Nie chciałbym aby wątek czy wypuszczać trocie przerodził się w dyskusje czy w ogóle wypuszczać ryby. Większość z nich wypuszczam część zabieram mniejsza z tym. Chodzi mi mianowicie o to czy wypuszczone trocie maja szansę na przeżycie. Czy raczej zabije je pleśniawka i lepiej się nad tym nie zastanawiać i je zabrać. Proszę o opinie kolegów którzy maja już jakieś doświadczenie w tym temacie.
Pewnie wszystko zależy od stanu w jakim ją wyholujesz rzecz jasna , bo pewnie nikt w tym nie ma doświadczenia. Nikt nie montował rybie chipa ani kamery żeby ją śledzić :) Ichtiolog jakiś by sie przydał bo sam jestem ciekaw.
"...czy wypuszczone trocie maja szansę na przeżycie. Czy raczej zabije je pleśniawka i lepiej się nad tym nie zastanawiać i je zabrać..." Co za pytanie? Oczywiście wypuszczać! Zakładać z góry, że zabije je pleśniawka to absurd! Idąc tym tokiem myślenia..., po co żyć?????????????? Zastanów się raczej; czy musisz zabierać?
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Za to jak łatwo złowić. :) Takie pijane ryby jak u mnie czasem pływają po zimie nawet nie trzeba wędki rozkładać tylko podbierakiem zagarnąć. Jednak przed zjedzeniem tego to samemu trzeba dobrze popić. :) Jednak spokojnie przy obecnych temperaturach pleśniawka rybom nie grozi.
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Czytaj ze zrozumieniem Kolego - pytanie brzmi czy po złapaniu zdrowej ryby i jej wypuszczeniu (po takich czy innych czynnościach m.in foto i inne temu podobne - ale w myśl zasady C&R) ryba nie zachoruje.P.S. "ALT" to taki przycisk którego czasami warto używać w polskiej pisowni:)
Jeśli chodzi o samo wypuszczenie to pleśniawka nie jest chorobą śmiertelną. Śmiertelna może być choroba pierwotna bowiem pleśniawka atakuje ryby głownie chore i osłabione pobytem w płytkiej przemarzniętej wodzie zimą. Zatem jeść ryb z pleśniawką nie polecam szczególnie że nie wyglądają wcale apetycznie.
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Czytaj ze zrozumieniem Kolego - pytanie brzmi czy po złapaniu zdrowej ryby i jej wypuszczeniu (po takich czy innych czynnościach m.in foto i inne temu podobne - ale w myśl zasady C&R) ryba nie zachoruje.P.S. "ALT" to taki przycisk którego czasami warto używać w polskiej pisowni:)
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Czytaj ze zrozumieniem Kolego - pytanie brzmi czy po złapaniu zdrowej ryby i jej wypuszczeniu (po takich czy innych czynnościach m.in foto i inne temu podobne - ale w myśl zasady C&R) ryba nie zachoruje.P.S. "ALT" to taki przycisk którego czasami warto używać w polskiej pisowni:)
Taka odpowiedz jakie pytanie :D
I tu niestety się mylisz........... bo wg. mnie to było całkiem normalne pytanie a Twoja odp. bardzo tendencyjna - niestety:(
Nie moge :D wy wszyscy chyba sałate jecie tylko :D ostatnio złapałem jedną i zjadłem ją ze smaczkiem i oblizałem sobie paluszki . Dwie następne wypuszczę o ile złapie :D a czwartą znowu zjem ze smaczkiem. Kłucic sie będziecie o sprawy duchowe. o losie :) stare chłopy a będą sie pouczać na wzajem. świnki i krówki też cierpią nie mniej. Smacznego :)
Nie moge :D wy wszyscy chyba sałate jecie tylko :D ostatnio złapałem jedną i zjadłem ją ze smaczkiem i oblizałem sobie paluszki . Dwie następne wypuszczę o ile złapie :D a czwartą znowu zjem ze smaczkiem. Kłucic sie będziecie o sprawy duchowe. o losie :) stare chłopy a będą sie pouczać na wzajem. świnki i krówki też cierpią nie mniej. Smacznego :)
No i dokładnie takie podejście do tematu chciałem zasugerować ale co poniektórzy nawet nie czytając do końca ze zrozumieniem pytania od razu rzucają tendencyjne veto rzekomym "mięsiarzom".
