Może by tak utworzyć nowy wątek na forum i wklejać takie znalezione ciekawostki. Niezły ubaw może z tego być. A ci, którzy będą najczęściej cytowani zastanowią się nad swoją ortografią.
A ja myślę że to nic nie pomoże, a dodatkowo znajdą się zwolennicy takich baboli jak np. Konar2009 w wątku "MOJE RYPKI" którego to zresztą konto jest już usunięte i będą usilnie bronić osoby piszące tak a nie inaczej. Nie długo to będzie choroba społeczna jak alkoholizm i z opieki będzie dodatkowo finansowa zapomoga. Wygląda że zmierzamy ku zagładzie ;)
Wybierając kiedyś z małżonką nowe wdzianko na plażę < czyt. komplet kąpielowy> ,natknęliśmy się na ofertę " kąplet kompielowy" ... urzekający widok za wielce snobistyczną cenę...
Uprzejmie donoszę aczkolwiek niechętnie że..... mam kolejnego "kwiatuszka". Wpis z dnia dzisiejszego: "OCZYSZCZANIE DNA Z MÓŁU" "RYBY MUSZA BYC OGRANICZONE W TYM JEZIOŻE !" Ten MÓŁ mnie rozwalił ale JEZIOŻE też jest przednie....
Tego "kwiatuszka" też na pewno nikt nie oskarży o plagiat...:
"chciałbym skompletować jakis sprzent," "tak zebym mugł " "1000ąc złoty może niesą duze pieniądze ale taki mam budrzet." "Prosiłbym jeszcze jak zamontować koszyki i doczego jaki zrogić przyzwoity przypon" "Może jest to i proste dla prawdziwych wendkarzy ale dlamnie jest to czeski film,"
To tyle prócz zwykłych literówek z jednego wpisu. Boże widzisz a nie grzmisz...
Oczywiście na naszym portalu łatwo znaleźć "bratnią duszę ", więc długo nie musiał czekać na odzew kolegi, który odpowiedział mu między innymi tak: "co do wendki na rzekie polecil bym ci bolonkie 5m ja lowie matriksem" "dobre za nidurze pieniondze" "moze cos na drapierznika" "rzywcowka 3,60-3,90m." "pozdrawiam ppolamania kija i wielu sukcesow" Najważniejsze w tym chyba to żeby się rozumieć...
Ale jakby wczytać dalej to nie jest źle, są nowe gatunki ryb i nowa nazwa naszego hobby:
"najczęściej występują: Leszcz,płoć,krasnopiura,krąp,sum,sandacz,no i jaz.Pozdrawiam i dzięki za podpowieć." "Ja bym tego nienazwał wętkowaniem w moim przypadku bo tylko narazie worzę kije nad wodę,jestem mocno zarażony tym czymś...."
"Jeszcze coś od siebie,kópując jakiś sprzęt w sklepie z moją wiedzą na
ten temat,to jak dziecko w supermarkecie muszę mieć jednym słowem
kartkę na której bendzie:marka,długość,grubość itd.i narazie jestem
taki wętkarz pozdrawiam..."
Popularne są masowe telewizyjne "próby maturalne" z języka polskiego. Ciekawe byłoby przebrnięcie przez taki tekst powiedzmy na dwie strony A4, metodą czytania na czas ze zrozumieniem, okręcenie się 5 razy dookoła własnej osi i trafienie do kibelka. Ciekawe ilu po takim eksperymencie nasikałoby do meblościanki ?
Nie jestem wybitnym ortografem,ale jak widze jak ktoś zadaje pytanie dot:" sóma" lub "mientusa" to już troszke sie zastanawiam nad tym,czy w naszym kraju naprawde zlikwidowano analfabetyzm?
Zbyszku - zrób sobie mały eksperyment. Siądź przed stołem, poproś kogoś jeszcze do pomocy. Przyklej plastrem lub taśmą kartkę A-4 do stołu. Następnie weź ołówek lub długopis i napisz w pionie cyfry od 0-9 nie dotykając ręką kartki (ołówek w powietrzu). Następnie niech pomocnik zawiąże Ci oczy opaską czy szalikiem. Zacznij kręcić głową w prawo jakieś 30 razy ( w tym czasie pomocnik przykleja drugą kartkę). Jak skończysz znów z ręką w powietrzu napisz w pionie te same cyfry. Jak skończysz, pomocnik rozwiąże Ci oczy i porównaj to co napisałeś, jak nie spadniesz wcześniej z krzesła.....
