witam dioda pali sie bardzo żadko ja też myśle że to styki lub jakiś kabelek został poprostu wyrwany czasami przy wyjmowaniu wtyczki z sygnalizatora łapie się nie za wtyczkę tylko za kabelek no i nieszczęście gotowe sprawdż to a napewno będzie dobrze pozdrawiam.
Nie znam tego konkretnie modelu, jednak znam dość dobrze elektronikę. LEDy bardzo rzadko się psują, jeżeli jednak masz zamiar wymienić swoją to nie powinno być z tym problemów, bo to dwu końcówkowy element. Zakładam, że nie jest to montaż powierzchniowy (malutkie elementy przyklejone do płytki), bo jeżeli tak oddają ją do fachowca. Do wymiany potrzebna jest tylko lutownica, cyna i kalafonia, lub drut cynowy z topnikiem w środku. Jeżeli nie znasz dokładnego oznaczenia spalonej diody, będziesz musiał dobrać jakiś zamiennik, a tych jest naprawdę dużo. Naturalnie dobierz diodę w takiej samej obudowie i o takim samym kolorze. Kolejną ważną rzeczą jest to, żeby dioda pobierała jak najmniej prądu do pełnego świecenia, zaznacz to przy kupnie. To ważna rzecz przy zasilaniu z baterii. Ceny diod są groszowe. Zanim jednak pobiegniesz ze spaloną diodą do sklepu sprawdź ją. Potrzebna jest do tego jakaś bateria powyżej 3V i rezystor około 470 Om. Baterie rezystor i diodą łączysz szeregowo. Ponieważ dioda jest elementem biegunowym w jedną stroną będzie świecić a w drugą nie, to ważna sprawa przy ponownym montażu bo jeżeli odwrotnie wlutujesz nawet dobrą diodę to i tak nie będzie świecić. Na koniec dobrze byłoby polakierować lutowane miejsce i końcówki diody niewielką ilością lakieru, bo urządzenie pracuje w wilgotnym środowisku, a z praktyki wiem że elektronika w takich miejscach często śniedzieje.
Kolega ma dwa foxy i dwa jaxony i to właśnie z tymi drugimi a konkretnie z jednym z nich miał problem okazało się że naderwał się przewód zasilający. Wymienił go lecz teraz led świeci jakby chciał a nie mógł. I tu pytanie do kolegi idepozapalki (swoją drogą zabawny login) co może być tego przyczyną? Rezystor wysiadł czy led się kończy?
Moim skromnym zdaniem coś jest narzeczy jeśli chodzi o pobór energii, gdzieś są straty.
@norbiko1 Skoro kolega ma dwa jaxony i jeden z nich jest felerny to najprościej byłoby podpiąć oba pod miliamperomierz i sprawdzić pobór prądu, na tej samej baterii. Dalsze działania i wnioski zależą od tego pomiaru. Sama wymiana przewodu zasilającego nie powinna popsuć niczego w układzie. Usterkę mogło spowodować jednak zbyt długie lutowanie przewodów (przegrzanie jakiegoś półprzewodnika) ponieważ producenci elektroniki wszelakiej dopuszczają grzanie tych elementów do wysokiej temp. (ok 300 stopni) przez 10 sekund po tym czasie może nastąpić uszkodzenie półprzewodnika. Rezystorki wbrew pozorom to jedne z rzadziej psujących się elementów. LEDy też mają długie życie, w końcu zastąpiły przepalające się bez końca żaróweczki. Z obserwacji wiem, że najczęściej wysiadają półprzewodniki (tranzystory itd.), na kolejnym miejscu jest użytkownik z wkładem własnym w wyłożenie się urządzenia. Tutaj też może przyczyną być wilgoć i słabe zabezpieczenie przed nią elektroniki urządzenia. To takie dwa prawdopodobne uszkodzenia na początek. Do poprawnej diagnozy tego przypadku potrzebny jest jakiś miernik, osoba odrobinę zaznajomiona z elektroniką i jakaś godzinka czasu, to wszystko.
Mam pytanie do użytkowników siwngerów illuminated- święcacych. Czy jeśli spaliła się dioda, jest szansa żeby ją samemu wymienić? Proszę o sugestie.
