Witam,od zawsze mnie to ciekawiło.Przecież na dniu woda jest chyba cieplejsza i wogóle.Przecież nocą nawet chyba nie widać przynęty....proszę o wskazanie mi różnic między łowieniem nocą a łowieniem na dniu
Witam,od zawsze mnie to ciekawiło.Przecież na dniu woda jest chyba cieplejsza i wogóle.Przecież nocą nawet chyba nie widać przynęty....proszę o wskazanie mi różnic między łowieniem nocą a łowieniem na dniu
Tak, zwłaszcza w ogóle :) Łowienie nocą od łowienia za dnia różni się tym że w nocy mało widzisz.
Moim zdanie to tak , w nocy mogą lepiej żerować.Są pewniejsze niektóre ryby.Mogą barć inne ryby niż w dzień , znaczy niektóre gatunki. I tak jak kolega wyżej to że konstrukcja zestawu jedna może sprawdzić się w dzień druga w nocy.Ryby poza wzrokiem też czują.A poza tym jadąc na nockę np. o godz 18 i do 9 rano. To przeważnie brania są do 12 później od 3,4 do rana.I też w lato woda wieczorem jest cieplejsza niż temperatura powietrza.Jest kilka czynników które różnią łowienie w dzień a w nocy.
Jesienią jak spadają żołędzie to normalka. Ale foty nie pozwoliły sobie nigdy zrobić. :) Lepiej jednak posłuchać w nocy "chrumkania" dzików niż porykiwania popitych gówniarzy.
widzę że wszyscy tylko piszą bo coś tam kiedyś słyszeli :-) ja zazwyczaj jadę na ryby na noc.A dla czego, dla tego że w nocy biorą większe sztuki i prawda jest taka jeśli dno jest porośnięte roślinnością w dzień zabierają dużo tlenu i ryba nie jest tak aktywna, a w nocy roślina nie potrzebuje tyle tlenu więc ryba zaczyna żerować i jest bardziej aktywna, można to sprawdzić w ciepłe dni jadąc w dzień i zostać na noc.Oczywiście jeśli dno łowiska jest porośnięte sam tego doświadczyłem na jednym łowisku więc mam już to sprawdzone , może się mylę ale mam to sprawdzone .... pozdrawiam i połamania
kolejnom różnicą jest to że w nocy łątwiej popłątać niż rozplontać zestaw najgorzej jak jesteś z 2 kolegami każdy łowi na 2 wedki lub jak sam to tez ani nikt nie przyswieci
Z tym tlenem to jest na odwrót rosliny wydzielaja tlen. W nocy gdy woda jestjuz b. ciepla-czerwiec-sierpien ryba bardziej intensywnie zeruje w nocy ,wieczorem z rana i za pokarmem podchodzi blizej brzegu. W dni upalne bez wiatru (brak fali)ryba prawie ze nie zeruje w dzien, nadzieja, nocka
Oczywiście prawda jest że w dzień widzisz więcej jak w nocy i że jest spokojniej i wszystkie inne atuty jakie koledzy wymienili. Jednak najistotniejsza różnica dzieląca te łowienie to wyprawa na konkretną rybę. Wiadomo że jeśli nastawiamy sie na sandacza ,to najlepsza porą jest pora nocna ,oraz węgorz lub duży karp i amur...Wybierając sie na połów suma tez trzeba zaliczyć nockę . Oczywiście każda z tych ryb może wziąć późnym wieczorem ,lub wczesnym rankiem ,jednak nie sposób siedzieć od rana do południa,lub od południa do wieczora żeby to sprawdzić. Nocka ma tez wiele innych zalet --zazwyczaj jak nęcimy łowisko ,duża ryba przyjdzie po czasie i musimy troche posiedzieć ,i pilnowac nasze łowisko cały czas nęcąc. Jest to pora łowienia ,niezastąpiona w połowach dużych okazów...Oczywiście drugim aspektem jest fakt,że niektóre gatunki ryb na danym łowisku biora tylko w nocy ,jak lin ,czy karaś ,czy na niektórych akwenach leszcz.Tak to wygląda.
