Reklama
  • troc2011-03-02 19:11:26

    Art.III pkt.6.RAPR- Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
    promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem
    połowu.

    Pytanie z życia wzięte, może się czepiam, ale co przez to rozumieć- od jakiego miejsca liczyć te 5 metrów- od krzesełka czy może od podpórki a jeśli tak to od której- tej bliżej dolnika wędki czy tej bliżej szczytówki? Czy śmieci leżące 20 cm dalej też należy wyzbierać? Moim zdaniem kolejny bubel w regulaminie- nie wyobrażam sobie wędkarza przed rozpoczęciem wędkowania latającego z miarą aby nie podpaść w razie kontroli. Moim zdaniem pkt. 6 jak najbardziej tak, ale bez tego ,,metrowego,, zapisu. A poza tym nikt nie robi łaski zabierając swoje śmieci znad wody(wiem że jest to głos ,,wołającego na puszczy,,).

  • Gruzinek 2011-03-02 19:29:24

    Panowie, nie utrudniajmy sobie... twórca RAPR opisał "w promieniu 5 metrów"; promień z geometrii to "r"; czy umownie wyobrażamy sobie koło o średnicy 10 m, od miejsca, gdzie siedzimy i tam ma być czysto.
    Twórcom RAPR, wg. mnie chodziło przede wszystkim o to, żebyśmy nie zostawiali po sobie śmieci, co ma skutkować tym, żebyśmy nie zostawiali śmieci innym.
    Ale masz rację - przepis martwy - wielu z nas i tak po sobie pozostawi śmieci, (wcale nie licząc na to, że ktoś inny po nich posprząta); poza tym żaden ze strażników PSR czy SSR, nie będzie się zajmował takimi p...łami, chyba, że któryś z kolegów zrobi wszystko, żeby takiego strażnika wkurzyć.
    Pozdrawiam 

  • Jack14 2011-03-02 19:33:57

    Może zmienić ten przepis lub stosować inny:

    PRZED i PO wedkowaniu ma być czyste stanowisko.

     

  • mienta 2011-03-02 19:37:45

    ja sprzątam bez względu na promienie średnice czy inne figury geometryczne i mam nadzieje że kilka osób pojdzie za moim przykładem

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-02 19:38:33

    A to ja powiem inaczej. Czy ciężko jest zabrać ze sobą worek nawet i takie 50 litrów i pozbierać troche śmieci. Nie koniecznie trzeba je zabierać do domu. Można położyć ten worek i to KOLO do którego należy jezioro powinno je zabrać. Tak jest w mojej okolicy. I jest w miare czysto. Byłem kiedyś pod Gdańskiem na łowisku to śmieci od groma. Łapy uciąć tylko tym co tak zostawiaja BURDEL!!!

  • zosikxx13 2011-03-02 20:03:17

    Witam.Wiadomo że nie będziesz chodził z metrem i patrzył czy śmieć jest w granicy 5m czy leży na 5.10m  i już go nie podniesiesz, bo to nie twój obowiązek.My zawsze śmiecie palimy a które sie nie da to do kosza pod blok

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-02 20:10:02

    Witam.Wiadomo że nie będziesz chodził z metrem i patrzył czy śmieć jest w granicy 5m czy leży na 5.10m  i już go nie podniesiesz, bo to nie twój obowiązek.My zawsze śmiecie palimy a które sie nie da to do kosza pod blok



    szczerze to mi to lotto czy śmieci są palone ale jakis maniak od środowiska to może się ładnie przyczepić. Jestem zdania ze największe zagrożenie śmierdzielami to był Czarnobyl i teraz to juz nic gorszego być nie może



  • zosikxx13 2011-03-02 20:28:58

    Wiadomo że nie palimy wszystkiego co popadnie tylko jakieś tam pudełko po pince,zanęcie czy jakiś woreczek. A tak z innej beczki, kiedyś mieliśmy przypadek,że przyszła straż i po sprawdzeniu kart wędkarskich kazali nam sprzątać, a oni mieli czekać aż posprzątamy. Ale że byliśmy pod wpływem alkoholu to my zgrywali hojraków i zaczęła się kłótnia. Strażnicy zadzwonili po policje, ale jak to policja o 2 w nocy, zaspana i znużona:) coś tam pogadali, wypisali i pojechali. A w regulaminie pisze ,że porządek powinniśmy zostawić PO opuszczeniu stanowiska, a nie w trakcie

  • Reklama
  • brukarz89 2011-03-02 20:54:30

    No niestety,zazwyczaj na stanowisku zastajemy zwyczajny burdel. Bo lekko jest przynieść paczki zanęty,puszkę piwka,jakąś przekąskę typu chipsy czy konserwa,ale zabrać te puste opakowania to już normalnie zawsze tak ciężko,że masakra. A poza tym przecież skoro wszyscy zostawiają to dlaczego ja mam zabierać?? Tylko potem wszyscy narzekają na stan łowisk,a w końcu sami je tam zostawiamy!!! Panowie zabierajmy te kilka śmieci i co najważniejsze UCZMY TEGO SAMEGO NAJMŁODSZYCH!!!!!

