Witam Proszę o radę jak przeczytać wodę na zimowisku barek z załączonego zdjęcia, ewidentnie widać, że woda w jednym miejscu jest wygładzona pomimo padającego deszczu. Czy jest to jakieś wypłycenie, jakiś dołek czy może coś zupełnie innego ? Proszę kogoś mądrego o informację jak czytać wodę z czegoś takiego.
Ciężko powiedzieć...Jeśli to rzeka to może być tak że tam gdzie woda jest bardziej ""gładka"" jest nurt,uciąg i tam może być głebiej.Wrózenie z fusów - marna fotka.Nie widać kontekstu tj.jaki brzeg ,teren itd.
Bardzo dobre pytanie ! - Nie podałeś , czy to woda stojąca ? - Czy płynąca ? Bardzo kiepska jakość zdjęcia ! .......Domyślam się, że to raczej nie jest rzeka wartko płynąca. Wygląda to bardziej na spokojną wodę ? Gdyby to była rzeka, - czynników tworzących taki efekt na powierzchni można by się doszukiwać na zasadzie ukształtowania dna i przebiegu nurtu . O ile tzw. czytanie wody w rzece jest dość proste i łatwe ze względu na wyraźną czytelność ruchu wody, - to w jeziorach i zbiornikach sztucznych jest to o wiele trudniejsze ! Cieszę się, że zainteresowało Cię to zjawisko. Widać , że jesteś spostrzegawczy i dociekliwy. Wyjaśnię więc, na czym to polega : - W brew pozorom, tzw wody stojące , nie stoją . W jeziorach woda zawsze jest w ruchu. Czasem nawet prądy w takich zbiornikach bywają dość silne ! Woda nie jest w całej objętości zbiornika jednakowa. Zwłaszcza jeśli chodzi o temperaturę. I ten efekt bardziej wygładzonej części powierzchni jeziora , właśnie tę różnicę pokazuje. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem napięcia powierzchniowego, które może być większe, lub mniejsze w zależności np. - od ilości substancji rozpuszczonych, lub po prostu od temperatury. Generalnie w naszych jeziorach, takie zjawisko, jak na fotografii, jest wywołane różnicą napięcia powierzchniowego, wynikającego z różnicy temperatur. Mówiąc krótko, ta bardziej wygładzona część tafli jeziora, - to woda o wyższej temperaturze niż pozostała - bardziej zmrużona. Różnicę te są widoczne właśnie podczas uderzających o powierzchnię kropel deszczu, jak również gdy wieje wietrzyk i tworzy drobne grzbiety fal. Takie nieco cieplejsze prądy powierzchniowe, niosą często większe ilości planktonu, za którym podąża drobnica , a za nią drapieżnik. W jeziorach pstrągowych, jest to ulubione żerowisko tej ryby, zwłaszcza gdy spada temperatura powietrza. Pozdrawiam serdecznie !
Przy padającym deszczu woda powierzchniowo się ochładza i właśnie te plamy pokazują nam miejsca gdzie są zagłębienia ,ciepła woda z dna wędruje do góry tworząc charakterystyczne plamy. Przy zarzuceniu zestawu na grunt jest podobnie zestaw wpadając do wody wyzwala cieplejsze partie z dna. Kolega "camelot" ma rację w wodzie stojącej cały czas odbywa się wędrówka wody (prądy)które powodują mieszanie cieplejszych partii z zimnymi widać to nieraz przy bezwietrznej pogodzie jak po powierzchni płyną drobiny i pyłki w jedną stronę a 10 m dalej w drugą.