Jest kilka różnic w jakiej chce się wędkować a mianowicie:w dzień ryby żerują pod warunkiem że jest dobra pogoda nie jest zbyt gorąco poza tym mają dzienny tryb żerowania,ryby są bardziej płochliwe i ostrożne a w nocy rybie nie przeszkadza noc wręcz przeciwnie ,ryby czują się pewniej i śmielej podpływają pod brzeg a pokarm szukają dzięki zmysłowi powonienia i lini nabocznej aha byłbym zapomniał ryby które chętnie żerują w dzień mogą swóje posiłki przenieść na pore nocną z powodu upalnych dni gdzie jak człowiekowi w duży upał nie chce się jeść wtedy intensywniej żerują po zachodzie słońca.
widzę że wszyscy tylko piszą bo coś tam kiedyś słyszeli :-) ja zazwyczaj jadę na ryby na noc.A dla czego, dla tego że w nocy biorą większe sztuki i prawda jest taka jeśli dno jest porośnięte roślinnością w dzień zabierają dużo tlenu i ryba nie jest tak aktywna, a w nocy roślina nie potrzebuje tyle tlenu więc ryba zaczyna żerować i jest bardziej aktywna, można to sprawdzić w ciepłe dni jadąc w dzień i zostać na noc.Oczywiście jeśli dno łowiska jest porośnięte sam tego doświadczyłem na jednym łowisku więc mam już to sprawdzone , może się mylę ale mam to sprawdzone .... pozdrawiam i połamania
Ale to wiem :) Kaczor idź do szkoły bo herezje wypisujesz.
Ja chodzę na nocki bo moja żona chrapie i nie chcę tego słuchać.
największa różnica to taka ,że w nocnym łowieniu jest inny klimat.wiedzą to wędkarze jadący na nocki.To jak narkotyk...Ognisko,piwko,wędki ze świetlikami...
Nocą na płycizny podpływają grube ryby by sobie przekąsic co nieco,nie pytaj jaka różnica tylko sam sprawdz,fajna sprawa.Jak już trochę spędzisz nocek,nie będziesz chciał łowic za dnia.
jak dla mnie nie ma sensu w nocy siedziec. najlepiej biora od 17 do 22 i od 6 rano do 11. Wiec wole przyjechac o godzinie 5 wole byc na lowisku i caly dzien siedziec na lowisku zeby o 22 zjechac do domu.
jak dla mnie nie ma sensu w nocy siedziec. najlepiej biora od 17 do 22 i od 6 rano do 11. Wiec wole przyjechac o godzinie 5 wole byc na lowisku i caly dzien siedziec na lowisku zeby o 22 zjechac do domu. Często tak się dzieje że o 23h kiedy młodzież się wyszumi,podpływa dziadzio samotnik,wtedy kolanka się trzęsą.O 6 rano latem to już po rybach,brzask jest najlepszy.
jak dla mnie nie ma sensu w nocy siedziec. najlepiej biora od 17 do 22 i od 6 rano do 11. Wiec wole przyjechac o godzinie 5 wole byc na lowisku i caly dzien siedziec na lowisku zeby o 22 zjechac do domu.
Moze na twoim lowisku tak jest, ale nie wszedzie:) Jak u siebie sprawdziles w jakich godzinach ryby biora to dobrze robisz, ale nie raz warto posiedziec cala noc:)
No w nocy mozna sie zaczaic jedynie na wieeeelkie ryby mniejsze czekaja na świt.. a co do tego ze o 6 nie ma sensu łapac to watpie swita juz przed 5 wiec od tej pory warto siedziec.
