Tak jak w pytaniu warto jeszcze wybrac sie na ryby? Jak tak to czy moglibyście na pisać z czym sie na nie wybrac chodzi mi jaki sprzet ze soba wziąśc na jaka rybe głownie sie ustawic? Aha i jaka zanete przygotowac? I czy wziasc sprzet na szczupaka na zywca?Jaką przynęte przygotowac oprócz ochotki bo w moim sklepie jest słabo dostępna? I czy znacie taka zanete jak niwa Zbyszka Milewskiego?
Witam nie wiem jak tam jest o tej porze z białą rybą ale ja w tym okresie nastawiam się na szczupaki, sandacze oraz okonie a kijów jakich używam to spining.
Warto, warto! Tylko, że ja łowię same drapieżniki więc teraz jest dla mnie okres jednej ryby-SANDACZA! I właśnie zaraz będę pakować sprzęt na jurto rano bo wybieram się z kolegą na łódeczkę na Wisełkę powybijać zęby mętnookim. Więc nie zastanawiaj się i uderzaj śmiało na rybki!
Szanowny Kolego spoko15....ja jeżdżę na ryby dla przyjemności,jak większość braci wędkarskiej,dlatego też by nie urazić odczuć większości nie zadawaj pytań ....warto czy nie warto....Oczywiście jeżeli przechytrzymy rybę i ją złowimy to wyprawa wędkarska jest bardziej emocjonująca.Jednak,to nie jest i nie powinno być głównym motywem wędkowania.
Zgadzam się w zupełności z twierdzeniem Kolegi Romualda 55.Pogoda może nie rozpieszczać-zimny wiatr,śnieg,przymrozki itd.,a dla mnie alternatywa od zwykłej szarej codzienności.Jeżeli komukolwiek powiedziałbym kiedy i w jakich warunkach łowiłem,ile kilometrów musiałem przejść,przemoczony,zziębnięty i czasami głodny to z miejsca mam skierowanie na badania psychiatryczne.To,że pojęcie przeziębienia jest mi obce to już inna sprawa(a może właśnie dlatego).
Pewnie że warto! Nie zawsze liczy się ilość,czy wielkość złowionych ryb. Jak dla mnie i jak widzę dla przedmówców liczy się czas spędzony nad wodą. Tak jak teraz pogoda już zimowa, a ja mam w planach skoczyć we wtorek wcześnie rano, a może nawet w środku nocy na rybki. Tak to już jest z nami...
Warto! Nawet nie koniecznie dla rybek! Jeżeli czerpiesz przyjemność z przebywania nad wodą to nie powinieneś się nawet zastanawiać tylko pakować sprzęcik i gonić ! Ja osobiście nigdy nie zrażałem się co do pogody, zimna, deszczu czy słońca. Zawsze z przyjemnością jechałem pomachać troszkę kijem :) pozdrawiam :)
Jasne że warto! Dla mnie tak jak dla przedmówców liczy się też spokojnie spędzony czas nad wodą lecz nie to jest odpowiedzią na twoje pytanie. Kolego jeśli chcesz jechać na ryby to oczywiście teraz najlepiej biorą drapieżniki a co do żywca to ja tylko go używam bo dla mnie daje on najlepsze rezultaty. Pozdro i połamania!!!
Ja właśnie wróciłem znad Wisły . Wypadzik rewelacja ! Nastawiałem się na miętusa ale nic nie brało . za to posiedziałem sobie nad wodą , przy ognisku , wieczorem śnieg zaczął padać , można by zostać do rana !
Pewnie że warto! Nie zawsze liczy się ilość,czy wielkość złowionych ryb. Jak dla mnie i jak widzę dla przedmówców liczy się czas spędzony nad wodą. Tak jak teraz pogoda już zimowa, a ja mam w planach skoczyć we wtorek wcześnie rano, a może nawet w środku nocy na rybki. Tak to już jest z nami...
Kurcze, a ja mam w planach, a może raczej miałem jechać jutro raniutko na rybki,ale warunki do jazdy takie kiepskie (sypie i wieje od rana) że może być problem z dojazdem nad wodę.
