Co tu dużo gadać............brzydko, oj brzydko. Nie powinno tak być, ale stało się i miejmy nadzieję, że stało się tak, jak napisał @kazik_kz2, że ryba wróciła do wody rodzić kolejne sumy. Gwoli przypomnienia:okres ochronny sumów: w rzece Odrze od ujścia rzeki Warty do granicy z wodami morskimi od 1 marca do 31 maja w pozostałych wodach od 1 listopada do 30 czerwca.
moim skromnym zdaniem... nie możemy do końca wyrokować poza tym co to znaczy brzydko - Mastiff!
bez przesady to nie jego wina że mu się podhaczył musiał go wyjąć jak miał go inaczej wypiąć. Oczywiście mam nadzieję że rybka wróciła bezpiecznie do wody.
Ale sam wiesz że C&R to jedno i deklaracja że wędkarze łapią i wypuszczają a jak jest naprawdę to drugie. Ja sądzę że wziąć jedną czy drugą rybę można ale w naszym kraju jest jeszcze za mała świadomość co do tej metody połowu. i jest jeszcze wielu wędkarzy którzy biorą do domu wszystko co im się "zahaczy".
mam nadzieję że będzie się to zmieniało tylko tak możemy "odbudować" nasze wody.
moim skromnym zdaniem... nie możemy do końca wyrokować poza tym co to znaczy brzydko - Mastiff! bez przesady to nie jego wina że mu się podhaczył musiał go wyjąć jak miał go inaczej wypiąć. Oczywiście mam nadzieję że rybka wróciła bezpiecznie do wody. Ale sam wiesz że C&R to jedno i deklaracja że wędkarze łapią i wypuszczają a jak jest naprawdę to drugie. Ja sądzę że wziąć jedną czy drugą rybę można ale w naszym kraju jest jeszcze za mała świadomość co do tej metody połowu. i jest jeszcze wielu wędkarzy którzy biorą do domu wszystko co im się "zahaczy".
mam nadzieję że będzie się to zmieniało tylko tak możemy "odbudować" nasze wody.
A to znaczy, że jest okres ochronny, i brzydko sie stało, że sum trafił na hak, nie napisałem , że wedkarz brzydko postapił bo złapał suma w okresie ochronnym, tylko że ogólnie sytuacja się zdarzyła z ryba w okresie ochronnym. Logiczne, że nie wybierał wędkarz jaka ryba weźmie i wątpię, żeby z pełną premedytacją nastawiał sie na łowienie sumów w tym czasie. I czytaj ze zrozumieniem, bo w moim poście nie ferowałem żadnych wyroków, a poprostu brzydko sie stało.
spoko! o ferowaniu wyroków to tak rzuciłem - ogólnie. że brzydko się stało to fakt ale nie miałem zamiaru wytykać Ci że kogoś oceniasz chodziło mi o to że czasami (jak nie częściej) tak jest że to ryba nas wybiera :)
poza tym sam maiłem kiedyś okazję złapać szczupłego w okresie ochronnym ale wrócił do wody (z prostej przyczyny - okres ochronny i mnie nie opłaca się zabierać ryb bo ich nie jadam - już kilka razy było tak że po zjedzeniu ryby wylazła mi wysypka więc nie mam zamiaru znowu się męczyć i wyglądać jak kruszonka na drożdżówce) :)
jest taki odcinek wieprza u nas ze w kwietniu mozna po 10 szczupłych złapac a w maju lipa. i co jak jade tam na pstragi to jestem kłusolem? NIE bo je wypuszczam takze w tym temacie nie widze problemu
Ja chciałem zadać nieco inne pytanie. Przeglądam sobie portal, tu no-killowiec, tam no-killowiec, wszędzie C&R, no-kill, nieliczne jednostki deklarują, że zabierają rybki, ale rzadko. Idę nad wodę - ten ma pełną siatę, tamten ma pełną siatę, ten na zmielenie, tamten na patelnie, tu złowił komplet i ucieka do domu, tam złowił niewymiarka i pakuje do bagażnika w skuterze... Obraz autentyczny. Zatem pytam. Gdzie ci wszyscy wędkarze? ;x
Wesoło mi się zrobiło jak przeczytałem Twoją uwagę. Widzisz , wielu wędkarzy opisuje na tym forum kim chciałoby być a nie kim jest. Takie życie. A tak wogóle uwielbiam świeżą, upieczoną rybkę.... pozdrawiam i życzę taaaakich okazów. (Chociaż te największe nie należą do najsmaczniejszych ;-D )
No tak. Ja nie rozumiem osób, które deklarują zasadę NO KILL, a naprwadę na słowach kończą. Nie jem, to nie zabieram, jem, to zabieram i po problemie. Nikt nikomu łba nie ukręci, a przeciwnicy byli, są i będą zarówno zabierania, jak i wypuszczania. I nie zmienimy tego, oby tylko darowac sobie fałsz i obłudę w deklaracjach. Więc jednym kolegom i ich rodzinkom życzę smacznego, pysznej rybki, a drugim życzę dużo złowionych, sfotografowanych i z satysfakcją wypuszczonych taaaaaakich ryb.