Witam dzięki Camelot otworzyło mi to głowę troszkę, masz może gdzieś jakiś link pod ręką z materiałami na zadany temat? Jestem początkującym wędkarzem więc dopiero zaczynam zgłębiać tajniki i staram się szukać ciekawych miejsc aczkolwiek nie wszystko jest dla mnie jasne nad woda stąd moje pytanie. Jakość zdjęcia jaka jest taka jest aczkolwiek widać o co mi chodzi. Co do pytania jaka to jest woda to napisałem, że to zimowisko barek czyli połączenie z rzeką aczkolwiek na uboczu bez wietrzyku nie widać zbytnio, żeby woda płynęła tafla jest gładka. Chodzi o to czy warto w tamto miejsce zarzucić zestaw? pozdrawiam
Kol. Ryu Nie znam żadnych linków na ten temat. Więc tu akurat nie mogę pomóc. .....Gdy mieszkałem w Polsce, zajmowałem się zawodowo problemami wody. ...Stąd trochę jakiejś wiedzy i doświadczenia. Pytasz czy warto podać w takie miejsce zestaw ? - Odpowiedź nie jest taka prosta. - Dlaczego ? Każda woda, czy to będzie rzeka, czy jezioro, - ma swoje sekrety. I to jest właśnie droga najlepsza, aby je poznać. Na to potrzeba czasu i cierpliwości. Najlepiej jest, postarać myśleć i patrzeć tak jak ryba. Wtedy łatwiej jest odszukać właściwe miejsce podania przynęty. Trzeba też pamiętać, że nic nie jest stałe. Ryby ciągle się przemieszczają , zarówno wraz ze zmianami pór roku lub pogody, - ale też w ciągu dnia. Natomiast w pewnych okresach, w ciągu dnia wędrują swoimi szlakami i można je obserwować ze zegarkiem w ręku , gdy pojawiają się dokładnie w tym samym miejscu o określonym czasie. Ja np. tak łowię leszcze. Wystarczy mi , że o określonej godzinie zjawię się w znanym mi miejscu i zarzucę wędkę. Nie muszę nawet nęcić. Bo wiem , że postawiłem przynętę dokładnie na ich ścieżce i że za kilka minut one się i tak zjawią. Są również, takie miejsca , które ryby często odwiedzają. Czasem nawet robi się tam tłoczno ! Są to zazwyczaj bardzo niewielkie żerowiska, często nie większe niż jeden do czterech metrów kwadratowych powierzchni dna. Wystarczy że rzucisz przynętę o metr obok i nie będzie brań ! Ale jeśli trafisz celnie, to może być tak , że na jednym kiju będziesz miał tyle roboty, że ręce zabolą. Natomiast jeśli chodzi o ten pas bardziej wygładzonej pow. wody , to powiem , że warto próbować. W poprzednim komentarzu umieściłem fotkę , gdzie taki pas gładkiej wody widać, gdy wieje wietrzyk. Czasem, gdy dzień jest kiepski i ryba niechętna , rzucam właśnie tam swój zestaw. Ale łowię wtedy na szubieniczkę .
Witam
Proszę o radę jak przeczytać wodę na zimowisku barek z załączonego zdjęcia, ewidentnie widać, że woda w jednym miejscu jest wygładzona pomimo padającego deszczu. Czy jest to jakieś wypłycenie, jakiś dołek czy może coś zupełnie innego ? Proszę kogoś mądrego o informację jak czytać wodę z czegoś takiego.
z góry dziękuję za odpowiedź pozdrawiam
Ciężko powiedzieć...Jeśli to rzeka to może być tak że tam gdzie woda jest bardziej ""gładka"" jest nurt,uciąg i tam może być głebiej.Wrózenie z fusów - marna fotka.Nie widać kontekstu tj.jaki brzeg ,teren itd.
Moze to za sprawa wiatru? Tam gdzie jest lustro wiatr zaslaniala jakas przeszkoda...
Bardzo dobre pytanie ! - Nie podałeś , czy to woda stojąca ? - Czy płynąca ? Bardzo kiepska jakość zdjęcia ! .......Domyślam się, że to raczej nie jest rzeka wartko płynąca. Wygląda to bardziej na spokojną wodę ? Gdyby to była rzeka, - czynników tworzących taki efekt na powierzchni można by się doszukiwać na zasadzie ukształtowania dna i przebiegu nurtu . O ile tzw. czytanie wody w rzece jest dość proste i łatwe ze względu na wyraźną czytelność ruchu wody, - to w jeziorach i zbiornikach sztucznych jest to o wiele trudniejsze ! Cieszę się, że zainteresowało Cię to zjawisko. Widać , że jesteś spostrzegawczy i dociekliwy. Wyjaśnię więc, na czym to polega : - W brew pozorom, tzw wody stojące , nie stoją . W jeziorach woda zawsze jest w ruchu. Czasem nawet prądy w takich zbiornikach bywają dość silne ! Woda nie jest w całej objętości zbiornika jednakowa. Zwłaszcza jeśli chodzi o temperaturę. I ten efekt bardziej wygładzonej części powierzchni jeziora , właśnie tę różnicę pokazuje. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem napięcia powierzchniowego, które może być większe, lub mniejsze w zależności np. - od ilości substancji rozpuszczonych, lub po prostu od temperatury. Generalnie w naszych jeziorach, takie zjawisko, jak na fotografii, jest wywołane różnicą napięcia powierzchniowego, wynikającego z różnicy temperatur. Mówiąc krótko, ta bardziej wygładzona część tafli jeziora, - to woda o wyższej temperaturze niż pozostała - bardziej zmrużona. Różnicę te są widoczne właśnie podczas uderzających o powierzchnię kropel deszczu, jak również gdy wieje wietrzyk i tworzy drobne grzbiety fal. Takie nieco cieplejsze prądy powierzchniowe, niosą często większe ilości planktonu, za którym podąża drobnica , a za nią drapieżnik. W jeziorach pstrągowych, jest to ulubione żerowisko tej ryby, zwłaszcza gdy spada temperatura powietrza. Pozdrawiam serdecznie !
