Witam Cie serdecznie ;) no przecież nie jest napisane że panownie powyżej... iluś tam lat nie oglądajcie ;P hehe to taka ogólna informacja bardziej skierowana do młodych ludzi.
młodzi chłopcy, którzy urządzają sobie jaja - jak 90% ich rówieśników. Czy kretyni, idioci? Chyba za wcześnie aby to oceniać.
Po co ktoś wrzuca takie linki? Teraz 20 osób napisze: błazny, kretyni, imbecyle, tumani itp. A niemal wszyscy z tych piszących na sumieniu mają podobny występek. I taka moim zdaniem jest prawda.
A ja nie. Za młodu ganiałem z podbierakiem własnej roboty. To były moje kłusownicze zapędy. Oczywiscie nie znałem wówczas rapru ale kiedyś zabawiałem się podobnie. Z tego się wyrasta. Nie jest to potrzebne ani mądre ale jest to ludzkie. Szkoda ryb ale myślę, że są bardziej drastyczne filmiki na you tube.
hahaha - pięknie Thunder! Jest nas dwóch;) W młodości trzeba było się wyszaleć... Szkodliwość czynu zerowa - a ile było frajdy;)
Ale racja - kiedyś się z tego wyrosło...
No to zostawiamy teraz pole do popisu tym "porządnym". Niech nas "pozostawiają bez komentarza" a ja i tak mam to gdzieś, bo to były "prawa dziecięcych lat...".
Kolego, stworzyłeś ten post ewidentnie w jednym celu, żeby pozbierać do jednej kupy takich jak Ty, aby następnie wspólnie móc sobie powyzywać chłopaków - którzy tak naprawdę tylko się wygłupiają. Nie wiem, czy jest to wasz sposób na pozbycie się własnych kompleksów - czy może robicie tak, bo nie stać was na konstruktywne wypowiedzi w innych ciekawszych tematach.
Co do kłótni, to pewnie się jej obawiasz, bo za nic w świecie nie spodziewałeś się, że ktoś może inaczej niż Ty ocenić ten film. Ale takie osoby się znalazły i jeśli będziesz dalej beształ te dzieciaki, to niewątpliwie do kłótni dojdzie.
Panowie..;-)) Spokojnie...nie chodziło mi o to by tych chłopaków od razu pod mur:) owszem reakcja była natychmiastowa i różna!!! ta i ta jest ok...bo tacy byliśmy w młodości ...i tacy nie powinniśmy być teraz,bo nie tylko młodzi się tak zachowują....ilu już dorosłych dokładnie robi tak samo teraz:))
Do kradzieży czereśni z cudzego sadu się przyznacie? Do pitego piwa za szkołą podczas lekcji też? Czyż szabrowane truskawki nie smakowały lepiej od tych co tata z mamą w pocie czoła uprawiali? Playboya też nigdy nie oglądaliście z kumplami w ukryciu? Do tego może się przyznacie bo to nie tyczy się ryb i wędkowania ale większość z was oprócz tego powyżej łowiła ryby nie posiadając karty wędkarskiej i łamała podbieraki w nieudolnych próbach poskromienia chośby słonecznicy czy kiełbia. To są prawa młodości. Jedni wyrastają wcześniej inni później. Ci z filmiku jak widać potrzebuję jeszcze trochę czasu ale wiary w ludzi. Może będą z nich przyzwoici obywatele a Wy już ich deklami, idiotami, baranami, i dużo mniej cenzuralnymi słowami określacie. Życzę obiektywnego podejścia do tej rzeczy.
Uwazam że każdy z Nas już w najmłodszych latach dostał worek pełen grzechów do wykorzystania , jedni korzystali z niego krótko inni do dzisiaj...............
się kradło czereśnie, maliny, playboy"a też się oglądało i na państwowych stawach łowiło... (ale to nie była kradzież, bo to państwowe przecie...) Oj były czasy, były...
Kradłem czereśnie, truskawki też i jabłaka (smakowały rewelacyjnie),paliłem szlugi miedzy lekcjami, marihuanę, kłusowalem (łowiłem na kołomie w malej rzeczce nie mając karty, zabierałem niewymiarowe rybki i nie przestrzegałem RAPR bo go nie znałem), strzelałem z wiatrówki do wróbelków, wybiłem szybę z procy sąsiadowi, zabiłem kurę z łuku babci i wiele wiele innych rzeczy...
