Nie daleko mojego domu jest ładne jeziorko. Myślę, że ma koło 50ha powierzchni. Chodziliśmy z kumplami tam łowić cały rok, w wakacja roiło się od ryb a teraz tak od końca października, jak się tylko zrobiło zimniej, ryby przestały brać. Są tam płotki, wzdręgi, leszcze, ukleje, okonie, szczupaków podobno też było trochę ale nic się nie interesuje naszymi przynętami. :/
Pytanie mam do takie jak w temacie posta. Może Wy mi coś poradzicie i powiecie dlaczego ryby nie chcą brać?
Zauważyłem, że jak wchodzę na pomost to trzcina bardzo się rusza tak jakby w niej ryby siedziały. Czym może to być spowodowane?
Dzięki za odpowiedzi.
PS. Byłem dziś na 3 godziny i kolega miał jedno branie. :P
Zanętę stosuje kupioną na płoć, albo lin bo liny też tam występują. Haczyk 6-10. Żyłka do 6kg.
Haczyk 14-18. Zyłka 0.16-0.20
Jest jeszcze taka sprawa. Jezioro to jest dzierżawione i ostatnio widziałem jak dzierżawca łowił siecią. Możliwe jest to że wszystkie ryby wyłowił? :/ Wszystkich nie wyłowił, bo to duży zbiornik, ale mógł trochę przetrzebić.
O tej porze roku biała ryba nie żeruje już tak intensywnie jak w cieplejszych dniach.
o tej porze roku proponuję mniejsze ilości zanęt spożywczych. Może spróbować nęcić ochotką zanętową zmieszaną z ziemią. Na zestaw spławikowy żyłeczkę też proponuję cieńszą,może tak 0,16 i na przypon 0,10. No i te haczyki też mniejsze.
o tej porze roku proponuję mniejsze ilości zanęt spożywczych. Może spróbować nęcić ochotką zanętową zmieszaną z ziemią. Na zestaw spławikowy żyłeczkę też proponuję cieńszą,może tak 0,16 i na przypon 0,10. No i te haczyki też mniejsze.
A po czym można poznać, że szczupły żeruje? Albo jest w jeziorze? Kupiłem sobie kopytka i chciałbym zrobić z nich dobry użytek, a nie tylko w trzcinie zostawiać.
Jesienią: glina, dżokers, mało zanęty, i ochotka na hak. O sposobie w jaki to wszystko połączyć nie będę tutaj pisał bo to nie miejsce na takie wywody. POZDRAWIAM
Jesienią: glina, dżokers, mało zanęty, i ochotka na hak. O sposobie w jaki to wszystko połączyć nie będę tutaj pisał bo to nie miejsce na takie wywody. POZDRAWIAM
Tutaj kolega napisał Ci wszystko i na temat. Do tego ja dodam ,że koniecznie musisz zmienić miejsce łowienia,bo ryba idzie na głębszą wodę i nie szukaj jej tam gdzie w lato.Po drugie spłąwik 1,5 o tej porze roku jest za duży.Jeden gram to już maksimum,bo brania sa bardzo delikatne ,do tego przypon z żyłki 0,10-0,12 ,a haczyk malutki najlepiej czerwony do ochotki i ona na haku--lub pinka. Pamiętaj o tym bo to bardzo ważne ,a brania są i to bardzo dobre.
Jesienią: glina, dżokers, mało zanęty, i ochotka na hak. O sposobie w jaki to wszystko połączyć nie będę tutaj pisał bo to nie miejsce na takie wywody. POZDRAWIAM
Tutaj kolega napisał Ci wszystko i na temat. Do tego ja dodam ,że koniecznie musisz zmienić miejsce łowienia,bo ryba idzie na głębszą wodę i nie szukaj jej tam gdzie w lato.Po drugie spłąwik 1,5 o tej porze roku jest za duży.Jeden gram to już maksimum,bo brania sa bardzo delikatne ,do tego przypon z żyłki 0,10-0,12 ,a haczyk malutki najlepiej czerwony do ochotki i ona na haku--lub pinka. Pamiętaj o tym bo to bardzo ważne ,a brania są i to bardzo dobre.
