Jaki polecacie dip na okonia do przynęt gumowych wiosną łowie na stawie a głębokość to maks 3,5m i dno bardziej muliste najlepiej żeby można było go kupić na allegroz góry dziękuje[:
Skuteczne łowienie okoni jak dla mnie to nie zapachy a umiejętne prowadzenie danej przynęty w danym łowisku. Może czasami jakiś atraktor do przynęt (dip kojarzy mi się tylko z karpiem) ma znaczenie ,ale ja trafiłem na to zbyt mało razy (był czas ,że testowałem wiele i często) aby wydać pozytywną opinię jakimkolwiek olejkom co do ich "niebywałej" skuteczności.
Dipy z dragona, miałem jednego na szczupaka i użyłem całą buteleczkę i tylko jeden sie trafił ;) Ale jeżeli jest u ciebie dużo drobnicy wystarczy drobna zaneta i kilka kromek chleba, tam gdzie drobnica tam i drapieżnik :)
Sposób z rzuceniem zanęty uważam za dobrą myśl. Na jeziorze lub rzece podczas spinningowania sam ustawiałem się nie daleko spławikowca i rzucałem kilka metrów od jego stanowiska, bo nęcił a drapieżnik płoszył mu drobnicę.
Kolego mogę ci powiedzieć że stosowałem różne dipy i tego typu pierdoły i na okonia i sandacza ale moim zdaniem one w niczym ci nie pomogą jeśli ryby nie są aktywne i nie chcą brać to nic tego nie zmieni i taka jest prawda. Osobiście teraz nie stosuje dipów bo nie widze w tym sensu no może od czasu do czasu jak pojadę na sandacze to użyje. Ale do łowienia kategorycznie nie
Jaki polecacie dip na okonia do przynęt gumowych wiosną łowie na stawie a głębokość to maks 3,5m i dno bardziej muliste najlepiej żeby można było go kupić na allegroz góry dziękuje[:
Skuteczne łowienie okoni jak dla mnie to nie zapachy a umiejętne prowadzenie danej przynęty w danym łowisku. Może czasami jakiś atraktor do przynęt (dip kojarzy mi się tylko z karpiem) ma znaczenie ,ale ja trafiłem na to zbyt mało razy (był czas ,że testowałem wiele i często) aby wydać pozytywną opinię jakimkolwiek olejkom co do ich "niebywałej" skuteczności.
Dragon
Dipy z dragona, miałem jednego na szczupaka i użyłem całą buteleczkę i tylko jeden sie trafił ;) Ale jeżeli jest u ciebie dużo drobnicy wystarczy drobna zaneta i kilka kromek chleba, tam gdzie drobnica tam i drapieżnik :)
Sposób z rzuceniem zanęty uważam za dobrą myśl. Na jeziorze lub rzece podczas spinningowania sam ustawiałem się nie daleko spławikowca i rzucałem kilka metrów od jego stanowiska, bo nęcił a drapieżnik płoszył mu drobnicę.
Kolego mogę ci powiedzieć że stosowałem różne dipy i tego typu pierdoły i na okonia i sandacza ale moim zdaniem one w niczym ci nie pomogą jeśli ryby nie są aktywne i nie chcą brać to nic tego nie zmieni i taka jest prawda. Osobiście teraz nie stosuje dipów bo nie widze w tym sensu no może od czasu do czasu jak pojadę na sandacze to użyje. Ale do łowienia kategorycznie nie