  • krzychu64 2011-03-02 21:08:47

    Witam.
    Widzę Michał że nie masz awersji do śmieci.
    Ja jestem za tym by posprzątać stanowisko przed łowieniem. A czy posprzątam w promieniu 5 czy 7 m od stanowiska nie robi mi żadnej różnicy. Nie lubię siedzieć w syfie. Gdy wybieram się gdzieś dalej zawsze zabieram z sobą worek na śmieci. Śmieci w worku. Stanowisko czyste i można milo spędzić czas z wędką, nikt się nie doczepi.
    Ostatni wypad na ryby we wrześniu - wyjazd  6 osób w piątek przed południem, powrót w niedziele na obiad. Wiozłem w samochodzie karton ze śmieciami ( jakieś 120 litrów pojemności) ponad 130km. Miałem go wyrzucić do pierwszego napotkanego kontenera na śmieci. I owszem wyrzuciłem 2,5 km od domu. Tyle kontenerów po drodze napotkałem. Łowiąc u siebie na łowisku nie mam problemów co ok 100m kosze na śmieci które systematycznie opróżniają pracownicy UG. Moja ulubiona miejscówka 5m od kosza. Niektórym, brak słów by odpowiednio dosadnie ich nazwać nie chce się dupy ruszyć by własne śmieci wyrzucić. A niejednokrotnie jeden z drugim obok kosza przechodzi do samochodu.
    Pozdrawiam.

  • Piciu 2011-03-03 08:55:40

    W ubiegłym roku dokładnie 17 kwietnia wzdłuż brzegu jeziora ustawiliśmy uprzednio wykonane przez kolegów stojaki na worki 110 litrowe do śmieci w ilości 40 sztuk. Ustawiono je (wbito w ziemie) w miejscach niezbyt oddalonych od stanowisk, by wędkarz nie miał zbyt daleko nieść śmieci. Jeden z miejscowych wędkarzy zajmował się wymianą worków i wynoszeniem pełnych w ustalone miejsca skąd zabierane były przez służby komunalne. Jego rola jednak nie ograniczała się do tego co napisałem, bo musiał też pozbierać po nygusach, którym ciężko było zanieść śmieci do worka. Wydawało się, że stojaki będą służyły długo wszak wykonane były ze solidnej stali zbrojeniowej. Dostaje dwa dni temu telefon, że brakuje 12 sztuk stojaków.
    Ręce opadają.

  • JaroDaw 2011-03-03 09:20:57

    Wiadomo że nie palimy wszystkiego co popadnie tylko jakieś tam pudełko po pince,zanęcie czy jakiś woreczek. A tak z innej beczki, kiedyś mieliśmy przypadek,że przyszła straż i po sprawdzeniu kart wędkarskich kazali nam sprzątać, a oni mieli czekać aż posprzątamy. Ale że byliśmy pod wpływem alkoholu to my zgrywali hojraków i zaczęła się kłótnia. Strażnicy zadzwonili po policje, ale jak to policja o 2 w nocy, zaspana i znużona:) coś tam pogadali, wypisali i pojechali. A w regulaminie pisze ,że porządek powinniśmy zostawić PO opuszczeniu stanowiska, a nie w trakcie


    mylisz się
    6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu

  • Reklama
  • JaroDaw 2011-03-03 09:27:13

    Powiem tak. Jak zresztą koledzy już wspomnieli, kto lubi siedzieć w syfie? Kiedyś wkurzony drobnym incydentem przed rozpoczęciem wędkowania, postanowiłem nie sprzątać po brudasach. Niestety przez godzinę siedziałem na łowisku i śmieci przeszkadzały mi rażąc w oczy. Jak każdy posprząta przed rozpoczęciem wędkowania i pozostawi po sobie porządek, będzie coraz lepiej (chyba o to chodzi w zapisie rapru ). Co to zajmowaniem się Pierdołami przez SSR, możesz się zdziwić. Aaaaa jak komuś się nie chce sprzątać, niech szuka czystych miejscówek ;)

  • Piciu 2011-03-03 09:29:11

    Wiadomo że nie palimy wszystkiego co popadnie tylko jakieś tam pudełko po pince,zanęcie czy jakiś woreczek. A tak z innej beczki, kiedyś mieliśmy przypadek,że przyszła straż i po sprawdzeniu kart wędkarskich kazali nam sprzątać, a oni mieli czekać aż posprzątamy. Ale że byliśmy pod wpływem alkoholu to my zgrywali hojraków i zaczęła się kłótnia. Strażnicy zadzwonili po policje, ale jak to policja o 2 w nocy, zaspana i znużona:) coś tam pogadali, wypisali i pojechali. A w regulaminie pisze ,że porządek powinniśmy zostawić PO opuszczeniu stanowiska, a nie w trakcie


    mylisz się
    6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu
    TAK MÓWI R.A.P.R. KTÓRY WSZEDŁ W ŻYCIE UCHWAŁĄ NR 83 Z.G. P.Z.W. Z DNIA 10 GRUDNIA 2010 R.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 09:55:22

    Dla mnie te 5 metrów, to śmiech na sali. Sprzątam po syfiarzach to, co widzę, nawet w promieniu 20 metrów, a nie koło własnej dupy. Zawsze jestem na rybach samochodem i nie stanowi to dla mnie żadnego problemu, żeby zabrać brudy po śmieciarzach, lub pozbierać je i wrzucić je do beczek na śmieci, jeśli takowe są na łowisku. A będąc na patrolach szczególnie zwracam na syf uwagę wędkarzom, bo wielu ledwo widać zza stosu śmieci na miejscówce, a dupy nie ruszą, żeby schylić się i posprzątać i wrzucić to chociażby na jedno miejsce np. w ognisko czy nawet w PUSTE pojemniki na śmieci. Kilka razy zdarzyło mi się cyknąć fotkę takiemu wędkarzowi na tle śmietnika wokół niego i dołączałem fotkę do wniosku o ukaranie do jego koła. Wstyd na całej linii.