Oj...Oj....nawet nie wiecie jaką prawdę teraz opisaliście! Przyłączam się do niej!!! Bo to czysta prawda!...I to jest Bardzo Brzydkie u takich wędkarzy...piszą i deklarują mówiąc co innego a w rzeczywistości się trzęsą nad wodą za rybami!Podkreślam ,że nie wszyscy!!!
A co Panowie na to? Czyżby wśród forumowiczów byli kłusole?
http://forum.wedkuje.pl/post/sum-okres-ochronny/104667/0
Witam
Tak naprawdę nie wiemy co się dalej stało z tym sumem, ze zdjęcia tego nie odczytamy...
Ja w zeszłym roku na żywca (miał być szczupak), złowiłem suma pod koniec maja.
To że mi wziął w maju i go wyholowałem nie oznacza że jestem kłusownikiem.
Mój sum cały i zdrowy wrócil do wody, mam nadzieję że złowie go wtym roku - powinien być sporo większy:)
Miejmy nadzieję że kolega ze zdjęcia też uwolnił swojego wąsacza:)
Pozdrawiam
Co tu dużo gadać............brzydko, oj brzydko. Nie powinno tak być, ale stało się i miejmy nadzieję, że stało się tak, jak napisał @kazik_kz2, że ryba wróciła do wody rodzić kolejne sumy. Gwoli przypomnienia:okres ochronny sumów:
w rzece Odrze od ujścia rzeki Warty do granicy z wodami morskimi od 1 marca do 31 maja
w pozostałych wodach od 1 listopada do 30 czerwca.
moim skromnym zdaniem...
nie możemy do końca wyrokować poza tym co to znaczy brzydko - Mastiff!
bez przesady to nie jego wina że mu się podhaczył musiał go wyjąć jak miał go inaczej wypiąć.
Oczywiście mam nadzieję że rybka wróciła bezpiecznie do wody.
Ale sam wiesz że C&R to jedno i deklaracja że wędkarze łapią i wypuszczają a jak jest naprawdę to drugie.
Ja sądzę że wziąć jedną czy drugą rybę można ale w naszym kraju jest jeszcze za mała świadomość co do tej metody połowu. i jest jeszcze wielu wędkarzy którzy biorą do domu wszystko co im się "zahaczy".
mam nadzieję że będzie się to zmieniało tylko tak możemy "odbudować" nasze wody.
moim skromnym zdaniem...
nie możemy do końca wyrokować poza tym co to znaczy brzydko - Mastiff!
bez przesady to nie jego wina że mu się podhaczył musiał go wyjąć jak miał go inaczej wypiąć.
Oczywiście mam nadzieję że rybka wróciła bezpiecznie do wody.
Ale sam wiesz że C&R to jedno i deklaracja że wędkarze łapią i wypuszczają a jak jest naprawdę to drugie.