Dzięki za bardzo dobre wskazówki. :) W nast. sobotę spróbuje je wykorzystać i zobaczymy co będzie z tego. :)
A co do spławika to chyba będzie mi ciężko dorzucić do tych głębszych wód takim lekkim spławikiem, czy się mylę?
Nie wiem gdzie tam u Ciebie sa głębsze wody.Możesz nawet z powodzeniem łapać 10 metrów od siebie,ja bynajmniej łapie blisko brzegu.
Jeden z kolegów napisał, że ryba poszła na głębszą wodę a u mnie głęboka woda jest na samym środku. Spławikiem 5g nie dorzucałem tam, więc logicznie spławik 1g bliżej poleci. Chociaż nie zawsze co logiczne to prawdziwe. :)
Nie daleko mojego domu jest ładne jeziorko. Myślę, że ma koło 50ha powierzchni. Chodziliśmy z kumplami tam łowić cały rok, w wakacja roiło się od ryb a teraz tak od końca października, jak się tylko zrobiło zimniej, ryby przestały brać. Są tam płotki, wzdręgi, leszcze, ukleje, okonie, szczupaków podobno też było trochę ale nic się nie interesuje naszymi przynętami. :/
Pytanie mam do takie jak w temacie posta. Może Wy mi coś poradzicie i powiecie dlaczego ryby nie chcą brać?
Zauważyłem, że jak wchodzę na pomost to trzcina bardzo się rusza tak jakby w niej ryby siedziały. Czym może to być spowodowane?
Dzięki za odpowiedzi.
PS. Byłem dziś na 3 godziny i kolega miał jedno branie. :P
jeżeli chodzi o drapiezniki szczególnie te duze to jesień jest najlepsza porą na nie. ja jesienia łapię najwieksze okazy. zmień przynenty na woblery i pracuj wolniej.
Ryby biorą przez cały rok.Tylko trzeba wiedzieć jak,gdzie kiedy i na co. Julian- 35 lat moczenia kija
Kolega ma problem,bo jemu nie biorą. To myślę że lepiej coś podpowiedzieć, czyli napisać jak,gdzie,kiedy i na co. Bo tego typu wpis na pewno nie pomoże...
Ryba ma organizm zmiennocieplny.W związku z tym wraz z spadkiem temperatury wody, spada temperatura jej ciała.Spowolnione zostają przez to procesy życiowe i zapotrzebowanie na pokarm (szczególnie u gatunków ciepłolubnych). Dochodzi do tego zmiana stanowisk z letnich gdy ryba szukała chłodu, na zimowe gdy ryba szuka spokoju i ciepła by przetrwać w jak najlepszych warunkach zimna porę roku. Nie można oczywiście wszystkiego ujednolicić bo niektórym gatunkom zimno aż tak nie przeszkadza (sandacz) a inne go wręcz lubią (miętus). Dochodzą do tego jeszcze warunki i typ łowiska.
Nieźle to skomplikowałem :) aż się sam z siebie śmieję.:)))
Ryba ma organizm zmiennocieplny.W związku z tym wraz z spadkiem temperatury wody, spada temperatura jej ciała.Spowolnione zostają przez to procesy życiowe i zapotrzebowanie na pokarm (szczególnie u gatunków ciepłolubnych). Dochodzi do tego zmiana stanowisk z letnich gdy ryba szukała chłodu, na zimowe gdy ryba szuka spokoju i ciepła by przetrwać w jak najlepszych warunkach zimna porę roku. Nie można oczywiście wszystkiego ujednolicić bo niektórym gatunkom zimno aż tak nie przeszkadza (sandacz) a inne go wręcz lubią (miętus). Dochodzą do tego jeszcze warunki i typ łowiska.
Nieźle to skomplikowałem :) aż się sam z siebie śmieję.:)))
A mam takie pytanie.
Czy łowił ktoś z Was z pontonu? Na łódkę mnie nie stać a ponton z kolegą na pół chcemy kupić. Dobry to pomysł czy nie bardzo?
