Wylęg jako taki nie żeruje. Po podniesieniu się (zresorbowaniu części woreczka żółtkowego) zaczyna przyjmować pokarm (wrotki itp.). Weź beczkę naładuj trochę słomy, siana czy ściętej trawy, zalej to wszystko wodą z jeziora (najlepiej z bardziej żyznego zbiornika czyli jakiegoś stawu) odczekaj kilka dni a wszystko trochę przykiśnie i plankton się rozmnoży możesz go odławiać słoikiem i wlewać tą wodę do akwa (oczywiście jeżeli masz dobry filtr, lecz po samym wlaniu możesz go na chwilę wyłączyć żeby wszystkiego nie wciągnęło)
Witam :)niczym wylęg da sobie radę sam
A w dalszych okresach rozwoju?
też niczym, dalej bd jadły plankton, ochotki i inne larwy np. komara.
A co do zbiornika, gdzie moge trzymac te pare-set rybek. Bo jak narazie są w akwarium.
Potem :
1.Wanna
2.Basen przydomowy
3.Basen miejski
Jak będą miały po 15cm możesz zarybić nimi moje jeziorko :))))
Wylęg jako taki nie żeruje. Po podniesieniu się (zresorbowaniu części woreczka żółtkowego) zaczyna przyjmować pokarm (wrotki itp.). Weź beczkę naładuj trochę słomy, siana czy ściętej trawy, zalej to wszystko wodą z jeziora (najlepiej z bardziej żyznego zbiornika czyli jakiegoś stawu) odczekaj kilka dni a wszystko trochę przykiśnie i plankton się rozmnoży możesz go odławiać słoikiem i wlewać tą wodę do akwa (oczywiście jeżeli masz dobry filtr, lecz po samym wlaniu możesz go na chwilę wyłączyć żeby wszystkiego nie wciągnęło)
Najlepiej kozim mlekiem w granulkach albo sałatką z prawoślazu.
najlepsza jest artemia
artemia. To fakt ale napisałem żeby nie by ł zbędnych wydatków :D bo to jednak troszkę kosztuje...
sproszkowaną może znajdziesz gdzieś na giełdach albo w lepszych sklepach akwarystycznych, najlepsza jest żywa i łatwa do zrobienia ale cięzko kupić