Błąd, oba odradzam. Lepszym wyborem będzie np. Spro Blue Arc 740 Match, cena podobna do Ultimy a kultura pracy po dłuższym użytkowaniu i nawój znacznie lepszy. Poza tym dwie szpule o różnej pojemności do różnych zastosowań. Jak dobijesz z kasą do 3 stów to masz jeszcze większy wybór: np. Spro Red Arc, Ryobi Zauber
Błąd, oba odradzam. Lepszym wyborem będzie np. Spro Blue Arc 740 Match, cena podobna do Ultimy a kultura pracy po dłuższym użytkowaniu i nawój znacznie lepszy. Poza tym dwie szpule o różnej pojemności do różnych zastosowań. Jak dobijesz z kasą do 3 stów to masz jeszcze większy wybór: np. Spro Red Arc, Ryobi Zauber
Tak ,tak racja. Ja również nie wybrałbym żadnego,napisałem tylko,który lepszy. Lepsza napewno Ultima. Również celowałbym w Spro.
dzięki;) a bo różnie mówią że Daiwa taka dobra a cena porównywalna :
Młynki Daiwy są bardzo dobre tak jak i Shimano, lecz dopiero od sporo wyższych cen. W tej cenie co podałeś nawet nie ma co szukać w tych firmach.No chyba że szukałbyś młynka do spławika to wtedy tak ale do spinningu nie.
Odkładaj odkładaj... Ultima nawet 200zł nie jest warta... swoją kupiłem za 470zł i do dzisiaj jest to największy bubel wędkarski na jaki się natknąłem... nie wiem czy coś go przebije :D
Odkładaj odkładaj... Ultima nawet 200zł nie jest warta... swoją kupiłem za 470zł i do dzisiaj jest to największy bubel wędkarski na jaki się natknąłem... nie wiem czy coś go przebije :D Jeśli chodzi o nawój to masz rację, fatalny. Kumpel ją miał i sprzedał, technicznie też nie "robiła szału".
Nawój jest taki sobie... mimo, że zbyt równo nie nawija to i tak nie zdarzyła mi się żadna broda ani splątanie, jednak w tańszych kołowrotkach nawój jest znaczenie lepszy. Sam mechanizm też działa sprawie, jednak po 4 miesiącach łowienia na przynęty mniej więcej 20g zaczął mocno szeleścić i szmerać, a nie miał żadnego kontaktu z wodą- nie wpadł do wody ani nie był używany podczas deszczu... do tego przy knobie z pianki pojawił się gigantyczny luz już po ok. dwóch miesiącach.... A pod koniec sezonu w grudniu myślałem, ze się rozpadnie... brakuje mi słów żeby opisać jakie dźwięki z siebie wydawał. Nie polecam Ultimy- szmelc sprzedawany za sporą sumę, poprawiona wersja pewnie niczym się nie różni od poprzedniej- po za designem. Po przygodzie z tym młynkiem bardzo zniechęciłem się do tej firmy, po nowości zacząłem sięgać do konkurencji i póki co widzę same plusy z tej zmiany ;)
Kołowrotek to podstawa w spinningu i nie warto na nim oszczędzać - bo można wydać w sumie tyle samo co za dwa niższej klasy. Różnicę można zauważyć nie tylko w cenie danego kołowrotka ale i w jego wytrzymałości już po kilku wypadach na sandacze, bolenie czy szczupaki łowione na ciężkie gumy lub duże woblery. Nie można powiedzieć, że tanie jest złe, po prostu nie można oczekiwać takiej samej wytrzymałość jak od sprzętu o klasę wyżej. Do tego dochodzi nie do końca przemyślane zastosowanie i mamy później rozczarowanie... Pod względem innowacyjności i jakości polecałbym Daiwę.
potrzebuję rady jaki kołowrotek wybrać proszę o pomoc przedstawiam linki :
http://allegro.pl/daiwa-megaforce-3000a-i3967451408.html
lub
http://allegro.pl/dragon-ultima-fd-830i-5-lat-gwarancji-wyprzedaz-i3983112863.html
będę łowił szczupaki proszę o pomoc :)
Napewno to drugie.Nie wiem nawet po co porównywać.