Ryba ma organizm zmiennocieplny.W związku z tym wraz z spadkiem temperatury wody, spada temperatura jej ciała.Spowolnione zostają przez to procesy życiowe i zapotrzebowanie na pokarm (szczególnie u gatunków ciepłolubnych). Dochodzi do tego zmiana stanowisk z letnich gdy ryba szukała chłodu, na zimowe gdy ryba szuka spokoju i ciepła by przetrwać w jak najlepszych warunkach zimna porę roku. Nie można oczywiście wszystkiego ujednolicić bo niektórym gatunkom zimno aż tak nie przeszkadza (sandacz) a inne go wręcz lubią (miętus). Dochodzą do tego jeszcze warunki i typ łowiska.
Nieźle to skomplikowałem :) aż się sam z siebie śmieję.:)))
A mam takie pytanie.
Czy łowił ktoś z Was z pontonu? Na łódkę mnie nie stać a ponton z kolegą na pół chcemy kupić. Dobry to pomysł czy nie bardzo?
Jeśli łowisko nie jest ogromniaste lub będziecie trzymać się bliżej brzegu na ogromnym jeziorze to można z cała pewnością łowić z pontonu. Tylko przy zakupie zwróćcie uwagę by był na tyle duży żeby można w miarę swobodnie łowić w dwóch. I liczcie się z tym że ponton nigdy nie zastąpi łodzi i nadaje się tylko do niektórych metod.Przykładowo nie staniecie w dwóch w pontonie by spinningować.
Ryba ma organizm zmiennocieplny.W związku z tym wraz z spadkiem temperatury wody, spada temperatura jej ciała.Spowolnione zostają przez to procesy życiowe i zapotrzebowanie na pokarm (szczególnie u gatunków ciepłolubnych). Dochodzi do tego zmiana stanowisk z letnich gdy ryba szukała chłodu, na zimowe gdy ryba szuka spokoju i ciepła by przetrwać w jak najlepszych warunkach zimna porę roku. Nie można oczywiście wszystkiego ujednolicić bo niektórym gatunkom zimno aż tak nie przeszkadza (sandacz) a inne go wręcz lubią (miętus). Dochodzą do tego jeszcze warunki i typ łowiska.
Nieźle to skomplikowałem :) aż się sam z siebie śmieję.:)))
A mam takie pytanie.
Czy łowił ktoś z Was z pontonu? Na łódkę mnie nie stać a ponton z kolegą na pół chcemy kupić. Dobry to pomysł czy nie bardzo?
Jeśli łowisko nie jest ogromniaste lub będziecie trzymać się bliżej brzegu na ogromnym jeziorze to można z cała pewnością łowić z pontonu. Tylko przy zakupie zwróćcie uwagę by był na tyle duży żeby można w miarę swobodnie łowić w dwóch. I liczcie się z tym że ponton nigdy nie zastąpi łodzi i nadaje się tylko do niektórych metod.Przykładowo nie staniecie w dwóch w pontonie by spinningować.
Jezioro u mnie ma z 50-70m szerokości i 2km długości, także ponton by się sprawdził. :) Dzięki za podpowiedź. :)
ok.trochę namieszałeś. Ja proponuję jak z brzegu to bat 6-7 m. zyłka główna 0.12 spławik 1.0-1.5 gr. przypon 0.10 haczyk 13-14 delikatnie tak ale oto chodzi brania będą napewno z łodzi tak samo tylko wędka krótsza. Jeżeli mowa o pomost to powinna być cisza i spokój [jak jest to sam wiesz najlepiej] a jeśli chodzi o ponton to proponuję najpierw zorientuj sie czy bedzie można zarejestrować do połowu ryb pozdrawiam powodzenia
Witam!
Nie daleko mojego domu jest ładne jeziorko. Myślę, że ma koło 50ha powierzchni.
Chodziliśmy z kumplami tam łowić cały rok, w wakacja roiło się od ryb a teraz tak od końca października, jak się tylko zrobiło zimniej, ryby przestały brać. Są tam płotki, wzdręgi, leszcze, ukleje, okonie, szczupaków podobno też było trochę ale nic się nie interesuje naszymi przynętami. :/
Pytanie mam do takie jak w temacie posta. Może Wy mi coś poradzicie i powiecie dlaczego ryby nie chcą brać?