  • pawelz 2011-03-03 10:31:26

    A ja jak zwykle bede sie czepial tego durnego przepisu.
    Ciekaw jestem co oznacza zapis:
    "Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie  .....".

    Zalozmy ze jade na ryby miejska komunikacja. Dojezdzam nad wode gdzie w promieniu kilkuset metrow (albo i wiecej) nie ma zadnego kosza, wysypiska itp. Nie mam ze soba zadnego worka na smieci (na razie RAPR nie nakazuje mi wozic worki na smieci). A na lowisku jest powiedzmy syf. Co powinienem zrobic aby nie podpasc kontroli ?.
    Zgarnac i spalic ?. Nie zawsze wolno (np. nad Zalewem Sulejowskim) palic ognisk i mozna za to dostac mandat.

  • janmar 2011-03-03 10:45:30

    Ja się już przyzwyczaiłem, że niezbędny w moim wyposażeniu jest worek na śmieci. Nie lubię syfu i staram się, aby na moim stanowisku był porządek. Montuje zestawy zarzucam i .... sprzątam. Czasami jednak ręce mi opadają. Zostawiam stanowisko czyste, wracam po dwóch dniach a tu.... syf. Czy tak ciężko zabrać ze sobą puszkę po kukurydzy, worek po zanęcie, paczkę po fajkach czy puszkę po piwie. Przecież wcześniej sami to przynieśliśmy i nawet mniej ważyło. Ja nawet peta nie zostawię na łowisku. Niestety braków w wychowaniu nie da się tak szybko wypełnić. Proponuje do promowanej przez wielu zasady łowienia dołożyć jedną część, aby brzmiała ona: złów, wypuść i posprzątaj po sobie. Może takie promowanie wędkowania przyniesie jakieś efekty.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 11:19:49

    A ja jak zwykle bede sie czepial tego durnego przepisu.
    Ciekaw jestem co oznacza zapis:
    "Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie  .....".

    Zalozmy ze jade na ryby miejska komunikacja. Dojezdzam nad wode gdzie w promieniu kilkuset metrow (albo i wiecej) nie ma zadnego kosza, wysypiska itp. Nie mam ze soba zadnego worka na smieci (na razie RAPR nie nakazuje mi wozic worki na smieci). A na lowisku jest powiedzmy syf. Co powinienem zrobic aby nie podpasc kontroli ?.
    Zgarnac i spalic ?. Nie zawsze wolno (np. nad Zalewem Sulejowskim) palic ognisk i mozna za to dostac mandat.




    Nie. Wystarczy pozbierać te śmieci w jedno miejsce i przyłożyć je kamieniem, lub kijem, wrzucić do znalezionej "reklamówki" itd. Już nie szukaj kości w wątóbce. Starym zwyczajem @pawelz doszukujesz się dziury w całym i tworzysz sztuczny problem, z czegoś, co problemem nie było i nie jest. Poza tym, jadąc na łowisko, również zabierasz ze soba coś, co będzie śmieciem. Papierek po kanapce, butelka po napoju, puszka po piwie, paczka po fajkach, pety, pudełko po robakach, worek po zanętach, chusteczka higieniczna itp. Nawet muszkarze. Tego nie zabierzesz ze sobą? 


  • maru 2011-03-03 11:30:23

    ten punkt regulaminu o czystości stanowiska to jest mało powiedziane że to bubel ,różne służby porządkowe chcą karać wędkarzy a co z tymi niedzielnymi turystami,zostawiają tyle śmieci że głowa boli,nad wodą nie ma koszy -poroniony regulamin- 

  • pawelz 2011-03-03 11:33:40

    Paiery i reklamowki po kanapkach chowam w kieszeniach. Czasami dopiero po praniu przypomina mi sie ze w kieszeniach byly jakies reklamowki i papiery.
    A butelki po napojach i puszkach juz drugi rok jezdza i dzwonia mi w samochodzie :).
    Nie pije zadnych plynow nigdy w czasie lowienia. Zawsze przy aucie przed wyjsciem na wode.
    Nie mam zadnych smiecionosnych rzeczy przy sobie :) za wyjatkiem bardzo rzadkich przypadkow kanapek.
    Palenie rzucilem :).

    Ja rozumiem walenie mandatow za zasmiecanie. To nie ma litosci i powinno to obowiazywac nie tylko nad woda.
    Ale karanie kogos za to ze nie zgarnal syfu innych mi sie nie podoba. Nie jestem zwolennikiem odpowiedzialnosci zbiorowej.