Ponad 95% wędkujących zaczyna swoją przygodę z nadzieja ze cos tam sobie zje i to dzięki ich składkom koła PZW maja kaskę na walkę z kłusolami i na zarybianie. Tych statystyk nie zmienimy. Regulamin połowu jest klarowny i optymalny
Ponad 95% wędkujących zaczyna swoją przygodę z nadzieja ze cos tam sobie zje i to dzięki ich składkom koła PZW maja kaskę na walkę z kłusolami i na zarybianie. Tych statystyk nie zmienimy. Regulamin połowu jest klarowny i optymalny
Przeczytałeś posty innych ? My tu piszemy o rybach chorych na pleśniawkę.
Ponad 95% wędkujących zaczyna swoją przygodę z nadzieja ze cos tam sobie zje i to dzięki ich składkom koła PZW maja kaskę na walkę z kłusolami i na zarybianie. Tych statystyk nie zmienimy. Regulamin połowu jest klarowny i optymalny
Przeczytałeś posty innych ? My tu piszemy o rybach chorych na pleśniawkę.
Skoro piszemy o tych które mogą zachorować to pytanie jest głupie. Skąd wędkarz może wiedzieć czy dana ryba zachoruje ? Chyba że jasnowidz jakiś. :)
:) I właśnie opisałem to na samiuskiej górze postu bo pytanie było trzoszke dziwne nie uważasz :) a co do takich z plesniawką to na miejscu bym ją zgładził i zakopał 20m od wody :)
Eee tak Krzychu, taka z plesnia to rarytas :) Jak ser plesniowy, niedlugo do Francji bedziemy eksportowac takie rybki :D
Nie wiem jak Ty Kolego ale ja Krzyśka (ryukon-a 75) szanuje za jego całokształt działalności na wedkuje.pl - może Ty masz z nim bliższe kontakty osobiste ale na pewno takimi wypowiedziami nie przysporzysz mu pozytywnej "popularności"Poza tym nadal piszesz bez polskich znaków czyli uważasz nas za te "gęsi" co polskiego języka nie znają - ale to już Twoja sprawa.
Tak to już w realu jest, każdy ma swoje łowiska i gatunki jakie w nich występują. Trzeba się z tym pogodzić i nie tłuc głową w mur. Ja bym chciał kiedyś spróbować z rybami łososiowatymi ale musiałbym znacznie zwiększyć trasy dojazdu i pogodzić się z tym że przez rok minimum zamiast łowienia byłaby nauka. Jako że stary i leniwy jestem wolę "moją" rzeką nad którą jadę 5-7 minut. :)) Na szczęście jakieś ryby tu jeszcze są.
Nie chciałbym aby wątek czy wypuszczać trocie przerodził się w dyskusje czy w ogóle wypuszczać ryby. Większość z nich wypuszczam część zabieram mniejsza z tym. Chodzi mi mianowicie o to czy wypuszczone trocie maja szansę na przeżycie. Czy raczej zabije je pleśniawka i lepiej się nad tym nie zastanawiać i je zabrać. Proszę o opinie kolegów którzy maja już jakieś doświadczenie w tym temacie.
Pewnie wszystko zależy od stanu w jakim ją wyholujesz rzecz jasna , bo pewnie nikt w tym nie ma doświadczenia. Nikt nie montował rybie chipa ani kamery żeby ją śledzić :) Ichtiolog jakiś by sie przydał bo sam jestem ciekaw.
