W moim małym stawie 20m x 15m x 1,5m wpuściłem na jesieni kilkanaście karasi złocistych i 30 srebrzystych (japońce) takich dłoniaków. Dziś zauważyłem że przy brzegu na płyciźnie ryby robiły wielki "szum i zamęt".Widać im było grzbiety i prawie nie reagowały jak koło nich przechodziłem.Czy tak właśnie wygląda tarło?Dodam że staw jest słabo zarośnięty i te "szaleństwa" nie odbywały się w roślinności. Kiedy będzie widać efekty czy to jednak były amory?
Karaś właśnie powinien odbywać tarło. Często jest to rozciągnięte w czasie, ale przełom maja i czerwca to jest ten okres kiedy się odbywają te gody. Karaś wyciera się w naszym klimacie dość łatwo. Woli trawiaste zatoczki i zarośnięte płycizny, ale w stawie gdzie nie ma roślinności też się wytrze. Tak więc myślę, że obserwowałeś tarło.
Wylęg będzie miał miejsce po 5-7 dniach od złożenia ikry.
W moim małym stawie 20m x 15m x 1,5m wpuściłem na jesieni kilkanaście karasi złocistych i 30 srebrzystych (japońce) takich dłoniaków. Dziś zauważyłem że przy brzegu na płyciźnie ryby robiły wielki "szum i zamęt".Widać im było grzbiety i prawie nie reagowały jak koło nich przechodziłem.Czy tak właśnie wygląda tarło?Dodam że staw jest słabo zarośnięty i te "szaleństwa" nie odbywały się w roślinności. Kiedy będzie widać efekty czy to jednak były amory?
Oj Ty podglądaczu,jak widzisz "gili,gili"to dłonie ta twarz lub się odwróc jakby nigdy nic,ewentualnie w dłonie na twarz,oczywiście możesz zrobic przerwę odchylając palec by co nieco uchwycic ;-))) Tak,to było tarło,ale nie wiem czy będzie z tego dużo "dzieci"bo nie masz roślin,ale na jakimś patyczku,korzonku pewnie coś się wykluje.
Taki stawek nie jest "sterylny". Zawsze jest tam jakaś gałązka, jakiś palik, jakaś roślinka cho jej nie widać, a w skrajnych przypadkach wystarczą nawet jakieś druty w umocnieniach grobli lub wystające kamienie. Karaś ma zdolność przetrwania jak mało która ryba . No na pewno nie będzie pełnego efektu, ale nawet ikra złożona w toni, która opadnie na dno w jakimś procencie będzie mogła przetrwać - szczególnie, że to staw a nie jezioro. Samica składa około 150.000 a może i 200.000 szt. ikry. Wystarczy przetrwanie 5 % tych jajeczek i... tadam!
Tak więc myślę, że jakiś odsetek jednak przeżyje mimo braku roślinności.
Witam Tak to napewno tarło karasia u mnie już też się też trze ale już jakieś malutkie igiełki też pływają ostatnio w trawach zauważyłem, ta ryba potrafi się plenić w każdym zbiorniku tzn w większości a jeszcze tym bardziej jak masz japońca z naszym pospolitym, u mnie z tamtego roku było ich mnóstwo i nawet się martwiłem co z nimi zrobię to wpuściłem dwa szczupaczki i tak mi się wydaje że ubywa ich pomału a szczupaka jednego zaobserwowałem jak się wygrzewał to przyrost miał spory jak go wpuszczałem to miał ok 30 cm a teraz już na oko ponad 40 cm i taki grubasek się zrobił mam też sandacza podobnych wymiarów to pięknie atakuję karasie przy powierzchni jak karasie podrosną to wpuść też jakiegoś drapieżnika Pozdrawiam :)
W moim małym stawie 20m x 15m x 1,5m wpuściłem na jesieni kilkanaście karasi złocistych i 30 srebrzystych (japońce) takich dłoniaków. Dziś zauważyłem że przy brzegu na płyciźnie ryby robiły wielki "szum i zamęt".Widać im było grzbiety i prawie nie reagowały jak koło nich przechodziłem.Czy tak właśnie wygląda tarło?Dodam że staw jest słabo zarośnięty i te "szaleństwa" nie odbywały się w roślinności. Kiedy będzie widać efekty czy to jednak były amory?
Karaś właśnie powinien odbywać tarło. Często jest to rozciągnięte w czasie, ale przełom maja i czerwca to jest ten okres kiedy się odbywają te gody. Karaś wyciera się w naszym klimacie dość łatwo. Woli trawiaste zatoczki i zarośnięte płycizny, ale w stawie gdzie nie ma roślinności też się wytrze. Tak więc myślę, że obserwowałeś tarło.
Wylęg będzie miał miejsce po 5-7 dniach od złożenia ikry.
W moim małym stawie 20m x 15m x 1,5m wpuściłem na jesieni kilkanaście karasi złocistych i 30 srebrzystych (japońce) takich dłoniaków. Dziś zauważyłem że przy brzegu na płyciźnie ryby robiły wielki "szum i zamęt".Widać im było grzbiety i prawie nie reagowały jak koło nich przechodziłem.Czy tak właśnie wygląda tarło?Dodam że staw jest słabo zarośnięty i te "szaleństwa" nie odbywały się w roślinności. Kiedy będzie widać efekty czy to jednak były amory?
Oj Ty podglądaczu,jak widzisz "gili,gili"to dłonie ta twarz lub się odwróc jakby nigdy nic,ewentualnie w dłonie na twarz,oczywiście możesz zrobic przerwę odchylając palec by co nieco uchwycic ;-))) Tak,to było tarło,ale nie wiem czy będzie z tego dużo "dzieci"bo nie masz roślin,ale na jakimś patyczku,korzonku pewnie coś się wykluje.
Taki stawek nie jest "sterylny". Zawsze jest tam jakaś gałązka, jakiś palik, jakaś roślinka cho jej nie widać, a w skrajnych przypadkach wystarczą nawet jakieś druty w umocnieniach grobli lub wystające kamienie. Karaś ma zdolność przetrwania jak mało która ryba . No na pewno nie będzie pełnego efektu, ale nawet ikra złożona w toni, która opadnie na dno w jakimś procencie będzie mogła przetrwać - szczególnie, że to staw a nie jezioro. Samica składa około 150.000 a może i 200.000 szt. ikry. Wystarczy przetrwanie 5 % tych jajeczek i... tadam!
Tak więc myślę, że jakiś odsetek jednak przeżyje mimo braku roślinności.
Witam
Tak to napewno tarło karasia u mnie już też się też trze ale już jakieś malutkie igiełki też pływają ostatnio w trawach zauważyłem, ta ryba potrafi się plenić w każdym zbiorniku tzn w większości a jeszcze tym bardziej jak masz japońca z naszym pospolitym, u mnie z tamtego roku było ich mnóstwo i nawet się martwiłem co z nimi zrobię to wpuściłem dwa szczupaczki i tak mi się wydaje że ubywa ich pomału a szczupaka jednego zaobserwowałem jak się wygrzewał to przyrost miał spory jak go wpuszczałem to miał ok 30 cm a teraz już na oko ponad 40 cm i taki grubasek się zrobił mam też sandacza podobnych wymiarów to pięknie atakuję karasie przy powierzchni jak karasie podrosną to wpuść też jakiegoś drapieżnika Pozdrawiam :)