Mam pytanie a zarazem proźbę dla kolegów wędarzy z koła Nakło nad Notecią.Czy jesteście za tym aby naszę rzeki i jeziora były bardziej zarybiane niż dotychczas?Ja jestem za i mam taką prpopzycję mamy ładną rzekę noteć w której wiadomo ryb brak,(z różnych przyczyn kłusownicy itp) poruszcie ten temat na najbliższych spotkaniach aby nasze składni szły na zarybianiu a nie na zowody ( na zowody to można dokonywać dodatkowej wpłaty dobrowolnie np. 15zł na zawody tak jak to robią inne koła np w Zielonej Górze i ci co wpłaca dodatkowo do mogą bezpłatnie brać w nich udzial), jeżeli zarybiają noteć to w danym odcinku powinni zarybiać punktowo i zabronic na danym odcinku łowienia np na tydzien niech ta rybka nasz się zorejdzie po naszej rzece , każdy z was wie , że taka ryba jest w szoku i głupia to nic nie daje że zarybiamy a po tygodniu ją wyłowimy, następna sprawa tyczy się naszego pięknego jeziora Stryjewskiego które znajduje się w Gródku Krajeńskim miejscówek jest pełno ale brakuje tam trochę ryb takich gatunków jak np. Karpia, Karasi przecież te rybki to złoto dla nas wędkarzy niech wpuszczą chociaż 1 tone karasi niech się tam mnoży , i trochę karpia.Łowię na tym jeziorze od paru lat a naprawdę nie ma tam innej rybki niż: leszcz, płoć , okoń, ukleja, węgorz , wzdręga.
Witaj kolego. Władze koła w nakle do niczego sie nie nadają. Dopuscili do opanowania wody w Gromadnie przez kłusowników. Było tam sporo ryby teraz kłusownicy rzadza. Dzień w dzień na kanale sieci sa wstawiane nawet pod lodem maja sznutki wciągnięte do wstawiania sieci. Podobno maja tez wtyk w strazy rybackiej. Co do zarybienia noteci to bardzo dobry pomysł. Jest tylko jeden problem Pan Kensik ze swoja spólka która organizuje sobie zawody pod siebie. No i ryba tylko wpuszczana na krótki kanał lepiej wpuscic do noteci. CI PANOWIE MAJA SWÓJ FOLWARK NA RAZIE NIC SIE NIE ZMIENI DOPUKI ONI RZADZA
Zgadzam się z tobą przyjacielu dlatego jestem za tym aby zarybiali nie tylko kanał ale też cała Noteć jak i jeziora przynależące do naszego koło, a co do Gromadna to słyszałem o tym ,że tam kłusują dlatego trzeba w każdej chwili interweniować, dzwoniąc w odpowiednie instytucje.
Witam Koledzy. Fajnie, że coś się dzieje i w końcu ktoś zaczyna nazywać rzeczy po imieniu. Wędkuję praktycznie tylko w Noteci na odcinku Gromadno - Nakło i z bólem przyznaję, że ryb jest faktycznie coraz mniej (ale może ja nie potrafię ich łowić). Wszystko co piszecie o kłusownictwie i ...... nie bójmy się tego słowa : IDIOTYCZNYM!!! zarybianiu to prawda. Ja jednak zauważam inny problem i mam wrażenie, że on z roku na rok przybiera na sile. Mam tu na myśli zabieranie z łowiska lub przetrzymywanie w jakiś maleńkich wiaderkach i innych pojemnikach ryb niewymiarowych, które przechowywane w taki sposób nawet po wypuszczeniu mają niewielką szansęna przeżycie. Nie dotyczy to wcale kłusowników ale ludzi z legitymacją PZW w kieszeni!!!! Wielu "kolegów" wciąż myśli, że skoro wydali niemałą w końcu sumę na licencję ( w przyszłym roku wody nizinne bez zniżek to 222 PLN ; źródło: http://www.opzw.bydgoszcz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=315&Itemid=39 ) to mogą zabrać znad wody wszystko co ma płetwy.
Rozpisałem się trochę ale już kończę. Podsumowując:
1) Przemyślane i uzasadnione zarybienia: BEZ ENTUZJAZMU ale jestem za
2) Skuteczna ochrona wód: ZDECYDOWANIE JESTEM ZA
Powód: Jedna zdolna (a takich nie brakuje) ekipa kłusoli potrafi zapewne w tydzień wyłowić więcej ryb niż "miłościwie nam panujący" pzw (celowo z małej litery) zarybia przez cały sezon.
I od razu wyjaśniam tym którzy teraz mnie skrytykują: nie jestem przeciwnikiem zabierania ryb złowionych zgodnie z regulaminem, chociaż sam od kilku lat nie zabrałem znad wody nic poza sprzętem i śmieciami (często nie tylko swoimi).