Wszystko to robiłem gdzies do 16 roku życia, potem zmądrzałem, mam przynajmniej taka nadzieję:)
Ale chyba bylem normalnym nastolatkiem bo większość moich kumpli ma podobne grzechy na sumieniu.
Co do zachowania przejawia nie smak troszeczkę nawet jakby to zaliczyć do młodzieżowego zabicia czasu. Choć sam też biegałem z małym własnoręcznie wykonanym podbierakiem z kumplami za młodu i z własnoręcznie ukleconą wędką. Biegaliśmy do pobliskiego kanałku, który jeszcze był niezanieczyszczony i poławialiśmy cierniki, i kiełbie o dziwo te ostatnie dorodne. Prócz tego leśne oczka, stawy, i baseny przeciw pożarowe były pierwszymi samodzielnymi wyprawami na ryby. Lecz wtedy byłem No Kill w sumie nie było tez co wziąć do domu:):):)
I nie powiem żebym czasami nie cisną jakąś rybką w kolegę który stał na drugim brzegu zdarzało się::) I piwko się piło i zapaliło, ale było się na tyle kulturalnym by takim zachowaniem się nie chwalić.
Więc miejmy nadzieje, że znajdująca się w tej chwili cytoplazma w czaszce zamieni sie niechybnie w to co powinno się tam znajdować z przejawami użycia go w racjonalny sposób.
JA też nie jestem bez skazy z młodzieńczych lat, ale mi się odmieniło jak powyżej opisałem. Napisze na koniec że nie wszystkim tak się odmienia i w podeszłym wieku mają przejawy cytoplazmozy w głowie, a nawet niektórzy sieczki. Niech im ziemia lekką będzie.
No teraz czytam sensowne i bardziej szczere wypowiedzi. Dzięki Lampe za natychmiastową i trafną reakcję. Kazik za tę kurę babci to Ci się zjebka należy:):):) Ty draniu a fee.
Widzę, że filmik zszedł na bok i trwa zagorzała rozmowa o tym, co się robiło w latach dorastania:)
Nie mam za wiele lat (ur. w 1991 r.), ale lata kłusowania minęły mi 5-6 lat temu:)
Do dziś pamiętam, jak się jeździło do babci i w strumyku (dopływ Kwisy) łowiło się na siateczkę akwariową kiełbie, kozy i strzeble potokowe, a na czerwonego robaka pstrągi potokowe, które były przepyszne:)
Fajnie to ujął. " tak czynił do 16 roku życia" .... , a później ujrzał że są dziewczyny i....
Dokładnie tak było:) Później przekonałem się, że są fajniejsze rzeczy od biegania z łukiem czy procą... No i zaczęły się prawdziwe "szaleństwa", pierwsze imprezy, jazda samochodem, motorem bez prawa jazdy, pierwszy kontakt z policją....:) Wszystko przez kobiety:)
No i kłusownictwo na wielka skalę, siatki 200 metrowe, wnyki, sidła:)
A za kurę babcia trochę pokrzyczała, ale oczywiście dziadek stanął w obronie, w sumie też kiedyś był małolatem i rozumiał sytuacje:)
PS z tym kłusownictwem na wielką skalę to oczywiście żart.