Lepiej łowic w nocy czy za dnia, bo za dnia są małe ryby a w nocy duże xD Jeżeli się nie myle to są określone gatunki ryb które lepiej żerują w nocy a gorzej za dnia, tylko jeszcze trzeba wiedziec kiedy konczy sie noc a zaczyna dzień xD
widzę że wszyscy tylko piszą bo coś tam kiedyś słyszeli :-) ja zazwyczaj jadę na ryby na noc.A dla czego, dla tego że w nocy biorą większe sztuki i prawda jest taka jeśli dno jest porośnięte roślinnością w dzień zabierają dużo tlenu i ryba nie jest tak aktywna, a w nocy roślina nie potrzebuje tyle tlenu więc ryba zaczyna żerować i jest bardziej aktywna, można to sprawdzić w ciepłe dni jadąc w dzień i zostać na noc.Oczywiście jeśli dno łowiska jest porośnięte sam tego doświadczyłem na jednym łowisku więc mam już to sprawdzone , może się mylę ale mam to sprawdzone .... pozdrawiam i połamania
Kaczor to co piszesz o roślinach to tylko kaktusy tak mają. Z roslin popularnych i wodnych tez, wystepujących w Polsce WSZYSTKIE wydzielają tlen w dzień a w nocy go pobierają. Czyżby pani od biologii ci umarla w I klasie?
Na "moim" stawie karpia złowisz tylko w nocy ale mam drugi staw i tak karpia złowisz tylko w dzień :)
aleś dojebał heheheh
hahaha jesteście świetni.
Polecam zrobić trzeci staw i będą brały tylko pod wieczór . Trzeba by pomyśleć też nad tresowaniem karpi .Te do 2 kilo będa brały tylko na brokuły ,od 2 do 5 kilo ,na rzodkiewkę ,od 5 do 10 kilo na marchewkę ,a reszta na buraki których w okolicy kolega ma sporo.
największa różnica to taka ,że w nocnym łowieniu jest inny klimat.wiedzą to wędkarze jadący na nocki.To jak narkotyk...Ognisko,piwko,wędki ze świetlikami...
z tym ogniskiem to bym sie nie rozpedzał bo mi wczoraj podczas kontroli kazali zgasić ,ponoć nie wolno palić ognisk.Czy ktos słyszał o takim przepisie?
"" największa różnica to taka ,że w nocnym łowieniu jest inny klimat.wiedzą to wędkarze jadący na nocki.To jak narkotyk...Ognisko,piwko,wędki ze świetlikami...
z tym ogniskiem to bym sie nie rozpedzał bo mi wczoraj podczas kontroli kazali zgasić ,ponoć nie wolno palić ognisk.Czy ktos słyszał o takim przepisie?""
Ja na dłuższą zasiadkę zabieram taki grill przenośny zamykany i fajne małe ognisko w nim pale. Nigdy nikt mi nie zwrócił uwagi z tego tytułu. Fajny bo jak zimno to pod dupkę prawie wsuniesz i grzeje. Zrobię fotki to wstawię.
"" największa różnica to taka ,że w nocnym łowieniu jest inny klimat.wiedzą to wędkarze jadący na nocki.To jak narkotyk...Ognisko,piwko,wędki ze świetlikami...
z tym ogniskiem to bym sie nie rozpedzał bo mi wczoraj podczas kontroli kazali zgasić ,ponoć nie wolno palić ognisk.Czy ktos słyszał o takim przepisie?""
Ja na dłuższą zasiadkę zabieram taki grill przenośny zamykany i fajne małe ognisko w nim pale. Nigdy nikt mi nie zwrócił uwagi z tego tytułu. Fajny bo jak zimno to pod dupkę prawie wsuniesz i grzeje. Zrobię fotki to wstawię.
I właśnie dla tego klimatu nocnego wędkowania jeżdżę na ryby wyłącznie na nocki. Ma to też tą zaletę, że w zasadzie to jest się nad wodą w porach najlepszych brań.
W dzień więcej widzimy a w nocy więcej słyszymy... Racja. Najlepiej moim zdaniem do minimum ograniczyć świecenie latarką i innymi oświetleniami. Wtedy się "czuje" łowienie w nocy. Trudno doprawdy opisać to "czuje". Ja sądzę,że łowienie w nocy ma w sobie coś prymitywnego. Inaczej się postrzega otoczenie i przyrodę. W połączeniu z chęcią złowienia ryby daje to niepowtarzalną atmosferę przeżywania naszej pasji - wędkowania.