Dziekuje ci Tomku że przeczytałem ten post fajnie ze coraz wiecej z nas wędkarzy spostrzega ten problem i próbuje temu w jakiś sposób zaradzic trzeba stanowczo KŁUSOLOM powiedzieć DOŚĆ!!! Każdy szanujący się wędkarz bedzie reagować na takie rzeczy i dzwonic po policje , straż rybacka itp.
Dziekuje ci Tomku że przeczytałem ten post fajnie ze coraz wiecej z nas wędkarzy spostrzega ten problem i próbuje temu w jakiś sposób zaradzic trzeba stanowczo KŁUSOLOM powiedzieć DOŚĆ!!! Każdy szanujący się wędkarz bedzie reagować na takie rzeczy i dzwonic po policje , straż rybacka itp.
Dziekuje ci Tomku że przeczytałem ten post fajnie ze coraz wiecej z nas wędkarzy spostrzega ten problem i próbuje temu w jakiś sposób zaradzic trzeba stanowczo KŁUSOLOM powiedzieć DOŚĆ!!! Każdy szanujący się wędkarz bedzie reagować na takie rzeczy i dzwonic po policje , straż rybacka itp.
Widzę, że odchodzimy trochę od tematu tej dyskusji (miało być o zarybianiu) :-). Ale może to dobrze, że próbujemy rozszerzyć dyskusję.
Tematem, który wydaje mi się warto poruszyć jest wzajemna kontrola wędkarzy. W końcu od kilku lat RAPR daje nam taką możliwość. Ja postanowiłem z niej skorzystać w zeszłym sezonie kilka razy. Reakcje były różne (starsi koledzy patrzyli na mnie jak na wariata) ale o dziwo nikt nie odmówił okazania karty. Może po prostu miałem szczęście i trafiłem na życzliwych ludzi:)
Łowię na dość rzadko uczęszczanym odcinku Noteci, często z kolegą i zauważyliśmy, że widok dwóch facetów w mundurach potrafi wystraszyć (niby przypadkowych) spacerowiczów :).
Stąd też mój apel: spróbujmy sprawić, żeby takie koleżeńskie kontrole stały się nad naszymi wodami normą. Sami widzicie, że na "służby" nie zawsze możemy liczyć ( wcale nie dlatego, że Im się nie chce czy nic nie robią - PO PROSTU NIE MOGĄ BYĆ WSZĘDZIE)
Muszę przyznać że polityka naszego koła skutecznie skłania mnie ku pozostawaniu "kłusownikiem". W jakim celu mam płacić ponad 200 zł rocznie za to, by siedzieć nad pustą rzeką? W wędkarstwie kocham kontakt z naturą i samotność, lubię zaszyć się w krzakach i łowić w ciszy. Nie zabieram ryb do domu, a jednak prawo nakłada na mnie obowiązek dorzucania się do nagród dla panów, których jedyną zasługą jest wpuszczenie kilku ryb do krótkiego kanału, siedzenie w rządku i wrzucanie do wody niedopałków...
"Łowię na dość rzadko uczęszczanym odcinku Noteci, często z kolegą i zauważyliśmy, że widok dwóch facetów w mundurach potrafi wystraszyć (niby przypadkowych) spacerowiczów :)"
Panie Tomku, możliwe że jestem jednym z takich "spacerowiczów" - jedna wędka, brak siatki czy wiaderka. W razie spotkania - proszę o wyrozumiałość ;)
witam tutaj piszecie same kłamstwa dobrze że zarybiają kanał krótki bo na Noteci wszystkie ryby by pouciekały i by nie było a jesienią 2012 zarybiono kanał Bydgoski krótki: linem,karpiem,karasiem,jaź i płociami.Wracając do pana Kęsika dobrze że on rządzi tym kołem a nie ktoś inny cieszcie się panowie cieszcie się
Witam wszystkich wędkarzy.