"byłem na rybkach z ojcem ize żona jakos w lipcu w boszkowie na noce wsumie nic nie złapalismy tylko karp nam wedke ukradł :) ale odzyskałem ja miałem doniej metr na pomoscie ale nie zdazyłem jej chycic jak wzioł ale byłem tam we wrzesniu tez na noc sobie pojechałem mieszkam w szczecinie a naleze do koła w zielonej górze wiec tam w okregu leszczyskim musiałem wykupic dodatkawe pozwolenie wykupilismy wszystko tak jak powinno byc bylismy na takim nie wielkim jeziorku kawałek za domicami co prawda nie czytałem co jest napisane na tym zezwoleniu co wykupiłem myslałem ze przepisy takie jak wszedzie wyłem tam juz no i wogule pojechalismy na rybi ja mój tata i moja żona nic nie brało około godziny 1:30 w nocy przyjechała kotrol strarz rybacka z policja poiformowali nas ze jest zakaz wedkowania w nocy ze ten zakaz nie obowiazuje tylkona okres wakacyjany i ukarali madatem 200 zł. czy oni mieli prawo mnie ukarac czy tylko wycofac pozwolenie na łapanie w ich okregu na drugi dzien spodkałem strarznika rybackiego on mnie poiformował ze nie powinni mi wystawic mandatu tylko zabrac zezwolenie , poniewaz to nie jest przepis ustawowy tylko wewneczny danego okregu . wiecie sami ze nie jestesmy byc ze wszystkimi przepisami na bierzaco tym bardziej jesli sie jedzie na 3,4 ni na urlop do innego wojewuctwa .mojm zdaniem składka PZW niech wzrosnie nawet do 200 zł. na rok ale jestesmy w jednym kraju a nie co wojewuctwo inne przepisy jestem za tym zeby zlikwidowali okregi i poorozmienia skaro płace składke do PZW to powinienem miec takie same prawa w całym kraju ."
Co zrobici x tym jak zastawiam się na suma i bierze mi węgorz i za karzdym braniem mysile że wkonicu wzioł sum ale tylko węgorze sami widzicie na zdjęciu?????????????
14-latek zaczyna temat na forum.
Gdyby mój Ojciec przeczytał takie zdanie gdy ja miałem 14 lat to na ryby miałbym całoroczny szlaban!
"mczesc ja osobisci mam na koncie dwa sumy zlapane przypadkowo jeden na
zasiadce karpiowej 78cm na 4 zirna kukurydzy i 30cm na rosowkie" Jak to wkleiłem to od czerwonego koloru oczy mnie rozbolały :)
No właśnie, Ja1kuba mnie uprzedził i wyłowił z całego (mistrzowskiego) tekstu chyba największą perełkę - "wojewuctwo". Najgorsze jest to że jak piszemy o tym ostatnio to występowanie takich tekstów się nasila. No chyba ze teraz jestem bardziej przewrażliwiony. I obojętnie czy pisze 14- to latek , czy dorosły.
"rooster" czy to co zapodałeś to nie jest przypadkiem fragment jakiejś pracy maturalnej? To niezły hicior sam bym lepiej nie nie wymyślił...Jednego się dowiedziałem, "zirna" są lepsze od "rosowki"
WITAM SERDECZNIE KOLEGE PO KIJU . JA NIE WEDKUJE Z POD LODU BO JEZIORO NA KTURYM WEDKUJE JEST BARDZO DZIWNE . LOD POTRAFI WISIEC W GURZE JAK ZAPORA PUSCI WODE ALE KOLEGO JA ŁOWIE OKONIE NA ZYWCA TAKIE DO 2 KILO . W TYM ROKU JAK TRAFILEM Z SWOIM KOLEGA NA BRANIA WYCIAGNELISMY 165SZTUK W 4 GODZINY NAJMNIEJSZY WAZYL NIE CALE KILO ... POZDRAWIAM....