CześćBo w nocy śpię a piwo samo się chłodzi :-)Konrad pojedź i sam zobacz. Zapewniam, że zawsze będziesz czekał na zachód słońca, rosę, krzyki nocnych ptaków ...Romuald fotka zajebiaszcza :-)JK
odnośnie ognisk i grilla - nie można rozpalać ani jednego ani drugiego, można tylko na prywatnym terenie za zgodą właściciela. Za grilla jest mandat do 500zł a za ognisko grzywna do 5000zł. To w kwestii informacyjnej. Myślę, że do małego grilla nie będą się doczepiać.pzdr.
Tereny leśne (przede wszystkim cały obszar sąsiadujący z Puszczą Piską, a więc zachodni brzeg jeziora Śniardwy oraz jezioro Bełdany oraz inne tereny Lasów Państwowych) - biwakowanie tylko w miejsach wyznaczonych. (Ustwa o lasach - Dz.U. 2005 nr 45 poz. 435) . Poza oczywistymi sprawami jak zakaz śmiecenia, niszczenia mrowisk, roślinności (m.in. cumowanie do drzew) itp. zabronione jest: puszczanie psów luzem, hałasowanie, w odległości do 100 m od granicy lasu, zakaz wzniecania ognia (np. palenia ognisk) poza miejscami wyznaczonymi przez nadleśniczego, oraz zakaz korzystania z otwartego płomienia (np. grillowania).
za grilla przewidziany jest mandat, a jak mandat to max kara 500zł - decyduje Policjant, PSR, Straż Leśna, Leśniczy.za ognisko kara grzywny do 5000zł - decyduje Sąd
CześćTrzeba było napisać od razu, że :"Tereny leśne (przede wszystkim cały obszar sąsiadujący z Puszczą Piską, a więc zachodni brzeg jeziora Śniardwy oraz jezioro Bełdany oraz inne tereny Lasów Państwowych) - biwakowanie tylko w miejsach wyznaczonych. (Ustwa o lasach - Dz.U. 2005 nr 45 poz. 435). Poza oczywistymi sprawami jak zakaz śmiecenia, niszczenia mrowisk, roślinności (m.in. cumowanie do drzew) itp. zabronione jest: puszczanie psów luzem, hałasowanie, w odległości do 100 m od granicy lasu, zakaz wzniecania ognia (np. palenia ognisk) poza miejscami wyznaczonymi przez nadleśniczego, oraz zakaz korzystania z
Witam,od zawsze mnie to ciekawiło.Przecież na dniu woda jest chyba cieplejsza i wogóle.Przecież nocą nawet chyba nie widać przynęty....proszę o wskazanie mi różnic między łowieniem nocą a łowieniem na dniu
Na "moim" stawie karpia złowisz tylko w nocy ale mam drugi staw i tak karpia złowisz tylko w dzień :)
Witam,od zawsze mnie to ciekawiło.Przecież na dniu woda jest chyba cieplejsza i wogóle.Przecież nocą nawet chyba nie widać przynęty....proszę o wskazanie mi różnic między łowieniem nocą a łowieniem na dniu
Tak, zwłaszcza w ogóle :) Łowienie nocą od łowienia za dnia różni się tym że w nocy mało widzisz.
Hahaha ale się dowiedziałeś.
Jest nadzieja, że inni może coś poradzą bo ja mogę tylko to co ci przede mną.
Pozdrawiam.
Na moim łowisku nocą jest spokojniej niż za dnia.:)
Jedna z różnic to taka że w nocy zazwyczaj nie bierze drobnica - choć są wyjątki.