Zauważyłem, że jak wchodzę na pomost to trzcina bardzo się rusza tak jakby w niej ryby siedziały. Czym może to być spowodowane?
Dzięki za odpowiedzi.
PS. Byłem dziś na 3 godziny i kolega miał jedno branie. :P
Może trzeba zmienić przynętę,i zanętę, a i może zestaw na delikatniejszy (żyłka,haczyk,itp.)
Zanętę stosuje kupioną na płoć, albo lin bo liny też tam występują.
Haczyk 6-10. Żyłka do 6kg.
Jest jeszcze taka sprawa.
Jezioro to jest dzierżawione i ostatnio widziałem jak dzierżawca łowił siecią.
Możliwe jest to że wszystkie ryby wyłowił? :/
A przynęta to: biały robak, kukurydza z puszki, czerwony robak wykopany z ziemi obok jeziora. :)
Zanętę stosuje kupioną na płoć, albo lin bo liny też tam występują.
Haczyk 6-10. Żyłka do 6kg.
Haczyk 14-18. Zyłka 0.16-0.20
Jest jeszcze taka sprawa.
Jezioro to jest dzierżawione i ostatnio widziałem jak dzierżawca łowił siecią.
Możliwe jest to że wszystkie ryby wyłowił? :/
Wszystkich nie wyłowił, bo to duży zbiornik, ale mógł trochę przetrzebić.
O tej porze roku biała ryba nie żeruje już tak intensywnie jak w cieplejszych dniach.
trzeba kombinować zmieniać grunt miejsce przynęte pory dnia aż w końcu trafisz
o tej porze roku proponuję mniejsze ilości zanęt spożywczych. Może spróbować nęcić ochotką zanętową zmieszaną z ziemią. Na zestaw spławikowy żyłeczkę też proponuję cieńszą,może tak 0,16 i na przypon 0,10. No i te haczyki też mniejsze.
Aż tak mały haczyk? mi w sklepie doradził 10 na płoć i wzdręgę.
Wiem, że mniej żerują, ale nie myślałem, że aż tak bardzo.
o tej porze roku proponuję mniejsze ilości zanęt spożywczych. Może spróbować nęcić ochotką zanętową zmieszaną z ziemią. Na zestaw spławikowy żyłeczkę też proponuję cieńszą,może tak 0,16 i na przypon 0,10. No i te haczyki też mniejsze.
Co to jest ta ochotka zanętowa?
Robaczki, które dodaje się do zanęty.
I załóż jeszcze spławik delikatny, ok. 1,5g.
Aha. Dzięki za info. :)
A po czym można poznać, że szczupły żeruje? Albo jest w jeziorze?
Kupiłem sobie kopytka i chciałbym zrobić z nich dobry użytek, a nie tylko w trzcinie zostawiać.
Robaczki, które dodaje się do zanęty.
ochotka zmieszana z zanętą spożywczą padnie
Robaczki, które dodaje się do zanęty.
ochotka zmieszana z zanętą spożywczą padnie
Dodaję tuż przed wrzuceniem zanęty do wody, albo z ziemią.
Ps. W profilu napisałeś że jesteś młodym rybakiem. Lepiej może będzie jak napiszesz młodym wędkarzem :)
Robaczki, które dodaje się do zanęty.
ochotka zmieszana z zanętą spożywczą padnie
Dodaję tuż przed wrzuceniem zanęty do wody, albo z ziemią.
Na hak wtedy też dać np te białe robaki?
Ps. W profilu napisałeś że jesteś młodym rybakiem. Lepiej może będzie jak napiszesz młodym wędkarzem :)
Poprawione. :)
Mozesz załozyc jednego białego, barwionego, albo ochotke dużą, do zakładania na hak.
Robaczki, które dodaje się do zanęty.
ochotka zmieszana z zanętą spożywczą padnie
Dodaję tuż przed wrzuceniem zanęty do wody, albo z ziemią.