"...czy wypuszczone trocie maja szansę na przeżycie. Czy raczej zabije je pleśniawka i lepiej się nad tym nie zastanawiać i je zabrać..."
Co za pytanie? Oczywiście wypuszczać! Zakładać z góry, że zabije je pleśniawka to absurd! Idąc tym tokiem myślenia..., po co żyć?????????????? Zastanów się raczej; czy musisz zabierać?
Dokładnie nie zastanawiaj się i daj jej żyć. Czy chorą lub podatną na chorobę osobę się zabija ?? NIE !!!
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Za to jak łatwo złowić. :) Takie pijane ryby jak u mnie czasem pływają po zimie nawet nie trzeba wędki rozkładać tylko podbierakiem zagarnąć. Jednak przed zjedzeniem tego to samemu trzeba dobrze popić. :) Jednak spokojnie przy obecnych temperaturach pleśniawka rybom nie grozi.
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Czytaj ze zrozumieniem Kolego - pytanie brzmi czy po złapaniu zdrowej ryby i jej wypuszczeniu (po takich czy innych czynnościach m.in foto i inne temu podobne - ale w myśl zasady C&R) ryba nie zachoruje.P.S. "ALT" to taki przycisk którego czasami warto używać w polskiej pisowni:)
Jeśli chodzi o samo wypuszczenie to pleśniawka nie jest chorobą śmiertelną. Śmiertelna może być choroba pierwotna bowiem pleśniawka atakuje ryby głownie chore i osłabione pobytem w płytkiej przemarzniętej wodzie zimą. Zatem jeść ryb z pleśniawką nie polecam szczególnie że nie wyglądają wcale apetycznie.
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Czytaj ze zrozumieniem Kolego - pytanie brzmi czy po złapaniu zdrowej ryby i jej wypuszczeniu (po takich czy innych czynnościach m.in foto i inne temu podobne - ale w myśl zasady C&R) ryba nie zachoruje.P.S. "ALT" to taki przycisk którego czasami warto używać w polskiej pisowni:)
Taka odpowiedz jakie pytanie :D
Trzeba miec desperacje na mieso zeby ryby z plesniawka zabierac ;)
Czytaj ze zrozumieniem Kolego - pytanie brzmi czy po złapaniu zdrowej ryby i jej wypuszczeniu (po takich czy innych czynnościach m.in foto i inne temu podobne - ale w myśl zasady C&R) ryba nie zachoruje.P.S. "ALT" to taki przycisk którego czasami warto używać w polskiej pisowni:)
Taka odpowiedz jakie pytanie :D
I tu niestety się mylisz........... bo wg. mnie to było całkiem normalne pytanie a Twoja odp. bardzo tendencyjna - niestety:(
Coz...
Szkoda, że tylko tyle merytorycznego w temacie - pozdrawiam.
Nie moge :D wy wszyscy chyba sałate jecie tylko :D ostatnio złapałem jedną i zjadłem ją ze smaczkiem i oblizałem sobie paluszki . Dwie następne wypuszczę o ile złapie :D a czwartą znowu zjem ze smaczkiem. Kłucic sie będziecie o sprawy duchowe. o losie :) stare chłopy a będą sie pouczać na wzajem. świnki i krówki też cierpią nie mniej. Smacznego :)
Nie moge :D wy wszyscy chyba sałate jecie tylko :D ostatnio złapałem jedną i zjadłem ją ze smaczkiem i oblizałem sobie paluszki . Dwie następne wypuszczę o ile złapie :D a czwartą znowu zjem ze smaczkiem. Kłucic sie będziecie o sprawy duchowe. o losie :) stare chłopy a będą sie pouczać na wzajem. świnki i krówki też cierpią nie mniej. Smacznego :)
No i dokładnie takie podejście do tematu chciałem zasugerować ale co poniektórzy nawet nie czytając do końca ze zrozumieniem pytania od razu rzucają tendencyjne veto rzekomym "mięsiarzom".