Ja sądzę że wziąć jedną czy drugą rybę można ale w naszym kraju jest jeszcze za mała świadomość co do tej metody połowu. i jest jeszcze wielu wędkarzy którzy biorą do domu wszystko co im się "zahaczy".
mam nadzieję że będzie się to zmieniało tylko tak możemy "odbudować" nasze wody.
A to znaczy, że jest okres ochronny, i brzydko sie stało, że sum trafił na hak, nie napisałem , że wedkarz brzydko postapił bo złapał suma w okresie ochronnym, tylko że ogólnie sytuacja się zdarzyła z ryba w okresie ochronnym. Logiczne, że nie wybierał wędkarz jaka ryba weźmie i wątpię, żeby z pełną premedytacją nastawiał sie na łowienie sumów w tym czasie. I czytaj ze zrozumieniem, bo w moim poście nie ferowałem żadnych wyroków, a poprostu brzydko sie stało.
spoko!
o ferowaniu wyroków to tak rzuciłem - ogólnie.
że brzydko się stało to fakt ale nie miałem zamiaru wytykać Ci że kogoś oceniasz chodziło mi o to że czasami (jak nie częściej) tak jest że to ryba nas wybiera :)
poza tym sam maiłem kiedyś okazję złapać szczupłego w okresie ochronnym ale wrócił do wody
(z prostej przyczyny - okres ochronny i mnie nie opłaca się zabierać ryb bo ich nie jadam - już kilka razy było tak że po zjedzeniu ryby wylazła mi wysypka więc nie mam zamiaru znowu się męczyć i wyglądać jak kruszonka na drożdżówce) :)
jest taki odcinek wieprza u nas ze w kwietniu mozna po 10 szczupłych złapac a w maju lipa. i co jak jade tam na pstragi to jestem kłusolem? NIE bo je wypuszczam takze w tym temacie nie widze problemu
Witam
Tak naprawdę nie wiemy co się dalej stało z tym sumem, ze zdjęcia tego nie odczytamy...
skąd aż tyle krwi?
Da się skasować ten wątek? Niepotrzebne zamieszanie zrobiłem, przyzwyczaiłem się na ślepo do 30.VI
Ja chciałem zadać nieco inne pytanie.
Przeglądam sobie portal, tu no-killowiec, tam no-killowiec, wszędzie C&R, no-kill, nieliczne jednostki deklarują, że zabierają rybki, ale rzadko.
Idę nad wodę - ten ma pełną siatę, tamten ma pełną siatę, ten na zmielenie, tamten na patelnie, tu złowił komplet i ucieka do domu, tam złowił niewymiarka i pakuje do bagażnika w skuterze... Obraz autentyczny.
Zatem pytam.
Gdzie ci wszyscy wędkarze? ;x
Wesoło mi się zrobiło jak przeczytałem Twoją uwagę. Widzisz , wielu wędkarzy opisuje na tym forum kim chciałoby być a nie kim jest. Takie życie. A tak wogóle uwielbiam świeżą, upieczoną rybkę.... pozdrawiam i życzę taaaakich okazów. (Chociaż te największe nie należą do najsmaczniejszych ;-D )
No tak. Ja nie rozumiem osób, które deklarują zasadę NO KILL, a naprwadę na słowach kończą. Nie jem, to nie zabieram, jem, to zabieram i po problemie. Nikt nikomu łba nie ukręci, a przeciwnicy byli, są i będą zarówno zabierania, jak i wypuszczania. I nie zmienimy tego, oby tylko darowac sobie fałsz i obłudę w deklaracjach. Więc jednym kolegom i ich rodzinkom życzę smacznego, pysznej rybki, a drugim życzę dużo złowionych, sfotografowanych i z satysfakcją wypuszczonych taaaaaakich ryb.
Oj...Oj....nawet nie wiecie jaką prawdę teraz opisaliście! Przyłączam się do niej!!! Bo to czysta prawda!...I to jest Bardzo Brzydkie u takich wędkarzy...piszą i deklarują mówiąc co innego a w rzeczywistości się trzęsą nad wodą za rybami!Podkreślam ,że nie wszyscy!!!