Moim zdanie to tak , w nocy mogą lepiej żerować.Są pewniejsze niektóre ryby.Mogą barć inne ryby niż w dzień , znaczy niektóre gatunki. I tak jak kolega wyżej to że konstrukcja zestawu jedna może sprawdzić się w dzień druga w nocy.Ryby poza wzrokiem też czują.A poza tym jadąc na nockę np. o godz 18 i do 9 rano. To przeważnie brania są do 12 później od 3,4 do rana.I też w lato woda wieczorem jest cieplejsza niż temperatura powietrza.Jest kilka czynników które różnią łowienie w dzień a w nocy.
Z tego co wiem to płotki nie biorą w nocy.
To mało wiesz.A szkoda.
bo w dzień jest jasno :P a w nocy nie :P
czasami lepiej czegoś nie wiedzieć niż wiedzieć
tak że myślę że jak czegoś nie wiemy to nie ma szkody.
Na moim łowisku nocą jest spokojniej niż za dnia.:)
A mnie w nocy podchodzą dziki tak że w dzień jest bezpieczniej :)
Jesienią jak spadają żołędzie to normalka. Ale foty nie pozwoliły sobie nigdy zrobić. :) Lepiej jednak posłuchać w nocy "chrumkania" dzików niż porykiwania popitych gówniarzy.
widzę że wszyscy tylko piszą bo coś tam kiedyś słyszeli :-) ja zazwyczaj jadę na ryby na noc.A dla czego, dla tego że w nocy biorą większe sztuki i prawda jest taka jeśli dno jest porośnięte roślinnością w dzień zabierają dużo tlenu i ryba nie jest tak aktywna, a w nocy roślina nie potrzebuje tyle tlenu więc ryba zaczyna żerować i jest bardziej aktywna, można to sprawdzić w ciepłe dni jadąc w dzień i zostać na noc.Oczywiście jeśli dno łowiska jest porośnięte sam tego doświadczyłem na jednym łowisku więc mam już to sprawdzone , może się mylę ale mam to sprawdzone .... pozdrawiam i połamania
O kurcze pieczone! Mi się wydawało, że roślina , nawet wodzie wydziela tlen. Muszę to zweryfikować?
kolejnom różnicą jest to że w nocy łątwiej popłątać niż rozplontać zestaw najgorzej jak jesteś z 2 kolegami każdy łowi na 2 wedki lub jak sam to tez ani nikt nie przyswieci
Z tym tlenem to jest na odwrót rosliny wydzielaja tlen.
W nocy gdy woda jestjuz b. ciepla-czerwiec-sierpien ryba
bardziej intensywnie zeruje w nocy ,wieczorem z rana
i za pokarmem podchodzi blizej brzegu. W dni upalne bez wiatru
(brak fali)ryba prawie ze nie zeruje w dzien, nadzieja, nocka
Na noc po ślubie trudniej się wybrać na ryby. :-)
Dość istotna różnica. :-)
Na noc po ślubie trudniej się wybrać na ryby. :-)
Dość istotna różnica. :-)
Napewno masz racje,ale slubu nie bierze sie co tydzien ??
Oczywiście prawda jest że w dzień widzisz więcej jak w nocy i że jest spokojniej i wszystkie inne atuty jakie koledzy wymienili. Jednak najistotniejsza różnica dzieląca te łowienie to wyprawa na konkretną rybę. Wiadomo że jeśli nastawiamy sie na sandacza ,to najlepsza porą jest pora nocna ,oraz węgorz lub duży karp i amur...Wybierając sie na połów suma tez trzeba zaliczyć nockę .
Oczywiście każda z tych ryb może wziąć późnym wieczorem ,lub wczesnym rankiem ,jednak nie sposób siedzieć od rana do południa,lub od południa do wieczora żeby to sprawdzić.
Nocka ma tez wiele innych zalet --zazwyczaj jak nęcimy łowisko ,duża ryba przyjdzie po czasie i musimy troche posiedzieć ,i pilnowac nasze łowisko cały czas nęcąc. Jest to pora łowienia ,niezastąpiona w połowach dużych okazów...Oczywiście drugim aspektem jest fakt,że niektóre gatunki ryb na danym łowisku biora tylko w nocy ,jak lin ,czy karaś ,czy na niektórych akwenach leszcz.Tak to wygląda.