Na hak wtedy też dać np te białe robaki?
Na hak możesz dać większą odmianę ochotki,taką na haczykową , może być czerwony robaczek,pinka
Robaczki, które dodaje się do zanęty.
ochotka zmieszana z zanętą spożywczą padnie
Dodaję tuż przed wrzuceniem zanęty do wody, albo z ziemią.
Na hak wtedy też dać np te białe robaki?
Na hak możesz dać większą odmianę ochotki, "taką haczykową" , może być czerwony robaczek,pinka
Tylko do ochotki zapomnij o haczyku nr 10 . Malutkie haczyki, czerwone.
ja tam narzekac nie mogę:D
Tylko do ochotki zapomnij o haczyku nr 10 . Malutkie haczyki, czerwone.
Druciaki.
ja tam narzekac nie mogę:D
a, kolega narzeka to byś coś doradził...
ja tam narzekac nie mogę:D
No właśnie, poradź coś a nie posty nabijasz. ;)
Jesienią: glina, dżokers, mało zanęty, i ochotka na hak. O sposobie w jaki to wszystko połączyć nie będę tutaj pisał bo to nie miejsce na takie wywody. POZDRAWIAM
Jesienią: glina, dżokers, mało zanęty, i ochotka na hak. O sposobie w jaki to wszystko połączyć nie będę tutaj pisał bo to nie miejsce na takie wywody. POZDRAWIAM
Tutaj kolega napisał Ci wszystko i na temat.
Do tego ja dodam ,że koniecznie musisz zmienić miejsce łowienia,bo ryba idzie na głębszą wodę i nie szukaj jej tam gdzie w lato.Po drugie spłąwik 1,5 o tej porze roku jest za duży.Jeden gram to już maksimum,bo brania sa bardzo delikatne ,do tego przypon z żyłki 0,10-0,12 ,a haczyk malutki najlepiej czerwony do ochotki i ona na haku--lub pinka.
Pamiętaj o tym bo to bardzo ważne ,a brania są i to bardzo dobre.
Najlepiej na odpowiedź :,,dlaczego ryby nie biorą na jesien,, odpowie Ci najlepszy wędkarz na portalu Dario35-- ma doświadczenie w tej materii.
ales dowalil smieszne
lowca drobnicy sie odezwal a tak po zatym to nie ublizej
ales dowalil smieszne
Tak jak Twoja reszta postów w innych tematach ,w innym wypadku takie dowcipy mi nie w głowie.
ales dowalil smieszne
Tak jak Twoja reszta postów w innych tematach ,w innym wypadku takie dowcipy mi nie w głowie.
o jakie posty ci chodzi ?bo nie przypominam sobie zebym jakas nieprawde pisal
Ze względu na szacunek ,nie będę za Tobą dalej tego pośmiewiska na ogólnym ciągnął.
Pozdrowienia dla małżonki i pociech.
Jesienią: glina, dżokers, mało zanęty, i ochotka na hak. O sposobie w jaki to wszystko połączyć nie będę tutaj pisał bo to nie miejsce na takie wywody. POZDRAWIAM
Tutaj kolega napisał Ci wszystko i na temat.
Do tego ja dodam ,że koniecznie musisz zmienić miejsce łowienia,bo ryba idzie na głębszą wodę i nie szukaj jej tam gdzie w lato.Po drugie spłąwik 1,5 o tej porze roku jest za duży.Jeden gram to już maksimum,bo brania sa bardzo delikatne ,do tego przypon z żyłki 0,10-0,12 ,a haczyk malutki najlepiej czerwony do ochotki i ona na haku--lub pinka.
Pamiętaj o tym bo to bardzo ważne ,a brania są i to bardzo dobre.
Dzięki za bardzo dobre wskazówki. :)
W nast. sobotę spróbuje je wykorzystać i zobaczymy co będzie z tego. :)
A co do spławika to chyba będzie mi ciężko dorzucić do tych głębszych wód takim lekkim spławikiem, czy się mylę?