Pewnie czy warto jutro u mnie ma być -16 stopni i śnieżyca ale ja i tak jadę o 4 rano moja rodzina mówi że przy mnie psychiatra siada już nie raz byłem u tego doktorka pod przymusem rodzinki to doktorek złapał się za głowę ale co się okazało ze doktor też wędkarz tylko łowi w cieplejsze dni.
Pozdrawiam wszystkich wariatów co nie mogą wysiedzieć w domu!!!!!
no ja wczoraj ze szwagrem byłem i nie mogę się doczekać następnego wyjazdu poszła mi życiówka.... jak dal mnie może być minus milion puki ryba bierze jest ciepło:)
Zawsze warto Ryba na kiju nie najwazniejsza Bylem 2 dni temu na wieprzu w okolicach lubartowa. Bylo super Ognisko, mgla, gorąca herbata z sokiem malinowym i miodem i kielbaska Siedzielismy do 23ej Ryba nie chodzila ale spalem jak aniol po takim wypadzie Super To jest to:))))))))))
Dzisiaj na podkarpaciu spadła duża warstwa śniegu ale mimo to w godzinach wieczornych wybrałem się na spining na akwen oddalony ode mnie nie daleko lecz bez brania szczupaka a na okonia muszę więcej poczytać albo podajcie mi jakiś link bardzo byłbym wdzięczny dotyczący jak łapać na balcha obrotówke lub na twistera. Nie czuje się dobry w temacie okoni bo nie łapie ich ale w piatkowym wypadzie przy brzegu goniły małe okonie moją blache wahadłowa dość dużą założyłem małą obrotówkę i nadal tylko goniły do samego brzegu i nie zaatakowały
Tak jak w pytaniu warto jeszcze wybrac sie na ryby? Jak tak to czy moglibyście na pisać z czym sie na nie wybrac chodzi mi jaki sprzet ze soba wziąśc na jaka rybe głownie sie ustawic? Aha i jaka zanete przygotowac? I czy wziasc sprzet na szczupaka na zywca?Jaką przynęte przygotowac oprócz ochotki bo w moim sklepie jest słabo dostępna? I czy znacie taka zanete jak niwa Zbyszka Milewskiego?
Witam nie wiem jak tam jest o tej porze z białą rybą ale ja w tym okresie nastawiam się na
szczupaki, sandacze oraz okonie a kijów jakich używam to spining.
pozdrawiam!!!!
Warto, warto! Tylko, że ja łowię same drapieżniki więc teraz jest dla mnie okres jednej ryby-SANDACZA! I właśnie zaraz będę pakować sprzęt na jurto rano bo wybieram się z kolegą na łódeczkę na Wisełkę powybijać zęby mętnookim. Więc nie zastanawiaj się i uderzaj śmiało na rybki!
Szanowny Kolego spoko15....ja jeżdżę na ryby dla przyjemności,jak większość braci wędkarskiej,dlatego też by nie urazić odczuć większości nie zadawaj pytań ....warto czy nie warto....Oczywiście jeżeli przechytrzymy rybę i ją złowimy to wyprawa wędkarska jest bardziej emocjonująca.Jednak,to nie jest i nie powinno być głównym motywem wędkowania.
Zgadzam się w zupełności z twierdzeniem Kolegi Romualda 55.Pogoda może nie rozpieszczać-zimny wiatr,śnieg,przymrozki itd.,a dla mnie alternatywa od zwykłej szarej codzienności.Jeżeli komukolwiek powiedziałbym kiedy i w jakich warunkach łowiłem,ile kilometrów musiałem przejść,przemoczony,zziębnięty i czasami głodny to z miejsca mam skierowanie na badania psychiatryczne.To,że pojęcie przeziębienia jest mi obce to już inna sprawa(a może właśnie dlatego).
Kolego kaban...mój głęboki ukłon dla Ciebie za fascynację wędkarstwem.Jest nas wielu takich jak Ty. I chwała temu.
