Reklama
  • Forum wedkuje.pl2011-01-23 22:20:56

    Mam pytanie które wynika z czystej ciekawości :) Dlaczego jest tak ,że w rzekach na odcinkach górskich jest dozwolona tylko mucha? ma to związek z występowaniem pstrąga czy ja? wiem ,że spinning też jest dopuszczany ale jeśli już jest " niedaleko źródeł " to przeważa mucha

  • Amitaf 2011-01-24 07:07:07

    Przede wszystkim to presja wędkarska na łowisko. Jak znam życie, to Pstrąg na robaka czy inną żywą przynętę wyłapany byłby w ciągu sezonu. Następnie samo rozmnażanie. Nawet z zarybiania sztucznego przeżywa go kilka procent do wym. ochronnego. Jednym słowem głównie chodzi o ochronę gatunku. Im więcej utrudnień w połowach, tym więcej ocalałych ryb. Nie wyobrażam sobie na rzekach, rzeczkach i ciurkach o takim charakterze rzyszy tzw. "robaczkarzy" w każdym wieku. Poza tym spinning, a tym bardziej mucha to nie jest tana metoda połowu. Przyjemności z niej wynikające to już odrębny temat. 

  • pawelz 2011-01-24 09:35:42

    Nie we wszystkich gorskich rzekach obowiazuje tylko mucha.
    A tam gdzie tak jest moze by7c kilka czynnikow.
    1) W plytkich niewielkich strumieniach gorskich przewazaja male rybki. Wyobrazasz sobie pstrazka 20 cm zapietego na woblera na 2 kowice ?. Marne szanse na przezycie. Oczywiscie wszedzie mozna taka rybke zapiac w ten sposob. Ale tam gdzie szanse zdecydowanie sa duze, powinno sie takie mozliwosci eliminowac.
    2) Wod dla spinningistow jest pewnie ze 100 razy wiecej jak dla muszkarzy w Polsce.
    Na kazdej wodze da sie skutecznie lowic na spinning. Na muche musi byc spelniony szereg czynnikow. Co skutecznie ogranicza liczbe tych rzek. Dlatego wody nadajace sie pod muche choc w czesci udostepniane sa tylko dla muszkarzy. Od taki uklon w ich strone. Jesli wpuszczono by na nie spinningistow, dla muszkarzy juz naprawde niewiele by zostalo.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-24 10:05:11

    Dzieki za odpowiedz  :) Teraz juz kumam :)

  • Reklama
  • ryukon1975 2011-01-24 15:02:36

    Wypowiedź kol.Amitaf trochę zalatuje kabaretem-im więcej utrudnień w połowach tym więcej ocalałych ryb.Z tych słów wynika że idąc z postępem za jakiś czas zamiast wędek w sklepach wędkarskich będzie można kupić opakowanie kamieni i rzucać w ryby będziemy.Po co więc te grafity,żyłki cieńsze od włosa i inne wynalazki?Brakuje mi tu sensu w tej wypowiedzi.Skoro spinning jest tak trudny to dlaczego mnóstwo ludzi łowi klenie i jazie na wodach nizinnych na sztuczne przynęty,przecież można na inne przynęty,czyżby oni nie chcieli złowić ryby?

  • witiakwicol1 2011-01-24 20:11:40

    Piszę nie ze złości kolego hefeed8 ale spróbuj wędkarstwa muchowego a docenisz piękno tego sportu i zadowolenie gdy złowisz i wypuścisz pstrąga by później znowu na niego polować.Pozdrawiam.

  • ryukon1975 2011-01-24 20:45:02

    Nie wiem co ma wędkarstwo muchowe do mojej wypowiedzi?Napisałem tylko że wypowiedź kolegi wyżej o utrudnieniach w połowie ryb jest dla mnie bezsensowna.Każdy łowi jak uważa ale niech nikt mi nie mówi że łowi na spinning czy muchę bo to utrudnienie.Czy wędkarska część ludzkości osiągnęła taką perfekcję że postanowiła utrudniać sobie łowienie ryb?Nie sądzę.Łowię na spinning i nie uważam że jest to jakieś znęcanie się nad sobą czy rodzaj pokuty,jak i w innych metodach raz się złowi raz nie.Nie pisałem też że jestem przeciwnikiem takiej czy innej metody,ludzie w moim wieku są jeszcze otwarci na nowości i na innych,w przeciwieństwie do starszych którzy u mnie łowią tak jak łowili 40 lat temu-150 g ołowiu i dżdżownica na haku.



Reklama
Reklama