  • JaroDaw 2011-03-03 11:47:41

    Paiery i reklamowki po kanapkach chowam w kieszeniach. Czasami dopiero po praniu przypomina mi sie ze w kieszeniach byly jakies reklamowki i papiery.
    A butelki po napojach i puszkach juz drugi rok jezdza i dzwonia mi w samochodzie :).
    Nie pije zadnych plynow nigdy w czasie lowienia. Zawsze przy aucie przed wyjsciem na wode.
    Nie mam zadnych smiecionosnych rzeczy przy sobie :) za wyjatkiem bardzo rzadkich przypadkow kanapek.
    Palenie rzucilem :).

    Ja rozumiem walenie mandatow za zasmiecanie. To nie ma litosci i powinno to obowiazywac nie tylko nad woda.
    Ale karanie kogos za to ze nie zgarnal syfu innych mi sie nie podoba. Nie jestem zwolennikiem odpowiedzialnosci zbiorowej.

    Masz rację, tylko jak można by egzekwować przepis "Niewolno śmiecić na łowisku w promieniu 5m" Przecież każdy brudas mógł by powiedzieć " to nie moje !!!". A tak masz wybór sprzątasz lub szukasz czystej miejscówki. 

  • pawelz 2011-03-03 12:04:30

    Tu przyznam ze nie mam zadnego pomyslu. Jest to faktycznie trudne do wyegzekwowania.
    Po prostu prawdopodobienstwo kontroli w miejscu i czasie kiedy to ktos wlasnie smieci jest trudne.
    Ale to nie moze usprawiedliwiac karania bogu ducha winnych innych ludzi.
    Jesli opiekun lowiska nie jest w stanie nad tym zapanowac, niech sam porzadkuje podlegle mu tereny.
    Czy na jakimkolwiek prywtnym lowisku wlasciel zmusza mnie do sprzatania po innych ?.
    Skoro stac PZW na zakup aut sluzbowych, wyajem lokali itp to niech zatrudni ludzi do sprzatania brzegow. A nie mi kaze latac z workami smieci, bo jak nie to mandat.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 12:06:31

    ten punkt regulaminu o czystości stanowiska to jest mało powiedziane że to bubel ,różne służby porządkowe chcą karać wędkarzy a co z tymi niedzielnymi turystami,zostawiają tyle śmieci że głowa boli,nad wodą nie ma koszy -poroniony regulamin- 




    Co Ty wymyslasz? Mandaty za zaśmiecanie dotyczą KAŻDEGO! Czy to wędkarz, czy turysta, czy dżokej. Tyle tylko, że wędkarz łapie się jeszcze na punkty regulaminu Stowarzyszenia, do którego wstapił z własnej i nie przymuszonej woli i zaakceptował jego regulamin, w tym także punkt mówiący o sprzątaniu i konsekwencjach zaśmiecania. RAPR.

    Karę za zaśmiecanie lasów reguluje art. 162 Kodeksu wykroczeń:
    § 1. Kto w lasach zanieczyszcza glebę lub wodę albo wyrzuca do lasu kamienie, śmieci, złom, padlinę lub inne nieczystości, albo w inny sposób zaśmieca las, podlega karze grzywny albo karze nagany. 
    § 2. Jeżeli czyn sprawcy polega na zakopywaniu, zatapianiu, odprowadzaniu do gruntu w lasach lub w inny sposób składowaniu w lesie odpadów, sprawca podlega karze aresztu albo grzywny.
    § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 można orzec nawiązkę, a w razie popełnienia wykroczenia określonego w § 2 orzeka się nawiązkę do wysokości równej kosztom rekultywacji gleby, oczyszczenia wody, wydobycia, wykopania, usunięcia z lasu, a także zniszczenia lub neutralizacji odpadów.


  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 12:20:16

    Paiery i reklamowki po kanapkach chowam w kieszeniach. Czasami dopiero po praniu przypomina mi sie ze w kieszeniach byly jakies reklamowki i papiery.
    A butelki po napojach i puszkach juz drugi rok jezdza i dzwonia mi w samochodzie :).
    Nie pije zadnych plynow nigdy w czasie lowienia. Zawsze przy aucie przed wyjsciem na wode.
    Nie mam zadnych smiecionosnych rzeczy przy sobie :) za wyjatkiem bardzo rzadkich przypadkow kanapek.
    Palenie rzucilem :).

    Ja rozumiem walenie mandatow za zasmiecanie. To nie ma litosci i powinno to obowiazywac nie tylko nad woda.

    Ale karanie kogos za to ze nie zgarnal syfu innych mi sie nie podoba. Nie jestem zwolennikiem odpowiedzialnosci zbiorowej.




    Zaraz zaraz, pisałeś o opcji z autobusem, komunikacją miejską, a nie o wyjeździe samochodem. A jak idąc sobie parkiem po deszczu, chcesz usiąść na ławce,  mokrej ławce, na której dodatkowo stoi butelka po piwie, leży papier po hamburgerze i paczka po fajkach, bo brudasy siedziały na tej ławce wcześniej, to wrzucasz to w śmietnik, czy np. zgarniasz poprostu z ławki, wycierasz wodę i siadasz? Czy obrażasz się na deszcz, brudasów i ławkę i idziesz dalej? Psiocząc na odpowiedzialność zbiorową? Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Nie siądę na ławce, bo była mokra i ktoś ją zaśmiecił. Wolę siedzieć na rybach w syfie po pachy, ale nie będę sprzątał po kimś.....SORRY, KRETYNIZM. Na łowiskach nie ma służb miejskich sprzatających trawę i piach, dlatego sami wędkarze muszą sobie to sprzątać, samodyscyplinować i jebać jak psy tych brudasów i syfiarzy na łowiskach. A Strażnicy ładować mandatami jak ulotkami na parkingu.



