....
Ja też nie ale jak łowię na żywca to zazwyczaj na przynęty dość spore.
Dlatego że okoń czy kleń nie wspominając o szczupaku poradzą sobie bez problem a nie narażam się na łowienie drobnicy.
Ciekawe jak duży był żywiec na jakiego wziął.
Instynkt drapieżnika budzi się okresowo w większości gatunków,może po tarle bronił ikry?
Choć to do leszcza niepodobne.:)
Skoro jedna z lepszych przynet na jazia na Pilicy jednego roku byl maly zywiec, to mozliwe ze i leszcza sie da. Lowiac na spinning zlowilem kilka leszczy na rozne przynety (od obrotowki po gumy). Wiec jesli ganiaja za przynetami spinningowymi to i malego zywca tez dadza rade wciagnac.
PS. Udalo mi sie zlowic 40-paro centymtrowego leszcza nawet na sucha muche :)
Małe gumki czy wobki i inne imitujące owady/robaki przynęty są w zasięgu prawie każdej ryby.
Przynajmniej tak myślę choć jeszcze nie wszystkie gatunki złowiłem na spinning.:)
Co do leszcza to złowienie go przykładowo na wątrobę przy okazji łowienia kleni nie dziwi mnie już wcale.Tak na dobrą sprawę wątroba czy rosówka to mięsko i to mięsko.
Co do wątroby to nie przypadek jeżeli chodzi o leszcza.
Wędkarskie wyprawy emitowane w polsat play w soboty o 19.00 są bardzo fajne. Czeska produkcja więc i ryby i łowiska jak i sposób nęcenia praktycznie jakby wspólny.:):)
Był odcinek o połowach leszczy. Gość ciągną leszczyska na wątrobę aż miło. Metoda feeder.
Już znalazłem:):):)
Proszę bardzo. Połów leszcza na wątrobę zaczyna się od 22 minuty i 30 sekundy. Warto oglądnąć cały program. :):):)
Znalazłem więcej filmów, są na stronie autora:):)
Dobrze wiedzieć nie omieszkam pooglądać.:):)
http://www.mrk.cz/rybarska-videa.php?menuid2=7
Ja już dawno walczyłem aby z tego forum nie robić dziadostwa. O burakach w BMW można pisać, o babce co poszła się wysrać za Maćkową gruszkę też, ale jak ktoś zapyta o wymiar ochronny suma albo inne sprawy ściśle związane z wędkarstwem to człowieka najlepiej zbluzgać i wysłać do czytania rapru. Ale co ja będę gadał przecież większość z Was zna idealnie rapr i wie wszystko o łowieniu ryb.
Hahaha. Ja nie znam idealnie RAPRu.
No w każdym razie dziwny ten leszcz no i ja tam jeszcze nigdy leszcza na żywca nie złapałem....
Ja też nie ale jak łowię na żywca to zazwyczaj na przynęty dość spore.
Dlatego że okoń czy kleń nie wspominając o szczupaku poradzą sobie bez problem a nie narażam się na łowienie drobnicy.
Ciekawe jak duży był żywiec na jakiego wziął.
Instynkt drapieżnika budzi się okresowo w większości gatunków,może po tarle bronił ikry?
Choć to do leszcza niepodobne.:)
Malutki żywiec....
Jeśli żywiec był malutki to brania takich "nietypowych" ryb czasem się zdarzają.
Szczególnie jeśli ten malutki żywiec jest połączony z proporcjonalnym do niego czułym i delikatnym zestawem.
Kto dziś pisze o łowieniu na żywca przykładowo kleni?
Brania takich gatunków nie występują w "tradycyjnym" zestawie żywcowym:
żyłka 0,50 mm/boja 60 g/kotwica 5/0 / 50 cm drutu/płoć +/- 30 cm
:)
Kilka leszczy na spinning złowiłem,(kwiecień-czerwiec) ale byłem świadkiem łowienia leszczy przez pewnego faceta metodą gruntową.Nic dziwnego,przecież tą metodą łowi wielu wędkarzy,ale jak zobaczyłem gościa z kasarkiem akwarystycznym to mnie to zaciekawiło.Facet łowił wycier płoci w mini zatoczce,potem zakładał na haczyk wraz z ziarnkiem kukurydzy.Dowiedziałem się od niego że to najlepsza przynęta na potarłowe leszcze,złowił wtedy ich kilka i tylko na taką przynętę,zarzucone miał 2 zestawy,jedną z samą kukurydzą,drugą z "dopalaczem,wszystkie leszcze złowił na tą ze specjalnym dodatkiem.
""Wędkarskie wyprawy emitowane w polsat play w soboty o 19.00 są bardzo fajne. Czeska produkcja więc i ryby i łowiska jak i sposób nęcenia praktycznie jakby wspólny.:):)""
Niby tak samo ale jak mówią po swojemu to już jest komedia.
Przeciez nie od dzis wiadomo ze kazda ryba z czasem przeistacza sie w drapieznika
W latach 80 tych lowilismy karpie na male 3-5cm okoniki (okon byl bez wymiaru)
nieraz tez trfil sie leszcz i ploc denna 30+ A byly to karpie od ok.3,5-9kg na dwóch stawach w miare plytkie do 2m natomiast próbowalismy na innych zbiornikach i nie bylo efektow na te okoniki. Doszlismy do wniosku ze poprostu byl nadmiar okonia na tym stawie i moze dlatego karp tak chetnie go tepil.
Przeciez nie od dzis wiadomo ze kazda ryba z czasem przeistacza sie w drapieznika
W latach 80 tych lowilismy karpie na male 3-5cm okoniki (okon byl bez wymiaru)
nieraz tez trfil sie leszcz i ploc denna 30+ A byly to karpie od ok.3,5-9kg na dwóch stawach w miare plytkie do 2m natomiast próbowalismy na innych zbiornikach i nie bylo efektow na te okoniki. Doszlismy do wniosku ze poprostu byl nadmiar okonia na tym stawie i moze dlatego karp tak chetnie go tepil.
Nie dziwię się,łatwe żarcie.
Nie to nie jest normalne.
Dlatego że wędkarz by przygotować się do sezonu na dany gatunek musi dużo wcześniej gromadzić wiedzę,wymieniać doświadczenia,zbierać sprzęt.
W tym roku od stycznia kupowałem przynęty boleniowe,czytałem itd..
Nie uważam się z tego powodu za kłusownika.
Dodam że to nie jest mój pierwszy sezon boleniowy więc zdaję sobie sprawę że początkujący w jakimś wybranym gatunku potrzebuje dużo więcej czasu.
Nie wystarczy na kilka godzin przed planowanym łowieniem zadać pytania,międzyczasie wyskoczyć do wędkarskiego a po dwóch godzinach rządzić i dzielić nad wodą.:)
To tak jakby ktoś pracujący jak ekonomista chcial zrobic sobie centralne ogrzewanie i zapytał, Chcę zrobic sobie centralne poradźcie jak to się robi.
Czy teraz to taka moda chciec posiąść wiedzę jednym kliknieciem czy to już jest głupota.