Tym razem Korzun04 był szybszy a już miałem upolowanego tego któremu "lod wisi w gurze". Ciekawe czy on tak zawsze czy dłuższy pobyt za granicą spowodował że mu się pisownie lekko rozjechała....Generalnie jak dla mnie to dziś ma miejsce na pudle.
"jak mysilicie jaką zanęte najlepiej stosowaci na leszczyka uniwersalną
czy trapera bo na umiwersalną mi biorą inne ryby czase wezinie leszcz a
na trapera troche lepiej jaką inną stosowaci" Pełen profesjonalizm.
Ja dziś w poście o gumach na okonia "łowiłem je jesieniom" Sam się uśmiałem parę minut póżniej,ale cóż- poszło w eter ;) p.s "wojewuctwo"- dla mnie bomba!!!
Swoje w kolejce odczekałem... Nie bez powodu. Jestem mile zaskoczony czytając powyższe wpisy. A to dlatego, że kilka razy w komentarzach pod tekstami zwracałem uwagę na skandaliczne, często się pojawiające błędy. W jednym z przypadków było ich bodajże ponad 60 !!!
Wtedy zostałem "skopany" za tę niby czepliwość. za brak zrozumienia dla dyslektyków, niektórzy uważali, że to treść się liczy, a nie to w jaki sposób została przedstawiona itd.
Uważam, że Redakcja, zanim wstawi taki najeżony błędami tekst na pierwszą stronę powinna nieco się zastanowić. Przecież często czytelnikami są osoby z poza granic naszego Kraju, przedstawiciele Polonii, nie posługujący się płynnie polszczyzną. Takim osobom nawet słownik nie pomoże w rozszyfrowaniu " co autor miał na myśli ", jeżeli napotka słowa w rodzaju wentka, pszynenta, rosufka, buża... itd.
Zdarzało mi się, że z powodu licznych błędów nie doczytałem tekstu do końca.
Już to kiedyś pisałem, ale się powtórzę... Rzadko kto z naszej portalowej społeczności ukończył polonistykę, jest dziennikarzem, oratorem... Dlatego też pojawianie się błędów jest czymś naturalnym i usprawiedliwionym. Tym bardziej, że język polski do łatwych nie należy. Jednak powinno to mieć jakieś granice !
Jeżeli zostaną jaskrawo przekroczone, niech ten tekst znajdzie się wyłącznie na bloggu autora. Wtedy to on bierze to na swoje barki i to on ma swój własny wstyd i kompromitację.
Dobrze mówisz Zbyszku ale przecież jak popełniamy błąd to nam podkreśla się na czerwono. Większość błędów wynika z dwóch powodów: brak znajomości elementarnych zasad ortografii i lenistwo. Wielu ludziom nie chce się przeczytać tego co napisali. Jak chodziłeś do szkoły to nie było dysleksji, dysgrafii i dysortografii, żadnej z tych przypadłości. Ale jak cwaniaczki zaczęli kombinować jak tu najmniejszym kosztem zaliczyć maturę to zaczęły się kombinacje z lekarzami. To samo co teraz dzieje się w narciarstwie biegowym o czym mówiła Justyn Kowalczyk. Kiedyś astmatycy nie jeździli na nartach bo taki padłby po 2 kilometrach. Teraz gdy okazało się że jeden ze środków dopingujących jest lekarstwem na astmę i nagle w biegach narciarskich obrodziło "astmatykami".
"[...]jak nie bedziesz miał ze sobą zabranych ryb choć kto wie bo w rejonie Swiecia ostanoi tżasneli 2 wendkarzy no i dostali kolegimu do sondu grockiego oraz zostali wydaleni z koła xD"
"ja jestem podkarpacki wendkarz lubie łowici ryby i graci w piłke ale wentkarstwo bardzo lubie i moge na rybach siedz od rana do nocy bardzolubie łowici nad stawem i nad sanem a terz na zbiorniku moja najwieksza ryba to leszcz on miał 2kg 50gram to była moja rekordowa ryba jest ta ryba w mojej galeri cesici."