  • Reklama
  • pawelz 2011-03-03 12:24:43

    Tylko zauwaz, ze tych innych kara sie za popelnione wykroczenia, a wedkarzy za cos czego nie zrobili. Taka mala roznica. Sadze ze nikt nie ma pretensji za karanie smieciarzy. Tu jest chyba pelna zgoda. Chodzi o karanie za to ze ktos nie posprzatal po innych. A to mi osobiscie sie nie podoba.
    Jesli wlepiliby mi mandat nad woda za rzucenie niedopalka, przyjalbym go z pokora. Jesli chceliby wlepic mi za nie posprzatanie petow po innych , wkur... sie.
    To oczywiscie tylko przyklad.


  • bartek05 2011-03-03 12:30:18

    ja zostawiam zawsze czyste stanowisko ale wkurza mnie to jak przyjadę na ryby i muszę sprzątać po kimś innym

  • pawelz 2011-03-03 12:37:14

    Paiery i reklamowki po kanapkach chowam w kieszeniach. Czasami dopiero po praniu przypomina mi sie ze w kieszeniach byly jakies reklamowki i papiery.
    A butelki po napojach i puszkach juz drugi rok jezdza i dzwonia mi w samochodzie :).
    Nie pije zadnych plynow nigdy w czasie lowienia. Zawsze przy aucie przed wyjsciem na wode.
    Nie mam zadnych smiecionosnych rzeczy przy sobie :) za wyjatkiem bardzo rzadkich przypadkow kanapek.
    Palenie rzucilem :).

    Ja rozumiem walenie mandatow za zasmiecanie. To nie ma litosci i powinno to obowiazywac nie tylko nad woda.

    Ale karanie kogos za to ze nie zgarnal syfu innych mi sie nie podoba. Nie jestem zwolennikiem odpowiedzialnosci zbiorowej.




    Zaraz zaraz, pisałeś o opcji z autobusem, komunikacją miejską, a nie o wyjeździe samochodem. A jak idąc sobie parkiem po deszczu, chcesz usiąść na ławce,  mokrej ławce, na której dodatkowo stoi butelka po piwie, leży papier po hamburgerze i paczka po fajkach, bo brudasy siedziały na tej ławce wcześniej, to wrzucasz to w śmietnik, czy np. zgarniasz poprostu z ławki, wycierasz wodę i siadasz? Czy obrażasz się na deszcz, brudasów i ławkę i idziesz dalej? Psiocząc na odpowiedzialność zbiorową? Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Nie siądę na ławce, bo była mokra i ktoś ją zaśmiecił. Wolę siedzieć na rybach w syfie po pachy, ale nie będę sprzątał po kimś.....SORRY, KRETYNIZM. Na łowiskach nie ma służb miejskich sprzatających trawę i piach, dlatego sami wędkarze muszą sobie to sprzątać, samodyscyplinować i jebać jak psy tych brudasów i syfiarzy na łowiskach. A Strażnicy ładować mandatami jak ulotkami na parkingu.




    Pisalem o autobusie, bo wielu ludzi tak jezdzi. Nie pisalem o sobie. Tak naprawde przepis o sprzataniu po innych mam gdzies, bo wlaze do wody na iles godzin i lowie z wody albo maszeruje brzegiem. Nie istnieje w moim pojeciu cos takiego jak "stanowisko wedkarskie".

    A co do siedzenia w syfie. Pewnie nikt tego nie lubi. Ale juz jesli ktos sie na to zdecyduje (pomijam czemu) to nie powod zeby go karac. Nie nam osadzac postepowanie innych (czy zachowuja sie logicznie wg nas czy nie) jesli nie robia nic zlego. Siedzac w kupie smieci nikomu nie szkodze.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 12:49:26

    Dlatego ja nie odpisałem Ci na podstawie Twojego wędkarstwa, bo wiem, że muszkujesz, tylko odpowiedziałem na przykład jaki podałeś. Ktoś tam, kto jedzie na ryby MZK......

    Mnie tez wqrwia sprzątanie po kimś, ale nie mogę dać mu w kły żeby łeb z płucami odleciał za burdel jaki zostawia na łowisku, dlatego zakasam rękawy i sprzątam mimo zaciśniętych zębów, bo:

    1) Akceptuję RAPR, bo muszę

    2) Lubię czystość, zapach i dyscyplinę 

    3) Poświęcone 5 minut na sprzątanie nie złamie mi życia i nie pozbawi ojca dzieciom

     I będę karał wędkarzy za syf na miejscówkach, bo jak sprzątną cztery puszki, pięć woreczków, dwie butelki i osiem papierków PO KIMŚ,  to książęca żyłka im w dupie nie pęknie, a na następny raz może akurat zdyscyplinuje do tego drugiego wędkarza. 