Jest kilka różnic w jakiej chce się wędkować a mianowicie:w dzień ryby żerują pod warunkiem że jest dobra pogoda nie jest zbyt gorąco poza tym mają dzienny tryb żerowania,ryby są bardziej płochliwe i ostrożne a w nocy rybie nie przeszkadza noc wręcz przeciwnie ,ryby czują się pewniej i śmielej podpływają pod brzeg a pokarm szukają dzięki zmysłowi powonienia i lini nabocznej aha byłbym zapomniał ryby które chętnie żerują w dzień mogą swóje posiłki przenieść na pore nocną z powodu upalnych dni gdzie jak człowiekowi w duży upał nie chce się jeść wtedy intensywniej żerują po zachodzie słońca.
widzę że wszyscy tylko piszą bo coś tam kiedyś słyszeli :-) ja zazwyczaj jadę na ryby na noc.A dla czego, dla tego że w nocy biorą większe sztuki i prawda jest taka jeśli dno jest porośnięte roślinnością w dzień zabierają dużo tlenu i ryba nie jest tak aktywna, a w nocy roślina nie potrzebuje tyle tlenu więc ryba zaczyna żerować i jest bardziej aktywna, można to sprawdzić w ciepłe dni jadąc w dzień i zostać na noc.Oczywiście jeśli dno łowiska jest porośnięte sam tego doświadczyłem na jednym łowisku więc mam już to sprawdzone , może się mylę ale mam to sprawdzone .... pozdrawiam i połamania
Ale to wiem :)
Kaczor idź do szkoły bo herezje wypisujesz.
Ja chodzę na nocki bo moja żona chrapie i nie chcę tego słuchać.
największa różnica to taka ,że w nocnym łowieniu jest inny klimat.wiedzą to wędkarze jadący na nocki.To jak narkotyk...Ognisko,piwko,wędki ze świetlikami...
Cześć "Czym różni się łowienie noca od łowienia za dnia?" No w nocy muszę zaświecić czasem lampkę w namiocie a poza tym niczym.JK
Nocą na płycizny podpływają grube ryby by sobie przekąsic co nieco,nie pytaj jaka różnica tylko sam sprawdz,fajna sprawa.Jak już trochę spędzisz nocek,nie będziesz chciał łowic za dnia.
Dużo wypowiedzi już było ale brakuje mi jeszcze jednej: w nocy jest zdecydowanie większe branie lub raczej ssanie krwi przez KOMARZYCE.
jak dla mnie nie ma sensu w nocy siedziec. najlepiej biora od 17 do 22 i od 6 rano do 11. Wiec wole przyjechac o godzinie 5 wole byc na lowisku i caly dzien siedziec na lowisku zeby o 22 zjechac do domu.
jak dla mnie nie ma sensu w nocy siedziec. najlepiej biora od 17 do 22 i od 6 rano do 11. Wiec wole przyjechac o godzinie 5 wole byc na lowisku i caly dzien siedziec na lowisku zeby o 22 zjechac do domu.
Często tak się dzieje że o 23h kiedy młodzież się wyszumi,podpływa dziadzio samotnik,wtedy kolanka się trzęsą.O 6 rano latem to już po rybach,brzask jest najlepszy.
jak dla mnie nie ma sensu w nocy siedziec. najlepiej biora od 17 do 22 i od 6 rano do 11. Wiec wole przyjechac o godzinie 5 wole byc na lowisku i caly dzien siedziec na lowisku zeby o 22 zjechac do domu.
Moze na twoim lowisku tak jest, ale nie wszedzie:) Jak u siebie sprawdziles w jakich godzinach ryby biora to dobrze robisz, ale nie raz warto posiedziec cala noc:)
Na "moim" stawie karpia złowisz tylko w nocy ale mam drugi staw i tak karpia złowisz tylko w dzień :)
aleś dojebał heheheh
No w nocy mozna sie zaczaic jedynie na wieeeelkie ryby mniejsze czekaja na świt.. a co do tego ze o 6 nie ma sensu łapac to watpie swita juz przed 5 wiec od tej pory warto siedziec.
