Witam.Mam pytanie czy opłaca mi się wybrac zimą na ryby bo jeszcze nigdy nie byłem na jęzioro.Czy jakąś rybę złapie?(nie chodzi mi o lód tylko i zimną wode).Pozdrawiam i proszę o odpowiedz.
Jeżeli znajdziesz miejsce zimowania ryb to możesz mieć naprawdę udany wypad na ryby. Nie złowisz tak wielu gatunków jak latem ale możesz zostać obdarzony ładnymi leszczami, płociami i okoniami.
Lepiej posiedź w ciepełku w domu , co będziesz sobie tyłeczek odmrażał .I nie będziesz musiał ochotki zgrabiałymi paluchami na chacunia nawlekać i zaoszczędzisz parę złotych bo nie kupisz cienkiej żyłki i kilku podlodówek. Ciepłe ciuszki zostaw lepiej w szafie ,przydadzą się jak Ci autko śnieg zasypie i będziesz musiał je odkopywać łopatą ,a nie będziesz głupim świdrem za 100 zł.lub drożej, dziury w lodzie wiercił .Zgrzejesz się przy tym i zapocisz a to pierwszy krok do przeziębienia no i do doktorka trzeba będzie chodzić . A jak już złowisz ,to Ci te ryby zesztywnieją na lodzie lub upieprzą się w śniegu i sobie neseser pobrudzisz.Ja Ci radzę , jeżeli nie chcesz poznać frajdy z zimowego wędkowania----To zastosuj się do rad podanych przeze mnie wyżej.......A tak w ogóle to chciał bym Ci życzyć by ten lód i śnieg i mróz ,dopisały tej zimy,...
Jeżeli tylko lód będzie na tyle gruby, by bezpiecznie po nim chodzić, to oczywiście proponuję spróbować łowienia podlodowego. To bardzo fajna sprawa. Na pierwszy lód radziłbym się wybrać z jakimś bardziej doświadczonym kolegą, by od czegoś już zacząć a nie uczyć się od zera. Pozdrawiam i gorąco polecam
Witam.Mam pytanie czy opłaca mi się wybrac zimą na ryby bo jeszcze nigdy nie byłem na jęzioro.Czy jakąś rybę złapie?(nie chodzi mi o lód tylko i zimną wode).Pozdrawiam i proszę o odpowiedz.
Jeżeli znajdziesz miejsce zimowania ryb to możesz mieć naprawdę udany wypad na ryby. Nie złowisz tak wielu gatunków jak latem ale możesz zostać obdarzony ładnymi leszczami, płociami i okoniami.
jak trafisz na żerowanie to nałapiesz , jak nie trafisz to wrócisz o kuju do domu
Lepiej posiedź w ciepełku w domu , co będziesz sobie tyłeczek odmrażał .I nie będziesz musiał ochotki zgrabiałymi paluchami na chacunia nawlekać i zaoszczędzisz parę złotych bo nie kupisz cienkiej żyłki i kilku podlodówek. Ciepłe ciuszki zostaw lepiej w szafie ,przydadzą się jak Ci autko śnieg zasypie i będziesz musiał je odkopywać łopatą ,a nie będziesz głupim świdrem za 100 zł.lub drożej, dziury w lodzie wiercił .Zgrzejesz się przy tym i zapocisz a to pierwszy krok do przeziębienia no i do doktorka trzeba będzie chodzić . A jak już złowisz ,to Ci te ryby zesztywnieją na lodzie lub upieprzą się w śniegu i sobie neseser pobrudzisz.Ja Ci radzę , jeżeli nie chcesz poznać frajdy z zimowego wędkowania----To zastosuj się do rad podanych przeze mnie wyżej.......A tak w ogóle to chciał bym Ci życzyć by ten lód i śnieg i mróz ,dopisały tej zimy,...
Pozdrawiam.
Jeżeli tylko lód będzie na tyle gruby, by bezpiecznie po nim chodzić, to oczywiście proponuję spróbować łowienia podlodowego. To bardzo fajna sprawa. Na pierwszy lód radziłbym się wybrać z jakimś bardziej doświadczonym kolegą, by od czegoś już zacząć a nie uczyć się od zera. Pozdrawiam i gorąco polecam
Raczej chodziło mi o zimną wode w zime a nie o lód ale dzięki za poradę.
Raczej chodziło mi o zimną wode w zime a nie o lód ale dzięki za poradę.
Złapiesz czy nie to nie ma znaczenia.Liczy się kontakt z przyrodą,ja tak uważam,a katar złapiesz napewno.Pozdrawiam .
Jeżeli miałbyś zamiar łowić pod lud to nie radzę bo na razie lód jest za cienkiAle potem jak najbardziej. No chyba że nie będzie gruby :-)