  • bartek05 2011-03-03 12:51:50

    zgadzam się z tym

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 13:02:59

    Poza tym @pawelz zapytałeś co taki wędkarz z MZK ma zrobić ze śmieciami. Odpowiedziałem. Pozbierać na kupkę i przycisnąć np. kamieniem. Przyjedzie ktoś zmotoryzowany i etyczny, a są tacy i poprostu zabierze syf do śmietnika swoim autem. Nie strzeli fochem urażonego syfem hrabiego tak jak Ty -Nie będę zbierał po kimś...... ("Tak naprawde przepis o sprzataniu po innych mam gdzies"), ale poprostu zabierze śmieci do śmietnika, BO LUBI CZYSTOŚĆ, a wtedy dumę chowa w buty. Prościutkie?

  • pawelz 2011-03-03 13:03:14

    "Dlatego ja nie odpisałem Ci na podstawie Twojego wędkarstwa, bo wiem, że muszkujesz, tylko odpowiedziałem na przykład jaki podałeś. Ktoś tam, kto jedzie na ryby MZK......".

    Teraz dopiero zaskoczylem o co Tobie chodzilo. Moja wina. Zle zrozumialem.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 15:30:21

    Brawo mastiff, w 100% się zgadzam.Jeżeli kochamy te hobby, to właśnie w taki sposób powinniśmy się zachowywac nad wodą.

  • po co ci 2011-03-03 16:42:25

    uspokój sie bo zaraz wejdziesz Mastiff  do dupencji lizi dupa

  • marek-debicki 2011-03-03 18:09:11

    Nasi tu byli!!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 19:02:58

    Nasi tu byli dobre ja dzisiaj nad Wisłą widziałem starą wersalkę i dwa fotele pomykałem dalej i stwierdziłem że jak bym miał po wszytkich sprzątać to ciężarówka na 200m brzegu to mało.Odpady wszystkiego rodzaju Ciekawe jak by mnie wtedy ktoś przy tych mebelkach kontrolował to musiał bym je posprzątać ?  przecież zabiłbym go śmiechem :D Rozumiem sprzątnąć puszki ,reklamówki pudełka po robakach ale gruz popiół czy meble no bez jaj .

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-03 19:09:17

    Nasi tu byli dobre ja dzisiaj nad Wisłą widziałem starą wersalkę i dwa fotele pomykałem dalej i stwierdziłem że jak bym miał po wszytkich sprzątać to ciężarówka na 200m brzegu to mało.Odpady wszystkiego rodzaju Ciekawe jak by mnie wtedy ktoś przy tych mebelkach kontrolował to musiał bym je posprzątać ?  przecież zabiłbym go śmiechem :D Rozumiem sprzątnąć puszki ,reklamówki pudełka po robakach ale gruz popiół czy meble no bez jaj .



    No aż tak głupiego strażnika to napewno nie ma w tym kraju.



  • jamesbond 2011-03-03 20:51:04

    Nasi tu byli dobre ja dzisiaj nad Wisłą widziałem starą wersalkę i dwa fotele pomykałem dalej i stwierdziłem że jak bym miał po wszytkich sprzątać to ciężarówka na 200m brzegu to mało.Odpady wszystkiego rodzaju Ciekawe jak by mnie wtedy ktoś przy tych mebelkach kontrolował to musiał bym je posprzątać ?  przecież zabiłbym go śmiechem :D Rozumiem sprzątnąć puszki ,reklamówki pudełka po robakach ale gruz popiół czy meble no bez jaj .



    No aż tak głupiego strażnika to napewno nie ma w tym kraju.



    Nie chcę nikogo obrażać ale uwierz są!!!!!!!





  • JaroDaw 2011-03-04 09:54:03

    no co? przecież to rewelacyjna miejscówka. Siedzisz nad wodą, łowisz rybki, a jest wygodnie jak w salonie ;)) i jeszcze drzemkę możesz uciąć ;))))

  • maru 2011-03-04 13:23:25

    nie mam ochoty sprzątać po brudasach wędkarza i turystach to tak jak pasażer pociągu wchodząc do przedziału musi posprzątać bo ma bilet -paranoja,może niech strażnicy lepiej pilnują 

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-04 13:39:53

    nie mam ochoty sprzątać po brudasach wędkarza i turystach to tak jak pasażer pociągu wchodząc do przedziału musi posprzątać bo ma bilet -paranoja,może niech strażnicy lepiej pilnują 



    Może strażnicy CO MAJĄ ROBIĆ? Aleś porównał do pociągu.....To Ci wyszło. Identycznie, rzeczywiście.


  • MariuszM 2011-03-04 13:43:19

    Koledzy czym sie tak denerwujecie? Przecież Ci wszyscy wędkarze zwani "brudasami" nie śmiecą, oni zostawiają nam wyraźne sygnały na co w danym akwenie powinniśmy łowić ! Zaoszczedzają nam czas na badanie przyzwyczajeń ryb w danym łowisku itd.