Lepiej łowic w nocy czy za dnia, bo za dnia są małe ryby a w nocy duże xD Jeżeli się nie myle to są określone gatunki ryb które lepiej żerują w nocy a gorzej za dnia, tylko jeszcze trzeba wiedziec kiedy konczy sie noc a zaczyna dzień xD
widzę że wszyscy tylko piszą bo coś tam kiedyś słyszeli :-) ja zazwyczaj jadę na ryby na noc.A dla czego, dla tego że w nocy biorą większe sztuki i prawda jest taka jeśli dno jest porośnięte roślinnością w dzień zabierają dużo tlenu i ryba nie jest tak aktywna, a w nocy roślina nie potrzebuje tyle tlenu więc ryba zaczyna żerować i jest bardziej aktywna, można to sprawdzić w ciepłe dni jadąc w dzień i zostać na noc.Oczywiście jeśli dno łowiska jest porośnięte sam tego doświadczyłem na jednym łowisku więc mam już to sprawdzone , może się mylę ale mam to sprawdzone .... pozdrawiam i połamania
Kaczor to co piszesz o roślinach to tylko kaktusy tak mają. Z roslin popularnych i wodnych tez, wystepujących w Polsce WSZYSTKIE wydzielają tlen w dzień a w nocy go pobierają.
Czyżby pani od biologii ci umarla w I klasie?
Na "moim" stawie karpia złowisz tylko w nocy ale mam drugi staw i tak karpia złowisz tylko w dzień :)
aleś dojebał heheheh
hahaha jesteście świetni.
Polecam zrobić trzeci staw i będą brały tylko pod wieczór .
Trzeba by pomyśleć też nad tresowaniem karpi .Te do 2 kilo będa brały tylko na brokuły ,od 2 do 5 kilo ,na rzodkiewkę ,od 5 do 10 kilo na marchewkę ,a reszta na buraki których w okolicy kolega ma sporo.
największa różnica to taka ,że w nocnym łowieniu jest inny klimat.wiedzą to wędkarze jadący na nocki.To jak narkotyk...Ognisko,piwko,wędki ze świetlikami...
z tym ogniskiem to bym sie nie rozpedzał bo mi wczoraj podczas kontroli kazali zgasić ,ponoć nie wolno palić ognisk.Czy ktos słyszał o takim przepisie?
"" największa różnica to taka ,że w nocnym łowieniu jest inny klimat.wiedzą to wędkarze jadący na nocki.To jak narkotyk...Ognisko,piwko,wędki ze świetlikami...
z tym ogniskiem to bym sie nie rozpedzał bo mi wczoraj podczas kontroli kazali zgasić ,ponoć nie wolno palić ognisk.Czy ktos słyszał o takim przepisie?""
Ja na dłuższą zasiadkę zabieram taki grill przenośny zamykany i fajne małe ognisko w nim pale. Nigdy nikt mi nie zwrócił uwagi z tego tytułu. Fajny bo jak zimno to pod dupkę prawie wsuniesz i grzeje. Zrobię fotki to wstawię.
"" największa różnica to taka ,że w nocnym łowieniu jest inny klimat.wiedzą to wędkarze jadący na nocki.To jak narkotyk...Ognisko,piwko,wędki ze świetlikami...
z tym ogniskiem to bym sie nie rozpedzał bo mi wczoraj podczas kontroli kazali zgasić ,ponoć nie wolno palić ognisk.Czy ktos słyszał o takim przepisie?""
Ja na dłuższą zasiadkę zabieram taki grill przenośny zamykany i fajne małe ognisko w nim pale. Nigdy nikt mi nie zwrócił uwagi z tego tytułu. Fajny bo jak zimno to pod dupkę prawie wsuniesz i grzeje. Zrobię fotki to wstawię.