kazik_kz2 ...kurde... Robiłem w dzieciństwie wszystko... ale kury z łuku nie ustrzeliłem :) Teraz muszę ponownie wszystko przemyśleć... moje dzieciństwo było do bani:P
Genialnie poszedł ten temat :) "Wszystko zaczyna się i kończy...przez kobiety"
Tan pan powyżej to jest C&R i nienawidzi mięsiarzy
Ale on nienawidzi mięsiarzy !!! Nie wspomniał nic o sobie a ze po zdjęciu widać kim jest -ze zabiera to też jego sprawa tylko szkoda ze ma dwa oblicza samego siebie -panie Tomku "papieżu" :-)
Nienawidzę obłudy Jesteś NK to bądź w 100% tak samo jak i C&R lecz ja nie przejawiam tychże powyższych a sporo bym nauczyć mógł jak postępować z rybą
Bez przesady. Ja tez staram sie byc NK ale jak juz wiele razy pisalem, zdarza mi sie wziasc kilka rybek w roku do domu. Nie jestem w 100% NK choc gdyby wprowadzono taki nakaz nie mialbym nic przeciwko. W tym roku jeszcze nic nie zabilem ale mam nadzieje jakiegos teczaka z CP przywiezc :). Zona uwielbia ryby to raz do roku jej sie nalezy. Zwlaszcza ze za niego dodatkowo place ;) Uprzedze zaraz ataki na mnie. Jesli ktos nie zna specyfiki tej rzeki to niech lepiej nic nie pisze. Tam wpuszcza sie rybe w piatek po to zeby do poniedzialku 90% wyladowalo na talerzu. Ot taki burdel z trudna do zlowienia ryba na poldzikiej rzece.
Pawełz akurat do Ciebie nia mam nic wiem że masz takie powody a nie inne ale sam nie jesteś w 100% Nk lecz przejawiasz taką rzecz. Lecz na pewno nie napiszesz na blogu o sobie że jesteś NK lub C&R i takie foty wsadzisz. Po za tym ja nie jestem w ogóle NK i C&R lecz wiem jak się mam zachować z rybą której nie zabieram co takie zachowanie dla wyznawców teorii nie powinno mieć miejsca. Meczę rybkę do zdjęcia lecz puszczę to jestem C&R sorry nie przemawia to do mnie.,
....Meczę rybkę do zdjęcia lecz puszczę to jestem C&R sorry nie przemawia to do mnie.,
Tu 100% zgoda. To nie jest C&R. Jesli ktos fotografuje sie z ryba sciaskajac ja ile wlezie, wydlubujac paluchami oczy czy tarzajac po piachu a potem wypuszcza, to wiecej szkodzi tej metodzie niz pomaga. Lepiej juz niech ja zabierze i zje albo odda komus zeby zjadl. Przynajmniej jakis pozytek bedzie.
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,17372 Ten gościu to chyba pi****ny kłusol jest, 4 szczupce na agrafkach + 2 rozbebeszone na trawie a o ile sobie przypominam limit dzienny szczupca jest 3 szt.
http://www.youtube.com/watch?v=tbWsKGyJDEY&feature=related
litości :/
http://www.youtube.com/watch?v=tbWsKGyJDEY&feature=related
litości :/
Witaj Przyjacielu...obejrzałem z ciekawości ten film ,choć nie jestem młodym wędkarzem:))
Pomysłowi chłopcy. Mnie nigdy nie udało się w ten sposób złowić czegokolwiek;)
Witam Cie serdecznie ;) no przecież nie jest napisane że panownie powyżej... iluś tam lat nie oglądajcie ;P hehe to taka ogólna informacja bardziej skierowana do młodych ludzi.
Brak słów to jest Polska kultura podparta piwem lub dopalaczami.
Witam Pawle...:)
...Co byście takim powiedzieli lub zrobili? jak byście nazwali takie zachowanie?
Świat byłby nudny bez idiotów
kretyni
młodzi chłopcy, którzy urządzają sobie jaja - jak 90% ich rówieśników. Czy kretyni, idioci? Chyba za wcześnie aby to oceniać.
Po co ktoś wrzuca takie linki? Teraz 20 osób napisze: błazny, kretyni, imbecyle, tumani itp. A niemal wszyscy z tych piszących na sumieniu mają podobny występek. I taka moim zdaniem jest prawda.
no wybacz Lampe skoro tak sądzisz to muszę Cie bardzo zdzwic ale wychodzi na to że jestem wyjątkiem :/
90%...
A ja nie. Za młodu ganiałem z podbierakiem własnej roboty. To były moje kłusownicze zapędy. Oczywiscie nie znałem wówczas rapru ale kiedyś zabawiałem się podobnie. Z tego się wyrasta. Nie jest to potrzebne ani mądre ale jest to ludzkie. Szkoda ryb ale myślę, że są bardziej drastyczne filmiki na you tube.
pozostawie to bez komentarza bo brak mi słów
Witam Pawle...:)
...Co byście takim powiedzieli lub zrobili? jak byście nazwali takie zachowanie?