Nie wiem gdzie tam u Ciebie sa głębsze wody.Możesz nawet z powodzeniem łapać 10 metrów od siebie,ja bynajmniej łapie blisko brzegu.
Nie wiem gdzie tam u Ciebie sa głębsze wody.Możesz nawet z powodzeniem łapać 10 metrów od siebie,ja bynajmniej łapie blisko brzegu.
Jeden z kolegów napisał, że ryba poszła na głębszą wodę a u mnie głęboka woda jest na samym środku. Spławikiem 5g nie dorzucałem tam, więc logicznie spławik 1g bliżej poleci.
Chociaż nie zawsze co logiczne to prawdziwe. :)
Witam!
Nie daleko mojego domu jest ładne jeziorko. Myślę, że ma koło 50ha powierzchni.
Chodziliśmy z kumplami tam łowić cały rok, w wakacja roiło się od ryb a teraz tak od końca października, jak się tylko zrobiło zimniej, ryby przestały brać. Są tam płotki, wzdręgi, leszcze, ukleje, okonie, szczupaków podobno też było trochę ale nic się nie interesuje naszymi przynętami. :/
Pytanie mam do takie jak w temacie posta. Może Wy mi coś poradzicie i powiecie dlaczego ryby nie chcą brać?
Zauważyłem, że jak wchodzę na pomost to trzcina bardzo się rusza tak jakby w niej ryby siedziały. Czym może to być spowodowane?
Dzięki za odpowiedzi.
PS. Byłem dziś na 3 godziny i kolega miał jedno branie. :P
jeżeli chodzi o drapiezniki szczególnie te duze to jesień jest najlepsza porą na nie. ja jesienia łapię najwieksze okazy. zmień przynenty na woblery i pracuj wolniej.
Ryby biorą przez cały rok.Tylko trzeba wiedzieć jak,gdzie kiedy i na co.
Julian- 35 lat moczenia kija
Ryby biorą przez cały rok.Tylko trzeba wiedzieć jak,gdzie kiedy i na co.
Julian- 35 lat moczenia kija
Kolega ma problem,bo jemu nie biorą.
To myślę że lepiej coś podpowiedzieć, czyli napisać jak,gdzie,kiedy i na co.
Bo tego typu wpis na pewno nie pomoże...
A jak julian ma podpowiedzieć kiedy portale pomylił. 35 lat moczenia kija nie obliguje do udzielania podpowiedzi mniej doświadczonym Kolegom. POZDR
A jak julian ma podpowiedzieć kiedy portale pomylił. 35 lat moczenia kija nie obliguje do udzielania podpowiedzi mniej doświadczonym Kolegom. POZDR
No tak ,kija można moczyć na wiele sposobów .
Ryba ma organizm zmiennocieplny.W związku z tym wraz z spadkiem temperatury wody, spada temperatura jej ciała.Spowolnione zostają przez to procesy życiowe i zapotrzebowanie na pokarm (szczególnie u gatunków ciepłolubnych).
Dochodzi do tego zmiana stanowisk z letnich gdy ryba szukała chłodu, na zimowe gdy ryba szuka spokoju i ciepła by przetrwać w jak najlepszych warunkach zimna porę roku.
Nie można oczywiście wszystkiego ujednolicić bo niektórym gatunkom zimno aż tak nie przeszkadza (sandacz) a inne go wręcz lubią (miętus).
Dochodzą do tego jeszcze warunki i typ łowiska.
Nieźle to skomplikowałem :) aż się sam z siebie śmieję.:)))
Ryba ma organizm zmiennocieplny.W związku z tym wraz z spadkiem temperatury wody, spada temperatura jej ciała.Spowolnione zostają przez to procesy życiowe i zapotrzebowanie na pokarm (szczególnie u gatunków ciepłolubnych).
Dochodzi do tego zmiana stanowisk z letnich gdy ryba szukała chłodu, na zimowe gdy ryba szuka spokoju i ciepła by przetrwać w jak najlepszych warunkach zimna porę roku.
Nie można oczywiście wszystkiego ujednolicić bo niektórym gatunkom zimno aż tak nie przeszkadza (sandacz) a inne go wręcz lubią (miętus).