WITAM SERDECZNIE KOLEGE PO KIJU . JA NIE WEDKUJE Z POD LODU BO JEZIORO NA KTURYM WEDKUJE JEST BARDZO DZIWNE . LOD POTRAFI WISIEC W GURZE JAK ZAPORA PUSCI WODE ALE KOLEGO JA ŁOWIE OKONIE NA ZYWCA TAKIE DO 2 KILO . W TYM ROKU JAK TRAFILEM Z SWOIM KOLEGA NA BRANIA WYCIAGNELISMY 165SZTUK W 4 GODZINY NAJMNIEJSZY WAZYL NIE CALE KILO ... POZDRAWIAM....
""Mirkil""-bez komentarza.....................
Boże drogi... oszalałem jak to zobaczyłem.... Ten człek niech przestanie ćpać bo jest juz na samym końcu drogi do zatracenia....... błędy straszliwe i te o-konie.... dobrze że go kopytami nie stratowały :-)))))
Może by tak utworzyć nowy wątek na forum i wklejać takie znalezione ciekawostki. Niezły ubaw może z tego być. A ci, którzy będą najczęściej cytowani zastanowią się nad swoją ortografią.
A ja myślę że to nic nie pomoże, a dodatkowo znajdą się zwolennicy takich baboli jak np. Konar2009 w wątku "MOJE RYPKI" którego to zresztą konto jest już usunięte i będą usilnie bronić osoby piszące tak a nie inaczej. Nie długo to będzie choroba społeczna jak alkoholizm i z opieki będzie dodatkowo finansowa zapomoga. Wygląda że zmierzamy ku zagładzie ;)
to jest chu... panowie ostatnio ktos na portalu napisał "łutka"
A może to esperanto........?????????????
Taak Zbyszku a Ludwik Zamenhof przewraca się w grobie :)
pomurzcie to mnie rozwaliło :)
Wybierając kiedyś z małżonką nowe wdzianko na plażę < czyt. komplet kąpielowy> ,natknęliśmy się na ofertę " kąplet kompielowy" ... urzekający widok za wielce snobistyczną cenę...
Uprzejmie donoszę aczkolwiek niechętnie że..... mam kolejnego "kwiatuszka". Wpis z dnia dzisiejszego:
"OCZYSZCZANIE DNA Z MÓŁU"
"RYBY MUSZA BYC OGRANICZONE W TYM JEZIOŻE !"
Ten MÓŁ mnie rozwalił ale JEZIOŻE też jest przednie....
Ograniczone ryby:)
To będzie dobre więc proszę o uwagę:
"zalerznie od pory roku nie zależy"
To też jest mocne:
"ja bym zaryzykowal z duzym rzywcem( krump,leszcz-30cm)polamania"
Facet który pisze POMURZCIE ma pewność, że go nikt nie oskarży o plagiat..........
Tego "kwiatuszka" też na pewno nikt nie oskarży o plagiat...:
"chciałbym skompletować jakis sprzent,"
"tak zebym mugł "
"1000ąc złoty może niesą duze pieniądze ale taki mam budrzet."
"Prosiłbym jeszcze jak zamontować koszyki i doczego jaki zrogić przyzwoity przypon"
"Może jest to i proste dla prawdziwych wendkarzy ale dlamnie jest to czeski film,"
To tyle prócz zwykłych literówek z jednego wpisu. Boże widzisz a nie grzmisz...
Ale już po chwili prowadząc dalszą korespondencję poprawił..:
" Dzięki za zaintresowaniem się moim problemem.
Poprostu wszystkiego,tak ażeby kupić i zmontować i żucić ją do wody?"
A w następnym wpisie :
"No dobrze feederka ale jakiej firmy jaka długość,ja zaczynam od zera i trudno mi to obgarnąc?"
Oczywiście na naszym portalu łatwo znaleźć "bratnią duszę ", więc długo nie musiał czekać na odzew kolegi, który odpowiedział mu między innymi tak:
"co do wendki na rzekie polecil bym ci bolonkie 5m ja lowie matriksem"
"dobre za nidurze pieniondze"
"moze cos na drapierznika"
"rzywcowka 3,60-3,90m."
"pozdrawiam ppolamania kija i wielu sukcesow"
Najważniejsze w tym chyba to żeby się rozumieć...