Obawiam się, że odpowiednie słowa na to zachowanie nie mogą być tu przytaczane chociażby ze względu na wulgaryzmy.
Jacy tu wszyscy święci?..
Czy nikt z Was w młodości nie robił podobnych rzeczy?
Ja za małolata łowiłem kiełbiki na kubek, wiaderko, na pętelkę - tylko, że my nie kręciliśmy filmów:)
Dokładnie Lampe, młodzi chłopcy którzy urządzają sobie jaja, i prawie każdy z nas podobne rzeczy za małolata robił.
Rzygać mi sie chce jak czytam wpisy typu kretyni idioci...
Proponuję sięgnąć pamięcią trochę wstecz, być może niektórzy byli większymi idiotami.
Pozdrawiam
hahaha - pięknie Thunder! Jest nas dwóch;) W młodości trzeba było się wyszaleć... Szkodliwość czynu zerowa - a ile było frajdy;)
Ale racja - kiedyś się z tego wyrosło...
No to zostawiamy teraz pole do popisu tym "porządnym". Niech nas "pozostawiają bez komentarza" a ja i tak mam to gdzieś, bo to były "prawa dziecięcych lat...".
no to trzech :)
nie zrobiłem tego postu panowie aby powstały jakieś kłutnie jeśli takie coś zaistnieje to zostanie usuniety.
Ale jakie kłutnie? Czy ktoś tu się kłuci?
ale jeśli...
Kolego, stworzyłeś ten post ewidentnie w jednym celu, żeby pozbierać do jednej kupy takich jak Ty, aby następnie wspólnie móc sobie powyzywać chłopaków - którzy tak naprawdę tylko się wygłupiają. Nie wiem, czy jest to wasz sposób na pozbycie się własnych kompleksów - czy może robicie tak, bo nie stać was na konstruktywne wypowiedzi w innych ciekawszych tematach.
Co do kłótni, to pewnie się jej obawiasz, bo za nic w świecie nie spodziewałeś się, że ktoś może inaczej niż Ty ocenić ten film. Ale takie osoby się znalazły i jeśli będziesz dalej beształ te dzieciaki, to niewątpliwie do kłótni dojdzie.
Panowie..;-)) Spokojnie...nie chodziło mi o to by tych chłopaków od razu pod mur:) owszem reakcja była natychmiastowa i różna!!! ta i ta jest ok...bo tacy byliśmy w młodości ...i tacy nie powinniśmy być teraz,bo nie tylko młodzi się tak zachowują....ilu już dorosłych dokładnie robi tak samo teraz:))
Do kradzieży czereśni z cudzego sadu się przyznacie? Do pitego piwa za szkołą podczas lekcji też? Czyż szabrowane truskawki nie smakowały lepiej od tych co tata z mamą w pocie czoła uprawiali? Playboya też nigdy nie oglądaliście z kumplami w ukryciu? Do tego może się przyznacie bo to nie tyczy się ryb i wędkowania ale większość z was oprócz tego powyżej łowiła ryby nie posiadając karty wędkarskiej i łamała podbieraki w nieudolnych próbach poskromienia chośby słonecznicy czy kiełbia. To są prawa młodości. Jedni wyrastają wcześniej inni później. Ci z filmiku jak widać potrzebuję jeszcze trochę czasu ale wiary w ludzi. Może będą z nich przyzwoici obywatele a Wy już ich deklami, idiotami, baranami, i dużo mniej cenzuralnymi słowami określacie. Życzę obiektywnego podejścia do tej rzeczy.
Uwazam że każdy z Nas już w najmłodszych latach dostał worek pełen grzechów do wykorzystania , jedni korzystali z niego krótko inni do dzisiaj...............
się kradło czereśnie, maliny, playboy"a też się oglądało i na państwowych stawach łowiło... (ale to nie była kradzież, bo to państwowe przecie...)
Oj były czasy, były...
