witam 22.05.2010 byłem na stawie "pod wierzbą" w bogatyni (więcej o tym stawie: http://www.wedkuje.pl/lowisko,stawy-doltex-i-pod-wierzba,16539)
może oprócz linku sam krótko opiszę staw ma on ok. 1,5m głębokości jest bardzo mały więc nikt tam (pomimo tego, że są tam naprawdę duże karpie) nie idzie z gruntówką - wszyscy łowią na ciężki zestaw spławikowy. są tam w dwóch miejscach wystające z wody gałęzie (jest to "cmentarzysko spławików") oraz jedna mała wysepka
kiedy tam byłem łowiłem przy końcu stawu (koło wystających gałęzi) i próbowałem wszystkiego kukurydzy makaronu ciasta czerwonych robaków i nic nie chciało brać zmieniałem grunt zmieniłem nawet cały zestaw i wróciłem do domu bez żadnego nawet najmniejszego brania co na tych stawach zdarza sie bardzo rzadko. niedaleko mnie (na środku stawu, koło wysepki łowiło dwóch chłopaków i też nie widziałem żeby coś złowili, a przy końcu stawu (drugie miejsce z wystającymi gałęźami) złowił 6 karpi i to wcale nie małych (na kukurydzę)
ja mam zamiar wrócić tam za tydzień może ktoś mi coś poradzi???
Witam serdecznie!Ja z wlasnych doswiadczen zaobserwowalem ze karpie lubia kilka miejsc gdzie najczesciej maja co do jedzenia i omijaja inne przynety i miejsca gdzie wdkarz mysli ze jest bardzo atrakcyjne miejsce a okazuje sie ze miejsce jest puste.Moja rada-kup granulat zanetowy o wybranym smaku np.Waniliowy troche zanety karpiowej ze spora iloscia kukurydzy i zanecaj co 15-20 min malymi kulkami a na haczyk zakladaj dwie kukurydze i powinno sie cos ruszyc.POZDRAWWIAM
znam te łowisko mam tam treningi ten staw jest przenęcony a gruntówką nikt nie łowi bo w regulaminie stawu jest ze mozna łowic tylko na spławik tam co weekend jest wrzucane dziesiatki kilogramow zanety
witam 22.05.2010 byłem na stawie "pod wierzbą" w bogatyni (więcej o tym stawie: http://www.wedkuje.pl/lowisko,stawy-doltex-i-pod-wierzba,16539)
może oprócz linku sam krótko opiszę staw ma on ok. 1,5m głębokości jest bardzo mały więc nikt tam (pomimo tego, że są tam naprawdę duże karpie) nie idzie z gruntówką - wszyscy łowią na ciężki zestaw spławikowy. są tam w dwóch miejscach wystające z wody gałęzie (jest to "cmentarzysko spławików") oraz jedna mała wysepka
kiedy tam byłem łowiłem przy końcu stawu (koło wystających gałęzi) i próbowałem wszystkiego kukurydzy makaronu ciasta czerwonych robaków i nic nie chciało brać zmieniałem grunt zmieniłem nawet cały zestaw i wróciłem do domu bez żadnego nawet najmniejszego brania co na tych stawach zdarza sie bardzo rzadko. niedaleko mnie (na środku stawu, koło wysepki łowiło dwóch chłopaków i też nie widziałem żeby coś złowili,
a przy końcu stawu (drugie miejsce z wystającymi gałęźami) złowił 6 karpi i to wcale nie małych (na kukurydzę)
ja mam zamiar wrócić tam za tydzień może ktoś mi coś poradzi???
przepraszam nie dopisałem jednej rzeczy tych 6 karpi złowił taki jeden chłopak
Witam serdecznie!Ja z wlasnych doswiadczen zaobserwowalem ze karpie lubia kilka miejsc gdzie najczesciej maja co do jedzenia i omijaja inne przynety i miejsca gdzie wdkarz mysli ze jest bardzo atrakcyjne miejsce a okazuje sie ze miejsce jest puste.Moja rada-kup granulat zanetowy o wybranym smaku np.Waniliowy troche zanety karpiowej ze spora iloscia kukurydzy i zanecaj co 15-20 min malymi kulkami a na haczyk zakladaj dwie kukurydze i powinno sie cos ruszyc.POZDRAWWIAM
Tak jest trzeba trochę ponęcić Czasami nawet trzeba to robić przez tydzień 15 minut przed wędkowaniem da raczej mizerne wyniki lub nie da nic
witaj kolego. karp jak wszystkie ryby tego podgtunku ma kilka zerowisk. spedza w nich kilka dni i plynie do nastepnego. warto to obserwowac.
znam te łowisko
mam tam treningi
ten staw jest przenęcony a gruntówką nikt nie łowi bo w regulaminie stawu jest ze mozna łowic tylko na spławik
tam co weekend jest wrzucane dziesiatki kilogramow zanety
Nęcenie to jedno a co do dużego karpia to ma swoje miejscówy i jak usuniemy jakieś trzciny to tak ostrożna rybka potrafi się z tamtąd wyprowadzić.