Ale jakby wczytać dalej to nie jest źle, są nowe gatunki ryb i nowa nazwa naszego hobby:
"najczęściej występują: Leszcz,płoć,krasnopiura,krąp,sum,sandacz,no i jaz.Pozdrawiam i dzięki za podpowieć."
"Ja bym tego nienazwał wętkowaniem w moim przypadku bo tylko narazie worzę kije nad wodę,jestem mocno zarażony tym czymś...."
Na koniec też jest dobrze:
"Jeszcze coś od siebie,kópując jakiś sprzęt w sklepie z moją wiedzą na ten temat,to jak dziecko w supermarkecie muszę mieć jednym słowem kartkę na której bendzie:marka,długość,grubość itd.i narazie jestem taki wętkarz pozdrawiam..."
"Dzięki,naoewno coś z tego zmątuje...."
Popularne są masowe telewizyjne "próby maturalne" z języka polskiego. Ciekawe byłoby przebrnięcie przez taki tekst powiedzmy na dwie strony A4, metodą czytania na czas ze zrozumieniem, okręcenie się 5 razy dookoła własnej osi i trafienie do kibelka. Ciekawe ilu po takim eksperymencie nasikałoby do meblościanki ?
Nie jestem wybitnym ortografem,ale jak widze jak ktoś zadaje pytanie dot:" sóma" lub "mientusa" to już troszke sie zastanawiam nad tym,czy w naszym kraju naprawde zlikwidowano analfabetyzm?
Zbyszku - zrób sobie mały eksperyment. Siądź przed stołem, poproś kogoś jeszcze do pomocy. Przyklej plastrem lub taśmą kartkę A-4 do stołu. Następnie weź ołówek lub długopis i napisz w pionie cyfry od 0-9 nie dotykając ręką kartki (ołówek w powietrzu). Następnie niech pomocnik zawiąże Ci oczy opaską czy szalikiem. Zacznij kręcić głową w prawo jakieś 30 razy ( w tym czasie pomocnik przykleja drugą kartkę). Jak skończysz znów z ręką w powietrzu napisz w pionie te same cyfry. Jak skończysz, pomocnik rozwiąże Ci oczy i porównaj to co napisałeś, jak nie spadniesz wcześniej z krzesła.....
A co będzie kiedy zdejmę opaskę, a tu nie będzie ani pomocnika, ani portfela ?????
"byłem na rybkach z ojcem ize żona jakos w lipcu w boszkowie na noce wsumie nic nie złapalismy tylko karp nam wedke ukradł :) ale odzyskałem ja miałem doniej metr na pomoscie ale nie zdazyłem jej chycic jak wzioł ale byłem tam we wrzesniu tez na noc sobie pojechałem mieszkam w szczecinie a naleze do koła w zielonej górze wiec tam w okregu leszczyskim musiałem wykupic dodatkawe pozwolenie wykupilismy wszystko tak jak powinno byc bylismy na takim nie wielkim jeziorku kawałek za domicami co prawda nie czytałem co jest napisane na tym zezwoleniu co wykupiłem myslałem ze przepisy takie jak wszedzie wyłem tam juz no i wogule pojechalismy na rybi ja mój tata i moja żona nic nie brało około godziny 1:30 w nocy przyjechała kotrol strarz rybacka z policja poiformowali nas ze jest zakaz wedkowania w nocy ze ten zakaz nie obowiazuje tylkona okres wakacyjany i ukarali madatem 200 zł. czy oni mieli prawo mnie ukarac czy tylko wycofac pozwolenie na łapanie w ich okregu na drugi dzien spodkałem strarznika rybackiego on mnie poiformował ze nie powinni mi wystawic mandatu tylko zabrac zezwolenie , poniewaz to nie jest przepis ustawowy tylko wewneczny danego okregu . wiecie sami ze nie jestesmy byc ze wszystkimi przepisami na bierzaco tym bardziej jesli sie jedzie na 3,4 ni na urlop do innego wojewuctwa .mojm zdaniem składka PZW niech wzrosnie nawet do 200 zł. na rok ale jestesmy w jednym kraju a nie co wojewuctwo inne przepisy jestem za tym zeby zlikwidowali okregi i poorozmienia skaro płace składke do PZW to powinienem miec takie same prawa w całym kraju ."