Smacznego:)
Ponad 95% wędkujących zaczyna swoją przygodę z nadzieja ze cos tam sobie zje i to dzięki ich składkom koła PZW maja kaskę na walkę z kłusolami i na zarybianie. Tych statystyk nie zmienimy. Regulamin połowu jest klarowny i optymalny
Smacznego:)
odwracasz kota ogonem
Ponad 95% wędkujących zaczyna swoją przygodę z nadzieja ze cos tam sobie zje i to dzięki ich składkom koła PZW maja kaskę na walkę z kłusolami i na zarybianie. Tych statystyk nie zmienimy. Regulamin połowu jest klarowny i optymalny
Przeczytałeś posty innych ? My tu piszemy o rybach chorych na pleśniawkę.
Ponad 95% wędkujących zaczyna swoją przygodę z nadzieja ze cos tam sobie zje i to dzięki ich składkom koła PZW maja kaskę na walkę z kłusolami i na zarybianie. Tych statystyk nie zmienimy. Regulamin połowu jest klarowny i optymalny
Przeczytałeś posty innych ? My tu piszemy o rybach chorych na pleśniawkę.
piszemy o tych które dopiero mogą zachorować
temat rzeka widze :) narazie
Skoro piszemy o tych które mogą zachorować to pytanie jest głupie. Skąd wędkarz może wiedzieć czy dana ryba zachoruje ? Chyba że jasnowidz jakiś. :)
Skoro piszemy o tych które mogą zachorować to pytanie jest głupie. Skąd wędkarz może wiedzieć czy dana ryba zachoruje ? Chyba że jasnowidz jakiś. :)
:) I właśnie opisałem to na samiuskiej górze postu bo pytanie było trzoszke dziwne nie uważasz :) a co do takich z plesniawką to na miejscu bym ją zgładził i zakopał 20m od wody :)
Smacznego:)
odwracasz kota ogonem
Dokładnie - dobranoc, bo dalsza wg. mnie nadal tendencyjna dyskusja nie ma sensu.
Smacznego:)
Eee tak Krzychu, taka z plesnia to rarytas :) Jak ser plesniowy, niedlugo do Francji bedziemy eksportowac takie rybki :D
Smacznego:)
Eee tak Krzychu, taka z plesnia to rarytas :) Jak ser plesniowy, niedlugo do Francji bedziemy eksportowac takie rybki :D
Nie wiem jak Ty Kolego ale ja Krzyśka (ryukon-a 75) szanuje za jego całokształt działalności na wedkuje.pl - może Ty masz z nim bliższe kontakty osobiste ale na pewno takimi wypowiedziami nie przysporzysz mu pozytywnej "popularności"Poza tym nadal piszesz bez polskich znaków czyli uważasz nas za te "gęsi" co polskiego języka nie znają - ale to już Twoja sprawa.
Ano moja sprawa :)
Panowie spokojnie ja tak radośnie piszę bez spięć bo bawię się nagrodami jakie dziś mi przywiózł kurier. :)
Zeby teraz takie brzanisko kolo metra sie zawiesilo :)
Coś się uwiesi ja się już o to postaram. :)
Nie watpie :D Te Twoje brzany to lubie ogladac. U mnie tego gatunku brak.
Tak to już w realu jest, każdy ma swoje łowiska i gatunki jakie w nich występują. Trzeba się z tym pogodzić i nie tłuc głową w mur. Ja bym chciał kiedyś spróbować z rybami łososiowatymi ale musiałbym znacznie zwiększyć trasy dojazdu i pogodzić się z tym że przez rok minimum zamiast łowienia byłaby nauka. Jako że stary i leniwy jestem wolę "moją" rzeką nad którą jadę 5-7 minut. :)) Na szczęście jakieś ryby tu jeszcze są.