Pewnie że warto! Nie zawsze liczy się ilość,czy wielkość złowionych ryb. Jak dla mnie i jak widzę dla przedmówców liczy się czas spędzony nad wodą. Tak jak teraz pogoda już zimowa, a ja mam w planach skoczyć we wtorek wcześnie rano, a może nawet w środku nocy na rybki. Tak to już jest z nami...
Warto! Nawet nie koniecznie dla rybek! Jeżeli czerpiesz przyjemność z przebywania nad wodą to nie powinieneś się nawet zastanawiać tylko pakować sprzęcik i gonić ! Ja osobiście nigdy nie zrażałem się co do pogody, zimna, deszczu czy słońca. Zawsze z przyjemnością jechałem pomachać troszkę kijem :) pozdrawiam :)
Jasne że warto! Dla mnie tak jak dla przedmówców liczy się też spokojnie spędzony czas nad wodą lecz nie to jest odpowiedzią na twoje pytanie. Kolego jeśli chcesz jechać na ryby to oczywiście teraz najlepiej biorą drapieżniki a co do żywca to ja tylko go używam bo dla mnie daje on najlepsze rezultaty. Pozdro i połamania!!!
Ja właśnie wróciłem znad Wisły . Wypadzik rewelacja ! Nastawiałem się na miętusa ale nic nie brało . za to posiedziałem sobie nad wodą , przy ognisku , wieczorem śnieg zaczął padać , można by zostać do rana !
Witam.
Zawsze watrto jechac na ryby
No właśnie byłem i złowiłem 2 szczupaki pierwszy 56cm i 64cm.Do tego jeszcze parę dużych płoci:)
I było świetnie ognisko,kiełbaski normalnie odjazd.
I to jest genialne właśnie w wędkarstwie. Nie ma pogody, ani pory roku na NIE dla wędkowania :)
Pewnie że warto! Nie zawsze liczy się ilość,czy wielkość złowionych ryb. Jak dla mnie i jak widzę dla przedmówców liczy się czas spędzony nad wodą. Tak jak teraz pogoda już zimowa, a ja mam w planach skoczyć we wtorek wcześnie rano, a może nawet w środku nocy na rybki. Tak to już jest z nami...
Kurcze, a ja mam w planach, a może raczej miałem jechać jutro raniutko na rybki,ale warunki do jazdy takie kiepskie (sypie i wieje od rana) że może być problem z dojazdem nad wodę.
Pewnie czy warto jutro u mnie ma być -16 stopni i śnieżyca ale ja i tak jadę o 4 rano
moja rodzina mówi że przy mnie psychiatra siada już nie raz byłem u tego doktorka pod
przymusem rodzinki to doktorek złapał się za głowę ale co się okazało ze doktor też
wędkarz tylko łowi w cieplejsze dni.
Pozdrawiam wszystkich wariatów co nie mogą wysiedzieć w domu!!!!!
no ja wczoraj ze szwagrem byłem i nie mogę się doczekać następnego wyjazdu poszła mi życiówka....
jak dal mnie może być minus milion puki ryba bierze jest ciepło:)
Zawsze warto
Ryba na kiju nie najwazniejsza
Bylem 2 dni temu na wieprzu w okolicach lubartowa.
Bylo super
Ognisko, mgla, gorąca herbata z sokiem malinowym i miodem i kielbaska
Siedzielismy do 23ej
Ryba nie chodzila ale spalem jak aniol po takim wypadzie
Super
To jest to:))))))))))
Dzisiaj na podkarpaciu spadła duża warstwa śniegu ale mimo to w godzinach wieczornych wybrałem się na spining na akwen oddalony ode mnie nie daleko lecz bez brania szczupaka a na okonia muszę więcej poczytać albo podajcie mi jakiś link bardzo byłbym wdzięczny dotyczący jak łapać na balcha obrotówke lub na twistera. Nie czuje się dobry w temacie okoni bo nie łapie ich ale w piatkowym wypadzie przy brzegu goniły małe okonie moją blache wahadłowa dość dużą założyłem małą obrotówkę i nadal tylko goniły do samego brzegu i nie zaatakowały