Ten tekst mnie najbardziej rozbawił :)
To na pewno nie będzie plagiat :)
Ale sieczka ha ha ha
LITOŚCI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tytuł postu "mandat" trzeba wrzucić w wyszukiwarkę forum
Co zrobici x tym jak zastawiam się na suma i bierze mi węgorz i za karzdym braniem mysile że wkonicu wzioł sum ale tylko węgorze sami widzicie na zdjęciu?????????????
14-latek zaczyna temat na forum.
Gdyby mój Ojciec przeczytał takie zdanie gdy ja miałem 14 lat to na ryby miałbym całoroczny szlaban!
A na tyłku też by został ślad............
Wstyd!
"mczesc ja osobisci mam na koncie dwa sumy zlapane przypadkowo jeden na zasiadce karpiowej 78cm na 4 zirna kukurydzy i 30cm na rosowkie"
Jak to wkleiłem to od czerwonego koloru oczy mnie rozbolały :)
""Spokojny"" ten tekst to jest MISTRZOSTWO ŚWITA!!!!!!!!!!!!! Uśmiałem się do łez ale moja żona jest w ciężkim szoku........... Pozdrawiam!!!!!!!!
wojewuctwo:)
No właśnie, Ja1kuba mnie uprzedził i wyłowił z całego (mistrzowskiego) tekstu chyba największą perełkę - "wojewuctwo". Najgorsze jest to że jak piszemy o tym ostatnio to występowanie takich tekstów się nasila. No chyba ze teraz jestem bardziej przewrażliwiony. I obojętnie czy pisze
14- to latek , czy dorosły.
A to jezioro obok mnie, kumple z ssr-u mu przyłożyli mandat bo rozmawiał z nimi tak jak pisał ten tekst :))
Mam lepszą perełkę. To wpis pod moim ostatnim felietonem. Szukajcie a znajdziecie...:)
"rooster" czy to co zapodałeś to nie jest przypadkiem fragment jakiejś pracy maturalnej? To niezły hicior sam bym lepiej nie nie wymyślił...Jednego się dowiedziałem, "zirna" są lepsze od "rosowki"
WITAM SERDECZNIE KOLEGE PO KIJU . JA NIE WEDKUJE Z POD LODU BO JEZIORO NA KTURYM WEDKUJE JEST BARDZO DZIWNE . LOD POTRAFI WISIEC W GURZE JAK ZAPORA PUSCI WODE ALE KOLEGO JA ŁOWIE OKONIE NA ZYWCA TAKIE DO 2 KILO . W TYM ROKU JAK TRAFILEM Z SWOIM KOLEGA NA BRANIA WYCIAGNELISMY 165SZTUK W 4 GODZINY NAJMNIEJSZY WAZYL NIE CALE KILO ... POZDRAWIAM....
""Mirkil""-bez komentarza.....................
Tym razem Korzun04 był szybszy a już miałem upolowanego tego któremu "lod wisi w gurze". Ciekawe czy on tak zawsze czy dłuższy pobyt za granicą spowodował że mu się pisownie lekko rozjechała....Generalnie jak dla mnie to dziś ma miejsce na pudle.
To było dobre!!!! ...." jezioro jest dziwne i lod potrafi wisieć w gurze "
Ale wyczyn 200 kg okoni w 4 godziny (chyba prądem albo na błysk )
Wyjmujesz zawleczkę rzucasz, jest błysk i ryby wyjmujesz :)
dobre dobre
"jak mysilicie jaką zanęte najlepiej stosowaci na leszczyka uniwersalną czy trapera bo na umiwersalną mi biorą inne ryby czase wezinie leszcz a na trapera troche lepiej jaką inną stosowaci"
Pełen profesjonalizm.
Ja dziś w poście o gumach na okonia "łowiłem je jesieniom"
Sam się uśmiałem parę minut póżniej,ale cóż- poszło w eter ;)
p.s "wojewuctwo"- dla mnie bomba!!!
Swoje w kolejce odczekałem... Nie bez powodu. Jestem mile zaskoczony czytając powyższe wpisy. A to dlatego, że kilka razy w komentarzach pod tekstami zwracałem uwagę na skandaliczne, często się pojawiające błędy. W jednym z przypadków było ich bodajże ponad 60 !!!