    Teraz na poważnie;

      "Jak co roku gdy słoneczko już mocniej świeci ruszyłem nad moje ulubione jeziorko posprzątać miejscówkę przed zbliżającym się sezonem, ale to co zastałem w tym roku to już jawny szczyt CHAMSTWA i braku KULTURY. Posprzątanie(w miarę możliwości)300 metrowego odcinka brzegu zajęło mi ponad trzy godziny których efektem było sześć 50-cio litrowych worów śmieci wszelkiego rodzaju. Od puszek po kukurydzy ,plastikowych butelek, opakowań po produktach spożywczych i oczywiście napojach wysoko procentowych po dziecięce pamersy!!! Do tego wiadra po chemii budowlanej i rolniczej Czy zabranie pustego opakowania po produktach przyniesionych nad wodę to, aż taki problem!!!......... "



  • MariuszM 2011-03-04 13:54:40

    Koledzy po co tak sie denerwować? Przecież Ci "brudasy" tak na prawde nie śmiecą oni pozostawiają nam sygnały na co łowić na danym akwenie....... i oczywiście czym popijać w słoneczne dni......

    Moje obserwacje;

    -ulubiona kukurydza- ta z biedronki, 

    -ulubiona zanęta- traper- leszcz i stil- płoć

    -ulubiona przynęta- biały i dendrobenanr. 3-4

    -najlepsza popitka-( u mnie ) piwko kasztelan + zołądkowa gożka itd.

    Można wymieniać do znudzenia.....Toż to skarbnica wiedzy.......

    Teraz na poważnie;

    "Jak co roku gdy słoneczko już mocniej świeci ruszyłem nad moje ulubione jeziorko posprzątać miejscówkę przed zbliżającym się sezonem, ale to co zastałem w tym roku to już jawny szczyt CHAMSTWA i braku KULTURY.Posprzątanie(w miarę możliwości)300 metrowego odcinka brzegu zajęło mi ponad trzy godziny których efektem było sześć 50-cio litrowych worów śmieci wszelkiego rodzaju. Od puszek po kukurydzy ,plastikowych butelek, opakowań po produktach spożywczych i oczywiście napojach wysoko procentowych po dziecięce pamersy!!! Do tego wiadra po chemii budowlanej i rolniczej

    Czy   zabranie pustego opakowania po produktach przyniesionych nad wodę to, aż taki problem!!!...........""


  • pawelz 2011-03-04 13:56:05

    A mnie w calej tej dyskusji zaciekawila jedna sprawa. Analogia do C&R.
    Wiele razy na tym forum zarzucano ze w sieci wszyscy sa C&R a w realu kazdy wali rybe w leb.
    To moze ja powiem tak. Czytajac wypowiedzi wszystkich tutaj, jak to zbieraja smieci, jak sami zachowuja porzadek, to skad nad woda tyle syfu po zanetach, pudelek po robakach itp.
    Czyzby w sieci wszyscy byli tacy porzadni a w realu....
    Nie chce nikogo obrazic, ale niech sie nad tym zastanowia Ci co tak latwo wyrokuja na
    temat tych co wypuszczaja ryby.
    Generanie nad woda jest syf. Podobnie jak w wodzie brak ryb.
    Co nie oznacza ze zarowno Ci co pisza ze zbieraja jak i ci co pisza ze wypuszczaja, klamia.

  • MariuszM 2011-03-04 13:57:29

    Koledzy po co tak sie denerwować? Przecież Ci "brudasy" tak na prawde nie śmiecą oni pozostawiają nam sygnały na co łowić na danym akwenie....... i oczywiście czym popijać w słoneczne dni......

    Moje obserwacje;

    -ulubiona kukurydza- ta z biedronki,

    -ulubiona zanęta- traper- leszcz i stil- płoć

    -ulubiona przynęta- biały i dendrobenanr. 3-4

    -najlepsza popitka-( u mnie ) piwko kasztelan + zołądkowa gożka itd.

    Można wymieniać do znudzenia.....Toż to skarbnica wiedzy.......

    Teraz na poważnie;

    "Jak co roku gdy słoneczko już mocniej świeci ruszyłem nad moje ulubione jeziorko posprzątać miejscówkę przed zbliżającym się sezonem, ale to co zastałem w tym roku to już jawny szczyt CHAMSTWA i braku KULTURY.Posprzątanie(w miarę możliwości)300 metrowego odcinka brzegu zajęło mi ponad trzy godziny których efektem było sześć 50-cio litrowych worów śmieci wszelkiego rodzaju. Od puszek po kukurydzy ,plastikowych butelek, opakowań po produktach spożywczych i oczywiście napojach wysoko procentowych po dziecięce pamersy!!! Do tego wiadra po chemii budowlanej i rolniczej

    Czy zabranie pustego opakowania po produktach przyniesionych nad wodę to, aż taki PROBLEM!!!...................."

  • MariuszM 2011-03-04 14:01:12

    Zaszalałem ?! Prosze moderatorów o usunięcie moich dwóch poprzednich postów (te bez zdjęcia)

    Dziękuje i przepraszam za zamieszanie:)

    Pozdrawiam 

    Mariusz

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-04 14:18:35

    @pawelz, Ty jak zwykle wyolbrzymiasz i dopisujesz kosmiczne teorie. Nas tu piszących o sprzątaniu, o zabieraniu smieci i o gardzeniu brudasami, jest zaledwie kilku. A wędkarzy w samym PZW jest ponad 600 tysięcy, nie licząc spacerowiczów, innych wędkarzy, czy grillowiczów smiecących na tychże łowiskach. My piszemy za siebie, a wątpie, żeby odezwał się ktokolwiek, kto zostawia syf na łowisku i oficjalnie to oświadczył, że jest śmierdzącym syfiarzem.

