Mógłby kolega podać który punkt RAPR jej zabrania .Ja takiego nie znam,choć nie twierdze że nie istnieje.Tylko bez urazy bo prawo jakie wędkarskie obowiązuje jest tak kiepskie,niejasne i zawiłe że nie warto się o nie spierać.
4. Metoda muchowa
4.1. Na wędce muchowej nie wolno stosować dodatkowego, zewnętrznego obciązenia linki i przyponu oraz zakazuje się stosowania kuli wodnej i innych zastępujących ją przedmiotów.
utrzymuje przynete na powierzchni.Tak jak na obrazku Mastiffa,jest obciażenie na dnie,tak jak nie dasz tego obciażenia to przynete będzie sobie plywac na powierzchni wody.
utrzymuje przynete na powierzchni.Tak jak na obrazku Mastiffa,jest obciażenie na dnie,tak jak nie dasz tego obciażenia to przynete będzie sobie plywac na powierzchni wody.
Obrazek jest fajny,szkoda tylko że niezgodny z prawami fizyki.:)
Kuli wodnej nie wolno używać na wodach górskich zamieszkiwanych przez salmonidy i wszędzie tam ,gdzie wybieramy się z myślą o połowie ryb łososiowatych , co do których obowiązują nieco odrębne , bardziej restrykcyjne przepisy. Generalnie rzecz ujmując - kula wodna to rodzaj spławika a ryb łososiowatych , nie wolno łowić na spławik ani na żadną inną metodę gruntową. W przypadku połowu ryb łososiowatych ( pomijając prywatne "kacerki " z tęczakami , choć i tam właściciel może stanowić inaczej ) wolno posługiwać się tylko metodą muchową i warunkowo w wielu miejscach także spinningiem ( choć nie wszędzie bo są odcinki rzek lub potoków gdzie dopuszczalna jest tylko mucha ). Natomiast całkiem śmiało i bez żadnych obaw można wykorzystywać kulę wodną w rozmaitych technikach gruntowych ( notabene : wędka powierzchniowa także do tej dziedziny należy ). KULA WODNA , SBIROLINO , to wszystko Kolega może wykorzystywać w normalnym gruntowym łowieniu , muchę zostawmy zsarmaciałym pstrągom , ospałym lipieniom i innym mieszkańcom tych "ciętych na metry " , na siłę sankcjonowanych wód.
Kula wodna nie jest zabroniona w wędkarstwie gruntowym. Zabroniona jest w przypadku połowu ryb łososiowatych w wodach górskich i pomorskich potokach czy rzekach zamieszkanych przez ryby łososiowate - te jak wiadomo wolno łowić tylko na muchę i warunkowo , bo nie wszędzie także na spinning (choć np trocie czy łososie ) łowi się przeważnie na solidny zestaw spinningowy.
Kula wodna zwykle ma dwojakie zastosowanie . Pierwszy , najpopularniejszy sposób jej użycia to zestaw do łowienia z powierzchni ( kleni , jazi , wzdręg , a nawet płoci czy jelca. Właściwie taką powierzchniową wędkę można zastosować na każdą rybę ( oprócz łososiowatych w wodach płynących PZW I wszędzie gdzie one występują) a więc sprawdzi się na karpie , liny w czas gdy zaczynają obżerać się ślimakami spod grążeli , wzdręgi na chleb itp. Drugą nieco rzadziej stosowaną bo mniej popularną metodą jest zwykła gruntówka , tak właśnie. W prostym zestawie gruntowym , którego zawiązanie to już wędkarskie przedszkole , nie zmienia się nic oprócz rodzaju ciężarka - po prostu ołów lub inny materiał zostaje zastąpiony całkowicie napełnioną kulą wodną , która ma tę zaletę że jest na tyle ciężka iż można nie tylko rzucić takim zestawem dość daleko ale i również położyć zestaw na dnie mulistym , bez obaw że zapadnie się o w grząskim dnie . W opisany sposób często łowię karpie , liny i płocie. Te pierwsze rybki z wymienionych to w zasadzie przyłów , nie moja wina że PZW nadal traktuje jeziora jak hodowlę. Gruntówka : przypon , krętlik , stoper gumowy , koralik przesuwny , kula wodna napełniona wodą , żyłka główna - i to wszystko. Świetny sposób nawet i na kulkę proteinową !
W "prehistorii" kiedy polowykulą wodną były zakazane dało sie to obejść. Ja do polowu z powierzchni urzywałem ciężkiego spławika(własnej roborty z kory) bez obciążenia lub nacinałem kawałek drewna kub kory i w szczelinie klinowałem żyłkę. Przypon ~0,6 do 1m. Tu pochwalę się na 20 koników polnych wyłowiłem 19 kleni z jednego miejsca. Ciężko było tym rzucać na odległość ~15m musiałem wędka to własnej roboty bambusówka 3,6m, kołowrotek Rex z DDR, żyłka Gorzowska chyba ~0,3.
czy jest zabroniona?
Tak.
Czemu jest zabroniona?Pierwsze słysze.
Tak.
Mógłby kolega podać który punkt RAPR jej zabrania .Ja takiego nie znam,choć nie twierdze że nie istnieje.Tylko bez urazy bo prawo jakie wędkarskie obowiązuje jest tak kiepskie,niejasne i zawiłe że nie warto się o nie spierać.
przychylam się do prośby, również proszę o podanie punktu RAPR :)
:) Uwielbiam jak niektórzy tworzą swoje prawo wędkarskie :)Nie, nie jest zabroniona.