Na 100 procent że, dioda tobie nie spaliła się sprawdź połączenie, styki ,itp.
witam dioda pali sie bardzo żadko ja też myśle że to styki lub jakiś kabelek został poprostu wyrwany czasami przy wyjmowaniu wtyczki z sygnalizatora łapie się nie za wtyczkę tylko za kabelek no i nieszczęście gotowe sprawdż to a napewno będzie dobrze pozdrawiam.
Nie znam tego konkretnie modelu, jednak znam dość dobrze elektronikę. LEDy bardzo rzadko się psują, jeżeli jednak masz zamiar wymienić swoją to nie powinno być z tym problemów, bo to dwu końcówkowy element. Zakładam, że nie jest to montaż powierzchniowy (malutkie elementy przyklejone do płytki), bo jeżeli tak oddają ją do fachowca. Do wymiany potrzebna jest tylko lutownica, cyna i kalafonia, lub drut cynowy z topnikiem w środku. Jeżeli nie znasz dokładnego oznaczenia spalonej diody, będziesz musiał dobrać jakiś zamiennik, a tych jest naprawdę dużo. Naturalnie dobierz diodę w takiej samej obudowie i o takim samym kolorze. Kolejną ważną rzeczą jest to, żeby dioda pobierała jak najmniej prądu do pełnego świecenia, zaznacz to przy kupnie. To ważna rzecz przy zasilaniu z baterii. Ceny diod są groszowe. Zanim jednak pobiegniesz ze spaloną diodą do sklepu sprawdź ją. Potrzebna jest do tego jakaś bateria powyżej 3V i rezystor około 470 Om. Baterie rezystor i diodą łączysz szeregowo. Ponieważ dioda jest elementem biegunowym w jedną stroną będzie świecić a w drugą nie, to ważna sprawa przy ponownym montażu bo jeżeli odwrotnie wlutujesz nawet dobrą diodę to i tak nie będzie świecić. Na koniec dobrze byłoby polakierować lutowane miejsce i końcówki diody niewielką ilością lakieru, bo urządzenie pracuje w wilgotnym środowisku, a z praktyki wiem że elektronika w takich miejscach często śniedzieje.
PS. Najlepiej otwórz go zrób wyraźne zdjęcie z bliska płytki z obu stron i wrzuć tutaj, tak będzie najłatwiej coś doradzić i pomóc
Kolega ma dwa foxy i dwa jaxony i to właśnie z tymi drugimi a konkretnie z jednym z nich miał problem okazało się że naderwał się przewód zasilający. Wymienił go lecz teraz led świeci jakby chciał a nie mógł.
I tu pytanie do kolegi idepozapalki (swoją drogą zabawny login) co może być tego przyczyną? Rezystor wysiadł czy led się kończy?
Moim skromnym zdaniem coś jest narzeczy jeśli chodzi o pobór energii, gdzieś są straty.
@norbiko1
Skoro kolega ma dwa jaxony i jeden z nich jest felerny to najprościej byłoby podpiąć oba pod miliamperomierz i sprawdzić pobór prądu, na tej samej baterii. Dalsze działania i wnioski zależą od tego pomiaru.
Sama wymiana przewodu zasilającego nie powinna popsuć niczego w układzie. Usterkę mogło spowodować jednak zbyt długie lutowanie przewodów (przegrzanie jakiegoś półprzewodnika) ponieważ producenci elektroniki wszelakiej dopuszczają grzanie tych elementów do wysokiej temp. (ok 300 stopni) przez 10 sekund po tym czasie może nastąpić uszkodzenie półprzewodnika.
Rezystorki wbrew pozorom to jedne z rzadziej psujących się elementów. LEDy też mają długie życie, w końcu zastąpiły przepalające się bez końca żaróweczki. Z obserwacji wiem, że najczęściej wysiadają półprzewodniki (tranzystory itd.), na kolejnym miejscu jest użytkownik z wkładem własnym w wyłożenie się urządzenia. Tutaj też może przyczyną być wilgoć i słabe zabezpieczenie przed nią elektroniki urządzenia. To takie dwa prawdopodobne uszkodzenia na początek. Do poprawnej diagnozy tego przypadku potrzebny jest jakiś miernik, osoba odrobinę zaznajomiona z elektroniką i jakaś godzinka czasu, to wszystko.