Wtedy zostałem "skopany" za tę niby czepliwość. za brak zrozumienia dla dyslektyków, niektórzy uważali, że to treść się liczy, a nie to w jaki sposób została przedstawiona itd.
Uważam, że Redakcja, zanim wstawi taki najeżony błędami tekst na pierwszą stronę powinna nieco się zastanowić. Przecież często czytelnikami są osoby z poza granic naszego Kraju, przedstawiciele Polonii, nie posługujący się płynnie polszczyzną. Takim osobom nawet słownik nie pomoże w rozszyfrowaniu " co autor miał na myśli ", jeżeli napotka słowa w rodzaju wentka, pszynenta, rosufka, buża... itd.
Zdarzało mi się, że z powodu licznych błędów nie doczytałem tekstu do końca.
Już to kiedyś pisałem, ale się powtórzę... Rzadko kto z naszej portalowej społeczności ukończył polonistykę, jest dziennikarzem, oratorem... Dlatego też pojawianie się błędów jest czymś naturalnym i usprawiedliwionym. Tym bardziej, że język polski do łatwych nie należy. Jednak powinno to mieć jakieś granice !
Jeżeli zostaną jaskrawo przekroczone, niech ten tekst znajdzie się wyłącznie na bloggu autora. Wtedy to on bierze to na swoje barki i to on ma swój własny wstyd i kompromitację.
Dobrze mówisz Zbyszku ale przecież jak popełniamy błąd to nam podkreśla się na czerwono. Większość błędów wynika z dwóch powodów: brak znajomości elementarnych zasad ortografii
i lenistwo. Wielu ludziom nie chce się przeczytać tego co napisali. Jak chodziłeś do szkoły to nie było dysleksji, dysgrafii i dysortografii, żadnej z tych przypadłości. Ale jak cwaniaczki zaczęli kombinować jak tu najmniejszym kosztem zaliczyć maturę to zaczęły się kombinacje z lekarzami. To samo co teraz dzieje się w narciarstwie biegowym o czym mówiła Justyn Kowalczyk. Kiedyś astmatycy nie jeździli na nartach bo taki padłby po 2 kilometrach. Teraz gdy okazało się że jeden ze środków dopingujących jest lekarstwem na astmę i nagle w biegach narciarskich obrodziło "astmatykami".
"Jesteśmy Organizacją Pożydku Publicznego[...]" przedchwila to na n-k na śledziku zobaczyłem
"[...]jak nie bedziesz miał ze sobą zabranych ryb choć kto wie bo w rejonie Swiecia ostanoi tżasneli 2 wendkarzy no i dostali kolegimu do sondu grockiego oraz zostali wydaleni z koła xD"
"ja jestem podkarpacki wendkarz lubie łowici ryby i graci w piłke ale wentkarstwo bardzo lubie i moge na rybach siedz od rana do nocy bardzolubie łowici nad stawem i nad sanem a terz na zbiorniku moja najwieksza ryba to leszcz on miał 2kg 50gram to była moja rekordowa ryba jest ta ryba w mojej galeri cesici."
Ma z 10 lat
to jest ciekawe Wendkarz123
Biletów ... ha ha ha
Biletów..ha ha ha
WITAM SERDECZNIE KOLEGE PO KIJU . JA NIE WEDKUJE Z POD LODU BO JEZIORO NA KTURYM WEDKUJE JEST BARDZO DZIWNE . LOD POTRAFI WISIEC W GURZE JAK ZAPORA PUSCI WODE ALE KOLEGO JA ŁOWIE OKONIE NA ZYWCA TAKIE DO 2 KILO . W TYM ROKU JAK TRAFILEM Z SWOIM KOLEGA NA BRANIA WYCIAGNELISMY 165SZTUK W 4 GODZINY NAJMNIEJSZY WAZYL NIE CALE KILO ... POZDRAWIAM....
""Mirkil""-bez komentarza.....................
Boże drogi... oszalałem jak to zobaczyłem.... Ten człek niech przestanie ćpać bo jest juz na samym końcu drogi do zatracenia....... błędy straszliwe i te o-konie.... dobrze że go kopytami nie stratowały :-)))))
Jakie ehosondy kupić?