Mam pytanie a zarazem proźbę dla kolegów wędarzy z koła Nakło nad Notecią.Czy jesteście za tym aby naszę rzeki i jeziora były bardziej zarybiane niż dotychczas?Ja jestem za i mam taką prpopzycję mamy ładną rzekę noteć w której wiadomo ryb brak,(z różnych przyczyn kłusownicy itp) poruszcie ten temat na najbliższych spotkaniach aby nasze składni szły na zarybianiu a nie na zowody ( na zowody to można dokonywać dodatkowej wpłaty dobrowolnie np. 15zł na zawody tak jak to robią inne koła np w Zielonej Górze i ci co wpłaca dodatkowo do mogą bezpłatnie brać w nich udzial), jeżeli zarybiają noteć to w danym odcinku powinni zarybiać punktowo i zabronic na danym odcinku łowienia np na tydzien niech ta rybka nasz się zorejdzie po naszej rzece , każdy z was wie , że taka ryba jest w szoku i głupia to nic nie daje że zarybiamy a po tygodniu ją wyłowimy, następna sprawa tyczy się naszego pięknego jeziora Stryjewskiego które znajduje się w Gródku Krajeńskim miejscówek jest pełno ale brakuje tam trochę ryb takich gatunków jak np. Karpia, Karasi przecież te rybki to złoto dla nas wędkarzy niech wpuszczą chociaż 1 tone karasi niech się tam mnoży , i trochę karpia.Łowię na tym jeziorze od paru lat a naprawdę nie ma tam innej rybki niż: leszcz, płoć , okoń, ukleja, węgorz , wzdręga.
Co o tym sądzicie bracią wędkarze ?
POZDRAWIAM
Zapomniałem jeszcze dodać że występuj na jeziorze Stryjewskim :Krąp i Jazgra
Witaj kolego. Władze koła w nakle do niczego sie nie nadają. Dopuscili do opanowania wody w Gromadnie przez kłusowników. Było tam sporo ryby teraz kłusownicy rzadza. Dzień w dzień na kanale sieci sa wstawiane nawet pod lodem maja sznutki wciągnięte do wstawiania sieci. Podobno maja tez wtyk w strazy rybackiej. Co do zarybienia noteci to bardzo dobry pomysł. Jest tylko jeden problem Pan Kensik ze swoja spólka która organizuje sobie zawody pod siebie. No i ryba tylko wpuszczana na krótki kanał lepiej wpuscic do noteci. CI PANOWIE MAJA SWÓJ FOLWARK NA RAZIE NIC SIE NIE ZMIENI DOPUKI ONI RZADZA
Zgadzam się z tobą przyjacielu dlatego jestem za tym aby zarybiali nie tylko kanał ale też cała Noteć jak i jeziora przynależące do naszego koło, a co do Gromadna to słyszałem o tym ,że tam kłusują dlatego trzeba w każdej chwili interweniować, dzwoniąc w odpowiednie instytucje.
POZDRAWIAM
Witam Koledzy. Fajnie, że coś się dzieje i w końcu ktoś zaczyna nazywać rzeczy po imieniu. Wędkuję praktycznie tylko w Noteci na odcinku Gromadno - Nakło i z bólem przyznaję, że ryb jest faktycznie coraz mniej (ale może ja nie potrafię ich łowić). Wszystko co piszecie o kłusownictwie i ...... nie bójmy się tego słowa : IDIOTYCZNYM!!! zarybianiu to prawda. Ja jednak zauważam inny problem i mam wrażenie, że on z roku na rok przybiera na sile. Mam tu na myśli zabieranie z łowiska lub przetrzymywanie w jakiś maleńkich wiaderkach i innych pojemnikach ryb niewymiarowych, które przechowywane w taki sposób nawet po wypuszczeniu mają niewielką szansęna przeżycie. Nie dotyczy to wcale kłusowników ale ludzi z legitymacją PZW w kieszeni!!!! Wielu "kolegów" wciąż myśli, że skoro wydali niemałą w końcu sumę na licencję ( w przyszłym roku wody nizinne bez zniżek to 222 PLN ; źródło: http://www.opzw.bydgoszcz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=315&Itemid=39 ) to mogą zabrać znad wody wszystko co ma płetwy.
Rozpisałem się trochę ale już kończę. Podsumowując:
1) Przemyślane i uzasadnione zarybienia: BEZ ENTUZJAZMU ale jestem za
2) Skuteczna ochrona wód: ZDECYDOWANIE JESTEM ZA
Powód: Jedna zdolna (a takich nie brakuje) ekipa kłusoli potrafi zapewne w tydzień wyłowić więcej ryb niż "miłościwie nam panujący" pzw (celowo z małej litery) zarybia przez cały sezon.
I od razu wyjaśniam tym którzy teraz mnie skrytykują: nie jestem przeciwnikiem zabierania ryb złowionych zgodnie z regulaminem, chociaż sam od kilku lat nie zabrałem znad wody nic poza sprzętem i śmieciami (często nie tylko swoimi).
Z Wędkarskim Pozdrowieniem
Tomek
Dziekuje ci Tomku że przeczytałem ten post fajnie ze coraz wiecej z nas wędkarzy spostrzega ten problem i próbuje temu w jakiś sposób zaradzic trzeba stanowczo KŁUSOLOM powiedzieć DOŚĆ!!! Każdy szanujący się wędkarz bedzie reagować na takie rzeczy i dzwonic po policje , straż rybacka itp.
