Moim zdaniem raczej tak.. jak np.mgła lub zachód słońca .. niestety sandałka i tak trudno złapać przynajmniej u mnie na zbiornikua naprawdę są wielki i jest ich dużo;]
Wpływ ma ale wręcz zbawienny;) Zresztą podobnie jak przy szczupaku sandał lepiej bierze gdy pogoda taka że człek by nie wygonił psa a co dopiero własne dupsko posłać na ryby:)))
Nie zgodziłbym się z opinią kolegów ,że deszcz ma dobru wpływ na sandacza.Jest to ryba okoniowata czyli jej reakcję są albo identyczne albo podobne jak u okonia.Nie raz zauważyłem , że wkrótce po rozpoczęciu opadu ryby przestawały brać i nawet gdy przestało padać nie zaczynały z takim apetytem jak przed deszczem.Mowa tu jest o obfitym deszczu , a nie o mżawce.Nawet naukowcy zajęli się tym problemem i z badań wyszło im, że krople deszczu spadając do wody elektryzują ją,a ryby tego nie lubią i zazwyczaj schodzą w głębsze partie wody i nie żerują.Jeśli chodzi o długotrwałe opady drobnego deszczu chyba wielkiego wpływu to nie ma.
Moim zdaniem raczej tak.. jak np.mgła lub zachód słońca .. niestety sandałka i tak trudno złapać przynajmniej u mnie na zbiornikua naprawdę są wielki i jest ich dużo;] Kolego wędkarz o jakim zbiorniku piszesz,że są takie duże sandacze
Nie zgodziłbym się z opinią kolegów ,że deszcz ma dobru wpływ na sandacza.Jest to ryba okoniowata czyli jej reakcję są albo identyczne albo podobne jak u okonia.Nie raz zauważyłem , że wkrótce po rozpoczęciu opadu ryby przestawały brać i nawet gdy przestało padać nie zaczynały z takim apetytem jak przed deszczem.Mowa tu jest o obfitym deszczu , a nie o mżawce.Nawet naukowcy zajęli się tym problemem i z badań wyszło im, że krople deszczu spadając do wody elektryzują ją,a ryby tego nie lubią i zazwyczaj schodzą w głębsze partie wody i nie żerują.Jeśli chodzi o długotrwałe opady drobnego deszczu chyba wielkiego wpływu to nie ma.
Zgodze się z kolegą, okonie z mojego doświadczenia lubią słoneczko...podobnie jest z sandaczem no może nie do końca tzn sandały preferują raczej zachmurzenie i fale, ale deszcz raczej nie sprzyja braniom
Mój Boże jak można porównać okonia do sandacza?! Niby bliscy kuzyni ale zupełnie inne zwyczaje. Przecież okoń żeruje z reguły w dzień a sandacz w nocy, poza tym ma zupełnie inne rejony żeru. Sorki Kolego "irex" ale tu się pomyliłeś porównujące te gatunki. Inna sprawa że każde łowisko rządzi się innymi prawami i u mnie na Wiśle deszcz to dobra pora na sandała. Na innym może być odwrotnie. Ale ja już spadam na sumka. Pozdrawiam!
Dodam od siebie ze tam gdzie łowiłem swojego czasu sandałka to jak żerował intensywnie to nie było znaczenia deszcz czy słońce fakt przy słabszym zerowaniu wolał słonce z chmurkami
Mój Boże jak można porównać okonia do sandacza?! Niby bliscy kuzyni ale zupełnie inne zwyczaje. Przecież okoń żeruje z reguły w dzień a sandacz w nocy, poza tym ma zupełnie inne rejony żeru. Sorki Kolego "irex" ale tu się pomyliłeś porównujące te gatunki. Inna sprawa że każde łowisko rządzi się innymi prawami i u mnie na Wiśle deszcz to dobra pora na sandała. Na innym może być odwrotnie. Ale ja już spadam na sumka. Pozdrawiam!
u mnie kolego sandaly i okonie gryza najlepiej w poludnie...normalnie w sloncu. Czasem ale rzadko sandalki zaczynają dopiero po 21:) w tym roku nic mnie nie zdziwi. W typowo sandacżowa pogode nie mialem wogole w tym roku pobicia...
sandacz jest moim zdaniem bardziej uczulony na wachania ciśnienia niż okoń ... szczerze w podczas deszczu nie złapałem żadnego (ale nie brać tego dosłownie bo być może trafiało się tak że akurat tego dnia nie żerowały) ... najlepsze efekty miałem w bardzo słoneczne upalne dni oraz pochmurne .... ciśnienie raczej wysokie ...
Deszcz może nie wpływa na jego brania ale falowanie wody na pewno jak jest duża fala drobnica jest wtedy rozproszona i właśnie w takich sytuacjach sandacz ją ściga a jeżeli jesteśmy wtedy nad wodą i mamy w pobliżu zarzucony zestaw to przy odrobinie szczęścia możemy go złowić.