I właśnie dla tego klimatu nocnego wędkowania jeżdżę na ryby wyłącznie na nocki. Ma to też tą zaletę, że w zasadzie to jest się nad wodą w porach najlepszych brań.
W dzień więcej widzimy a w nocy więcej słyszymy...
W dzień więcej widzimy a w nocy więcej słyszymy...
Racja. Najlepiej moim zdaniem do minimum ograniczyć świecenie latarką i innymi oświetleniami. Wtedy się "czuje" łowienie w nocy. Trudno doprawdy opisać to "czuje". Ja sądzę,że łowienie w nocy ma w sobie coś prymitywnego. Inaczej się postrzega otoczenie i przyrodę. W połączeniu z chęcią złowienia ryby daje to niepowtarzalną atmosferę przeżywania naszej pasji - wędkowania.
Dla takich i podobnych widoków warto przesiedzieć nad wodą nie tylko dzień,ale i noc całą.
CześćBo w nocy śpię a piwo samo się chłodzi :-)Konrad pojedź i sam zobacz. Zapewniam, że zawsze będziesz czekał na zachód słońca, rosę, krzyki nocnych ptaków ...Romuald fotka zajebiaszcza :-)JK
Tak,tak Janusz i na te komary będzie czekał, które fajnie na focie widać :))
hehe w nocy lapie 80% kusownikow
W nocy jest taki nie powtarzalny klimat:A oto mój przenośny GRILL Część tego klimatu.
W nocy jest taki wyjątkowy klimat.Oto mój przenośny grill.
Taki klimat nie powtarzalny.A oto mój grill a jak zimno to jest jako grzejnik.Często służy jako rożen .
odnośnie ognisk i grilla - nie można rozpalać ani jednego ani drugiego, można tylko na prywatnym terenie za zgodą właściciela. Za grilla jest mandat do 500zł a za ognisko grzywna do 5000zł. To w kwestii informacyjnej. Myślę, że do małego grilla nie będą się doczepiać.pzdr.
CześćNie żebym się czepiał ale gdzie to jest napisane? "Za grilla jest mandat do 500zł a za ognisko grzywna do 5000zł." JK
Tereny leśne (przede wszystkim cały obszar sąsiadujący z Puszczą Piską, a więc zachodni brzeg jeziora Śniardwy oraz jezioro Bełdany oraz inne tereny Lasów Państwowych) - biwakowanie tylko w miejsach wyznaczonych. (Ustwa o lasach - Dz.U. 2005 nr 45 poz. 435) . Poza oczywistymi sprawami jak zakaz śmiecenia, niszczenia mrowisk, roślinności (m.in. cumowanie do drzew) itp. zabronione jest:
puszczanie psów luzem,
hałasowanie,
w odległości do 100 m od granicy lasu, zakaz wzniecania ognia (np. palenia ognisk) poza miejscami wyznaczonymi przez nadleśniczego, oraz zakaz korzystania z otwartego płomienia (np. grillowania).
za grilla przewidziany jest mandat, a jak mandat to max kara 500zł - decyduje Policjant, PSR, Straż Leśna, Leśniczy.za ognisko kara grzywny do 5000zł - decyduje Sąd
CześćTrzeba było napisać od razu, że :"Tereny leśne (przede wszystkim cały obszar sąsiadujący z Puszczą Piską, a więc zachodni brzeg jeziora Śniardwy oraz jezioro Bełdany oraz inne tereny Lasów Państwowych) - biwakowanie tylko w miejsach wyznaczonych. (Ustwa o lasach - Dz.U. 2005 nr 45 poz. 435). Poza oczywistymi sprawami jak zakaz śmiecenia, niszczenia mrowisk, roślinności (m.in. cumowanie do drzew) itp. zabronione jest:
puszczanie psów luzem,
hałasowanie,
w odległości do 100 m od granicy lasu, zakaz wzniecania ognia (np. palenia ognisk) poza miejscami wyznaczonymi przez nadleśniczego, oraz zakaz korzystania z