Widze, że jeszcze dużo muszę się uczyć xdd .. co to ta kula ? XD
Widze, że jeszcze dużo muszę się uczyć xdd .. co to ta kula ? XD
Czy łowienie na kule wodną jest uznawane tak samo jak na spławik?
kula wodna nie jest zabroniona.
Zwracam honor,dawniej kula wodna była zabroniona,dziś zabrania się jej jedynie w metodzie muchowej.
Zakaz dotyczy tylko metody muchowej
4. Metoda muchowa 4.1. Na wędce muchowej nie wolno stosować dodatkowego, zewnętrznego obciązenia linki i przyponu oraz zakazuje się stosowania kuli wodnej i innych zastępujących ją przedmiotów.
co daje taka kula ????
Można bardzo daleko rzucic bardzo lekką przynętą.
utrzymuje przynete na powierzchni.Tak jak na obrazku Mastiffa,jest obciażenie na dnie,tak jak nie dasz tego obciażenia to przynete będzie sobie plywac na powierzchni wody.
utrzymuje przynete na powierzchni.Tak jak na obrazku Mastiffa,jest obciażenie na dnie,tak jak nie dasz tego obciażenia to przynete będzie sobie plywac na powierzchni wody.
Obrazek jest fajny,szkoda tylko że niezgodny z prawami fizyki.:)
Fajne to xd .. nigdy czegoś podobnego nie widziałem w praktyce , ale kule gdzieś się kiedyś obiły o oczy xd
Za pomocą kuli bardzo fajnie łowi się ryby (wzdręgi ,jazie ,klenie,karpie) żerujące z powierzchni wody .
Kuli wodnej nie wolno używać na wodach górskich zamieszkiwanych przez salmonidy i wszędzie tam ,gdzie wybieramy się z myślą o połowie ryb łososiowatych , co do których obowiązują nieco odrębne , bardziej restrykcyjne przepisy. Generalnie rzecz ujmując - kula wodna to rodzaj spławika a ryb łososiowatych , nie wolno łowić na spławik ani na żadną inną metodę gruntową. W przypadku połowu ryb łososiowatych ( pomijając prywatne "kacerki " z tęczakami , choć i tam właściciel może stanowić inaczej ) wolno posługiwać się tylko metodą muchową i warunkowo w wielu miejscach także spinningiem ( choć nie wszędzie bo są odcinki rzek lub potoków gdzie dopuszczalna jest tylko mucha ). Natomiast całkiem śmiało i bez żadnych obaw można wykorzystywać kulę wodną w rozmaitych technikach gruntowych ( notabene : wędka powierzchniowa także do tej dziedziny należy ). KULA WODNA , SBIROLINO , to wszystko Kolega może wykorzystywać w normalnym gruntowym łowieniu , muchę zostawmy zsarmaciałym pstrągom , ospałym lipieniom i innym mieszkańcom tych "ciętych na metry " , na siłę sankcjonowanych wód.
Kula wodna nie jest zabroniona w wędkarstwie gruntowym. Zabroniona jest w przypadku połowu ryb łososiowatych w wodach górskich i pomorskich potokach czy rzekach zamieszkanych przez ryby łososiowate - te jak wiadomo wolno łowić tylko na muchę i warunkowo , bo nie wszędzie także na spinning (choć np trocie czy łososie ) łowi się przeważnie na solidny zestaw spinningowy.
od zawsze kula byla przeznaczona do polowu ryb z powierzchni(wzdregi itp)...
Kula wodna zwykle ma dwojakie zastosowanie . Pierwszy , najpopularniejszy sposób jej użycia to zestaw do łowienia z powierzchni ( kleni , jazi , wzdręg , a nawet płoci czy jelca. Właściwie taką powierzchniową wędkę można zastosować na każdą rybę ( oprócz łososiowatych w wodach płynących PZW I wszędzie gdzie one występują) a więc sprawdzi się na karpie , liny w czas gdy zaczynają obżerać się ślimakami spod grążeli , wzdręgi na chleb itp. Drugą nieco rzadziej stosowaną bo mniej popularną metodą jest zwykła gruntówka , tak właśnie. W prostym zestawie gruntowym , którego zawiązanie to już wędkarskie przedszkole , nie zmienia się nic oprócz rodzaju ciężarka - po prostu ołów lub inny materiał zostaje zastąpiony całkowicie napełnioną kulą wodną , która ma tę zaletę że jest na tyle ciężka iż można nie tylko rzucić takim zestawem dość daleko ale i również położyć zestaw na dnie mulistym , bez obaw że zapadnie się o w grząskim dnie . W opisany sposób często łowię karpie , liny i płocie. Te pierwsze rybki z wymienionych to w zasadzie przyłów , nie moja wina że PZW nadal traktuje jeziora jak hodowlę. Gruntówka : przypon , krętlik , stoper gumowy , koralik przesuwny , kula wodna napełniona wodą , żyłka główna - i to wszystko. Świetny sposób nawet i na kulkę proteinową !
dzieki wielkie za odpowiedzi
W "prehistorii" kiedy polowykulą wodną były zakazane dało sie to obejść. Ja do polowu z powierzchni urzywałem ciężkiego spławika(własnej roborty z kory) bez obciążenia lub nacinałem kawałek drewna kub kory i w szczelinie klinowałem żyłkę. Przypon ~0,6 do 1m. Tu pochwalę się na 20 koników polnych wyłowiłem 19 kleni z jednego miejsca. Ciężko było tym rzucać na odległość ~15m musiałem wędka to własnej roboty bambusówka 3,6m, kołowrotek Rex z DDR, żyłka Gorzowska chyba ~0,3.