Kradłem czereśnie, truskawki też i jabłaka (smakowały rewelacyjnie),paliłem szlugi miedzy lekcjami, marihuanę, kłusowalem (łowiłem na kołomie w malej rzeczce nie mając karty, zabierałem niewymiarowe rybki i nie przestrzegałem RAPR bo go nie znałem), strzelałem z wiatrówki do wróbelków, wybiłem szybę z procy sąsiadowi, zabiłem kurę z łuku babci i wiele wiele innych rzeczy...
Wszystko to robiłem gdzies do 16 roku życia, potem zmądrzałem, mam przynajmniej taka nadzieję:)
Ale chyba bylem normalnym nastolatkiem bo większość moich kumpli ma podobne grzechy na sumieniu.
Pozdrawiam
Kazik, normalnie debil i kretyn z Ciebie,
takie rzeczy...
Oni nie byli No kill
Co do zachowania przejawia nie smak troszeczkę nawet jakby to zaliczyć do młodzieżowego zabicia czasu. Choć sam też biegałem z małym własnoręcznie wykonanym podbierakiem z kumplami za młodu i z własnoręcznie ukleconą wędką. Biegaliśmy do pobliskiego kanałku, który jeszcze był niezanieczyszczony i poławialiśmy cierniki, i kiełbie o dziwo te ostatnie dorodne. Prócz tego leśne oczka, stawy, i baseny przeciw pożarowe były pierwszymi samodzielnymi wyprawami na ryby. Lecz wtedy byłem No Kill w sumie nie było tez co wziąć do domu:):):)
I nie powiem żebym czasami nie cisną jakąś rybką w kolegę który stał na drugim brzegu zdarzało się::) I piwko się piło i zapaliło, ale było się na tyle kulturalnym by takim zachowaniem się nie chwalić.
Więc miejmy nadzieje, że znajdująca się w tej chwili cytoplazma w czaszce zamieni sie niechybnie w to co powinno się tam znajdować z przejawami użycia go w racjonalny sposób.
JA też nie jestem bez skazy z młodzieńczych lat, ale mi się odmieniło jak powyżej opisałem.
Napisze na koniec że nie wszystkim tak się odmienia i w podeszłym wieku mają przejawy cytoplazmozy w głowie, a nawet niektórzy sieczki. Niech im ziemia lekką będzie.
No wiem, takie życie...
Wszystkiego trzeba spróbować w zyciu:)
No teraz czytam sensowne i bardziej szczere wypowiedzi. Dzięki Lampe za natychmiastową i trafną reakcję. Kazik za tę kurę babci to Ci się zjebka należy:):):) Ty draniu a fee.
Tę kurę Kazika przegapiłem. Łotr ustrzelił ją z łuku! To ci się Robin znalazł na portalu.
Fajnie to ujął. " tak czynił do 16 roku życia" .... , a później ujrzał że są dziewczyny i....
"a później ujrzał że są dziewczyny i...."
:)
Dobra Panowie, ja spadam
dobrej nocy życzę.
Fajnie to ujął. " tak czynił do 16 roku życia" .... , a później ujrzał że są dziewczyny i....
Witaj Tomek nareszcie masz swój awatar..............
Mnie jeszcze czeka mały trening. Muszę wytrząść obfitą kolację więc idę se pobiegać:):)
Mnie jeszcze czeka mały trening. Muszę wytrząść obfitą kolację więc idę se pobiegać:):)
Witaj Mirek no bo jakoś tak łyso mi bez avatara było no i nick mógł mulic ludzi że jakiś nie znany.
Thunder po jaką cholerę jadłeś.
No nie wiem:) Ostatnio mi odbija i jem:)
ja nie miałem złych intencji przy zakładaniu tego tematu.
Widzę, że filmik zszedł na bok i trwa zagorzała rozmowa o tym, co się robiło w latach dorastania:)
Nie mam za wiele lat (ur. w 1991 r.), ale lata kłusowania minęły mi 5-6 lat temu:)
Do dziś pamiętam, jak się jeździło do babci i w strumyku (dopływ Kwisy) łowiło się na siateczkę akwariową kiełbie, kozy i strzeble potokowe, a na czerwonego robaka pstrągi potokowe, które były przepyszne:)
Fajnie to ujął. " tak czynił do 16 roku życia" .... , a później ujrzał że są dziewczyny i....