  • DARO2165 2011-03-04 14:31:29

    Witam.Popieram Ciebie kol.Mastiff w 100 proc.Delikatnie w p....sk.za syffffff.

  • grzesiek35 2011-03-04 14:39:29

    @pawelz, Ty jak zwykle wyolbrzymiasz i dopisujesz kosmiczne teorie. Nas tu piszących o sprzątaniu, o zabieraniu smieci i o gardzeniu brudasami, jest zaledwie kilku. A wędkarzy w samym PZW jest ponad 600 tysięcy, nie licząc spacerowiczów, innych wędkarzy, czy grillowiczów smiecących na tychże łowiskach. My piszemy za siebie, a wątpie, żeby odezwał się ktokolwiek, kto zostawia syf na łowisku i oficjalnie to oświadczył, że jest śmierdzącym syfiarzem.





    Racja. Najlepsze jest to,że q...wa wszyscy po sobie sprzątamy,a krasnoludki podrzucają nam śmieci.:)

  • pawelz 2011-03-04 14:41:22

    @pawelz, Ty jak zwykle wyolbrzymiasz i dopisujesz kosmiczne teorie. Nas tu piszących o sprzątaniu, o zabieraniu smieci i o gardzeniu brudasami, jest zaledwie kilku. A wędkarzy w samym PZW jest ponad 600 tysięcy, nie licząc spacerowiczów, innych wędkarzy, czy grillowiczów smiecących na tychże łowiskach. My piszemy za siebie, a wątpie, żeby odezwał się ktokolwiek, kto zostawia syf na łowisku i oficjalnie to oświadczył, że jest śmierdzącym syfiarzem.


    Kazdy kto wypowiedzial sie w tym watku, pisal ze nie pozostawia po sobie smieci.
    Czesc doatkowo zbiera po innych. Nie bylo nikogo, kto napisalby ze wyrzuca chocby peta na ziemie.

    W watkach typu C&R polowa jest bioracych polowa wypuszczajacych. Ale w nich od razu kilka osob napisalo, ze w sieci to wypuszcz kazdy a w teorii nikt. Wiele razy cos takiego czytalem.

    Skoro wszyscy pisza jak to dbaja o przyrode to skad tyle syfu.
    I nie pisze tu o grilowiczach i turystach, bo to co najczesciej spotykam nad woda to paczki po zanetach czy pudelka po robakach itp.

    Tu nie chodzi o teorie, ale o zwrocenie uwagi tym co tak pochopnie wydaja wyroki.
    Tylko i wylacznie o to. Chcialbym, zby Ci co juz ocenili w sposob jak ja to napisalem wedkarzy C&R zastanowili sie nad tym co pisza. Bo w identycznym klimacie wlasnie mozna napisac np o smieceniu nad woda.


    Nie bylo moja intencja udowadnianie teraz ze ktos klamie itp. Jesli tak ktos to zrozumial, to przepraszam.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-04 15:21:03

    Kazdy kto wypowiedzial sie w tym watku, pisal ze nie pozostawia po sobie smieci.
    Czesc doatkowo zbiera po innych. Nie bylo nikogo, kto napisalby ze wyrzuca chocby peta na ziemie.

    W watkach typu C&R polowa jest bioracych polowa wypuszczajacych. Ale w nich od razu kilka osob napisalo, ze w sieci to wypuszcz kazdy a w teorii nikt. Wiele razy cos takiego czytalem.

    Skoro wszyscy pisza jak to dbaja o przyrode to skad tyle syfu.
    I nie pisze tu o grilowiczach i turystach, bo to co najczesciej spotykam nad woda to paczki po zanetach czy pudelka po robakach itp.

    Tu nie chodzi o teorie, ale o zwrocenie uwagi tym co tak pochopnie wydaja wyroki.
    Tylko i wylacznie o to. Chcialbym, zby Ci co juz ocenili w sposob jak ja to napisalem wedkarzy C&R zastanowili sie nad tym co pisza. Bo w identycznym klimacie wlasnie mozna napisac np o smieceniu nad woda.

    Nie bylo moja intencja udowadnianie teraz ze ktos klamie itp. Jesli tak ktos to zrozumial, to przepraszam.




    A moim zdaniem własnie na temacie C&R więcej wypowiadało się oponentów tej "sztuki" niż konsekwentnych C&R. Stanowczo więcej osób/wędkarzy deklaruje jasno, że ryby zabiera:

    a) zawsze

    b) często

    c) nieraz

    d) rzadko

    Myślę także, że duuuuuuuuużo więcej wędkarzy nie śmieci jednak, a nawet zabiera "obce" śmieci. Przecież idąc Twoim tokiem rozumowania i oceny sytuacji, jeśli na łowisku zasiądzie przykładowo 40 osób i według Twojego twierdzenia większość ludzi śmieci zostawia, to jeżeli 35 osób zostawi po sobie syf, to po miesiącu łowiska nie widać by było wcale. Ja myślę, że poprostu z tych 40 osób tylko te 5 zostawi syf, ale przez baaaaaaardzo długo nikt tego syfu nie pozbiera, a takich pięciu znowu dokłada kolejne brudy. Jestem niepoprawnym optymistą i twierdzę, że większość sprząta po sobie ale tylko po sobie. 









Reklama
Reklama