Dochodzą do tego jeszcze warunki i typ łowiska.
Nieźle to skomplikowałem :) aż się sam z siebie śmieję.:)))
A mam takie pytanie.
Czy łowił ktoś z Was z pontonu? Na łódkę mnie nie stać a ponton z kolegą na pół chcemy kupić.
Dobry to pomysł czy nie bardzo?
Ryba ma organizm zmiennocieplny.W związku z tym wraz z spadkiem temperatury wody, spada temperatura jej ciała.Spowolnione zostają przez to procesy życiowe i zapotrzebowanie na pokarm (szczególnie u gatunków ciepłolubnych).
Dochodzi do tego zmiana stanowisk z letnich gdy ryba szukała chłodu, na zimowe gdy ryba szuka spokoju i ciepła by przetrwać w jak najlepszych warunkach zimna porę roku.
Nie można oczywiście wszystkiego ujednolicić bo niektórym gatunkom zimno aż tak nie przeszkadza (sandacz) a inne go wręcz lubią (miętus).
Dochodzą do tego jeszcze warunki i typ łowiska.
Nieźle to skomplikowałem :) aż się sam z siebie śmieję.:)))
A mam takie pytanie.
Czy łowił ktoś z Was z pontonu? Na łódkę mnie nie stać a ponton z kolegą na pół chcemy kupić.
Dobry to pomysł czy nie bardzo?
Jeśli łowisko nie jest ogromniaste lub będziecie trzymać się bliżej brzegu na ogromnym jeziorze to można z cała pewnością łowić z pontonu.
Tylko przy zakupie zwróćcie uwagę by był na tyle duży żeby można w miarę swobodnie łowić w dwóch.
I liczcie się z tym że ponton nigdy nie zastąpi łodzi i nadaje się tylko do niektórych metod.Przykładowo nie staniecie w dwóch w pontonie by spinningować.
Ryba ma organizm zmiennocieplny.W związku z tym wraz z spadkiem temperatury wody, spada temperatura jej ciała.Spowolnione zostają przez to procesy życiowe i zapotrzebowanie na pokarm (szczególnie u gatunków ciepłolubnych).
Dochodzi do tego zmiana stanowisk z letnich gdy ryba szukała chłodu, na zimowe gdy ryba szuka spokoju i ciepła by przetrwać w jak najlepszych warunkach zimna porę roku.
Nie można oczywiście wszystkiego ujednolicić bo niektórym gatunkom zimno aż tak nie przeszkadza (sandacz) a inne go wręcz lubią (miętus).
Dochodzą do tego jeszcze warunki i typ łowiska.
Nieźle to skomplikowałem :) aż się sam z siebie śmieję.:)))
A mam takie pytanie.
Czy łowił ktoś z Was z pontonu? Na łódkę mnie nie stać a ponton z kolegą na pół chcemy kupić.
Dobry to pomysł czy nie bardzo?
Jeśli łowisko nie jest ogromniaste lub będziecie trzymać się bliżej brzegu na ogromnym jeziorze to można z cała pewnością łowić z pontonu.
Tylko przy zakupie zwróćcie uwagę by był na tyle duży żeby można w miarę swobodnie łowić w dwóch.
I liczcie się z tym że ponton nigdy nie zastąpi łodzi i nadaje się tylko do niektórych metod.Przykładowo nie staniecie w dwóch w pontonie by spinningować.
Jezioro u mnie ma z 50-70m szerokości i 2km długości, także ponton by się sprawdził. :)
Dzięki za podpowiedź. :)
ok.trochę namieszałeś. Ja proponuję jak z brzegu to bat 6-7 m. zyłka główna 0.12 spławik 1.0-1.5 gr. przypon 0.10 haczyk 13-14 delikatnie tak ale oto chodzi brania będą napewno z łodzi tak samo tylko wędka krótsza. Jeżeli mowa o pomost to powinna być cisza i spokój [jak jest to sam wiesz najlepiej] a jeśli chodzi o ponton to proponuję najpierw zorientuj sie czy bedzie można zarejestrować do połowu ryb pozdrawiam powodzenia