Przy padającym deszczu woda powierzchniowo się ochładza i właśnie te plamy pokazują nam
miejsca gdzie są zagłębienia ,ciepła woda z dna wędruje do góry tworząc charakterystyczne plamy. Przy zarzuceniu zestawu na grunt jest podobnie zestaw wpadając do wody wyzwala cieplejsze partie z dna.
Kolega "camelot" ma rację w wodzie stojącej cały czas odbywa się wędrówka wody (prądy)które powodują mieszanie cieplejszych partii z zimnymi widać to nieraz przy bezwietrznej pogodzie jak po powierzchni płyną drobiny i pyłki w jedną stronę a 10 m dalej w drugą.
Witam
dzięki Camelot otworzyło mi to głowę troszkę, masz może gdzieś jakiś link pod ręką z materiałami na zadany temat? Jestem początkującym wędkarzem więc dopiero zaczynam zgłębiać tajniki i staram się szukać ciekawych miejsc aczkolwiek nie wszystko jest dla mnie jasne nad woda stąd moje pytanie.
Jakość zdjęcia jaka jest taka jest aczkolwiek widać o co mi chodzi. Co do pytania jaka to jest woda to napisałem, że to zimowisko barek czyli połączenie z rzeką aczkolwiek na uboczu bez wietrzyku nie widać zbytnio, żeby woda płynęła tafla jest gładka.
Chodzi o to czy warto w tamto miejsce zarzucić zestaw?
pozdrawiam
Kol. Ryu Nie znam żadnych linków na ten temat. Więc tu akurat nie mogę pomóc. .....Gdy mieszkałem w Polsce, zajmowałem się zawodowo problemami wody. ...Stąd trochę jakiejś wiedzy i doświadczenia. Pytasz czy warto podać w takie miejsce zestaw ? - Odpowiedź nie jest taka prosta. - Dlaczego ? Każda woda, czy to będzie rzeka, czy jezioro, - ma swoje sekrety. I to jest właśnie droga najlepsza, aby je poznać. Na to potrzeba czasu i cierpliwości. Najlepiej jest, postarać myśleć i patrzeć tak jak ryba. Wtedy łatwiej jest odszukać właściwe miejsce podania przynęty. Trzeba też pamiętać, że nic nie jest stałe. Ryby ciągle się przemieszczają , zarówno wraz ze zmianami pór roku lub pogody, - ale też w ciągu dnia. Natomiast w pewnych okresach, w ciągu dnia wędrują swoimi szlakami i można je obserwować ze zegarkiem w ręku , gdy pojawiają się dokładnie w tym samym miejscu o określonym czasie. Ja np. tak łowię leszcze. Wystarczy mi , że o określonej godzinie zjawię się w znanym mi miejscu i zarzucę wędkę. Nie muszę nawet nęcić. Bo wiem , że postawiłem przynętę dokładnie na ich ścieżce i że za kilka minut one się i tak zjawią. Są również, takie miejsca , które ryby często odwiedzają. Czasem nawet robi się tam tłoczno ! Są to zazwyczaj bardzo niewielkie żerowiska, często nie większe niż jeden do czterech metrów kwadratowych powierzchni dna. Wystarczy że rzucisz przynętę o metr obok i nie będzie brań ! Ale jeśli trafisz celnie, to może być tak , że na jednym kiju będziesz miał tyle roboty, że ręce zabolą. Natomiast jeśli chodzi o ten pas bardziej wygładzonej pow. wody , to powiem , że warto próbować. W poprzednim komentarzu umieściłem fotkę , gdzie taki pas gładkiej wody widać, gdy wieje wietrzyk. Czasem, gdy dzień jest kiepski i ryba niechętna , rzucam właśnie tam swój zestaw. Ale łowię wtedy na szubieniczkę .