Nie wiem, czy dobrze trafie z dodaniem wątka. Może nie wszyscy z członków PZW Legnica posiadają świadomość tego co dzieje się z terenami wokół jeła uniemożliwonaziora, czy dostępem do wody, która powinna być swobodna, lecz tutaj jakakolwiek możliwość przemieszczania się dla wędkarzy została uniemożliwiona.
Większość terenów wokół jeziora została ogrodzona betonowym płotem - powstaną tam ogródki działkowe, własnościowe budowane przez prywatnego "inwestora". Na głównej plaży zabrano drogę, aby tam się dostać trzeba przeskoczyć przez rów. Nie ma zaś żadnego przejścia w kierunku tzw. "Cypla".
Ktoś wydał na to pozwolenie, ale musiały być jakieś uchybienia, to nie możlwie aby wszystko to stało się w pełni legalnie. Gdzie reakcja PZW?!
Rezerwat przyrody i w dodatku największe trzcinowisko na dolnym śląsku a coś takiego się dzieje. Może to tylko u nas tak jest bo byłem kilka dni temu na wyjeździe z rodziną i w jednej z miejscowości jezioro łączyło się z parkiem krajobrazowym i wędkowanie nawet w tym miejscu było nie dozwolone. A to co się dzieje u nas to jest nie do pomyślenia i jeszcze trochę to nie będzie jak się dostać do jeziora. Ja słyszałem że mają tam powstać domki letniskowe.
no cóż... może jednak tym ktoś się jeszcze zainteresuje. Ktoś odpowiedni musiałby się zainteresować tą sytuacją. Myślę, że w każdym cywilizowanym kraju byłoby nie do pomyślenia, aby ludności odeparować w tak bezczelny sposób, możliwość rekreacji, wypoczynku. Wystarczyłoby jedynie zachować odrobinę większą odległość od linii brzegowej, aby umożliwić poruszania się tak, a jednocześnie zachować wciąż stosunkowo naturalny, mało zurbanizowany charakter jeziora, dzieła przyrody.
Nie wiem, czy dobrze trafie z dodaniem wątka. Może nie wszyscy z członków PZW Legnica posiadają świadomość tego co dzieje się z terenami wokół jeła uniemożliwonaziora, czy dostępem do wody, która powinna być swobodna, lecz tutaj jakakolwiek możliwość przemieszczania się dla wędkarzy została uniemożliwiona.
Większość terenów wokół jeziora została ogrodzona betonowym płotem - powstaną tam ogródki działkowe, własnościowe budowane przez prywatnego "inwestora". Na głównej plaży zabrano drogę, aby tam się dostać trzeba przeskoczyć przez rów. Nie ma zaś żadnego przejścia w kierunku tzw. "Cypla".
Ktoś wydał na to pozwolenie, ale musiały być jakieś uchybienia, to nie możlwie aby wszystko to stało się w pełni legalnie. Gdzie reakcja PZW?!
Rezerwat przyrody i w dodatku największe trzcinowisko na dolnym śląsku a coś takiego się dzieje. Może to tylko u nas tak jest bo byłem kilka dni temu na wyjeździe z rodziną i w jednej z miejscowości jezioro łączyło się z parkiem krajobrazowym i wędkowanie nawet w tym miejscu było nie dozwolone. A to co się dzieje u nas to jest nie do pomyślenia i jeszcze trochę to nie będzie jak się dostać do jeziora. Ja słyszałem że mają tam powstać domki letniskowe.
no cóż... może jednak tym ktoś się jeszcze zainteresuje. Ktoś odpowiedni musiałby się zainteresować tą sytuacją. Myślę, że w każdym cywilizowanym kraju byłoby nie do pomyślenia, aby ludności odeparować w tak bezczelny sposób, możliwość rekreacji, wypoczynku. Wystarczyłoby jedynie zachować odrobinę większą odległość od linii brzegowej, aby umożliwić poruszania się tak, a jednocześnie zachować wciąż stosunkowo naturalny, mało zurbanizowany charakter jeziora, dzieła przyrody.