Reklama
  • mazinho2502011-05-12 23:25:14

    Witam wszystkich. Ostatnio z kolegami wybraliśmy się na ryby nad zalew zegrzyński. Noc była w miarę ciepła. Rozstawiliśmy wędki, na haczyk poszyły rosówki. I czekamy dobre kilka godzin, aż tu nagle dźwięk dzwoneczka, postawił nas na nogi zacięcie i odjazd taki że z "kołowrotka iskry szły" nie trwało to długo po czym spokój tak jak by ryba usiadła na dnie, następnie lekko odpływała raz to w głąb zbiornika, raz w lewo, i potem cisza dosłownie żadnego ruchu.

    I stąd moje pytanie które nie daje mi spać. Czy jest możliwe że sum choćby nie wiem jakich rozmiarów by był w stanie utrzymać się w jednym miejscu przez ponad grubo 3 godz.(branie nastąpiło o godz. 22.10 i cała akcja trwała do ok. 1), mimo że działaliśmy na niego stała siłą jaką dawał nasz sprzęt przez ten cały czas??????????????????????????????????????????????

    Moim zdaniem mógł władować się w zaczep, próbowaliśmy popuścić mu żyłkę nie dawało to rezultatu cały czas zestaw końcowy stał w miejscu lub druga z moich tez ryba wzięła spięła się a zestaw trafił na zaczep, bo według mnie nie jest możliwością żeby sum stał tak w jednym miejscu.

    Całą akcja skończyła się na przy atakowaniu ryby, bądź zaczepu. Zawiódł haczyk wygiął się w kolanku i również rzecz jak dla mnie kontrowersyjna grot haczyka był zakrzywiony. Rozumiem haczyk się wygina to tak ale grot haczyka zakrzywiony w taki sposób jakby sie go młotkiem lekko od góry puknęło.

    Panowie pomóżcie jakoś to racjonalnie wyjaśnić

  • mazinho250 2011-05-12 23:32:50

    sorry za te błędne obliczenia co do czasu trwania "holu", ale to już ta późna pora robi swoje

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-12 23:39:37

    Możliwe Jak ja swojego największego ciągnąłem to wyglądało tak że najpierw mało mi się szpula od kołowrotka nie przegrzała a jak znalazł jakiś dołek to jak siadł to z pół godziny nie mogłem go stamtąd ruszyć

  • WLAD666 2011-05-12 23:40:02

    To był tzw."sum profesor" ;) prawdopodobnie się spioł, a zestaw zahaczył się o zaczep.

  • Reklama
  • alejki 2011-05-13 06:53:48

    Kurcze... ja jeszcze takiego suma nie trafilem...
    W tym roku bede probowal moze sie uda.
    Sprawdze co matka WARTA ma do zaoferowania.

    I naprawde ten sum byl chyba profesorem, i w dodatku nadzwyczajnym :P
    Tak jak kolega wyzej, spial sie i gdzies zestaw sie zaczepil, podzielam zdanie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-13 09:03:22

    Też łowie na zegrzu... wiem jakie są tam ryby. 100 % sum, i to bardzo duży, który nie odszedł od dna i wszedł prawdopodobnie w zaczem. a którym miejscu to miałeś?

  • getka 2011-05-13 09:37:49

    zapewne to była Twoja ryba życia.... ale może wróci na którejś zasiadce..

  • ryukon1975 2011-05-13 09:59:05

    U mnie na rzece taka sytuacja to standard.Większość wędkarzy którzy sporo łowią przerobiło to po kilka razy.Niestety nieregulowana,wąska rzeka 20-35 m i mnóstwo poważnych zaczepów zapewniają dużym sumom nietykalność.
    Nie ma na nich bohatera,jak ja miałem pierwszego na haku to ja zbliżyłem się do kąpieli jak on do brzegu.:)

  • Reklama
  • JKarp 2011-05-13 10:48:12

    Cześć
    No moim zdaniem tylko sum i to wielki cwaniak :-)
    A ja rozumiem, że te rosówki to na okonia były :-(
    Janusz JKarp

  • mazinho250 2011-05-13 12:34:06

    Ja i tak zawsze stosuje zasadę złów i wypuść
    nie będę zatajał miejsca bo taka sytuacja może zdarzyć się na każdym stanowisku.
    Było to na starym betonowym pomoście w białobrzegach

  • witiakwicol1 2011-05-13 13:16:58

    Moim zdaniem trafiłeś na suma doktora wędkarzy bo z reguły nikt nie jest przygotowany na taką jazdę.Ja też kiedyś zostałem zaskoczony przez suma ale pierwszego wyholowałem i miał 107 cm a waga 17.50 więc zrobiłem wielkie gały ale za to drugi jak zabrał to mnie z łódką o 180 stopni obrócił a potem jak wrył się do korzenia to po rybie więc co roku odwiedzam to miejsce z nadzieją na ponowne spotkanie.Pozdrawiam.

  • Jack14 2011-05-13 18:06:47

    Jak to napisał ktoś kiedyś "sum to jak podwodna lokomotywa". Jeśli nie masz odpowiedniego sprzętu, siły itp. to możesz zapomnieć o dużych okazach. Jak to zwyczajnie zawsze bywa zabierasz pełen asortyment na dużego profesora i nic, a jak tylko pojawisz się z czymś "lżejszym" to akurat masz (lab raczej miałeś) go na haczyku.

    I to jest właśnie to nigdy niewiesz gdzie i kiedy pojawi się na twoim haczyku.

    Pozdrawiam i jeszcze więcej adrenaliny.

    ps

    Tylko nie z takimi haczykami co to się prostują.

  • Reklama
  • piter4 2011-05-14 19:27:50

    Może był to sum.Teraz pytanie na jaką rybę był przygotowany zestaw.Bo po opisie że z kołowrotka leciały iskry i przepon wytrzymał w momencie odjazdu ryby to musiał być spory haczyk i w miarę mocny zestaw.Bo tak naprawdę na suma jeszcze jest czas.Duży sum w momencie brania z przeponem na biała rybę dałby sobie radę bez problemu.

  • mazinho250 2011-05-15 00:16:52

    ŻYłKA przeplonowa byla 22 A HACZYK NIE BYL dobrej jakosci 

  • sebagks1977 2011-05-15 09:48:33

    tak to  był sum

  • sebagks1977 2011-05-15 09:49:42

    tak  to   był  sum

  • irex 2011-05-15 10:24:48

    Te powyżej 50 kg tak robią.Po braniu odjeżdża w dołek i staje.Tylko na bardzo mocnym zestawie masz z takim szansę ale trafiają się czasem takie nie do zatrzymania.Jedyna możliwość to łódka i płynąć za nim,a z brzegu raczej bez szans z takim potworkiem.Na zalewie jest jeszcze jedna paskudna przeszkoda w holu dużego suma- to olbrzymie pokłady racicznicy na dnie która bardzo skutecznie pomaga w obcięciu żyłki czy plecionki.

  • Reklama
  • mazinho250 2011-05-17 07:04:39

    Dzięki wszystkim dało mi to dużo do myślenia



Reklama
Reklama