POZDRAWIAM
Dziekuje ci Tomku że przeczytałem ten post fajnie ze coraz wiecej z nas wędkarzy spostrzega ten problem i próbuje temu w jakiś sposób zaradzic trzeba stanowczo KŁUSOLOM powiedzieć DOŚĆ!!! Każdy szanujący się wędkarz bedzie reagować na takie rzeczy i dzwonic po policje , straż rybacka itp.
POZDRAWIAM
Dziekuje ci Tomku że przeczytałem ten post fajnie ze coraz wiecej z nas wędkarzy spostrzega ten problem i próbuje temu w jakiś sposób zaradzic trzeba stanowczo KŁUSOLOM powiedzieć DOŚĆ!!! Każdy szanujący się wędkarz bedzie reagować na takie rzeczy i dzwonic po policje , straż rybacka itp.
POZDRAWIAM
Widzę, że odchodzimy trochę od tematu tej dyskusji (miało być o zarybianiu) :-). Ale może to dobrze, że próbujemy rozszerzyć dyskusję.
Tematem, który wydaje mi się warto poruszyć jest wzajemna kontrola wędkarzy. W końcu od kilku lat RAPR daje nam taką możliwość. Ja postanowiłem z niej skorzystać w zeszłym sezonie kilka razy. Reakcje były różne (starsi koledzy patrzyli na mnie jak na wariata) ale o dziwo nikt nie odmówił okazania karty. Może po prostu miałem szczęście i trafiłem na życzliwych ludzi:)
Łowię na dość rzadko uczęszczanym odcinku Noteci, często z kolegą i zauważyliśmy, że widok dwóch facetów w mundurach potrafi wystraszyć (niby przypadkowych) spacerowiczów :).
Stąd też mój apel: spróbujmy sprawić, żeby takie koleżeńskie kontrole stały się nad naszymi wodami normą. Sami widzicie, że na "służby" nie zawsze możemy liczyć ( wcale nie dlatego, że Im się nie chce czy nic nie robią - PO PROSTU NIE MOGĄ BYĆ WSZĘDZIE)
Pozdrawiam
Tomek
Muszę przyznać że polityka naszego koła skutecznie skłania mnie ku pozostawaniu "kłusownikiem". W jakim celu mam płacić ponad 200 zł rocznie za to, by siedzieć nad pustą rzeką? W wędkarstwie kocham kontakt z naturą i samotność, lubię zaszyć się w krzakach i łowić w ciszy. Nie zabieram ryb do domu, a jednak prawo nakłada na mnie obowiązek dorzucania się do nagród dla panów, których jedyną zasługą jest wpuszczenie kilku ryb do krótkiego kanału, siedzenie w rządku i wrzucanie do wody niedopałków...
"Łowię na dość rzadko uczęszczanym odcinku Noteci, często z kolegą i zauważyliśmy, że widok dwóch facetów w mundurach potrafi wystraszyć (niby przypadkowych) spacerowiczów :)"
Panie Tomku, możliwe że jestem jednym z takich "spacerowiczów" - jedna wędka, brak siatki czy wiaderka. W razie spotkania - proszę o wyrozumiałość ;)
"Sami widzicie, że na "służby" nie zawsze możemy liczyć ( wcale nie dlatego, że Im się nie chce czy nic nie robią - PO PROSTU NIE MOGĄ BYĆ WSZĘDZIE)"
Nawet jak się te służby powiadomi i powiedzą, że będą to nie ma co na nich liczyć...
witam tutaj piszecie same kłamstwa dobrze że zarybiają kanał krótki bo na Noteci wszystkie ryby by pouciekały i by nie było a jesienią 2012 zarybiono kanał Bydgoski krótki:
linem,karpiem,karasiem,jaź i płociami.Wracając do pana Kęsika dobrze że on rządzi tym kołem a nie ktoś inny cieszcie się panowie cieszcie się
Ryby skrzydeł nie mają (a bynajmniej te żyjące w naszych wodach) więc nigdzie nie uciekną...
chodzi o to, aby zarybiać w różnych miejscach a nie tylko i wyłącznie odkąd pamiętam tylko krótki kanał...
ostatnio dowiedziałem się że zarybili notec przy śluzie na łaienkach jaźiem i szczupakiem wpuścili około 2 tony ryb
I dobrze. Byleby tylko "pistoletów" zbyt szybko mięsiarze nie wyłowili...
ostatnio dowiedziałem się że zarybili notec przy śluzie na łaienkach jaźiem i szczupakiem wpuścili około 2 tony ryb
Z tymi tonami przesadziłeś. Byłeś na zebraniu sprawozdawczym? Słyszałeś ile wpuścili?
Jestem często u pana kesika i on mi mówił że wpuscili 2 tony