dzięki;) a bo różnie mówią że Daiwa taka dobra a cena porównywalna :)
Błąd, oba odradzam. Lepszym wyborem będzie np. Spro Blue Arc 740 Match, cena podobna do Ultimy a kultura pracy po dłuższym użytkowaniu i nawój znacznie lepszy. Poza tym dwie szpule o różnej pojemności do różnych zastosowań. Jak dobijesz z kasą do 3 stów to masz jeszcze większy wybór: np. Spro Red Arc, Ryobi Zauber
Błąd, oba odradzam. Lepszym wyborem będzie np. Spro Blue Arc 740 Match, cena podobna do Ultimy a kultura pracy po dłuższym użytkowaniu i nawój znacznie lepszy. Poza tym dwie szpule o różnej pojemności do różnych zastosowań. Jak dobijesz z kasą do 3 stów to masz jeszcze większy wybór: np. Spro Red Arc, Ryobi Zauber
Tak ,tak racja. Ja również nie wybrałbym żadnego,napisałem tylko,który lepszy. Lepsza napewno Ultima. Również celowałbym w Spro.
dzięki;) a bo różnie mówią że Daiwa taka dobra a cena porównywalna :
Młynki Daiwy są bardzo dobre tak jak i Shimano, lecz dopiero od sporo wyższych cen. W tej cenie co podałeś nawet nie ma co szukać w tych firmach.No chyba że szukałbyś młynka do spławika to wtedy tak ale do spinningu nie.
rzeczywiście fajny młynek ten spro ;) tak więc poczekam trochę i dołożę trochę pieniędzy :)
dziękuję :)
Odkładaj odkładaj... Ultima nawet 200zł nie jest warta... swoją kupiłem za 470zł i do dzisiaj jest to największy bubel wędkarski na jaki się natknąłem... nie wiem czy coś go przebije :D
Odkładaj odkładaj... Ultima nawet 200zł nie jest warta... swoją kupiłem za 470zł i do dzisiaj jest to największy bubel wędkarski na jaki się natknąłem... nie wiem czy coś go przebije :D
Jeśli chodzi o nawój to masz rację, fatalny. Kumpel ją miał i sprzedał, technicznie też nie "robiła szału".
Nawój jest taki sobie... mimo, że zbyt równo nie nawija to i tak nie zdarzyła mi się żadna broda ani splątanie, jednak w tańszych kołowrotkach nawój jest znaczenie lepszy. Sam mechanizm też działa sprawie, jednak po 4 miesiącach łowienia na przynęty mniej więcej 20g zaczął mocno szeleścić i szmerać, a nie miał żadnego kontaktu z wodą- nie wpadł do wody ani nie był używany podczas deszczu... do tego przy knobie z pianki pojawił się gigantyczny luz już po ok. dwóch miesiącach.... A pod koniec sezonu w grudniu myślałem, ze się rozpadnie... brakuje mi słów żeby opisać jakie dźwięki z siebie wydawał. Nie polecam Ultimy- szmelc sprzedawany za sporą sumę, poprawiona wersja pewnie niczym się nie różni od poprzedniej- po za designem. Po przygodzie z tym młynkiem bardzo zniechęciłem się do tej firmy, po nowości zacząłem sięgać do konkurencji i póki co widzę same plusy z tej zmiany ;)
Często niektórzy mówią że ultima się rozsypuje po kilku wytężeniach mechanizmu...Z kolei dragon dobra firma, ale wziął bym DAIWE
Często niektórzy mówią że ultima się rozsypuje po kilku wytężeniach mechanizmu...Z kolei dragon dobra firma, ale wziął bym DAIWE
Od razu widzę,że miałeś tylko jedną wędkę i jeden kołowrotek w życiu.Zakończ swoje durne gadanie!!!
Kołowrotek to podstawa w spinningu i nie warto na nim oszczędzać - bo można wydać w sumie tyle samo co za dwa niższej klasy. Różnicę można zauważyć nie tylko w cenie danego kołowrotka ale i w jego wytrzymałości już po kilku wypadach na sandacze, bolenie czy szczupaki łowione na ciężkie gumy lub duże woblery. Nie można powiedzieć, że tanie jest złe, po prostu nie można oczekiwać takiej samej wytrzymałość jak od sprzętu o klasę wyżej. Do tego dochodzi nie do końca przemyślane zastosowanie i mamy później rozczarowanie...
Pod względem innowacyjności i jakości polecałbym Daiwę.