Dokładnie tak było:) Później przekonałem się, że są fajniejsze rzeczy od biegania z łukiem czy procą...
No i zaczęły się prawdziwe "szaleństwa", pierwsze imprezy, jazda samochodem, motorem bez prawa jazdy, pierwszy kontakt z policją....:) Wszystko przez kobiety:)
No i kłusownictwo na wielka skalę, siatki 200 metrowe, wnyki, sidła:)
A za kurę babcia trochę pokrzyczała, ale oczywiście dziadek stanął w obronie, w sumie też kiedyś był małolatem i rozumiał sytuacje:)
PS
z tym kłusownictwem na wielką skalę to oczywiście żart.
Spokojnej nocy
Czterech. Pozdro
kazik_kz2 ...kurde... Robiłem w dzieciństwie wszystko... ale kury z łuku nie ustrzeliłem :) Teraz muszę ponownie wszystko przemyśleć... moje dzieciństwo było do bani:P
Genialnie poszedł ten temat :) "Wszystko zaczyna się i kończy...przez kobiety"
Pięcioro.
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,17372
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,my-fish,104407#
Tan pan powyżej to jest C&R i nienawidzi mięsiarzy
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,my-fish,104407#
Tan pan powyżej to jest C&R i nienawidzi mięsiarzy
Ale on nienawidzi mięsiarzy !!! Nie wspomniał nic o sobie a ze po zdjęciu widać kim jest -ze zabiera to też jego sprawa tylko szkoda ze ma dwa oblicza samego siebie -panie Tomku "papieżu" :-)
Nienawidzę obłudy
Jesteś NK to bądź w 100% tak samo jak i C&R lecz ja nie przejawiam tychże powyższych a sporo bym nauczyć mógł jak postępować z rybą
Nienawidzę obłudy
Jesteś NK to bądź w 100% tak samo jak i C&R lecz ja nie przejawiam tychże powyższych a sporo bym nauczyć mógł jak postępować z rybą
Bez przesady. Ja tez staram sie byc NK ale jak juz wiele razy pisalem, zdarza mi sie wziasc kilka rybek w roku do domu. Nie jestem w 100% NK choc gdyby wprowadzono taki nakaz nie mialbym nic przeciwko. W tym roku jeszcze nic nie zabilem ale mam nadzieje jakiegos teczaka z CP przywiezc :). Zona uwielbia ryby to raz do roku jej sie nalezy. Zwlaszcza ze za niego dodatkowo place ;)
Uprzedze zaraz ataki na mnie. Jesli ktos nie zna specyfiki tej rzeki to niech lepiej nic nie pisze. Tam wpuszcza sie rybe w piatek po to zeby do poniedzialku 90% wyladowalo na talerzu. Ot taki burdel z trudna do zlowienia ryba na poldzikiej rzece.
Pawełz akurat do Ciebie nia mam nic wiem że masz takie powody a nie inne ale sam nie jesteś w 100% Nk lecz przejawiasz taką rzecz.
Lecz na pewno nie napiszesz na blogu o sobie że jesteś NK lub C&R i takie foty wsadzisz.
Po za tym ja nie jestem w ogóle NK i C&R lecz wiem jak się mam zachować z rybą której nie zabieram co takie zachowanie dla wyznawców teorii nie powinno mieć miejsca. Meczę rybkę do zdjęcia lecz puszczę to jestem C&R sorry nie przemawia to do mnie.,
....Meczę rybkę do zdjęcia lecz puszczę to jestem C&R sorry nie przemawia to do mnie.,
Tu 100% zgoda. To nie jest C&R. Jesli ktos fotografuje sie z ryba sciaskajac ja ile wlezie, wydlubujac paluchami oczy czy tarzajac po piachu a potem wypuszcza, to wiecej szkodzi tej metodzie niz pomaga. Lepiej juz niech ja zabierze i zje albo odda komus zeby zjadl. Przynajmniej jakis pozytek bedzie.
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,17372
Ten gościu to chyba pi****ny kłusol jest, 4 szczupce na agrafkach + 2 rozbebeszone na trawie a o ile sobie przypominam limit dzienny szczupca jest 3 szt.