Jak wyżej
Moim zdaniem raczej tak.. jak np.mgła lub zachód słońca ..
niestety sandałka i tak trudno złapać przynajmniej u mnie na zbiornikua naprawdę są wielki i jest ich dużo;]
Wpływ ma ale wręcz zbawienny;) Zresztą podobnie jak przy szczupaku sandał lepiej bierze gdy pogoda taka że człek by nie wygonił psa a co dopiero własne dupsko posłać na ryby:)))
Czyli mówicie, że ma wpływ raczej pozytywny:))
Nie zgodziłbym się z opinią kolegów ,że deszcz ma dobru wpływ na sandacza.Jest to ryba okoniowata czyli jej reakcję są albo identyczne albo podobne jak u okonia.Nie raz zauważyłem , że wkrótce po rozpoczęciu opadu ryby przestawały brać i nawet gdy przestało padać nie zaczynały z takim apetytem jak przed deszczem.Mowa tu jest o obfitym deszczu , a nie o mżawce.Nawet naukowcy zajęli się tym problemem i z badań wyszło im, że krople deszczu spadając do wody elektryzują ją,a ryby tego nie lubią i zazwyczaj schodzą w głębsze partie wody i nie żerują.Jeśli chodzi o długotrwałe opady drobnego deszczu chyba wielkiego wpływu to nie ma.
Moim zdaniem raczej tak.. jak np.mgła lub zachód słońca ..
niestety sandałka i tak trudno złapać przynajmniej u mnie na zbiornikua naprawdę są wielki i jest ich dużo;]
Kolego wędkarz o jakim zbiorniku piszesz,że są takie duże sandacze
Nie zgodziłbym się z opinią kolegów ,że deszcz ma dobru wpływ na sandacza.Jest to ryba okoniowata czyli jej reakcję są albo identyczne albo podobne jak u okonia.Nie raz zauważyłem , że wkrótce po rozpoczęciu opadu ryby przestawały brać i nawet gdy przestało padać nie zaczynały z takim apetytem jak przed deszczem.Mowa tu jest o obfitym deszczu , a nie o mżawce.Nawet naukowcy zajęli się tym problemem i z badań wyszło im, że krople deszczu spadając do wody elektryzują ją,a ryby tego nie lubią i zazwyczaj schodzą w głębsze partie wody i nie żerują.Jeśli chodzi o długotrwałe opady drobnego deszczu chyba wielkiego wpływu to nie ma.
Zgodze się z kolegą, okonie z mojego doświadczenia lubią słoneczko...podobnie jest z sandaczem no może nie do końca tzn sandały preferują raczej zachmurzenie i fale, ale deszcz raczej nie sprzyja braniom
Mój Boże jak można porównać okonia do sandacza?! Niby bliscy kuzyni ale zupełnie inne zwyczaje. Przecież okoń żeruje z reguły w dzień a sandacz w nocy, poza tym ma zupełnie inne rejony żeru. Sorki Kolego "irex" ale tu się pomyliłeś porównujące te gatunki. Inna sprawa że każde łowisko rządzi się innymi prawami i u mnie na Wiśle deszcz to dobra pora na sandała. Na innym może być odwrotnie. Ale ja już spadam na sumka. Pozdrawiam!
Dodam jeszcze do treści Tomka .... Tomas81 ...... , że na środkowej Wiśle coraz trudniej o sandacza .
Dodam od siebie ze tam gdzie łowiłem swojego czasu sandałka to jak żerował intensywnie to nie było znaczenia deszcz czy słońce fakt przy słabszym zerowaniu wolał słonce z chmurkami
Mój Boże jak można porównać okonia do sandacza?! Niby bliscy kuzyni ale zupełnie inne zwyczaje. Przecież okoń żeruje z reguły w dzień a sandacz w nocy, poza tym ma zupełnie inne rejony żeru. Sorki Kolego "irex" ale tu się pomyliłeś porównujące te gatunki. Inna sprawa że każde łowisko rządzi się innymi prawami i u mnie na Wiśle deszcz to dobra pora na sandała. Na innym może być odwrotnie. Ale ja już spadam na sumka. Pozdrawiam!
u mnie kolego sandaly i okonie gryza najlepiej w poludnie...normalnie w sloncu. Czasem ale rzadko sandalki zaczynają dopiero po 21:) w tym roku nic mnie nie zdziwi. W typowo sandacżowa pogode nie mialem wogole w tym roku pobicia...
sandacz jest moim zdaniem bardziej uczulony na wachania ciśnienia niż okoń ... szczerze w podczas deszczu nie złapałem żadnego (ale nie brać tego dosłownie bo być może trafiało się tak że akurat tego dnia nie żerowały) ... najlepsze efekty miałem w bardzo słoneczne upalne dni oraz pochmurne .... ciśnienie raczej wysokie ...
Deszcz może nie wpływa na jego brania ale falowanie wody na pewno jak jest duża fala drobnica jest wtedy rozproszona i właśnie w takich sytuacjach sandacz ją ściga a jeżeli jesteśmy wtedy nad wodą i mamy w pobliżu zarzucony zestaw to przy odrobinie szczęścia możemy go złowić.